-
Posts
3750 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Kostek
-
[Warszawa] Cudowne psy do adopcji z Azylu pod Psim Aniołem.
Kostek replied to siekowa's topic in Już w nowym domu
cholera:( a dawaliscie jej puche zwykla?bo zauwazylam ze ona chyba gotowanego tylko nie chce,zreszta pewnie jutro chociaz na 5 minut wpadne bo odebralam wyniki Jerrego... -
przed chwila na forum grono.net dostalam takie oto pw: "witam serdecznie mam problem poniewaz moja siostra wyprowadzila sie z domu zostawiajac psa bez opieki chcemy go odac poniewaz sami juz posiadamy zwierzeta pies zostawiony zostal bez jedzenia nie jadl tydz teraz opiekuja sie nim rodzice ale nie moga robic tego dalej prosze o pomoc co mozna zrobic w tej sprawie jamnik to sunia ma ok 3 lat nauczona jest zalatwiania sie w domu na gazety spi pies byl bity wiec szukam mu dobrej opieki tel do mnie to 0509058753 gosia dziekuje i czekam na wiadomosc moj e-maila [email]zuzi5@o2.pl[/email]" na razie napisalam jej zeby psiaka oglaszala a ja wstawie sunie tutaj i bede myslec...
-
[Warszawa] Cudowne psy do adopcji z Azylu pod Psim Aniołem.
Kostek replied to siekowa's topic in Już w nowym domu
ale jakis taki maly?masz foteczke chociaz jedna?jak kanarek? -
[Warszawa] Cudowne psy do adopcji z Azylu pod Psim Aniołem.
Kostek replied to siekowa's topic in Już w nowym domu
Amandzia troszke inne klorki ma ale kurcze Figulec do siebie nie podobny na tej focie:D -
no kanarku trzymaj sie widzimy sie dopiero w poniedzialek:(
-
nie wiem moze ja dzisiaj ciezko mysle caly dzien u weta z kanarzyca ae co to AP? tylko widzisz ja zadnej dogowej filozofii nie wyznaje ba nawet nie lubie byc z dogo kojarzona bo moze i tego nie widac ale trafia mnie takie pieprzenie 3/4 dogowycvh cioteczek co nie znaczy ze np na dogo nie mam znajomych itd ale to juz inna historia...i moze to mnie tak wytracilo z rownowagi... nie wiem czy tak jest z tymi starymi i chorymi ponad mlode i zdrowe....ja zawsze patrze realnie oceniam szanse no i usypiam tylko wtedy gdy pies jest naprawde chory i sie meczy(ale tu nie ma roznicy czy mlody czy stary)...nie raz spotkalam ludzi ktorzy takiemu choremu psu dali kochany dom na finiszu i nie rozumiem dlaczego np mialabym byc katem i te stare usypiac bo tak...zreszta w sumie tez nie rozumiem co to za problem jedni zajmuja sie tymi chorymi a drudzy zdrowymi i czy to zle?nikt nie trzym psa umierajacego przy zyciu dla wlasnego widzi mi sie ale jesli jest szansa to psa nalezy ratowac nawet i jesli pozyje 3 miesiace...
-
[Warszawa] Cudowne psy do adopcji z Azylu pod Psim Aniołem.
Kostek replied to siekowa's topic in Już w nowym domu
zabijecie mnie ale kto to ten z lewej?Figulec? -
7lat temu przerzucono szczeniaka przez płot azylu.MA DOMEK :-)
Kostek replied to siekowa's topic in Już w nowym domu
e tam badania wazniejsze przezycia i to ze chop grzeczny i w ogole miodek wszyscy sie nim zachwycaja -
Nikki tylko przeczytaj prosze jeszcze raz to co cytowalam i do czego sie odnosilam i w jaki sposob,mi nie chodzi oto ze ktos nazywa mnie TWA Lavinni czy kogos tam innego szczerze to mam to w dupie bo ja wiem jak jest i nie mam zamiaru nikogo do swojej racji w tym temacie przekonywac ale po prostu mnie trafia jak mi ktos wmawia ze psy ktorymi sie zajmuje/opiekuje czy jak ktos tam to sobie nazwie traktuje w taki sposob skoro akurat o tym moge wiedziec tylko ja bo nie przypominam sobie aby PIKA kiedykolwiek udzielala sie w watku ktoregokolwiek z "moich" psow czy poznala mnie oosbiscie...a wiem co pisze i w jaki sposob o swoich podopiecznych...i nie sadze aby akurat te slowa mozna by interpretowac inaczej niz zostaly napisane...wszelkie inne opcje czy zarzuty mam gdzies wkurzylam sie tym co wypocila PIKA bo jest to bezpodstawne!!!
