-
Posts
1473 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by baskomaniak
-
Temat na pewno nie jest wyczerpany, a najbliższy sezon wystawowy zapewne przyniesie (niestety :( ) kolejne przykłady, które prędzej czy później tu trafią. Pozdrawiam. :)
-
Twórcza myśl czasem musi być pobudzona, tak stało się w tym przypadku :P Przyznam, że dziś nie mam jakoś weny do pisania. Wstawiłem więc zdjęcie, ponoć to więcej niż tysiąc słów... :wink: Pozdrawiam. :D
-
:roflt: :roflt: :roflt: ... zaglądam tam czasem, a tego nie namierzyłem... Dobre, takie odprężenie w dyskusji... Pozdrawiam. :D
-
Ostatnie stadium...? :-? ...pomysłowość ludzka nie zna granic... :wink: Pozdrawiam. :D
-
Ale przed tuningiem to samochód był jakby... pierwotny. Nie prawdaż? A teraz jest odwrotnie, pierwotny pies w tuningowanym... :wink: Pozdrawiam. :D
-
I znowu Ci zazdroszczę, :wink: u mnie nie do pomyślenia. Natychmiast byłyby dopadnięte, czyste czy do prania - bez znaczenia... Nic nie można tak "na chwilę położyć" :wink: , bo czasem nie chce się od razu kłaść na miejsce... Istny terroryzm ze strony zwierzaka... :x Pozdrawiam. :D
-
No proszę, co za zbieg okoliczności... :-? Pozdrawiam.
-
... owszem, mnie też. Cóż, na wystawach zawsze jest dużo szczekania. W końcu to impreza dla piesków... Użyłem przedrostka "naj", bo mnie akurat parę razy zdarzyło się słuchać dobków, ale nie miałem na celu wywoływania dyskusji, która zbaczała by z tematu toczącej się tu dyskusji. Rozumiem Twoją reakcję, proponuję jednak się nie licytować, dobrze? Pozdrawiam. :)
-
A co sadzicie o art. p. Tomasza Borkowskiego w nr 6(308) pt.
baskomaniak replied to Asiaczek's topic in Sedziowie
W ciągu ostatnich 11 lat byłem na co najmniej 80-ciu wystawach, a ta jedna jedyna (a było to prawie 6 lat temu) utkwiła mi w pamięci. Nigdy później nie trafiłem na taką, która by jej chociaż do "pięt dorastała..." Teraz, z perspektywy czasu mogę spokojnie powiedzieć: to był poziom Światowy i kropka. Pozdrawiam. :D -
A co sadzicie o art. p. Tomasza Borkowskiego w nr 6(308) pt.
baskomaniak replied to Asiaczek's topic in Sedziowie
:roflt: :roflt: :roflt: :roflt: :roflt: :roflt: :roflt: Dla przeciwwagi muszę tu zacytować moje słowa, które napisałem w topiku " Najlepsza Wystawa Międzynarodowa w Polsce" o wystawie w Opolu organizowanej w kwietniu 1999 roku: Pozdrawiam. :D -
Rottweilery chyba rzeczywiście nie przepadają za "gadaniem". Na wystawach najbardziej słychać dobermany. Najciszej jest jednak przy ringach basenji. W końcu one nie szczekają od czasu faraonów. A tak na koniec, żeby za bardzo nie odbiec od tematu, to gdyby nie spacery to moi sąsiedzi nie wiedzieliby, o istnieniu basenji u mnie w domu. Pozdrawiam. :D
-
Tylko pozazdrościć dobrze ułożonego pieska. Gratuluję. :P :P Pozdrawiam. :D
-
Myślę, że każdy instruktor czy wreszcie komisja egzaminatorska ma zapewne własne metody prowadzenia zajęć i egzaminu. W moim przypadku egzamin odbywał się indywidualnie, może z powodu wstrętnej pogody. Komisja stała pod drzewem a pieski wywoływane były indywidualnie i ganiały po tym deszczu ze śniegiem w silnym wietrze wraz ze swoimi panami (paniami). :o Dokładnie nie pamiętam punktów, przyznam, że nie chce mi się szukać teraz dyplomu. Kurs odbywał się 2 razy w tygodniu przez ok. 2-3 miesiące. A było to na początku lat 90-tych (zeszłego stulecia :-? ). Podczas egzaminu każde ćwiczenie było punktowane indywidualnie wg własnych widełek, a suma punktów wskazywała na ocenę, a ta z kolei, po zakończeniu egzaminu na ostateczną lokatę. Pozdrawiam. :D
