-
Posts
474 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by coco
-
[b][i] :D A tak to miło, łatwo i przyjemnie ! No i relatywnie tanio wychodzi :D ![/i][/b]
-
[b][i]Hi ! Hi ! No właśnie o tym mówię :D ! [/i][/b]
-
[b][i] :D No bo któżby nie chciał doskonałej, jeśli czasem trzeba sporo się o nią natrudzić i najeździć ? Przecież to kosztuje ! Niemało ! :D [/i][/b]
-
[b][i]Zdecydowanie wybieram staranną, porządną i fachową obsadę sędziowską :D !!![/i][/b]
-
[b][i]Hi ! Hi ! :D Leon.T - psy czołowych angielskich hodowli BARDZO rzucają się w oczy, bo są po prostu piękne :D !!! A różowe kinolki (jak to ładnie brzmi !) nie są oczywiście standardem, bo być nie mogą. To wada. Nie mniej jednak tak się składa, że spora część tych najporządniejszych brak pigmentu na kinolkach ma. Z czołowymi, wymienionymi powyżej , łącznie. Polecam z czystym sercem THE BULL TERRIER YEARBOOK 2004. Ogrom wiedzy, zdjęć cudnych psiaków i ich opisów wystawowych.[/i][/b]
-
[b][i]No ja się z Tobą zgadzam. Rozumiem Twoje intencje. Na temat sędziów się ironizuje, a czasem nawet ich wyzywa - ale to brak taktu i szacunku. Wystawcom często brak kultury, ponoszą ich nerwy, gdy ocena nie pójdzie po ich myśli. Taki jest ten świat. Każdy powinien nad sobą jednak czasem popracować, widzimy bowiem błędy innych, nie widząc swoich własnych. A czy umniejsza się wady ? Chyba każdy z nas troszkę to robi, szczególnie, gdy dotyczy to naszych własnych psów :D . No i oczywiście przymykać oczu na wady nie wolno, bo nie o to chodzi. One są i będą, a naszą rolą jest je świadomie eliminować. Myślę, że przyzwolenia na to nikt nie da, o tym mowy nie ma. Po to jest wzorzec, byśmy go skutecznie stosowali. Tak samo rozważne sędziowanie wady pokazuje i po części choć pozwala je eliminować, wskazuje, nad czym należy pracować. Nikt bowiem nie ma monopolu na wiedzę, każdy z nas czegoś się uczy. Ja uczę się przez całe życie. Myślę, że z tymi różowymi nosami, przodozgryzami i innymi wadami jest tak, że każdy hodowca traktuje je inaczej, każdy ma swoje priorytety w hodowli. To jest takie coś za coś. Coś osiągam, wprowadzam do hodowli, ale wnoszę przecież i to, czego nie chcę. Bardziej lub mniej świadomie. Stąd te zdania o inteligencji w hodowli. Trzeba studiować rodowody, obserwować potomstwo, suki, z jakimi dany reproduktor je ma itd., itp. Inaczej, w moim skromnym pojęciu, się nie da. Ja mam swoją maksymę - wady swojej suki pokryć niewątpliwymi zaletami psa. Pies nie może być tylko poprawny, musi być w tych "częściach" doskonały, w moim pojęciu niemal idealny. To właśnie lubię. A to z kolei, że przybyło nam niedopigmentowanych nosów (przodozgryzów również niestety) jest według mnie wynikiem sięgania po coraz lepsze psy. To ten kompromis właśnie. Sięga się po znakomitości i jednocześnie też wprowadza cechy niepożądane. Ale powinno się to eliminować świadomie w następnych pokoleniach, by wady nie utrwalić - to jasne. Zgadzam się w pełni. Przypominają mi się w tej chwili dawne czasy, kiedy próbowano wyeliminować - w sposób powiedziałbym kategoryczny - złe zgryzy i braki zębowe, podczas gdy w Anglii było to już dopuszczane. Celowali w tym zwłaszcza nasi zachodni