Jump to content
Dogomania

brazowa1

Members
  • Posts

    26461
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by brazowa1

  1. Postaram sie cos urodzić. Jak ten drut znalazł sie w psie? jedyne,co mi przychodzi do głowy,to jakies komplusywne jedzenie,jakis ból brzucha,podczas którego pies zjada niejadalne przedmioty. Mogło się zdarzyc,gdy była w starym boksie ,tam drutow było pod dostatkiem. Matko przypomniało mi sie,jak rzuciłam Diego ugotowane skóry z kuczarka,w formie takiej kuli,on to połknał na raz. Zadławił się,ale nie widziałam tego momentu,tylko poszłam dwa boksy dalej i nagle jakis stukot,widzę,ze Diego padł na podest,pierwsza mysl,ze padaczka,a druga,prawidłowa że własnie go zabiłam skórami z kurczaka! Zabiłam Diego! Wpadłam,chwyciłam go za tylnie łapy i zaczełam wytrząsac. Miał siny język. Kula wypadła,pies oprzytomniał. Rozejrzał się,blady ,zataczający sie i wiecie,co zrobił??? z tych nerwów nie pomyslałam o tym kurczaku,a on znowu, ledwo zmarwychwstały,dorwał się do tych nieszczęsnych skór... nie mogłam mu zabrac, bo na pewno by pogryzł. On na 200% mógłby zjeśc drut,gdyby był obtoczony w czyms dobrym.
  2. [quote name='Celina12']No co tu taka cisza....pokazywać się Harutek!!![/QUOTE] własnie! tak sobie myslałam i wymyśliłam! Yunona,powinna mieć kota,na trzeciego do jamników;]
  3. Jedna ma stópki ciemniejsze,druga jasniejsze. kaerjot,no i nie udało nam sie pogadac,bo sie ludzie kręcili. Ciesze sie bardzo,że Zuzka zabrana. O!! juz wylazła? pisz!!!!!!!!!!!!! Duzo!
  4. Mniej chodzi o to,że chce psa do kojca,a nie do domu,bardziej o podejście-pies ma spełniac rolę stricte uzytkową,bierze psa nie do towarzystwa,tylko,aby piesek pracował,pilnował. Szuka młodego psa. Wkurzyłby sie,gdyby musiał zacząc na psa wydawac pieniądze,a w przypadku seniorów,zaczyna to byc bardzo prawdopodobne.
  5. Olu,podasz konto na które przesyłac pieniądze z bazarków?
  6. [quote name='zerduszko'] Właściwie wszyscy znajomi i rodzina nie lubili Swissa jak słowo. To przykre, ale prawdziwe. A tu taka sympatia. [QUOTE] a za co tak go nie lubili?
  7. Betbet dobrze mówi-facet chce psa do pilnowania,a nie do niańczenia. Pies jest obecnie w dobrej kondycji,ale giganty starzeją się szybciej. Dziękuję Zuzka,ze próbowałaś pomóc psu w znalezieniu domu. To domowy pies,on nawet w schronisku spi w pawilonie.A nie w budzie.
  8. Cholera,no niech on zawalczy,ma w końcu o co!
  9. zielona herbate z opuncją,polecona przez gametę.
  10. Jeszcze podziele sie dzisiejszym kolorowym snem. Pomieszały mi sie watki indyjskie (bo obejrzałam film,w tym klimacie) z jakimis kocimi sprawami. Bardzo barwny sen,przesycony kolorami. Trafilam na jakieś spotkanie z indyjskim guru,były tam obce osoby,kolezanki z podstawówki i Millarca. Guru miał robic cuda i byc niesamowity,wpierw pokazał Kota Wszystkowiedzacego,który miał odpowiadac na pytania z karteczek. Dla mnie odpowiedzi tego kota były takie byle jakie,mgliste,oczywiscie guru mówił w jego zastepstwie. Potem była jakaś parodia nabozeństwa chrzescijańskiego i odmówiłam brania w tym udziału,odmowiła także Millarca. Guru zszedł ze sceny i zapytał,czego właściciwie chcemy. Millarca "Prawdę mówiąc,to ja chciałabym tego kota,zrobic sobie z nim zdjęcie i wkleic do pamietnika". Guru:"Pamietnik? a skąd wiesz,że ten kot