K@tk@
Members-
Posts
218 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by K@tk@
-
.: NURIA - w najbezpieczniejszym miejscu na świecie !!!:.
K@tk@ replied to K@tk@'s topic in Już w nowym domu
supergogo... napisałam Ci pw, ale mam problem z jego wysłaniem, więć...wklejam tutaj... ...Wiesz Gosiu, kiedy traciłam nadzieje, że uda mi sie ją schwytać, kiedy po raz kolejny byłam juz tak blisko niej, a ona w ostatniej chwili uciekała. Kiedy było mi zimno, bo 3 h siedziałam na mokrej ziemi, kiedy zgięta w pół łaziłam między krzkami w strugach deszczu...myślałam własnie o Tobie i o Twojej determinacji podczas akcji łapania Bordie... Tak własnie było. Nureczka jest mi bardzo bliska, to naprawde wyjątkowa suczynka. Tak bardzo ja prosiłam by zechciała ze mną pójśc, obiecywałam jej ciepłe łózeczko i dobre jedzonko, a ona drżała na całym ciałku z zimna i przerażenia. jej oczy błagały o pomoc, ale jednak "rozsądek" i złe wspomnienie o ludziach nakazywały ucieczkę. To była naparwde cieżka akcja, ale udało sie i teraz zrobie wszystko by tej skrzywdzonej przez los suni znaleźć domek pełen miłości... A jakbyście widziały te Księzniczke:loveu: w czerwonych szelkach, które jej podarowała ciocia Kasia...Sliczności:lol: pzdr Kasia -
.: NURIA - w najbezpieczniejszym miejscu na świecie !!!:.
K@tk@ replied to K@tk@'s topic in Już w nowym domu
Dziękuję Aniu-Tygrysiczko za allegro:loveu: Dziekuję supergogo za eurocity i 4 łapy:loveu: Hmm. No to doznałam szoku p.Mario czytając, że ma Pani na imię Maja:crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: Sunia miała dzisiaj wieczorem pojechać do hotelu, ale okazało się, że lecznica jest już zamknięta.Tak więc jeszcze jutro Nurcia będzie u p.Mai (1 dzień urlopu :loveu: , specjalnie dla Nurii), wieczorem zawieziemy ja do hoteliku. Ile tam pozostanie??? Nie mam zielonego pojęcia. Oby jak najkrócej... Zapewniam, że suczydło jest po prostu przewspaniałe i przekochane. No i mam do niej sentyment, bo...ma pysk mojej pierwszej suni ONkowatej Herci. -
.: NURIA - w najbezpieczniejszym miejscu na świecie !!!:.
K@tk@ replied to K@tk@'s topic in Już w nowym domu
Może ktoś z dogomaniaków, pomagających zwierzakom w potrzebie mógłby dac schronienie Nureczce. To wyjątkowy psiak.Jesli zaufa - będzie kochała całym swoim serduszkiem, będzie najwiernieszym psem na świecie To spojrzenie mówi samo za siebie [IMG]http://img154.imageshack.us/img154/3734/nuria91cm.jpg[/IMG] -
.: NURIA - w najbezpieczniejszym miejscu na świecie !!!:.