sąsiedzi. Efekt był taki, że nagminnie zaczęły pojawiać się na ringach bulle z kiepskimi głowami, ale za to z pełnym uzębieniem i idealnym zgryzem. Doszła jeszcze utrwalana gdzieś agresja i potrzeba było wielu lat, rozważnych kryć, powrotu do Anglii i doświadczeń tamtejszych hodowców, by wszystko to jakoś naprawić. Jak widać, przesada nie jest dobra w którąkolwiek stronę. A właśnie - sędzia i na niedzielnej wystawie liczył zęby. Nie czepiam się, podaję to jako ciekawostkę. [/i][/b]
-
[b][i] :oops: A Wy macie piękne psy, no ale przecież gawędziliśmy o tym :D .[/i][/b]
-
[b][i]Tufi - masz bardzo ładnego psa. Ma piękne ciało, ale jest jeszcze w trakcie rozwoju. On rośnie, dopiero kształtuje się. Nie można od tak młodego psa oczekiwać wyglądu samca dorosłego. To nie jest realne. Dorosły samiec czasem dopiero w 3 czy 4 roku osiąga swoją dojrzałość, pełnię urody. Nie masz się więc czym przejmować - odpadem to on na pewno nie jest ! Takie opinie wydają ludzie, którzy albo są bardzo zazdrośni (czyt. sami chcieliby posiadać takiego psa), albo o rozwoju bulla nie wiedzą nic. No i na pewno nigdy nie mieli bulla, zauważyli by bowiem, jak ich własny zwierzak się rozwija i jak wygląda w każdym etapie jego życia. Musisz się niestety uodpornić, bo krytyka zawsze będzie, a ta niekonstruktywna zawsze boli. Głowa do góry !!! :D No i gratulki za zwycięstwo :drinking: :D . Co do sędziowania - no niestety ZKwP w Legionowie nie popisał się. Na wystawie takiej rangi winni oceniać sędziowie specjaliści, którzy o rasie wiedzą wszystko bądź prawie wszystko. Na ringu amstaffów tak naprawdę oceniało zwierzęta dwóch sędziów klasy międzynarodowej (dziwna to sytuacja, no nie ?), choć akurat ta sytuacja sprawiła, że sędziowanie chyba udało się, bo sędzia "wspomagający" to hodowca i swoje rozeznanie w rasie ma. Ale prowadzący niestety debiutował. Na ringu bulli niestety tak fajnie już nie było. Nie mogę, jako widz, ocenić jego pracy pozytywnie, choć to tylko moja skromna opinia. Sędzia nie miał zbytniego rozeznania w rasie (piszę o bullach, staffiki dopiero poznaję). Szafował ocenami, które co prawda obraźliwe nie są, ale na pewno były nieobiektywne i świadczyły o nieznajomości zagadnienia. Sam wzorzec to za mało. Trzeba kumać, o co w nim chodzi, jak interpretuje się jego treść. I z tym niestety sędzia miał problem. Błędy, które wyolbrzymił, na pewno nie kwalifikowały ocenionych zwierząt do takich ocen. Lokaty to już sprawa drugorzędna. Mógł je przyznać według swoich kryteriów. Myślę, że taki sposób oceny psów przez sędziego był podyktowany jakością tych zwierząt w jego kraju. Takie błędy przy jakościowo kiepskim zwierzęciu rzeczywiście mogą urosnąć do poważnej wady. Ale sędzia powinien czuć oceniane przez siebie rasy i mieć jakiś pogląd, co dzieje się na świecie, a nie tylko na swoim podwórku. Tego zabrakło. Przy kilku konkretnych bullach oceny dobre tylko ze względu na jedną wadę (a w sumie to chyba można określić jako błąd piękności) - to kuriozum, cyt. za Kazikiem. Horacy :D - :D - nikt nie szuka furtek i luk we wzorcu, nie usprawiedliwia też swoich psów, czy obchodzi wzorca. Hodowla psów rasowych to zajęcie dla ludzi inteligentnych, z