-
7lat temu przerzucono szczeniaka przez płot azylu.MA DOMEK :-)
Kostek replied to siekowa's topic in Już w nowym domu
Jerry dzisiaj smigal po moim uczelnianym kampusie,bardzo ladnie jezdzi samochodem i powiem Wam szczerze ze odwazny z niego chopak nawet sie pan z dziekanatu nie bal;) -
[quote name='PIKA'][FONT=Verdana]I to co Kostek zarzuca Amerykanom, ze robią testy i potem usypiają psy potencjalnie agresywne, niestety u nas się takich testow nie robi i pies o podobnie spaczonej psychice trafia do domu, z malymi dziećmi np . [/Quote] po to sa miedzy innymi wolontariusze i ludzie ktorzy sie psami zajmuja aby takich "kwiatkow" uniknac...i pomysl troche co napisalas nie zarzucam amerykanom tego ze robia testy i ze psy usypiaja tylko wg.mnie do kazdego psa trzeba podchodzic indywidualnie a nie wyznaczonym schematem [/FONT] [quote name='PIKA'][FONT=Verdana][B]Kostek [/B]- nie za dobrze chyba oglądałeś te Animalkowe programy, bo w kilku z nich bylo wyjasniane czemu psy nierokujące nadziei na adopcje,psy potencjalnie agresywne (nawet po przejściach) są usypiane, ale lepiej ponarzekać że nikt nie chce psa starego, chorego i na sile szukać mu domu, kiedy w schornisku są szczeniaki i psy mlode, ktore z łatwością by taki dom znalazły, ale po co? Niech poczekają, jak będą mialy 10 lat i nowotwór to się im domu poszuka. - taka dogowa filozofia.:roll: [/FONT][FONT=Verdana][/Quote] po pierwsze skoro tak dokladnie czytasz moje posty mozesz wywnioskowac ze jestem kobieta...idac dalej programy ogladam bardzo dokladnie bo kazdy MADRY sposob probuje wcielic w zycie swoich podopiecznych tylko ze ja nie widze sensu powolywania do zycia nowych stworzen skoro te ktore juz sa cierpia...i nigdy nie uspilabym zdrowego psa nawet i 10-letniego bo chociazby dlatego ze psy mlode i szczenieta wlasnie nie tak szybko i latwo znajduja domy...ale tu juz trzeba troche posiedziec w temacie od kazdej strony i prosze Cie nie pisz do mnie personalnie ze taka jest dogo filozofia bo mnie to niezwykle irytuje...dzialam sama i sama tez ustalam swoje filozofie i nigdy do glowy by mi nie przyszlo pakowac kilku osob z jednego srodowiska(tu akurat pomocy psom) do jedengo wora... [/FONT] [quote name='PIKA'][FONT=Verdana]najeżdzanie na hodowców psów RODOWODOWYCH jest lekką niekonsekwencją przy ciaglych pouczaniach ludzi, zeby nie kupowali psów z pseudogodowli, nierodowodowych., ze jak chcą taniej lub za darmo to ze schroniska.[/FONT][FONT=Verdana][/Quote] nie wiem czy to bylo dalej personalnie do mnie ale wiedz ze znowu wciskasz wszystkich do jednej reklamowki.... [/FONT] [quote name='PIKA'][FONT=Verdana]a ja znam.:cool3: Trza czytac :cool3: [/FONT] [FONT=Verdana][B]Jedna wersja,[/B] to wersja Lavii, ze pies byl u niej i nawet mial zostać zjedzony przez ktoregos jej psa [/FONT] [FONT=Verdana][B]Druga wersja[/B] "charciarzy" : ze psa u niej wcale nie bylo [/FONT][FONT=Verdana][/Quote] czytac umiem tylko ze mialam na mysli wersje po oddaniu psa [/FONT] [quote name='PIKA'][FONT=Verdana][B]Do Kostek[/B] [/FONT] [FONT=Verdana]Ja nie znam się na chartach absolutnie, ale... [/FONT] [FONT=Verdana]to zrozumialam doskonale :lol: [/FONT][/quote] widocznie o borzojach musialas cos wiedziec
-
ECH przezylysmy dzisiaj chyba wszystko co mozliwe...kanarek ropomacicza na szczescie nie ma nosowka takze juz wykluczona tylko dalej nie wiemy co z mala nie tak:( ma podwyzszone leukocyty(25 tys) kreatynina 1,4 i nieznacznie podwyzszone proby watrobowe reszta w normie i diagnoza zadna...co prawda kanarek ma sie lepiej po wczorajszym zastrzyku ale przeciez nie mozna jej codzien szprycowac lekami przeciwbolowymi:(
-
sytuacja opanowana malenstwo moje ukochane jedzie jutro o 11 do weterynarza
-
nie jest dobrze:( mala pomijajac ze ma dysplazje ma podejzrenie ropomacicza;( CZY KTOS MOZE MI JUTRO POMOC I PRZED POLUDNIEM ZAWIEZC MALA DO WETA?
