Jump to content
Dogomania

Maja_D

Members
  • Posts

    103
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Maja_D

  1. Dan, ja się tylko zastanawiam, czy Ceik tak kocha ciągnąć, czy raczej nie lubi chodzić w obroży? :wink: Bo utrzymanie jej na jego karku wymagało nie lada sztuki. :evilbat: :wink:
  2. Moje doświadczenia dotyczą kota, jednak to jeszcze gorzej reagujące na przeprowadzki zwierzę. :-? zasada jest taka - jak zrobisz z przeprowadzki cos wyjątkowego, to identycznie zareaguje Tajra. :roll: A jakie tego bedą skutki, to zależy jedynie od jej wyobraźni i predyspozycji. :o jeśli natomiast potraktujesz przeprowadzkę jak wyjazd w góry, to dla niej to wydarzenie nie bedzie miało większego znaczenia. :wink: - Dla Kesira najważniejsza była jego miska i kuweta. :P No i oczywiście my czyli reszta domowników. :D Jeśli te elementy zostały dopilnowane, to zadomawiał się od razu. :P Tylko na początku trochę bardziej się przytulał. :) - jeśli zabieracie ze sobą stare meble, to dla Tajry zapachy domu radykalnie się nie zmienią. :P - A na podwórku bedziesz musiała jej pozwolić na poznanie nowego otoczenia. 0X Nawet Kiler zostawał sam w mieszkaniu na tyle godzin. Pomimo, że w jego życiu wszystko się zmieniło. Jemu strach nie pozwalał rozrabiać. :evilbat: I nawet w tedy był grzeczniejszy niż obecnie. :angel: Nie miał tylu genialnych pomysłów. :drinking:
  3. Ok, tylko pokaż mi takiego delikwenta, co ma np. mieszańca i poleci opłacić podatek. ok, ale jeśli ja nabędę takiego malucha i nie zgłoszę go nigdzie. To ja i właściciel miotu jesteśmy czyści i nadal posiadamy kasę w swojej kieszeni. Nikt do mojego mieszkania nie przyjdzie, a straż miejska nie zarząda ode mnie dokumentu potwierdzonego, że pies został zarejestrowany. No chyba, że kogoś pogryzie. :cry: W Katowicach już dawno został zabroniony. :P Tyle, że to nie ukróciło sprzedaży psów. :cry: Jeśli mam ochotę kupić pokątnie szczeniaka to zrobię to bez najmniejszych problemow. 8) Pamiętasz słowo "melina"? :wink: nasi rodacy to taki typ człowieka, że z reguły nie czytają przepisów. :roll: A jak już muszą, to w taki sposób by dowiedzieć się jak można je obejść. :wink: Jeśli nie wymyślimy czegoś na kształt prawa jazdy, paszportu czy biletu to nigdy nie wyegzekwujemy od ludzi uczciwości. :roll: Jeśli idę z psem na spacer muszę posiadać stosowny dokument przy sobie. Straż miejska lub policja ma prawo mnie wylegitymować i zarządac ode mnie dokumentu potwierdzającego, że jestem świadomym posiadaczem czworonoga. :P Jeśli go nie będe w danej chwili posiadać, mogę go dostarczyć w ciągu kilku dni do odpowiedniej placówki lub zapłącę mandat i zostanę skierowana na kurs. Tam po zdanym pozytywnie egzaminie, otrzymam stosowny dokument, z którym będę musiała udać się na powrót do tejże placówki. :wink: Przy okazji zostanę sprawdzona, czy mój pies widnieje w wykazie i czy odprowadzam od niego podatek. :wink: Takie same uprawnienia jak policja powinni mieć weterynarze. Oprócz książeczki zdrowia powinni rządać ode mnie takiego dokumentu. :P A Jego numer powinien być wpisany do karty pacjenta. :P Jakoś bez większych problemów wyegzekwowano obowiązkowe szczepienie psa. :P Mało który właściciel jest takim kamikadze, że pozwoli sobie na zbagatelizowanie terminu. :P Owszem zawsze znajdzie się taki, który uzna, że te przepisy są głupie i należy je omijać. Jednak dla świętego spokoju, nie będzie się pałętać z psem po miejscach publicznych. :wink: Dzięki temu unikniemy z nim kontaktu. :wink: A to już bardzo dużo. :lol:
