-
Posts
351 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Arga
-
Tak z ciekawosci ten Manhaatn to konkretne osiedle w Piekarach Śląskich ? Np ; Oś powstańców śląskich ? Pytam z ciekawosci
-
Goldki & Labki offowo :) ich właściciele też mile widzi
Arga replied to Thaned's topic in Golden retriever
Jak jest ciemno to jest strasznie :D ;) No nie żartuje ale jak nie ma prądu to mnie choroba świętego Wita chyta :) -
Cóz argo to labrador a arga golden :) Przy czym widze róznice w płciach :) Jak to jedno dziecko kiedys mi się zapytało: "to jest suka czy suk ?" Wiec idąc tym tokiem myślenia arga to suka argo to suk :) Pozdrawiam :D
-
Przy dobrym wietrze samochodem jade do parku na spacerek z Argą 10 do 15 minu :) Jak nie przesadziłam oczywiście. ;)
-
No cóż diablicą zawsze swiecą się oczy :D A że Arga to diabeł wcielony ... 8)
-
Choć mam goldenice przyjde pooglądać:) W końcu mieszkam bardzoooooooo blisko świerklańca :)
-
Snieg to podstawa- chce zobaczyć więcej piesków udających zające :) Będzie ciekawie :)
-
Moja za wodę da się pociąć :) Ostatnio przechodziłyśmy koło jeziora- ostatnio czyli jak było zimno i padał śnieg 8) Cudem udało mi się ja powstrzymać od wskoczenia do lekko zamarzniętej wody komendą "do mnie" Czasami mysle ze ona ma cos z głową ;) ;)
-
JA już zakończyłam przedszkole i nie uważam zęby był to idiotyzm. Na zajęciach nauczyłam sie więcej niz Arga i to przydało mi się żeby nauczyć ją wszystkiego co teraz umie. Skorygowano moje błędy, pokazano jak co powinno wyglądać. Arga nauczyła sie koncentrować na mnie nawet w obecności 4 innych psiaków. Jestem bardzo zadowolona- a za 3 miesiące jak mała będzie miała 8 miesięcy idziemy na PT. Wiem że przedszkole było dobrą podstawą i dobrym przygotowaniem do takieog kursu.
-
Troche zdjęć z przedszkola :) Chronie pozoranta przed Argą :) Leże sobie Z owczarkiem :) w sniegu Precz Słucham
-
A moja mała z łakomczucha od tygodnia bawi się w niejadka :( Dzisiaj mi zwymiotowała i natarło ja na kupke tak bardzo że nie wiedziałam czy uda nam sie dotrzeć na dwór :( Zwymiotowała jakimś kawałkiem taśmy klejącej- odkurzacz głupi z niej jest- musiała w pracy spaść a ona ja zjadła :( O 15 do weta idziemy bo się martwie :( Sory że tak poza tematem ale nie wiem gdzie to napisać :(
-
Amika w sumie :D:D:D:D Ale co do zachowania które opisujecie to tak jakbym moją zbujnicę widziała :D
-
Wet doradzi - ja maiłam psa juz op kwarantanie :)
-
MOja Arga je jeszcze 3 razy dziennie 7, 14, 20 a przynajmiej staramy sie zeby tak było :) Więc stacerek główny jest o 15.30- jak przychodze z pracy conajmiej do 17 - bo ona ma 5 miesiecy więc jej nie forsuje :) Więc u mnie je przed spacerkiem głównym :) A pierwszy spacer jest około 6.30 :)
-
Jutro wstawie zdjęcia Argi z przedszkola jak udaje ze mnie słucha :)
-
Pozdrawiam :) A oto zbój z którym przyszło mi żyć - Arga:)
-
Widzisz ja widocznie źle dopasowałąm sposób- i nie kryje tego. JEśli chodzi o pieniądze to przeżyje bo moja arga to i tak studnia bez dna ;) ;) ;) A czas- cóż ucze się na błędach jeszcze duzo czasu zmarnuje :) Tak wszystko zostało mi dokładnie pokazane- lekki sygnał dla psa- lekkie szrpnięcie za smycz z momentalnym popuszczeniam tak zę psiak tylko poczuł że coś od niego chce poprzez sekundowy zacisk łańcuszka na szyji. Skutkowało ale co poradzę- na krótką metę :D NIe nie pytałam się juz o łańcuszek bo Arga była na nim około 1,5 tygodnia i już z niego zrezygnowałam. Psina zaczeła ciągnąć z ja jej ucze ( szoda że tylko ja) żę ma tego nie robić i zaczynamy chodzic przy nodze. Postępy sa a ja jestem zadowolona napewno bardziej niz z łańcuszka :D
-
Mój psiur aktualnie nie chodzi na łańcuszku i już został prawie oduczony ciągnięcia- w sumie juz jest uczony chodzenia przy nodze więc zwykła obróżka wystarczy :) Ja powiem tak- mi tak pokazano i tak robiłam nigdy wcześniej zaden z moich psiurów nie potrzebował takich wspomagaczy:) Więc dośwoadczenie z łańcuszkiem miałam zerowe. Teraz wiem nieco więcej i nigdy już łańcuszk anie założe ani mi ani Ardze to do szczęścia potrzebne nie jest.
