Jump to content
Dogomania

Kostek

Members
  • Posts

    3750
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kostek

  1. jeszcze nie przesledzilam watku hoteliku u Wiosny zrobie to jutro bo mam nawal pracy,czy doba jest liczona razem z wyzywieniem?
  2. wiecie lepiej ze zrobila to teraz niz np zniechecilaby sie do psa po jakiejs pierwszej wpadce gdy suka bylaby juz u niej kilka dni tym bardziej ze to bialystok...skoro trudno jej bylo poczekac 3 dni dluzej na pelna diagnostyke...ech naprawde dobrze ze tak sie stalo
  3. bylo,na szczescie wszystko czysciutkie tylko...pani ktora ja chciala rozmyslila sie
  4. Westa dzisiaj odebrali wlasciciele
  5. dostaje karme wet na stawy i 2 razy dziennie na to samo lek duzo duzo lepiej z nia ale nie ma sie co oszukiwac to starszy ciezki psiak:(
  6. a czy o tym hoteliku jest jakis watek?gdzie znajduje sie hotelik?
  7. a nad jakim hotelikiem sie zastanawialyscie?u Murki?
  8. to moze zrobmy tak ze rozgladajcie sie za darczyncami zobaczymy jak to wyjdzie ja przez ten czas sprobuje kogos namowic chociaz dobrze wiem ze nie bedzie to proste bo samo siedzenie w boksie i patrzenie na psa potrafi zniechecic...
  9. dzisiaj przywiozlam Mozartka do azylu z lecznicy,wyglada jak leleczka czysciutki pachniutki i duzo lepiej chodzi...dostal serie 10 zabiegow fizjoterapeutycznych leki p.zapalne p.bolowe i jest z nim duzo duzo lepiej za 3 tygodnie powtarzamy zabiegi do tego czasu cwiczymy z Mozkiem w azylu,na szczescie tez serduszko sie poprawilo teraz tylko do pelni szczescia domku brakuje
  10. irenaka nie wiem moze to przez moj charakter ale nie potrafie uwierzyc w to ze znajdziesz ludzi ktorzy beda co miesiac przez "x" miesiecy wplacac na Rudzika kaske,przeciez ile juz bylo takich watkow?na poczatku szum wielkie ajwaj pomozemy pieskowi a pozniej sprawa sie rozmywa i to nie przy takich "zwyklych" psach tylko wlasnie przy wielkich akcjach gdzie cos sie dzieje...ja naprawde chcialabym pomoc temu psu bo kazdy pies ma szanse na dom tylko nie jestem przekonana czy ten sposob o ktorym myslisz czyli hotelik to dobre rozwiazanie...moze wstrzymajmy sie z hotelikiem a sprobujmy namowic kogos aby przychodzil do Rudzika?ja po prostu boje sie ze to jego przerzucenie z azylu do hoteliku przyniesie wiecej szkody niz pozytku
  11. bedziemy tak jak w zeszlym roku:) serdecznie zapraszamy
  12. na razie w poniedzialek musimy leciec na usg
  13. irenaka prosze tylko abys nie zapominala ze to my jako opiekunowie psa dostaniemy po doopie jesli Wam nie wyjdzie... powiedz mi prosze jak sobie wyobrazasz cala ta sytuacje?transport Rudzika adaptacje w nowym miejscu...nawet jak sie uda uzbierac kaske na 2 miesiace to co pozniej?po 2 miesiacach powrot bo kaska sie skonczyla...kto go przywiezie nam spowrotem do azylu?co przezyje znowu pies? ja jedyna pomoc jaka realnie widze to pomoc u nas w azylu,chetna osoba siedzi u niego w boksie karmi z reki przyzwyczaja do ludzi co zaczal juz robic Kris wiec pierwsze lody przelamane naprawde za duzo bylo juz tutaj podobnych sytuacji ze psiak byl w hoteliku a pozniej darczyncy sie rozmyli... i wcale nie podcinam Wam skrzydel do glowy by mi to nie przeszlo ja po prostu patrze na ta sytuacje realnie
  14. w gazetach byl a do tv nie bardzo sie nadawal...
  15. dziewczyny podziwiam Wasz optymizm tylko co bedzie jak kaska sie skonczy?malo tu na dogo bylo wojen ze pies w hotelu a nikt za niego nie placi?naszej fundacji na prawde na to nie stac:( to nie jest tak ze trzymamy Rudzika u siebie bo nie wierzymy w jego adopcje...po prostu mierzymy sily na zamiary
  16. Mozart jest jeszcze w lecznicy i pobedzie tam minimum do 4 kwietnia zabiegi b.duzo mu pomagaja dlatego tez prosimy o pomoc aby powtorzyc je takze i w pozniejszym czasie
  17. cos jest robione juz od dawna tylko nie ma osoby ktora pracuje z psami regularnie nasi pracownicy tak jak sama juz wspomnialas maja sporo psiakow na glowie i niestety nie starcza czasu aby skupic sie bardziej na jednym z nich...moze Wam sie wydawac ze jak sie chce to mozna i przeciez Rudzikowi wystarczy tylko chwila ale tak naprawde wystarczy ze stanie sie cokolwiek nie przewidzianego w danym dniu i powoli sie wszystko sypie,niestety jak na potrzeby zwierzat mamy za mala kadre a wolontariuszy takze malo...za malo aby wyprowadzic takie psiaki jak Rudzik na prosta macie kogos kto jest w stanie siedziec u Rudzika 2x w tyg i nie zniecheci sie brzydka pogoda czy kupa na ubraniu i naprawde bedzie chcial pracowac z tym psem?co by sie nie dzialo przyjedzie do niego i da mu ta chwile obcowania z czlowiekiem?ja niestety takiej osoby nie mam i rozkladam rece bo nie jestem w stanie pomoc temu psu tak jakbym chciala...bo tu nie wystarczy byc u psa raz na jakis czas on musi wiedziec ze co 2-3 dni ktos siedzi u niego przez godzine i z nim gada podstawa pracy jest przewidywalnosc w szczegolnosci u takiego lekliwego psiaka
  18. niestety i tu jest wlasnie podstawowy problem,gdyby nie kasa Rudzik jak i inne psiaki na pewno bylyby pod stalym dozorem behawiorysty
  19. z samym przeniesieniem psa klopotow by nie bylo tylko kto za to zaplaci?naszej fundacji niestety na to nie stac zwykly hotel to koszt ok 600-800zl a hotel u dobrego behawiorysty z psem trudnym to minimum 1200zl miesiecznie
  20. wypiski od wlascicieli stwierdzaly nuzyce ale w naszej lecznicy nie bardzo w to wierzyli i dermatolog stwierdzil alergie pokarmowa...
  21. zaadoptowala ja rodzinka weterynarzy mieszka w warszawie
×
×
  • Create New...