Jump to content
Dogomania

baskomaniak

Members
  • Posts

    1473
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by baskomaniak

  1. Nie ma sprawy. Cieszę się, że się zgadzamy. :beerchug: Pozdrawiam. :D Po Nowym Roku już go w podpisie nie będzie, więc póki co, zdrówko... :popcorn:
  2. :beerchug: ... Większość takich łakomczuszków :eating: będzie i tak szukać przygodnych "smakołyków" bez względu na stan nasycenia brzuszka. Pozdrawiam. :D
  3. Chyba przed spacerem 8) Przez chwilę myślałem, że wkradł się chochlik do mojego postu. Na szczęście nie. Upieram się przy własnej teorii: miseczka zawsze po spacerze. Nie musisz się przecież z nią zgadzać. :roll: Poza tym to nie jest wyłącznie teoria, ma ona potwierdzenie w praktyce, niestety. :( Pozdrawiam. :)
  4. Jeśli to możliwe, na początku zostawiać go często i na krótko, stopniowo wydłużając czas pozostawania pieska samego. Chodzi tu oczywiście o stopniowe przyzwyczajanie do takiego stanu rzeczy. Młody piesek może jeszcze nie do końca kontrolować (utrzymać) swoje potrzeby fizjologiczne, a traci je często na skutek silnych emocji (radości) choćby takich jak powrót do domu jego Pana/Pani. Proponuję więc każdy powrót do domu połączyć z wyjściem na spacer, choćby na chwilę, na takie "małe siusiu". :wink: Tu mała i skuteczna rada dla właścicieli szczeniaków, która pomoże uniknąć "kałuży radości": od razu pieska na ręce i na trawkę. Stopniowe wydłużanie czasu nieobecności w domu pomoże pieskowi w łagodny sposób przyzwyczaić się do tego, że zostaje sam. Stanie się to dla niego "normalką" i w przyszłości nie będzie z tym żadnych problemów. A ponieważ pieski nie mają poczucia upływającego czasu, z naszego powrotu cieszą się zawsze tak samo i bez znaczenia jest czy były to minuty, czy godziny. Pozdrawiam. :D
  5. Podstawowym argumentem karmienia zawsze po spacerze jest niebezpieczeństwo skrętu żołądka. Dotyczy to głównie dużych ras, ale nie tylko. Obciążony jedzeniem żołądek jest bardzo podatny na wystąpienie skrętu. Kto się z tym spotkał wie, jakie to cierpienie dla psa i tylko natychmiastowa pomoc weterynarza jest w stanie uratować pieskowi życie. Poza tym bieganie z pełnym brzuszkiem jest niewygodne... A tak, piesek wróci wybiegany ze spaceru zje miseczkę i pójdzie spać lub przynajmniej się położy. Sadełko się wówczas spokojnie zawiąże, czyli jak niektórzy mawiają: pół godzinki dla słoninki... :wink: Że nie wspomnę o różnego rodzaju "dziwnych zjawiskach", które są głównym wątkiem topiku, a wynikają z cyklu trawienia, na które nie mamy wpływu ale możemy dostosować do niego rytm dnia. Nie ma chyba potrzeby wyszukiwania innych argumentów za karmieniem pieska zawsze po spacerze. I dotyczy to zarówno dorosłych jak i szczeniaków. Pozdrawiam. :D
  6. Cieszę się, że stara dobra metoda po raz kolejny się sprawdziła. :fadein: Przekaż pieskowi głaskadełko ode mnie. Pozdrawiam. :D
  7. Nie ma sprawy. :beerchug: Sam zupełnie przypadkowo trafiłem na stronę z tym prezentem. Natychmiast poinformowałem o tym Dogomaniaków. Takiej okazji nie wolno przegapić. Książka w formacie PDF jest bardzo praktyczna. Przecież błyskawicznie można wyszukać w niej informacje podając dowolny ciąg znaków, rzecz niemożliwa w tradycyjnych wydaniach. Nawet jeśli niektóre informacje w niej zawarte nie są najnowsze to przecież zdecydowana większość jest aktualna. Od wydania tej książki (1996r) mogły najwyżej nastąpić postępy w sposobach czy metodach leczenia. Być może medycyna znalazła już lekarstwo na choroby, które w tamtym czasie były jeszcze nieuleczalne lub do końca nie poznane. Ale przecież nie jest to podręcznik dla weterynarzy lecz dla przeciętnego posiadacza psa i jemu ma służyć radą i pomocą, a tutaj na pewno wszystko jest i długo jeszcze będzie na czasie. Miłej lektury. Pozdrawiam. :D
  8. baskomaniak