-
No to nie ma nic lepszego jak trening w grupie. Takie zachowania trenuje się właśnie na kursach PT. Z boku wygląda to dość śmiesznie, bo kupa ludzi z psami kłębią się, mijają, potrącają na dużym placu... :o jakby nie mogli się rozejść... :-? tyle tam luzu dookoła... :-? Pozdrawiam. :D
-
Często jest tak, że duże pieski nie są bardzo szczekliwe. Małe po prostu muszą czymś "nadrobić" i dlatego je słychać najczęściej. Najciekawsze dla mnie byłoby wówczas, gdyby nie szczekały w ogóle. O nie szczekających psach mógłbym wiele powiedzieć, w końcu mam basenji... jest to, jak Ci zapewne wiadomo, rasa nie szczekająca. Pozdrawiam. :D
-
Sory, Nie jestem ekspertem od tresury, to co napisałem to są moje własne doświadczenia i przyznam się bez bicia, że termin "rozproszenie" jest mi jakby obcy. Możesz mi go przybliżyć? Pozdrawiam. :D
-
Dodam jeszcze, że moja sznaucerka miała w tym czasie ok. 5-6 lat. Nie ma jej już od kilku lat... ['] :cry: Pozdrawiam.
-
julcia_so & madzior_ka, Przede wszystkim musisz go przyciągnąć smyczą do nogi i robić to stanowczo i tak często jak trzeba, i dopiero wówczas nagrodzić. Systematycznie wydłużaj dystans między pochwałami bo utuczysz pieska... A kolejność? Wszystkiego jednocześnie nie da się wykonać. Poklepać i dać pochwałę słowną, to się da i dobrze jest aby występowało jednocześnie a potem smakołyk. Nie spodziewaj się natychmiastowego efektu. W zależności od pojętności pieska trwa to różnie. Nie będę ukrywał, że kurs PT jest dobrym rozwiązaniem. Przychodzi taki moment, że pieski same konkurują między sobą, który wykona komendę lepiej. Obserwując wówczas psy można mieć niezły ubaw. Pamiętam, jak uczestniczyłem w takim kursie ze swoją sznaucerką. Na co dzień była pojętna i grzeczna, jednak często się "zamyślała" na spacerach. Gdy dla żartów poprosiłem ją aby mi przyniosła kapcie, wstała i przyniosła. Szczęka mi opadła... Nigdy nie była tego uczona, skojarzyła sama o co mi chodziło. Stwierdziłem wówczas, że zapiszę ją na kurs PT, bo szkoda zmarnować taki "talent". Była wówczas ładna jesień. Podczas całego kursu wykonywała komendy poprawnie, ale beż szczególnych rewelacji. Bardzo dobrze zapamiętałem część kursu, którego celem było oduczanie psa brania jedzenia od obcej osoby. Regulaminowo wygląda to tak, że podchodzi obca osoba ze smakołykiem w ręku, kusi psa do łakomstwa po czym wyrzuca smakołyk gdzieś daleko. Prawidłową reakcją pas na te pokusy ma być pełna ignorancja. Zdawałem sobie sprawę, że tutaj będzie klapa na całej linii albowiem moja psica była olbrzymim łakomczuchem. I wyobraź sobie, że ona szybko "załapała" o co chodzi w tej lekcji. Odwracała głowę to w lewo, to w prawo, to do tyłu odmawiając wzięcia "smakołyka". Byłem strasznie zdziwiony jej reakcją. Zdziwienie jednak prysło, gdy instruktor ogłosił przerwę. Moja sznaucerka usłyszawszy komendę "przerwa" pobiegła w miejsca gdzie odrzucane były