pasją, gdzie nie ma i nie powinno być miejsca na naciąganie argumentów i szukanie bocznych wyjść - jak piszesz. Hodowla powinna być poparta wiedzą i ogromnym doświadczeniem, a tego trzeba gdzieś przecież poszukać, bo samo nie przyjdzie. Angole - jak ich określasz - doświadczenie mają. Ogromne. Idąc tym tropem trudno się dziwić, że mają championy np. z różowymi nosami. To nie są niestety ich niedociągnięcia. To wiedza i przykład, jak patrzeć na rasę przyszłościowo i jak ją ulepszać - czy z tym się zgodzisz, czy nie :D . Hodowla psów rasowych to pewien kompromis. Kompromisem będzie dobór partnerów, bo przecież idealnych psów nie ma, w związku z czym łączymy ze sobą zwierzęta z wadami - nieprawdaż ? Inaczej się nie da. Pomocnym może (i powinien !!!) okazać się wzorzec, który notabene stworzyli Anglicy. To właśnie dlatego potrafią łączyć ze sobą zwierzęta o cudnej anatomii, z niewielkimi w sumie błędami urody, by osiągnąć zamierzony skutek w postaci prawie doskonałych zwierząt, jak najbardziej zbliżonych do wzorca. Lepszy już różowy nos, który zwierzęciu w niczym nie przeszkadza, aniżeli błędy anatomiczne budowy, które psa ograniczają i mogą powodować różne reperkusje. To samo dotyczy też zgryzów i tym podobnych przypadłości. A są to wszystko niewątpliwie wady, które oni sami zauważają. Problem w tym, że Anglicy starają się widzieć psa jako całość, a nie jako zespół drobnych elementów. A nawet rozbierając bulla na części, przyjmując całość jako 100% - to jakiż procent całości stanowi taki różowy nos czy przodogryz (o ile cała reszta jest doskonała) ? Niech każdy sam odpowie sobie na to pytanie. Musimy nauczyć patrzeć się na psa całościowo, mieć wzorzec przed oczami i widzieć to, co zobaczyć trudno. Trzeba poza tym widzieć coś więcej, aniżeli tylko samą budowę ciała - to "coś", co bardzo trudno określić, także ekspresję, temperament, wyraz płci itp. Ocena zwierzęcia w ringu to właśnie suma wszystkich tych obserwacji. Tego właśnie zabrakło mi na tej wystawie. No i osobiście bardzo nie lubię, kiedy sędzia w trakcie oceny zwierząt idzie sobie pogawędzić poza swój ring. A tak było w przypadku tego sędziego właśnie. W trakcie oceny suk poszedł za ring airedali i sporo gawędził z sędziną Joanną Szczepańską Korpettą. Może to nic nie znaczy, ale rodzi wiele pytań i domysłów. No, ale może się czepiam. Uff - jakaś wena twórcza mnie dopadła. Kończę więc i wszystkim bez wyjątków uśmiechu na twarzy życzę !!! :D :P :D [/i][/b]
-
[b][i]No - ja jak zwykle - powtórzę się. Gratuluję sukcesów !!! Ech ! Tylko pozazdrościć............ :D :drinking: :D [/i][/b]
-
[b][i]Popieram Cię Piotrze w całej rozciągłości. Byłem tam i widziałem.[/i][/b]
-
[b][i] :D Jejuuuuu !!! :P Moja Niunia aż zawyła !!! :oops: A, cholera, przecież właśnie skończyła cieczkę !!! :o :evil: A staffiorka leżąca jest po prostu nieziemska !!! :lol: Ależ wspaniały jęzor !!! :angel: No, wykrzyczałem się. :lol: :fadein: [/i][/b] [b][/b]
-
[b][i]Hi ! Hi ! Oj, nie Łódź, nie Łódź............ Spacerkiem to ja mam tak ze 150 kilometrów ulicą :D . A ja dobrze wyglądam i zadyszki bym dostał. Zapewne będę na wystawie, bez Złośnicy Jessy jednak. Ale podeślę Ci jakąś fotkę. Teraz zdjęć nie robię, bo Niunia właśnie wchodzi w dorosłość :D . Oj !!! Miałby Lukierek Cukierka :D :oops: :D !!![/i][/b]