-
dzisiaj zabieram mala do weta
-
maluch nam chyba teskni:( strajkuje i nic nie je
-
5 lat bezdomności wystarczy! Brutus szuka pilnie domowego tymczasu!
Kostek replied to bumel's topic in Już w nowym domu
w sumie to dobre ogrodzenie zalezy od tego co potrafi pies;) -
5 lat bezdomności wystarczy! Brutus szuka pilnie domowego tymczasu!
Kostek replied to bumel's topic in Już w nowym domu
wiekszosc psow ktore maja pastuch do niego nie podchodzi bo wiedza ze cos z nim nie tak,takie ogrodzenie nie dziala taj jak obroza elektryczna ktorej takze jestem przeciwna wiec niby jakies rozwiazanie jest... -
Finek adoptowany :) dziękuje wszystkim za pomoc :)
Kostek replied to pumcia02's topic in Już w nowym domu
ach no i osoba ktora finem tak sie zajmowala od poczatku nie ma czasu zeby tu wejsc wiec dlatego taka cisza -
Finek adoptowany :) dziękuje wszystkim za pomoc :)
Kostek replied to pumcia02's topic in Już w nowym domu
dziewczyny z tego co ja wiem Fin ma sie ok wiem ze to ogolnik ale z racji tego ze psiakiem od poczatku opiekowal sie ktos inny od poczatku do konca to pozostale osoby zajmuja sie jeszce innymi psiakami(inne tzn ja,mariolka asik89 i inne azylowe dogomaniaczki)...a ze kazdy oprocz azylu ma od cholery roboty bo i domy i szkoly i wszystko inne to nawet miedzy nami przeplyw informacji jest nie zawsze na najwyzszym poziomie...na pewno chopakowi sie krzywda nie dzieje -
2 roczne suczki w typie ON - obie mają fajne domki - hurra!
Kostek replied to KingaW's topic in Już w nowym domu
nie ma sprawy;) tylko ja bym mogla tak pewnie wieczorkiem dopiero i chyba najlepiej piatek albo niedziela ale jak juz bedziesz miala nr to sie z p.Jackiem umowie -
[quote name='Nikki - charciara'] Kostek, pisałaś, ze masz jakieś ciekawe i [B]istotne[/B] rzeczy do opowiedzenia. [/quote] :lol: zacytuj prosze gdzie tak pisalam?-widzisz to mialam na mysli ze po uno nie czytasz ze zrozumieniem a po duo doszukujesz sie w wypowiedziach drugiego dna... napisalam ze wypowiem sie szerzej a nie ze napisze tu jakies ciekawe i istotne rzeczy podejrzewam ze w sprawie Lavinii...otoz przykro mi musicie drogie sepy odleciec raczej gdzie indziej bo ie mam wam nic ciekawego do napisania w kwestii oczerniania Lavinii...zly adres...i to nawet nie dlatego ze bede Doroty bronic bo nie widze powodu tylko dlatego ze niektorzy po prostu maja jeszcze kulture mimo ze wieksza czesc czasu spedzaja ze zwierzetami ale masz racje czekam na znak sygnal od narzeczonego czy wstawiac obiadek czy jeszce nie;)
-
Ty nie musisz bo po co...zdanie juz masz zreszta nawet nie musze pisac ze bledne bo to wszak logiczne...
-
no przeciez sama piszesz ze to spisek:D sorry ale na razie to ja sie tylko z tego wszystkiego moge smiac i tyle
-
rycerzyk no prosze jeszcze czegos ciekawego sie dowiem od osob ktore nie mialy ze mna nawet sekundy wspolnego?czekam dalej...