Jump to content
Dogomania

Maja_D

Members
  • Posts

    103
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Maja_D

  1. No u mnie aż takich spoufałości nie ma. :oops: Ale kot rządzi w domu twardą ręką. :evilbat: A jak się coś dzieje, to głośno miałczy. Tak by wszystkich domowiczów wezwać na miejsce wypadku. :wink: A wtedy Kiler dowiaduje się, że tak nie wolno robić. :wink: Nasz malamut zostaje z kotem nawet na kilka godzin i jak narazie nie było problemów. :lol: Kesir, jak ma już dosyć towarzystwa Kilera to wskakuje na szafę i grzecznie śpi. :wink:
  2. spróbuję się wypowiedzieć w sprawie tolerowania innych zwierząt. :lol: jesli psiak jest od maleńkości uczony, ze kot to przyjaciel a nie obiad, to będzie go akceptować. :lol: Ale zasada jest taka, że psa się dokoptowuje, a nie odwrotnie. Wtedy hierarchia w stadzie zostaje zachowana. 8) Ważne jest, żeby nie pozwalać psu na znęcanie się nad mniejszymi. Od razu reagować jak widzisz, że pies zaczepia zwierzaka. :-? Z żólwiem może być różnie, ważna jest reakcja samego żółwia. Czy się boi psa, czy też nie. Jeśli się boi, to pies uzna go jako swoją zdobycz. Jeśli natomiast żółw potrafi postawić na swoim to pies go nie ruszy. :wink: Zawsze drugi zwierzak musi stać wyżej w hierarchi i od początku muszą wszyscy dawać spójne komunikaty, że należy się liczyć ze zdaniem mniejszego. :wink:
  3. Demonek, Tu tylko rower, linka i szelki dla psa pomogą. I powinnaś to już zacząć robić teraz. A jak spadnie więcej śniegu to nawet do zwykłych sanek można podpiąc psa i w ten sposób pozwalać mu rozładowac jego energię. :wink: Inaczej odbije się to na meblach w Twoim mieszkaniu. :evilbat: Popytaj ludzi w tym dziale jak u nich wyglądają zimowe treningi, szczególnie tych, którzy startują w welo. :wink:
  4. ok, to w takim razie według Ciebie pojęcie "dogoterapeuty" w polskich warunkach oznacza jedynie opiekuna psa? Skoro tak, to wytłumacz mi dlaczego wspomniani wyżej "opiekunowie" psów prowadzą samodzielnie dogoterapię a nie jedynie przywożą psa do placówki gdzie odbywają się zajęcia prowadzone przez fizjoterapeutę. Z tego co się orientuje, to w większości przypadków, dogoterapia prowadzona jest z pominięciem tego typu specjalistów. Mogę spokojnie podjechać do jakiejkolwiek placówki i nikt na moją propozycję współpracy nie zarząda ode mnie pokazania stosownego dyplomu. Najwyżej papierek ukończenia kursu. Mało tego, wiem że organizacje zajmujące się tego typu praktyką często nawet negują próby wykorzystywania zwierząt w poważniejszej terapii. A ich członkowie wyśmiewają publicznie prowadzoną przez specjalistów praktykę wprowadzając tym samym opinię publiczną w błąd.
  5. Monika, super foty. :angel: Każdy znajdzie coś dla siebie. :lol: Mnie najbardziej podobały się malamuty. :wink: Na jednym z nich myślalam, że to małe niedźwiadki. :wink:
  6. A ja powiem tak. Jak znajoma Alaskani będzie nagle musiała kupić nową kanapę to się szybko nauczy. :wink: Tylko ważne, żeby w tym momencie był przy niej nauczyciel. 8) Bo inaczej pies trafi do chroniska. :cry: Proponuję poszperać po internecie i powynajdywać zdjęcia poniszczonych przez haszczaki mieszkań. To dobrze robi na ludzką psychikę. :wink: Potem dopiero należy zacząć uświadamianie własciciela. :wink: Wcześniej trudno będzie dotrzeć. :-?
  7. Chyba w tym wszystkim najważniejsza jest konsekwencja i tradycja. 8) Jesli będziemy wiedzieć, że przepisy na danych zawodach są ściśle przestrzegane to zanim wpakujemy psy do samochodu czy przyczepy wcześniej sprawdzimy czy maja wszystkie szczepienia, czy zabraliśmy odpowiednie dokumenty. :wink: Tak jak w chwili obecnej z szelkami czy innym obowiązkowym na zawodach sprzętem. :wink:
  8. No to życzę powodzenia i trzymam kciuki, żeby sie udało. :wink:
  9. Bo to cały czas ten sam problem. Ludzie często decydują się na psa, nie zdając sobie sprawy z jego "obsługi". :cry: Może należałoby założyć w ramach klubu firmę transportową? I kasować za przywóz psów na treningi grubą kasę.:wink: Skoro kogoś stać na częste kupno nowej kanapy, to i na transport tym bardziej. :evilbat: :wink: Mielibyście szmal na coroczny wyjazd na Alaskę. :wink: To tak, jakbyś go adoptował. :wink:
  10. Hej Tajraga, jak tam się sprawuje Tajra w nowej budzie podczas waszej nieobecnosci? :roll:
  11. Ok, to będę czytać na głos. :lol: :wink:
  12. W Katowickim dodatku do poniedziałkowej gazety wyborczej ukazał się artykuł "Naładowane adrenaliną" o zawodach w Świeklańcu. :wink: Właśnie wpadł mi w ręce i z zainteresowaniem czytam. :lol:
  13. Ktoś bardzo mądrze pomyślał. :lol: W ten sposób jest mniej psów niszczących z nudów kanapy. :wink:
  14. Jakoś mało tym razem fotek. :cry: Czyżby już taki mróz przy którym baterie nie wytrzymują? :wink:
  15. W Katowicach czipowanie 60zł :roll: a paszport 50zł. :roll: Tylko trzeba się na tą przyjemność wcześniej umówić. 8) Wszystko załatwia się na miejscu u weta, w którego komputerze widnieje zwierzak. :lol:
  16. Katowice ponoć też są zawirusowane. :cry: Rozmawiałam z wetem i ponoć u nas połowa czworołapiej dzielnicy choruje. :oops: Moje zwierzaki na szczęście wcześniej zachorowały na grypę górnych dróg oddechowych i dostały odpowiednie antybiotyki. 8) Ponoć te same co przy tym choróbsku. :roll: Ale także nie mają apetytu. Nawet Kiler został zmuszony przejść na suchy pokarm. :-?
  17. Ale w szafie już nie wyła? :wink:
  18. pospieszcie się z tym szukaniem bo trochę nie wygodnie mi w tym leszkowym plecaku. :o :o :o :x :x Rav gdzie jesteś, bo zaraz się uduszę. :errrr: :shock:
  19. no próbowałam, tylko że za mały :o :o :o :o :roll: :roll: :roll: :roll: To wszystko przez to, że ostatnio przytyłam. :wink:
  20. A ja?????????????????? :evilbat: :angel: :angel: :angel:
  21. rOOn7 Kiler jeszcze potrafi rewelacyjnie przecierać zaśnieżone szlaki. :wink: Co poniektórzy wiedzą, że nie każdy pies to potrafi. 8) Niektóre zamiast przecierać drążą tunele. :cry: Jak będziesz potrzebować nauczyciela to Ci go podeślemy. :P W ramach opłaty - masz obowiązek go żywić i wyprowadzać na długie zimowe spacery. :wink: Czas nauki, ok tygodnia. :lol: Nie traktuj tego, jak chęć pozbycia się psa. Może Twoje psy na nowo nauczą Kilera jak pies powinien jeść i jak rzucać się na miskę jedzenia. :lol: Bo biedak zapomniał. :roll: :wink:
  22. No i temat jakos się uciął. :cry: Mieliśmy pogadać w Lublińcu, ale z wiadomych przyczyn dyskusja się nie odbyla. :wink: Teraz co poniektorzy się zklonowali dla dobra sprawy. :wink: :n00b: :smilecol: Inni jeszcze nie do końca zakończyli sprawę wyścigów a Lublińcu. :cry: :cry: Mam nadzieję, że za chwilę wszystko wróci do normy i spokojnie będziemy mogli powrócić do poważnych działań. A i chetnych i aktywnych nie zabraknie :lol: :lol: :lol:
  23. Skoro Manu zachowuje się spokojnie, tylko Chinook ma takie objawy. to może być jeszcze coś innego. Czy aby w lesie, podczas biegu czegoś się nie nawąchały albo wylizały? :roll: Bo przecież (na szczęście) nie wszystkie psy chorują. :wink:
  24. Runa, sucha karma ma to do siebie, że na niektóre partie towaru zwierzaki właśnie w taki sposób reagują. :cry: czasami tak jest, że podczas produkcji źle zostanie wymieszany jakiś składnik chemiczny i w paczce znajdzie się jego większe stężenie. :evilbat: Ponoć sprawa przy badaniu jakości danej partii bardzo trudna do wykrycia. :roll: Kesir dostaje zawsze to samo, jednak od czasu do czasu ma takie reakcje jak Twoje pieski. Wtedy na jakiś czas wymieniam karmę na inną. :wink: Potem przez dłuższy okres czasu jest spokój. :wink:
  25. Doskonale wiem, dlaczego Ceik tak się rzuca przed startem. :lol: No cóż, widocznie należy do tych psów, które na widok wózka i szelek dostają skrzydeł. :angel:
×
×
  • Create New...