-
Czy źle czy nie pokazywał mi to szkoleniowiec z gostaru na moim własnym psie. Ale mniejsza z tym. Nie wiem czy dobrze to robiłam ale bazowało to na kontakcie z psem- czyli lekkie pociągnięcie tak zeby pies miał kontak ze mną. Czyli np : idzie wielki nieznany mi psiur a moja Arga staje i czeka- wtedy lekko pociągałam za łąńcuszek tak zeby wiedziała że ja chce iść dalej ( pociągam- czyli lekkie szarpnięcie i momentalne rozluźnienie łańcuszka) Tak mi to pokazywano. MOże robiłam błędy- wiem jedno- łańcuszek leży w szufladzie
-
A ja siedze w pracy :( Za godzine wyjde na 10 minut z Argą- bo jest ze mna w pracy :D O 15 kończe prace a o 15.30 już jestem na dworze z diablicą :) Może dzisiaj uda nam się spotkać znajomego flacika :D
-
Arga najbardziej lubi jesć to co nie powinna :) Ostatnio znowu wybrzydza z suchą karmą :evil: Szkoda gadać ;) A argo co miałeś na myśli pisząc ze reguła jest zabawa po jedzeniu ? Ja diablicy prawie nie pozwalam sie ruszać przynajmiej przez godzinke po jedzeniu :D A napewno się z nią nie bawie. godzine- półtorej po jedzeniu lecimy na spacerek bardzo bardzo długi ;)
-
Łańcuszek ? Prosze cie odpuść sobie łańcuszek. Ja po dowiedzeniu się jak się go używa postanowiłam wykożystać go do korygowania chodzenia na smyczy. Oczywiscie psiak chodził pięknie super kontrola. Jednak powiedziałam że nie chce zeby mała chodziła w metalu na szyjce i się zaczeło. Teraz niestety znowu zaczełam oduczać Arge ciągnąć na smyczy bo poczuła że nie ma łąńcuszka i ciągnie jak głupia. Dziękuje za taką korekte :evil: Łańcuszek poszedł w niepamięć i tyle.
-
dla mnie róznica między goldem a labem jest oczywista i tyle. Choć tak jak było pisane wyżej wszystko zależy od psa. W przedszkolu był z nami czarny labrador który nie miał ochoty na nic. Siedział i miał wszystko gdzieś ;) Na pozoranta ze szmatką nawet nie patrzył bo i po co :) NA tor agility nie wszedł bo się bał :) A z nowu mój żywioł robił wszystko. Pozorant powiedział ze mam swietnego psa z doskonałym zmyslem łowieckim :) (choć nawiasem mówiąc nie wiem czy powinnam się cieszyć czy raczej płakać ;) ) Na tor wchodzi bez problemu sama się tam ładuje. I doskonale pracowała na zajęciach- moze ja mam laba w skórze goldena a czarny lab ma bardziej nature marudy ;)
-
No tak ale linka chyba też nikogo nie "ekscytuje" Ja jak wykonywałam cwiczenia z linka to dostawałam czegoś ;) My robimy postępy- choc jak jest na wolności to trzeba właśnie wołać "do mnie" i biorę ją na handel wymienny- ja dam ci smakołyk jak oddasz zdobycz :D
-
MOja goldenica też tak sie zachowywała :) Ale juz tego nie robi :) Ja udałam się jak najwcześniej po rade do szkoleniowca :) Bo nie wyobrażałam sobie jak to będzie jak urośnie :) Pamiętaj smycz to nie zabawka więc nie pozwalaj jej na jej gryzienie. Na początku jak pies zaczyna szaleć to postaraj się go zająć czymś innym- a moze psiak jest nie wybiegany ? Nie bardzo mam ochote pisać teraz jak sobie radzić z diabłem wcielonym ;) Najlepiej albo idź na szkolenie albo zaczerpnij rady od szkoleniowca on ci napewno pomoże.