K@tk@ replied to K@tk@'s topic in Już w nowym domu
Napisałam długaśny i szczegółowy post, ale mi wcięło.Wrrr Pani Maria też opisała najświeższe wieści od Laluni, ale też zniknęło. Próbuje raz jeszcze. Rozmawiałam dzisiaj z p.Marią. Nuria czuje sie co raz lepiej. Pani Maria oswaja ją ze smyczka i jest całkiem dobrze. Trzeba tylko czule przemawiać do Myszki, aby pozwliła zapiąć i odpiąć smycz. Sunia ładnie chodzi na smyczy, nie ciągnie. Idzie przy nodze lub pozostaje troszke z tyłu. Po spacerku śpi.Nie jest absorbującym psem.Okazuje sie, iz jest kanapowcem-chętnie wypoczywa na fotelu. Musimy zawieźc ja dzisiaj wieczorem do hoteliku przy lecznicy (Siemianowice Śl.), gdyz Nuria nie może pozostac u p.Marii dłużej. Jutro p.Maria idzie do pracy i zwierzaki pozostałyby same, bez nadzoru, a to byłoby bardzo niebezpieczne. Wczoraj doszło do kolejnego spięcia między Nuria a Mikim (psem p.Marii-schroniskowcem, wyratowanym z cięzkiej nosówki ).Poszło o względy ich wybawicielki. Oba psy sa bardzo zazdrosne. Jakby tego było mało do psiej bójki dołaczyła sie kocica. Było naparwde ostro. Nuria jest cięta na koty. Ale bardzo sie stara by powstrzymac swe instynkty i nie upolować kotki Madzi. [COLOR="Red"] Jesli sa osoby chętne do pomocy finansowej w opłaceniu hoteliku to zapraszam na pw. Podam nr konta. Rozlicze sie publicznie z każdego grosza[/COLOR]. Tak bardzo mi żal Nurci. Wiem, ze bardzo przezyje rozstanie z p.Marią. Zreszta p.Maria także ubolewa nad tym, ze nie może pozostawic sunieczki. Na zmiane będziemy jeżdzic do Nurii, socjalizowac ją. Bardzo potrzebujemy domu tymczasowego, choc najlepszy byłby dom stały.Tyle, ze my szukamy naprawde wyjątkowego domku i niezwykłych ludzi, a to może troszkę potrwać. napisałam pw do soób deklarujących sie na przyjecie piesa w potrzebie, na tymczasówke.czekam na odp. -
.: NURIA - w najbezpieczniejszym miejscu na świecie !!!:.
K@tk@ replied to K@tk@'s topic in Już w nowym domu
najświeższe wiesci od Nurii:lol: Sunia czuje sie coraz lepiej, nawet śpi na pleckach i pokazuje brzusio:loveu: Nurcia po raz koljeny woła o domek z prawdziwego zdarzenia -
.: NURIA - w najbezpieczniejszym miejscu na świecie !!!:.
K@tk@ replied to K@tk@'s topic in Już w nowym domu
Nuria czeka...na swojego CZŁOWIEKA Nuria błaga...o POMOC -
.: NURIA - w najbezpieczniejszym miejscu na świecie !!!:.
K@tk@ replied to K@tk@'s topic in Już w nowym domu
Już we wtorek Nuria będzie musiała trafić do hoteliku. Rozstanie z p.Maria będzie dla niej niezwykle przykre, bo ona darzy te osobę (jako jedyną) zaufaniem, ale to jest konieczność. Nuria potrafi okazywać uczucia i wdzieczność, dzisiaj calowała p.Marię po buzi:loveu: Rozczulający był to widok. Gdy Nurcia boi się wchodzi pod łózku lub pod biurko, tam czuje sie naprawde bezpieczna, wcisnieta w ciasny kąt, prawie niewidoczna:shake: Połączmy siły i znajdźmy jej najwspanialszy na świecie domek, o którym marzy każdy tak bardzo skrzywdzony pies !!! NURIA BŁAGA O ODROBINKĘ MIŁOŚCI, CIEPŁA I POCZUCIA BEZPIECZEŃSTWA. -
.: NURIA - w najbezpieczniejszym miejscu na świecie !!!:.