wszystkie te smakołyki i wyzbierała... Największym dla mnie zaskoczeniem był jednak egzamin. Odbywał się w taką pogodę, że jak to się mówi "psa by nie wygonił", a moja psica bardzo nie lubiła deszczu. A tu, jak na złość, deszcz ze śniegiem i silny wiatr, no full serwis jesienny. Ponieważ egzamin odbywa się indywidualnie to wszyscy siedzieli w samochodach i wychodzili tylko na sam egzamin. Przystąpiliśmy do egzaminu z nadzieją, że zbierzemy niezbędne minimum punktów do zaliczenia kursu, który ogólnie minął nam na poziomie nie więcej niż średnim. Obserwując aurę z okna samochodu, zadawałem sobie pytanie: jak nam to pójdą te nieszczęsne "zetki" i aporty, że o chodzeniu przy nodze w taką pogodę nie wspomnę... I tu pełne zaskoczenie, moja sunia wykonała wszystkie etapy egzaminu wzorowo i zajęła 2-gie miejsce na ok. 30 psów. A co mało ciekawe, odpadali faworyci, 100% pewniacy, którzy podczas całego kursu stawiani byli za wzór... a pamiętam, że bardzo im wtedy zazdrościłem takich pojętnych piesków. Jak przebrnęłaś przez całą moją opowieść, to zapewne rozważysz kurs PT jako opcję realizacji Twoich oczekiwań co do pieska. Ja polecam. Ile jest potem wspomnień... :) :) :) Pozdrawiam. :D
-
A zdarzyło Ci się przez pomyłkę wyrzucić mydło czy gąbkę ? :wink: Pozdrawiam. :D
-
Ideałem byłby pierwotny piesek w pierwotnym (czytaj retro) samochodzie ... :wink: Pozdrawiam. :D
-
Działaj jednak rozsądnie i nie pochopnie. Nie Dawaj jej argumentów przeciwko sobie. Ona je na pewno skrupulatnie wykorzysta przeciwko Tobie. Jak przyjdzie co do czego to jak myślisz, komu uwierzą ? Może na początek zebrać trochę argumentów "urzędowych" np. z interwencji policji po 23-ej. Pamiętaj jednak, że w takim nocnym zamieszaniu i Twoje pieski mogą zacząć szczekać, a wtedy klapa. Pozdrawiam. :)
-
A co sadzicie o art. p. Tomasza Borkowskiego w nr 6(308) pt.
baskomaniak replied to Asiaczek's topic in Sedziowie
Czytam Wasze opinie i chyba sięgnę po ten tekst... Pozdrawiam. :D -
Evelinko, dziękuję Ci serdecznie za wyszukanie. :P Też sądzę, że gdyby strona istniała to wyszukiwarki bankowo by ją wyłuskały. Postaram się zebrać wszystkie znalezione przez Ciebie informacje i znaleźć jakąś optymalną formę kontaktu z właścicielem pieska. Twoja niezbyt zadowolona mina z faktu, ze basenji lubia kontakt z czlowiekiem z czego sie bierze ? :roll: Być może niefortunnie zastosowałem "minkę", chociaż... :-? Takie śladowanie jak cień za człowiekiem jest fajne ale czasem staje się męczące. :wink: Zwłaszcza jak ludzie przemieszczają się po kuchni z gorącym garnkiem czy herbatą. Oby one chciały się tak pilnować na spacerach... :-? Oj! Dzięki Ci Wielkie za pomysł. :modla: Właśnie od kilku dni zastanawiałem się nad nowym podpisem do postów, brakowało mi pomysłu, pełna pustka... Dzięki Tobie już mam i zaraz go wstawię.:sweetCyb: Gdyby się dało podesłałbym Ci na parę dni mail'em. :wink: Twoje posty pisane są tak bardzo starannie, że czyta się jednym tchem i zupełnie niezauważalny jest brak ogonków. :P :P Pozdrawiam. :D
-
Sądzę, że zabawa w "ciepło-zimno" jest bardzo praktyczna. Kontakt z pieskiem znakomity, nauka jak znalazł i zabawa "po pachy". Pozdrawiam. :D
-
Póki co, poczekać na śnieg... :wink: Pozdrawiam.