  4. A kto mówi, że tylko dla szpiców? :evilbat: Jeśli chcemy to uregulować, to musi takie zezwolenie obiąć wszystkich posiadaczy psów i to nie tylko rasowych. :wink: Inaczej nic z tego nie wyjdzie. :cry: Zaczną się przepychanki i udowadnianie, ze ten pies to mieszaniec, a waży 9,9 kg a nie 10 jak w ustawie. :wink: Kiedyś mój wet opowiadał, że z dużymi psami nie ma problemów podczas badania. Są lepiej ułożone, bo właściciele się ich po prostu boją. :P Jednak najgorsze są maluchy, czym mniejsze rozmiary tym bardziej rozpieszczony i histeryczny. :cry: Podanie zastrzyku wiąże się dla lekarza z pogryzieniem, podrapaniem albo jeszcze z czymś innym. :evil: A to co się dzieje w poczekalni, to lepiej nie mówić. :roll: Sami weterynarze twierdzą, ze każda osoba decydująca się na psa powinna wcześniej przejść kurs i zdać egzamin. Oni chętnie sami będą wydawać stasowne papiery. :P
  5. A Leszka na Żarnówce zasypało. :angel: Mówi, że siedzi tam sam jak palec, wokoło żadnego ludzia (o zdowych zmysłach) i półmetra śniegu. :wink: Jak przystało na prawdziwego faceta Leszek lubi ekstremalne warunki. 8) :wink: :angel:
  6. Tylko, że tam w okolicy zacumowanych stoi kilkanaście łodzi chętnych za grubą kasę do wyciągnięcia Cię z wody o odholowania na brzeg. :wink: Tu czynnikiem decydującym jest konsumpcja a ona jest odwrotnie proporcjonalna do zdroworozsądkowych zasad. :cry: :evilbat: Chyba słyszałaś, ze zanim pojawił się w moim domu pies, szczekające czworonogi jedynie tolerowałam. :-? Zawierałam z nimi układ, ty do mnie nie podchodź, ja też zachowam bezpieczną dla nas odległość. :oops: Kiler zamieszkał ze mną ze względu na moje zbyt rozbudowane poczucie macieżyństwa. :lol: Dobrze, że Leszek przekazał mi na początek kilka istotnych zasad, jak postępować z malamutem, a ja ze strachu byłam pilnym uczniem. :wink: Inaczej zachowywałabym się jak większość "psiarzy" z okolicy. Górę by wzięło myślenie życzeniowe. :oops: :wink:
  7. Ok, ale najpierw muszą ku temu powstać odpowiednie pozycje w wydaniu książkowym. :roll: Już dzisiaj masz zalew informacji na temat wychowywania czworonogów. Dowiesz się z nich jak je pielęgnować, karmić, jaki mają stosunek do dzieci, itd. :lol: Ale nigdzie nie znajdziesz informacji tych najważniejszych. Jak postępować z czworonogiem, żeby Ci nie wlazł na głowę. :roll: jak zachowywać się na spacerze, które rasy się nietolerują, które psy można swobodnie wypuszczać, a które trzymać na smyczy. :roll: Często widzę jak bernardyna na spacer wyprowadza piecioletni dzieciak, mniejszy i słabszy od tego zwierzaka. :-? Gdzie odpowiedzialność rodziców. Czy powiedzenie, skoro chcesz mieć psa, to go wyprowadzaj i się nim opiekuj jest zawsze dobrym posunięciem? :roll: Czy siedząc za kierownicą łamiesz wszystkie przepisy, i twierdzisz że to inni powinni się do ciebie dostosować? A jako argument wymyśliłaś sobie, że masz takie prawo bo np. jesteś blądynką i to cię zwalnia od odpowiedzialności. :wink: Nigdy tego nie zrobisz. :lol: :lol: Ale wielu posiadaczy psów tak właśnie się zachowuje. :cry: :cry: Tylko tak jakoś dziwnie natura człowieka skonstruowała, że jeśli się go do czegoś nie przymusi, to sam tego nie zrobi. :wink: Już nie raz próbowano i nic z tego nie wyszło. :roll: Nie chodzi wcale tutaj o zakaz, tylko o zmuszenie delikwenta do zaznajomienia się z wiedzą. :wink: A jak nie ma na to ochoty, to nie zostanie właścicielem psa. 8) A w ten sposób może ukrócimy pochopne nabywanie czworonogów, "bo właśnie pod kolor dywanu by pasował". Jka ktoś będzie musiał poświęcić trochę czasu na chodzenie na kurs, może uzmysłowi sobie, że nie będzie miał czasu także dla psa. :wink: A co do pieniędzy, skoro decydujesz się na posiadanie zwierzaka, to musi Cię być na to stać. Nie tylko na zakup, ale głównie na bierzące utrzymanie. :oops: :wink: To wszystko uzmysławia problemy zwiazane z posiadaniem tego typu pociech. :D :D