K@tk@ replied to K@tk@'s topic in Już w nowym domu
Dzisiaj przzyłam chwile grozy. Rano miałam telefon od p. Marii- powiedziała tylko "zwiała mi". Suka wyplatała sie z obróżki i dała nogę.Byłam przerazona, wiedziałam, że suka nie wróci do swojej kryjówki, gdyż do tymczasowego domku została przewieziona samochodem. Ale mimo wszystko pojechałam w to miejsce i przeszukałam je. Nurii ani sladu. Planowałam już gdzie porozwieszam plakaty informacyjne na terenie miasta. Jak ją ponownie schwytamy. Byłam załamana, rożżalona i wściekła. Przyznam szczerze, że w duszy obwiniałam troszkę p.Marię (przepraszam:oops: )za brak porządnego zabezpieczenia suki. A na Nurię byłam cholernie wściekła, że uciekła z takiego domku, od takiej Pańci.Gdzie może mieć lepiej, jak u p.Marii? Ze złości i żalu to nawet sie poryczałam:oops: Ale za 1,5 h miałam kojeny telefon: NURIA WRÓCIŁA!!! Sama wróciła na osiedle, pod klatkę schodową do swojej Pańci, do której ma ogromne zaufanie. I znowu sie poryczałam, tyle , że z ogromnej radości. Kupiłam szelki dla tego cyrkowca-akrobaty i odwiedziałam Niuśkę. Nie pozwoliła bym załozyła jej szelki, ale...p.Maria czule i cierpliwie przetłumaczyła jej, że to dla jej bezpieczeństwa i szelki znalazły sie na odpowiednim miejscu. Dzisiaj Nuria idzie na spacerek z Pańcia i pieskiem Mikim. Niestety Nuria nie może zostać w domku tymczasowym na stałe, bo wczoraj psy miały awanturę, prawie się złapały. Nuria może być u p.Marii do wtorku. Co będzie później??? W rezerwie mamy hotelik w Siemianowicach Śl.(sprawdzone warunki, jest OK), który mieści sie przy lecznicy. Tyle, że to ostateczność. Mam nadzieję, że w razie czego będe mogła prosic Was o pomoc finansową przy opłaceniu hoteliku:oops: P.Maria będzie codziennie jeżdziła do Nurii i rozmawiałam z nia, zabierała na spacer.Tyle, że musimy szybko działać, bo to dla niej bardzo niekorzystna sytuacja. Ona potrzebuje poczucia bezpieczeństwa i stabilizacji, by sie uspokoić, wyciszyć, by wrócic do równowagi psychicznej.Potrzebuje naprawde wyjątkowego człowieka, z ogromną dozą cierpliwością, który delikatnie i konsekwentnie będzie jej uczył kontaktu z człowiekiem, będzie uczył jej zaufania. Który otoczy ja miłością, będzie dla niej wyrozumiały. Potrzebujemy doswiadczonego psiarza, prawdziwego miłosnika psów... Nuria miała ciężkie zycie, widać to po niej na każdym kroku. Boi się smyczy i nawet zakładania obróżki, musiała być bita, prześladowana i katowana, gdyz widok smyczy (paska) wywołuje u niej paniczny strach. POMÓŻCIE NAM znaleźć WYJĄTKOWEGO CZŁOWIEKA dla tej NIEZWYKŁEJ SUNIECZKI!!! BŁAGAM WAS KOCHANI DOGOMANIACY!!! -
.: NURIA - w najbezpieczniejszym miejscu na świecie !!!:.