    Basenji

    Na siłę sobie nic nie wmawiaj. Skoro uwielbiasz Maine Coon'y to jest szansa, że i basenji Ci się spodoba - to takie kotopsy z nosami "do przejścia". :wink: Pozdrawiam. :D
  9. baskomaniak

    Basenji

    Mnie tam kot nie przeszkadza lubić basenji. Codziennie siadając przed kompem muszę go wyganiać z podkładki do myszy. Ten futrzak jest Persem, też pierwotny, a przynajmniej tak się umówmy. :wink: Pozdrawiam. :D
  10. baskomaniak

    Basenji

    Dziękuję za odpowiedź. :D U mnie nie ma "kółeczka" i już chyba wiem dlaczego. Zapewne musiałem już oddać głos na samym początku mojego zaistnienia na Forum DM, kiedy to "ganiałem" w lewo i prawo w poszukiwaniu tematów, do których mógłbym dołączyć i o tym fakcie zapomniałem. Cóż, skleroza nie boli...:oops: Pytanie w ankiecie brzmi "Czy podoba ci się basenji?" a nie "Czy chciał(-a)byś mieć basenji?" Obiecaj więc, że jak Ci się już będą podobać :wink: :wink: :wink: to zagłosujesz, dobrze? Pozdrawiam. :D
  11. To sprawdź, czy na suficie nie ma śladów. :wink: :wink: :wink: Pozdrawiam. :)
  12. Bardzo rozsądnie postąpiłaś. Wygląda na to, że zyskałaś sobie przyjazną sąsiadkę. Tym sposobem już powinno być Ci nieco raźniej. Tak trzymaj. Pozdrawiam. :)
  13. Śledzę temat od samego początku i też mam mieszane uczucia. Nie sądzę aby osądzanie którejkolwiek ze stron było na miejscu. Nawet gdybyśmy znali argumenty obu stron osąd też byłby mało obiektywny. Myślę, że Insomnia oczekuje od nas porad, jak poradzić sobie z "trudną" sąsiadką. Zwracając się do nas, zwraca się jak do przyjaciół, którzy wysłuchają i rzucą trochę pomysłów na rozwiązanie problemu. Tym bardziej, że jest to Forum społeczności szczególnej bo ściśle związanej z problemami "pieskowymi" i na pewno doświadczona w mniejszym lub większym stopniu różnymi sposobami na rozwiązywanie "napięć między-sąsiedzkich". Aby jednak porady te miały zastosowanie do przypadku Insomnii Ona sama powinna być w porządku. Przyznam się, że sam się już trochę pogubiłem w "zeznaniach" Insomnii. Insomnia - proponuję więc abyś zebrała wszystkie Twoje posty do kupy i opisała krótko i zwięźle jak jest naprawdę. Sądzę, że powinniśmy trzymać stronę Insomnii. W końcu do nas się zwróciła o radę... Dla pocieszenia powiem Ci, że sąsiadka moich znajomych mimo, że czasami miała słuszne pretensje o szczekanie i wycie, to przegrała :o . W swojej złości (wręcz ślepej nienawiści do nich i ich piesków) sama dostarczyła im tyle argumentów przeciwko sobie, że przemyka cichutko po klatce schodowej unikając teraz już wszystkich sąsiadów... :o Pozdrawiam. :)
  14. [quote name='aga 2'][quote name='byc_moze']ale ostatecznie jednak K, bo oni daja medale i puchary z glowami doga niemieckiego, wiec jest to bardzo mile dla mojego oka :) ;)[/quote] No nie, to to już prywata jest, tego głosu prosze nie brać pod uwagę. Absolutnie :evilbat: :wink:[/quote] :wink: :wink: :wink: Każdy oddany tutaj głos jest swego rodzaju "prywatą". Ponieważ nie zostały określone żadne kryteria, więc każdy stosuje takie jakie sam uważa za stosowne. Często niewinny drobiazg potrafi wpłynąć na ocenę całej wystawy. Tak to już jest. W ankiecie nie ma Konina (bo mowa o "międzynarodowych"), który zająłby czołowe miejsce gdyby jako kryterium przyjąć jakość i pojemność parkingu. Nie prawdaż? Pozdrawiam :)
  15. No nie, to to już prywata jest, tego głosu prosze nie brać pod uwagę. Absolutnie :evilbat: :wink: :wink: :wink: :wink: Każdy oddany tutaj głos jest swego rodzaju "prywatą". Ponieważ nie zostały określone żadne kryteria, więc każdy stosuje takie jakie sam uważa za stosowne. Często niewinny drobiazg potrafi wpłynąć na ocenę całej wystawy. Tak to już jest. W ankiecie nie ma Konina (bo mowa o "międzynarodowych"), który zająłby czołowe miejsce gdyby jako kryterium przyjąć jakość i pojemność parkingu. Nie prawdaż? Pozdrawiam :)
