-
Posts
1034 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Nanami
-
My shooting star czyli Yasmina Guapass- Urodzinowy film
Nanami replied to Axusia's topic in Owczarek niemiecki
Zabawa w cenzora jest baaardzo fajna :diabloti: -
Moja to non stop sie kłaczy, ale teraz to juz przegiecie :roll: :diabloti:
-
Fotki naszych psiaków (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
Nanami replied to doddy's topic in Owczarek niemiecki
[IMG]http://img158.imageshack.us/img158/8814/kazamala4fc.jpg[/IMG] [IMG]http://img112.imageshack.us/img112/6318/kazaduza3jl.jpg[/IMG] -
Bedziesz przeciez incognito :evil_lol:
-
Fotki naszych psiaków (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
Nanami replied to doddy's topic in Owczarek niemiecki
Moim zdaniem całkiem sporo sie jeszcze zmieni na jaśniejsze :razz: -
Tak, tak, wpadaj do spodka Ayshe :diabloti:
-
W PKPR skojarzenia obu długości włosa chyba są możliwe, nigdy sie nie zagłębiałam. Jak dla mnie psy na fotce 1 i 2 mają normalna, poprawna szate. No i oba są psami, choć pierwszy jeszcze młody, wiec musza byc poteżniejsze, niż Klarka na zdjeciu trzecim, na dodatek w szacie zimowej. Nijak to porównywać ;)
-
Memla jak cholera, podrzuca, podgryza, przeciągać też by się chciała, ale nie robie tego ze wzgledu na to, ze zadne frisbee nie jest długowieczne a po drugie szkoda mi po prostu psich zębów, zeby sie na plastiko-czymś zdzierały, poza tym na obrzezach powstały małe zadziory - wewnątrz dysku o dziwo niet. A słuzy głównie do łapania, czasem też rollsy po ziemi, choć Kaza woli powalić dysk łapami, a jak sie złą strona odwróci, to zanim podważy pyskiem wbije w ziemie drapiąc je zawziecie.
-
No myśmy kupili ostatnio frisbee JAWZ HyperFlite, jeszcze żyje, to dobry znak :evil_lol:
-
U owczarków niemieckich w hodowlach nawet zdarzaja sie szczeniaki z taka maścia, to pamiątka po przeróżnych psach pasterskich, które krzyżowano w celu jego uzyskania ponad 100 lat temu. Niekoniecznie musi być oznaką dolewki krwi innej rasy bezposrednio przez jednego z rodzica ;) A taka kryze, to często bordery maja, więc moze border? :eviltong:
-
A ja dzisiaj zapoznałam sie z suczydłem, jest z tych drobniejszych ONków, jej agresja wynika z pewnoscia ze strachu, a łapanie ogona to efekt nieumiejetnosci rozładowania w inny sposób swoich emocji... Na spacerze ciągle z nosem przy ziemi, byłby z niej swietny pies tropiący. Niemniej od przyszłego własciciela wymagałaby mnóstwa zaangażowania, więc strasznie trudno bedzie o niej o domek... No, ale trzeba mieć nadzieje. Na mnie z początku groznie poszczekała, ale pare miłych słów, niegrożąca pozycja ciała i dziewczyna z piskiem przyleciała sie przywitać ;)
-
No cóż, poproszono mnie o sprawdzenie domku dla Zgryzika u mnie na miejscu - przegadałysmy aż sie ciemno zrobiło, a wrażenia całkowicie pozytywne, Pani z wielka pasja opowiadała o poprzednich psach, jej rodzina również uwielbia zwierzęta, jest całkowicie świadoma co na siebie bierze, ma zamiar mu domowe jedzonko, nie przeszkadza jej, że ludzie na pewno beda wytykać Zgryzika z powodu jego wady, a gdy kolezanka (z dgm również) zaczęła mówić, że taki uroczy jest i jak można mówić, że jest brzydki, to sama przyznała z uśmiechem, że przez przodozgryz wygląda wstrętnie, ale dzięki temu podbił jej serce ;) Pani ma już uzgodnić resztę z Wami przez telefon, prawdopodobnie jutro zadzwoni, chciałaby Zgryzika jak najszybciej już mieć i już nie może się doczekać.