K@tk@ replied to K@tk@'s topic in Już w nowym domu
Nie miałam dostępu do netu. Ale...mama CUDOWNĄ wiadomość Nuria jest juz bezpieczna w domku tymczasowym u przewspaniałej Osóbki, która dzielnie walczyła o NUrię. Wczoraj podjęliśmy pierwsza próbę schwytania psa. Nie powiodła się, pomimo tego, że suczka miała podane leki "zobojętniające". natomiast dzisiaj od ok.10.00 czuwałam przy suce, podałam jej kolejna porcje leków uspokajających(oczywiscie po konsultacji z wetem) i NIC. Łaziłam za nia przez 3 godziny i niestety pełna smutku wróciłam do domku. Na 16.00 byłam umówiona z kochana Osóbką- p.Maria oraz niezastąpioną wetką p. Ewelinką. I rozpoczeła się akcja. Podawanie żelu uspokajającego, rozmówki z Nurią, przytulanie i głaskanko. W strugach deszczu łaziliśmy za nia i wręcz błagalismy by dała sie przekonać, by poszła z nami, by się "poddała".Niestety suka była niezmordowana pomimo wielu godzin "chwytania" i podania końskiej dawki leków. dawka która dostała powinna powalić doga czy bernardyna, a ona chodziła i nawet momentami truchtała... "Walczyliśmy" z nia kilka dobrych godzin. Już chcieliśmy złapać ja na chwtak lub podac głupiego jasia.Byliśmy zdesperowani, bo wiedzielismy, ze nie może pozostac na noc pod gołym niebem. I nagle...nadarzyła sie okazja, by ja schwytać brutalnie, z przemoca, na siłę. Choc chielismy łagodnie, polubownie załatwic sprawę. Walka była "ostra", choc Nuria dośc szybko poddała się. Sczypała mnie po rekach, choc mogła dośc mocno pogryźć mi ręce. Zapieliśmy jej dwie obrózki, założylismy kaganiec i zanieslismy do samochodu. Sunia po wniesieniu do tymczasowego domu wyjadła jedzonko kotkowi i ułozyła sie na łózku. Jest szczesliwa i czuje sie bezpieczna:) Leży sobie przy kaloryferku i odpoczywa...no i puszcza smierdzące bąki. Jest przekochana, łagodniutka i na pewno odwdzieczy sie miłościa. To by było na tyle. Tak więc szukamy jej DOMKU z PRAWDZIWEGO ZDARZENIA !!! O ile wykątkowa Osóbka- p.Maria odda ją:razz: Jestem cała HAPPY:):):) -
.: NURIA - w najbezpieczniejszym miejscu na świecie !!!:.
K@tk@ replied to K@tk@'s topic in Już w nowym domu
dziękuję Ci z całego serca, kochana lupe :loveu: :loveu: :loveu: , za prześliczny bannerek dla "mojej" biednej i skrzywdzonej przez los NURII jak zwykle jestes niezawodna;) -
.: NURIA - w najbezpieczniejszym miejscu na świecie !!!:.
K@tk@ replied to K@tk@'s topic in Już w nowym domu
[SIZE=4][COLOR=red]BŁAGAM O POMOC!!![/COLOR][/SIZE] [SIZE=4][COLOR=#ff0000][/COLOR][/SIZE] [COLOR=black]Jesli będzie trzeba złapie sukę (za pomocą środków uspokajających) i wykombinuje transport.Tylko proszę wskazać mi miejsce na ziemi, gdzie mogę zawieźć Nurcię.[/COLOR] Czy ktos może mi pomóc??? Błagam:-( -
.: NURIA - w najbezpieczniejszym miejscu na świecie !!!:.
K@tk@ replied to K@tk@'s topic in Już w nowym domu
[FONT=Comic Sans MS][SIZE=4][COLOR=red]PILNIE POSZUKUJĘ DOMKU TYMCZASOWEGO DLA NURII !!![/COLOR][/SIZE][/FONT] -