-
[b][i]Tak !!! To wstyd !!! Ogromny wstyyyyyyyd !!! Niech się :oops: przed potencjalnymi (i wielu niedoszłymi) wystawcami, właśnie ze względu na brak podstawowych informacji !!![/i][/b]
-
[b][i]To kto, koniec końców, będzie sędziował bulle i staffiory ? Tak ostatecznie ?[/i][/b]
-
[b][i]Czy to maleńkie, piękne cudeńko jest właśnie po JEHTRO ? Czy to ta jedyna z miotu dziewczynka ? :P :D Jest wspaniała !!! :D :P Piotr[/i][/b]
-
[b][i]Och !!! ja nie mogę się zebrać !!! :oops: A jeszcze muszę nauczyć się je wklejać !!! :D Ale za to bardzo gorąco Cię pozdrawiam !!! :D :P :D[/i][/b]
-
[b][i] :D :P :D I już niecierpliwie oczekujemy na wspomniane zdjątka !!! :D :P :D [/i][/b]
-
[b][i]No cóż............. To już ostatni mój wkład w ten topik. Szkoda tej dyskusji i szkoda oczu, by czytać, jaki to ten sędzia jest be. Udowadnianie na siłę niczego tu nie zmieni. Co do wady - brak siekaczy to brak siekaczy. Może i kiedyś były, w chwili sędziowania jednak ich zabrakło. W standardach bullach za to można zejść z bardzo dobrą (a może i dobrą?). Wzorzec mówi o komplecie siekaczy: 6 góra i 6 dół. Ponieważ wzorzec miniatury praktycznie poza wymiarami niczym się nie różni od standardów, to odpowiedz sobie na pytanie szczerze - podkreślam: opierając się o wzorzec pisany - miał prawo sędzia tak posędziować ? Oczywiście, że miał. Sedziowie dopuszczają braki zębowe, jednak ich interpretacja JEST CZĘSTO bardzo różna. Nie ma mowy o jakimkolwiek obiektywizmie. Piszesz: "Natomiast wady obiektywne (takie jak np. brak dwóch siekaczy) muszą być oceniane obiektywnie, czyli tak samo przez każdego sędziego na świecie. Człowieku !!! Toż to najzwyklejsza utopia !!! Czy Ty choć raz spotkałeś się z czymś takim ???!!! Wiele lat spędziłem na wystawach. Niczego podobnego jeszcze nie ujrzałem. Ba, nawet nie słyszałem o takim przypadku jak jednakowa ocena jakiejś wady (bądź zalety), czyli dokonana w taki sam sposób przez każdego sędziego (i to na całym świecie ???!!!)..........................!!! Natomiast co do popełnienia błędu, nazywania po imieniu i udawania, że nic się nie stało - napisałbym zupełnie inną wersję, bez uporu maniaka. Tyle tylko, że znowu będzie to tylko i wyłącznie jałowa dyskusja, nic nie wnosząca do tematu, zupełnie bezproduktywna. Bo kogo jeszcze przekonywać, co wyjaśniać i dlaczego - poza Tobą ? Wierz w swoje ideały. Daj Ci Boże jak najlepiej. Odłączam się więc od topiku aż do samej jesieni. Może następny Poznań przyniesie coś nowego i świeżego. Dobranoc wszystkim nieznudzonym tą dyskusją - jeśli dotrwaliście do tych słów.[/i][/b]
-