  8. W formie bardzo podobnej do prawa jazdy, lub licencji żeglarskiej. :wink: Chcesz mieć psa, to najpierw przyjdź na szkolenie i dowiesz się kilku ciekawych rzeczy. :P Potem sprawdzimy, ile z tego kursu wyniosłaś. :wink: Nikt nie będzie mógł zrobić maślanych oczu i powiedzieć, "ale ja nie wiedziaaałemm" :evilbat: :wink: Może warto zakończyć ogólnokrajową spychorerapie występującą masowo wśród posiadaczy psów. :-? Uważam, że kryteria w stylu dom czy mieszkanie, to bzdura. Chodzi jedynie o świadomośc człowieka, na co się decyduje. Na niesienie w ten sposób oświaty. :P Jak oficjalnie uznano, że niektóre rasy są agresywne, nagle zmalała ich liczebność na osiedlach. I nie dlatego, że trudno takie zezwolenie otrzymać. Tylko dlatego, że do co poniektórych dotarło, że peis to nie maskotka. 8) A kto tym ma się zajmować? No znawców psich zachowań jest u nas pod dostatkiem. :wink: Chętnych będziesz miałą wiecej niż sobie wyobrażasz. :lol:
  9. Dan, czym dłużej jestem posiadaczem psa, tym bardziej mama ochotę wprowadzić ogólnokrajowe zezwolenie na posiadanie każdego szczekającego lub wyjącego czworonoga. :wink: Ktoś kto ma ochotę na psa, powinien wcześniej przejść kurs. A następnie zdać egzamin. :P Pierszego stopnia, jako ogólny i drugiego stopnia, dotyczący danej rasy. :P Może w ten spsób zostałaby ukrócona głupota i naiwność niektórych ludzi. :roll: Od dawna nie było jeszcze spaceru, na którym nie natknęłabym się na jakiegoś nawiedzonego "psiarza". :-? Wcale nie dziwią mnie zarządzenia straży miejskiej co do wyprowadzania psów na smyczy i w kagańcu. :oops: Bo to się dzieje, przechodzi ludzkie pojęcie. :-? A już na pewno niejednokrotnie zagraża zdrowiu i życiu. :( :x
  10. "mnie zamkna ... mnie zamkna " :roll: guzik prawda :wink: MNIE umieszcza w Zakladzie Karnym!!! a teraz juz nie umieszczą ;-) to komentarz leszka ;-)
  11. wygrzebałam w historii. :P ale jak mnie zamkną za naruszenie praw autorskich będziecie współwinne. 8)
  12. Runa, skan rano był jako link do stronki. :P sama się zastanawiam co się z nim stało. :roll: Może został ocenzurowany, albo autor lub tym bardziej wydawca nie wyraził zgody na publikację. :-? I admin postanowił usunąć. :cry:
  13. Kiler w zimne deszczowe dni leży przy piecu i pilnuje kości. :wink: A jak nie ma kości do zabiera z kosza patyk i usiłuje przerobić go na trociny. :angel:
  14. A ty wiesz jaki by się wtedy czarny rynek rozwinął??? 8) Jak w Ameryce, w czasach prohibicji - nowa mafia by się narodziła... Można by było zbić majątek na nielegalnie rozprowadzanym specyfiku... 8) :lol: :lol: :lol: Wchodzę w to. :evilbat: :evilbat: :evilbat: Tylko mam pytanie, czy to aby nie zostanie uznane za sutenerstwo? :roll: :-?
  15. Tajraga, tamte zdjęcia to kamuflarz. :wink: to było robione przed wyjazdem do Iraku :wink:
  16. Może miłość powinni jednak sprzedawać w aptekach i to tylko na receptę. 8) Bo jak widzać, źle prowadzona kuracja może przynieść niepożądane skutki uboczne. :wink: zakradl mi sie jakis blad , spowodowany zbyt duza iloscia alkoholu w wydychanym powietrzu 8) A potem to już pozostaje tylko wizyta u specjalisty. :oops: Tak, że proszę mądrze i z umiarem. :roll: To ma tą pozytywną zaletę, że na dłużej wystarcza. :wink: :lol: :agrue:
  17. :roll: Owszem czuję się odpowiedzialne za los moich psich dzieci, ale od chwili sprzedania ich nabywcom stanowią ich własność, a nie moją. I to właśnie te osoby są odpowiedzialne za swojego małego przyjaciela :P To znaczy, że podczas wspomnianej tu akcji, byłaś jedynie ich wyprowadzaczem. :roll: A szczeniaki w tym czasie miały juz nowego właściciela. :D Bo tak twoją wypowiedź zrozumiałam. :roll: To znaczy, że nawet jak trafiają do nowego właściciela, nadal utrzymujesz z nimi kontakt. :D To bardzo fajne, często tak się dzieje? :lol:
  18. Muszę stanąć w obronie Tajragi. :P a skoro ogród to teren zamknięty...... :wink: Więc Tajraga nie zmyślała. :lol:
  19. SH przepraszam za swój laicyzm, a czym to się różni. :-? Zawsze wydawało mi się, że jeśli jakaś żywa istota przebywa pod moją opieką, to jestem za nią w pełni odpowiedzialna. :roll: Skoro to szczeniaki "z mojej hodowli" to jest równoznaczne z ze stwierdzeniem "to moje psy". :P No ale mogę się mylić. :-? :roll:
  20. Pomysł całkiem, całkiem, :D Napisz coś więcej. :wink: Ile dni ma trwać ta wyprawa? :roll: Jaka trasa, którędy idziemy, na jakie przeszkody napotkamy i gdzie będziemy nocować? :roll: Czy próbowałeś już pokonać ta trasę w takich warunkach, jak było. 8) Czy masz już jakąś ekipę, itd 8)
  21. Pewien zaprzyjaźniony ochroniarz chiał nam pokazać jak powinniśmy wyszkolić naszego Kilerka. Stwierdził, że po kilku lekcjach nasz malamut będzie nie do poznania. :x Smiejąc sie w duchu chętnie udostępnilismu mu psa do tego eksperymentu. :D Trwało to ok. miesiąca po trzy godziny w tygodniu. Wraz z upływem czasu "treser" jakoś dziwnie zmieniał się na twarzy. :Fade-col: Potem stwierdził, że Kilerek jest najbardziej zniezsocjalizowanym zwierzęciem jakie widział. :evilbat: Przez pierwszy tydzień wszystko szło idealnie. Pies był całkowicie posłuszny. :lol: Jednak potem uznał, że ta zabawa zaczyna być nudna. :-? Więc przestał wykonywać polecenia. :niewiem: Potem zaczął je mieszać albo wymyślać włąsne. :cunao: Ubaw mieliśmy niesamowity. :roflt: :roflt: :roflt:
  22. Bo taki jest waśnie Malamut. 8) Jeśli stwierdzi, ze podawanie łapy na każde zawołanie jest głupie, to się odwróci i odejdzie. :wink: To nie owczarek, AM się wychowuje a nie układa. To psy zaprzegowe samodzielnie myślące i podejmujące włąściwe decyzje. :hmmmm: Twoim zadaniem jest go nauczyć jakie zachowanie jest właściwe a jakie nie. :D Masz być dla niego przewodnikiem :thinkerg: Jeśli postąpi prawidłowo nagradzaj. na niewłaściwe zachowania nie pozwalaj. Mów tak nie wolno, tego nie wolno. Pies szybko zrozumie o co chodzi :hmmmm: Efekty uzyskasz poprzez swoją stanowczą i niezłomną postawę a nie przez bicie, krzyk i stawianie do kąta. :nono: Tego typu psy reagują na komendy "stój, nie wolno, zostaw, z powrotem, w prawo, w lewo, szybciej, wolniej". :o Jednak głównie kiedy z nimi współpracujesz. :kciuki: I najważniejsze, już teraz naucz się akceptować jego NIEZALEŻNOŚĆ wtedy bedziesz miał w nim partnera w działaniu. :beerchug: życzę owocnych postępów i pozdrawiam :D
  23. Maja na tym zdjęciu wyglądasz jakbyś chodziła po linie (w pierwszej chwili tak pomyslałam), dopiero jak sie lepiej przyjżeć to widać, żę to smycz 8) :) Faktycznie :P jeszcze te ręce rozkłądam tak, jakbym usiłowała utrzymać równowagę :angel: A może usiłowałam? :wink:
  24. No właśnie zauważyłam, że was nie ma na tych zdjeciach. Tylko nie wiem dlaczego :wink:
  25. mam nadzieję, że macie na stanie więcej komputerów bo to u was może okazać się niedługo problem biorąc pod uwagę szybkie uzależnienie od Dogo :roll: :wink: Witajcie, witajcie, witajcie......... TU nie widzę najmniejszego problemu................komputerów u nas dostatek. Można się uzależniać do woli. W sprawie starć nałogowych to jedynie pozostaje problem kota i psa. :D Kiler może nagle uznać, że teraz on jest najważniejszy. :D A kot nie ma najmniejszej ochoty spadać z piedestału. :) Ale jeśli do tego dojdzie możecie oczekiwać na bierząco reportarzy z miejsca zdarzenia.... :) Będa też zdięcia. Możemy także przeprowadzać zakłady. Pełen profesjonalizm. Proszę jedynie o zwrócenie (dyskretnie, oczywiście :D ) uwagi jeśli zaczniemy z Leszkiem poruszac tematy domowe na forum publicznym. :D W tym momencie Manu załóż nam osobny topik i tam wyrzuć. :) :) :D Możesz go oczywiście nazwać "dla uzależnionych"
×
×
  • Create New...