Nuria ...tak ją nazwałam. Niech ma chociaż imię... Dostałam cynk, że od ponad tygodnia w pewnym miejscu w krzaczorach koczuje suka. Pojechałam ją dzisiaj zobaczyć. Nuria jest przerażona, niezwykle płochliwa i nieufna. Reaguje agresją na każdego, kto przechodzi obok jej "kryjówki". Cały czas ma podkulony ogon i uszy położone "po sobie". Bacznie obserwuje każdy ruch człowieka, a gdy tylko coś wyda jej sie podejrzane podnosi wargi i pokazuje garniturek śnieznobiałych ząbków.Zaraz potem zaczyna ujadać niemożliwe i przepędzać intruza. Widzę, że ogarnia ja wtedy panika i chce zaatakować na oślep.Człowiek bardzo ją skrzywdził !!! Przemawiałam do niej łagodnie zachęcałam by podeszła, nawet merdnęła ogonkiem. Zblizyła się do mnie na całkiem nieiwelką odległość.I te jej oczy wpatrzone w twarz człowieka dosłownie prześwietlają na wylot. Ona może chciałaby podejść i zaznać pieszczoty, podrapania za uchem, pozmiziania, ale jej paniczny strach przed człowiekiem bierze górę. Woli sie wycofać lub zaatakować.Nakarmiłam ją, wieczorem znowu do niej pójdę. Śliczna jest i młoda, ok.4 lat. Wychudzona. Zrobiłam jej kilka fotek, ale muszę obrobic i wrzucić tutaj. Narazie dam jej opis: średnia, drobnej budowy, w typie bardzo zmiksowanego ONka, czarna-podpalana, klapnięte uszka. Bardzo ładna. Wiem, że dopóki nie będzie fot, trudno będzie cokolwiek znaleźć, ale bardzo proszę o pomoc w szukaniu jej DOMKU TYMCZASOWEGO!!! Tam będzie mogła dojść do siebie psychicznie i powrócic do formy fizycznej. PILNIE POTRZEBNY DOM TYMCZASOWY!!! Ona mieszka przy ulicy, goni za ludźmi, szczeka, atakuje. W końcu "życzliwi" ludzie zrobia jej krzywdę, otrują albo jeszcze coś gorszego. Ona BŁAGA o POMOC !!! Śpi na ziemi, pod gołym niebem... Przebywa w Chorzowie. Kontakt: [EMAIL="kasia_mokracka@op.pl"]kasia_mokracka@op.pl[/EMAIL] 501 053 571 gg 5487163 Oto Nuria: [IMG]http://img132.imageshack.us/img132/4179/nuria141sq.jpg[/IMG] Nie podchodź tutaj i tak Ciebie przegonię!!! To moje miejsce!!! [IMG]http://img140.imageshack.us/img140/7261/nuria26gp.jpg[/IMG] Nie rób mi nic złego... [IMG]http://img140.imageshack.us/img140/4695/nuria40pr.jpg[/IMG] Wołałaś mnie? [IMG]http://img140.imageshack.us/img140/1959/nuria39pu.jpg[/IMG] Juz idę do Ciebie, pachniesz całkiem przyjaźnie [IMG]http://img154.imageshack.us/img154/3964/nuria84yb.jpg[/IMG] Pomożesz mi??? [IMG]http://img154.imageshack.us/img154/3734/nuria91cm.jpg[/IMG] Jestem tutaj taka samotna, zabierz mnie stąd !!! [IMG]http://img158.imageshack.us/img158/8025/nuria18ug.jpg[/IMG] Mój CZŁOWIEKU gdzie jesteś??? [IMG]http://img132.imageshack.us/img132/8730/nuria104an.jpg[/IMG] [IMG]http://img154.imageshack.us/img154/151/nuria114kp.jpg[/IMG] [IMG]http://img140.imageshack.us/img140/2426/nuria151ho.jpg[/IMG] [IMG]http://img140.imageshack.us/img140/1896/nuria169lx.jpg[/IMG] Jestem bardzo głodna [IMG]http://img80.imageshack.us/img80/7663/nuria62sc.jpg[/IMG] Popatrzcie na ten skulony ogonek KONTAKT do p.MARII: 500 477 393
-
Choroba potrafi byc "podstępna", przyczajona, a potem przychodzi nagle i zabiera nam ukochanego przyjaciela. Doskonale pamiętam Lazy, przeglądnełam jej calutką galerię, to śliczna i wyjątkowa sunieczka... Trzymaj sie Paulinko. <*> <*> <*> dla Lazy. Bądź szczęsliwa za TM
-
BOKSER PELE- warto było czekac:) ma swietny dom!!! (foty str 115!!!!)