[b][i]Ja również znam kilka psiaków z tytułami interchampiona, które niestety także kilka wystaw przegrały z o wiele niżej notowanymi psami. Co więcej, zdarzyło się, że zeszły z ringu z oceną bardzo dobrą. I nie było tu jakichś błędów sędziego, nie było żalów ani pretensji. To jest sport. Raz się wygrywa, raz się przegrywa. Przegrywać również trzeba się nauczyć. Ponieważ wystawy psów są wystawami piękności, definicje piękna też są różne, to i werdykty sędziowskie zawsze będą tylko subiektywne. I tak właśnie być powinno. Wystawianie psa tylko u jednego sędziego byłoby niezmiernie nudne i nie znam nikogo, kto tak by czynił. Każdy sędzia ocenia nieco inaczej, mimo jednego wzorca każdy widzi go w nieco innej perspektywie. Tak właśnie ma być !!! Ta dyskusja jest naprawdę zbędna. Do niczego nie prowadzi. Jest niekonstruktywna. Sędziowanie i tak zawsze będzie budzić wiele kontrowersji, bo oceniają ludzie - przecież nie zawsze nieomylni - a nie automaty. Dobrej nocy. [/i][/b]
-
[b][i]Zdecydowanie żaden. Ocena sędziego zawsze była, jest i będzie tylko subiektywną. Kazik - Ty za wszelką cenę chcesz dokonać osądu, nie ukrywając - ze wskazaniem na Andrzeja Jendrasiaka jako winnego. Piszesz o tym bez przerwy. Drążysz temat i drążysz starając się przekonać wszystkich na tym forum, że ten konkretny sędzia nie miał racji, a Ty ją masz. To naprawdę nie tak. Nie rób nic na siłę, bo jak widzisz, doświadczonych wystawców nie przekonasz. Trzeba być już troszkę obytym na wielu różnych rangą wystawach. Wymiana myśli i doświadczeń - tak, jak najbardziej, bo od tego jest to forum. Ale usilne forsowanie swoich poglądów jako jedynie właściwe - nic nie da. Możesz mieć swoje racje, ale pozwól mieć innym swoje zdanie. I niby na to pozwalasz, ale za chwilę znów pada pytanie - który? - a z Twego tekstu wynika, że tylko ten jeden jest winny. A tak w ogóle to zasięgnij wiadomości u źródła - traf sędziego Jendrasiaka na którejś z nadchodzących wystaw i spytaj osobiście, czym się kierował. To naprawdę kontaktowy facet. Tutaj nie znajdziesz zbyt wielu odpowiedzi na swoje wątpliwości, z przekonaniem ludzi do swoich racji też będziesz miał problem. Pozdrawiam serdecznie! Miłej nocy i poranka wszystkim wytrwałym życzę!!![/i][/b]
-
Ostatnio kupiłem Bento Kronen Maxi Growth - też posiada rybkę (mączkę), glukozaminkę i chondroitynkę, świetnie moja bullica ją zajada. Cała aż błyszczy. Pozdrawiam !!!
-
A pamiętamy, pamiętamy !!! To biały pies sprowadzony z Anglii - Beaty i Roberta z Łomianek - hodowla Ithilien. Poszukam w swoim archiwum zdjęcia. Powinienem je mieć. Jak znajdę, dam znać. Ale bardziej znanym był na pewno ich Timek - Jacobi KNIGHT HAWK - również wspaniały biały import z Anglii, naprawdę wielce zasłużony w hodowli polskich bulli. Pozdrawiam wszystkich bullomaniaków !!! :D
-
Nawet na pewno ! Chyba zaraz kliknę nowy topik. Ciekaw jestem, kto ma jakieś pamiątki, figurki itp. z naszymi bullowatymi. Może ktoś się pochwali swoją kolekcją. Sam takich gadżetów poszukuję. Myślę, że będzie jakaś bratnia duszyczka................. :D
-
Hi hi !!! To tak jak ja !!! Będziemy sie spotykać zapewne na wystawach. Mam takie małe - też 6-cio miesięczne cudeńko - bullinkę Agatas Bed and Beauty. Wszyscy są w niej niemiłosiernie zakochani, na czele ze mną oczywiście ! Co ciekawe - jest tak pełna uroku, że uwielbiają ją wszyscy na osiedlu ! A to już coś !!!
-
Noooooooooooooo !!! Śliczne zwierzątko !!! Ja również uwielbiam tę linię, ten typ i temperament !!! :D Ja dopiero myślę o hacjendzie.................... Mam działkę na wsi, prawie 2 ha ziemi......................... Ale trzeba trochę (?!!!!!) grosza.............