-
A mi sie rzuciło w oczy brak przeciąganka piłka :evil_lol: Nie wiem, na moja suke to działa o wiele bardziej motywująco, to znaczy staram sie najpierw nagrodzić ją wspólnym przeciąganiem, czasem dam jej wygrać, a dopiero potem ew. wyrzut. A mi sie kłus chłopaka podoba :loveu:
-
Bidulka... :-( Jak już będzie coś wiadomo, to jeżeli jej nie ma na forum ONkowym to ją dodam. Niestety to łapanie ogonka w takich warunkach na pewno bedzie sie pogarszać. I nie krzyczeć jak sie kreci na nia, bo tylko to ją jeszcze bardziej zestresuje i bedzie jeszcze bardziej gonić... Może zabawka odwróci sie jej uwage skutecznie?
-
To ja w miasteczku mieszkam i do lasu mam 500 metrów i tenże lasek ciągnie sie przez cała Jure i takich ekscesów nie mamy :lol: Raz nam tylko zając myknał podczas treningu na boisku szkolnym a suka przez ulica za nim :mad: A tak to w lesie czasem wiewiórki (fajnie sie na nie szczeka spod drzewa), zajączki, sarenki pare kilometrów w głąb juz trzeba zazwyczaj, zagajniczek dzików tez jest, ale nie spotkałam ich (i nie chce). No ale ja musze głęboko w las sie zapędzić by coś spotkać a wy tak pod nosem :evil_lol:
-
A ja doszedłam do wniosku, że każda rasa w pewnym sensie odzwierciedla kraj, z jakiego pochodzi i ludzi go zamieszkujących, dawna kulture. Takie australijskie psy to przecież z antypodów wzgledem nas, daaawno temu Australie traktowano jako więzienie dla skazańców, to raczej nieurodzajny kraj, z kangurami i takimi tam. A z kolei tacy Niemcy - rottki, dobermany, owczarki niemieckie, sznaucery... :evil_lol: A my to mamy podhalany (górale no), gończe i charty - to z pewnoscia do szlacheckim zapędów. Ot takie dywagacje moje :diabloti:
-
Ja miałam okazje pogadać chwile z włascicielami jednego i poobserwowac zachowanie grupy tych psów na wystawie przed ringiem :evil_lol: Bo też kiedys mnie kusiły. Generalnie odniosłam wrazenie, ze to dosyc awanturnicze i strasznie mocne charakterowo psy, lubia dziamgać, pyskować i wyrywać sobie nawzajem kłaczki, gdy cos sie im nie spodoba. No ale w koncu te pastuchy są dosyc specyficzne, maja mocno i duzo podgryzac zaganiane bydło i zazwyczaj skacza takim duzym krówkom na grzbiety, gdy sa stłoczone w wąskim korytarzu z barierek itp.
-
No jest na lodowisku baaardzo zimno, zwłaszcza jak sie dłużej postoi, ale ogólnie w porządku. Lodowisko jest całe wyłożone dywanem czy jakaś wykładzina. Dla wystawców jest ten komfort, ze moga "zająć" sobie ławeczki i psy tam zostawiać jak coś.
-
Jeszcze przynajmniej drugich tyle dla Księciunia [IMG]http://static.dogomania.pl/forum/images/smilies/new_birthday.gif[/IMG]
-
Fotki naszych psiaków (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
Nanami replied to doddy's topic in Owczarek niemiecki
Eee to u nas lepsza zima ;) A wczoraj to slizgawka i błocko :evil: -
Niestety to prawda z tymi nerkami i wątrobą... W koncu to toksyny i silny stan zapalny przez cały miesiąc... :shake: Spotkałam się z suczkami z początkiem ropomacicza w wieku rok z hakiem, ale 8 miesiac...? Straszne. Trzymam baaaardzo mocno ksiukasy! Dla Sabineczki [*] :-(