K@tk@ replied to mosii's topic in Już w nowym domu
szukaj swojego Człowieka, skrzywdzony bokserku... -
Bajka z ruin w domku .Dług spłacony, wszyscy szczęśliwi
K@tk@ replied to rybon36's topic in Już w nowym domu
Załozyłam Bajeczce wątek na [URL="http://www.owczarek.pl"]www.owczarek.pl[/URL] :[url]http://www.owczarek.pl/forum/forum_posts.asp?TID=8229&PN=1[/url] Czy moge prosić o telefon kontaktowy do p.Grazynki z hoteliku? -
[*] [*] [*] dla trzech kolejnych szkrabusiów mosii, piszesz, że maleńkie jedzą,rosną, rozwijają się...więc może pozostały przy zyciu te najsilniejsze, najdzielniejsze maleństwa...nie gaś ich świeczuszek, chyba, że opinia weta będzie jednoznaczna (poddać szczeniątka eutanazji). nie jestes przecież w stanie ocenic czy akurat pozostałe dwie kruszynki na pewno umrą, może jest im dane żyć...tak dzielnie i długo o nie walczysz ,więc myśle, że warto walczyć do końca... jestem z Tobą myślami... a jesli nawet okaże się, że wszystkie maluszki będą musiały przejść przez TM, to jest przecież Esseczka, której uratowałaś życie, która dostała drugą szansę... trzymaj się cieplutko, Dobra Duszo...
-
mosii, jestem z Toba myślami. A to świeczuszka dla Green'ka [*] Moja znajoma miała pierwszy w zyciu miot DONKów. Urodziły sie 4 szczeniaki, w tym jedna-jedyna sunieczka. W 3-4 dobie życia maleńka przestała jeść, znajoma przystawiała ją do cycusia i nic.Sunia była zimna i bardzo słaba.Została więc odseparowana od rodzinki, trzymana na podgrzewającej podusi, karmiona z buteleczki odciągniętym maminym mleczkiem.Wychuchana, wydmuchana. Ale niestety, Matka Natura zabrała ją z tego świata.Znajoma starsznie przezyła jej odejście...Zdecydowąła sie na sekcje i okazało się, że maleńka miała wade przełyku. Sunia nie miała żadnej szansy na normalne życie.Bo psy z taka wadą i tak w końcu umierają... Myslę, że dzieciątka Esski, które odeszły za TM były naprawde chore i musiały umrzeć. Dbasz o nie najlepiej jak tylko można i nie jesteś w stanie "na siłę" utrzymac ich przy życiu...To cud, że Esseczka w ogóle przeżyła... trzymaj się cieplutko...
-
Cały czas tutaj czajnikuje i śledzę losy Essy... Trzymam kciuki za jej zdrówko oraz za prawidłowy rozwój maleństw... Ciebie mosii, ściskam i całuję, jesteś przekochana i masz dobre serduszko... Proszę podaj mi na pw numer konta, prześlę marniutkie grosze, ale zawsze coś...9 dni temu wziełam sunieczkę z gliwickiego schroniska, okazalo się, że jest bardzo chorutka. Jej leczenie niestety kosztuje, więc nie mam za bardzo czym sie dzielić. Kiedyś to ja potrzebowałam Waszej pomocy przy zbieraniu kaski na podróż dla Vegi.Pomogliście mi, więc teraz i ja chcę sie choc odrobinke dołożyć... I jeszcze jedno, wcale nie przesadzę jak napiszę : MOSII, JESTEŚ WIELKA:loveu: :loveu: :loveu:
-
[*] [*] [*] biegaj szczęśliwy Koksiku za TM :calus: a to dla Ciebie doddy, trzymaj się cieplutko dzieki Tobie i lavinii Koks odszedł godnie z poczuciem, ze jest dla kogoś choć troszeczkę ważny, z głową na kolanach ciotuni, która zrobiła dosłownie wszystko, by go ratować...
-
KRUSZYNKA dziś odeszła...:-( [*][*][*]
K@tk@ replied to AśkaK's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Maleńka, badz szczęśliwa po drugiej stronie Tęczy [*][*][*]