  16. Czytam Wasze "wspomnienia" i ... :smhair2: :smhair2: :smhair2: :smhair2: :smhair2:
  17. Stało się! :( Po 13 latach istnienia pismo przestaje istnieć. Może to przez tą 13-tkę. W ostatnim numerze jest o basenji. Załapały się jeszcze na sam koniec. Pozdrawiam. :)
  18. Nie pozostawiaj takich sytuacji "bez komentarza"! Od "ulubionej sąsiadki" dostałaś na tacy argument przeciwko niej samej. Nie "wypada" Ci odmówić jego przyjęcia... :wink: Pozdrawiam. :)
  19. Mały podstęp. Nieszkodliwy i skuteczny. Pozdrawiam.
  20. Może piesek jest bardzo ruchliwy, dużo biega i tatuaż po prostu się wytarł? :wink: Może ruchliwym pieskom nie powinno się robić tatuażu w pachwinie? :wink: Może ta znajoma szuka nie w tej pachwinie co trzeba? :wink: A tak już trochę poważniej, to przypuszczam, że metryka nie istnieje, cała opowiedziana przez tongue historyjka też w rzeczywistości nie istnieje. Może nawet sama tongue padła ofiarą tej opowieści, bo póki co, zamilkła i nie "dorzuca" nam żadnych nowych szczegółów. :-? Ale to, co na pewno istnieje to temat "Czy tatuaż w pachwinie może zniknąć?" Ja nie znam przypadków znikania tatuaży. Słyszałem jednak, że potrafią się pojawiać... :o Pozdrawiam. :)
  21. [quote name='kia']zastanawiam sie skad Poznan otrzymal 10 glosow ;-) pozdrawiam Krzysztof[/quote] Na pocieszenie małe sprostowanie. Nie otrzymał 10 [b]tylko 8 głosów[/b], [size=2]które stanowią 10 procent[/size]. Tak brzmi lepiej? :-? Pozdrawiam :)
  22. Na pocieszenie małe sprostowanie. Nie otrzymał 10 tylko 8 głosów, które stanowią 10 procent. Tak brzmi lepiej? :-? Pozdrawiam :)
  23. No cóż! :-? Jeśli dywan okaże się niewinny i "prezenty" pojawiają się w innym miejscu to przychylam się do wypowiedzi ajki i rysiczki. Obie opinie mogą być trafne. Nie wiemy kiedy suczka dostaje miseczkę. Dobrym zwyczajem jest jedzenie po powrocie ze spaceru. Piesek nie biega wówczas z pełnym brzuszkiem. Zalecałbym wprowadzić taką właśnie kolejność: najpierw spacer, a po nim miseczka. A jak jest ? Pozdrawiam. :)
  24. Zdarzają się, niestety, tacy "fachowcy od tatuaży", których efekty pracy można przyrównać do kichnięcia w kałamarz... :o I pies nosi taki "gwiazdozbiór" przez całe życie. :x A poza tym, prawda jest taka, że w tym co "tongue" napisała rozpoczynając ten temat po prostu wszystko kupy się nie trzyma. Pozdrawiam! :)
  25. Można by to rozwiązać choćby poprzez wprowadzenie do zgłoszenia na wystawę zastrzeżenia typu "nie wyrażam zgody na umieszczanie moich danych osobowych w katalogu". :-? Byłaby to kwestia "ptaszka" przy odpowiedniej opcji podczas wprowadzania danych do katalogu, o ile program przewiduje taką opcję? :-? Już sobie wyobrażam reakcję osób, które zajmują się tymi sprawami w Oddziałach Związku. :x A co by się stało, gdyby czyjeś dane wbrew zastrzeżeniu wymknęłyby się spod kontroli i taka osoba wystąpiłaby do sądu... :o O wiele prostsze jest drukować jak leci, bo czasu mało... Poza tym nie ma go również na sczytanie treści katalogu przed drukiem, w wyniku czego w katalogach występują takie błędy merytoryczne, że ... :smhair2: ale, to już nie na temat. Zdecydowanie lepszą metodą byłoby wprowadzenie formularzy zgłoszeniowych wypełnianych przez zgłaszającego poprzez internet lub na lokalnej "końcówce" w siedzibie Oddziału. Wówczas każdy wystawca sam mógłby zdecydować co znajdzie się w katalogu a Oddział miałby 90% gotowca! No dobra, dobra... Już schodzę na Ziemię. Pozdrawiam. :)
×
×
  • Create New...