istniał naprawde,moze był twoim wspomnieniem z przeszłosci?". Krzyknełam ,ze ja go znajdę i pobiegłam go szukać. Znalazłam,kot był faktycznie piekny,w pręgi idelanie proste,jak od linijki,zachowywał sie jak kot schroniskowy,taki spłoszony,ale chcacy kontaktu. Wygłaskałam go,z lekka obawą wzięłam na ręce,przybiegłam z nim,dałam Ewce na kolana i powiedziałam wszystkim,że kot jest na pewno prawdziwy,bo chciał mnie podrapać. Oczywiscie Millarca juz kota nie wypusciła z rak i wrócił z nia do domu.
  11. hehhehe,skleroza,hehhehe Dobry pomysł z ta henną. Zrobie metamorfozę-przed i po. Ja odpowiadam :"a dlaczego miałaby gryźć?", chyba, że mam do czynienia z niepewnym typem, to wtedy "noooo,z nia to nigdy nie wiadomo,raz sie cieszy,a potem gryzie,trzeba uważać". Myslę,ze na widok psa samopas, zamierają w bezruchu, w pozycji zdechłej biedronki.
  12. denerwuję się. On ma adresatkę? niech zabronią zdejmowanie obrozy,na której bedzie adresatka,ma mu przyrosnąc do szyi.
  13. Czy to ona miała punk obserwacyjny za firanką? Bo za kazdym razem,gdy u Ciebie byłam,cos lukało z parapetu,ale to chyba nie była Zuza,bo ja pamietam,jak lezy na kuchennym blacie /barku (kocie legowiska na stole!). Zapytałam,czy moge ja pogłaskać,bo sama zbytnio nie zachęcała.
  14. Nic mi się nie chce,ale miałam zabawne sytuacje dzisiaj. Mieszkam w okolicy politechniki,ostatnio był wysyp studentów azjatyckich,nie wiem,z jakiego kraju,ale jacyś płochliwi. Znajduję parszywą rozrywkę w patrzeniu na ich reakcje na psy. Przywiązałam psa pod sklepem (oszklone drzwi,sklep osiedlowy,pies jest ode mnie w odległosci metra i ciagle patrzę),Saga jest znana,wrecz dochodzo do sytuacji,że gdy ktos pyta :"a on nie ugryzie",to ekspedientki odpowiadają za mnie :). Ale miało byc o Azjatach. Grupka młodo-starych chyba płci męskiej (bo u nich nigdy nie mozna okreslic wieku i płci, wszyscy wygladaja tak samo) staneła wianuszkiem wokoł Sagi, utrzymując odpowiedni dystans. Z usmiechami niedowierzania na twarzach,z fascynacją w oczach,rozbawieniem, szkoda,że nie rozumiałam co mówili. Mozliwe,że obliczali jej wartość rzeźną. Chociaz zazwyczaj jest tak,ze ide grzecznie z pieskiem na smyczy ,mijam skosnooka parkę,gdzie dziewczyna z paniką usiłuje wskoczyc chłopakowi na plecy,a chłopak sam ma ochote zrobic to samo,ale musi udawac twardziela,więc zasłania dziewczyne przesuwając się pod płot.Szczyt grozy,łacznie z przebieganiem na druga strone ulicy, jest gdy zabieram na spacer także psa sąsiadów, poczciwego Mentora, w typie sznaucera olbrzyma. To nie wyglada jak tylko lęk przed psem,tylko na lęk osoby,która psów w ogóle nie zna,jak przed drapieżnikiem. tak sobie myslę,ze ilośc psów w Polsce jest dla nich niespodziewanym horrorem. Pewnie przed wyjazdem ,mieli zajęcia z kultury polskiej,mówiono,że psy w Polsce są trzymane jako zwierzęta domowe,ale nikt nie uprzedził,że na każdym kroku,na każdej ulicy,pod każdym sklepem będą psy, traktowane jak święte krowy.
  15. Czekamy na wiesci. Moim zdaniem on da radę.
  16. Na fotosiku,np jako niezalogowany uzytkownik.
  17. Isadora,bez takich,dobra? przezyjesz i swoje i jeszcze kilka innych jamnioli,które będa po nich.
  18. Ja brudy wyciągam???? Ja?! żebym ja cioteczce nie przypomniała! łapac trolla!
  19. Tak sobie myslę, ze jeżeli przejszła przez ten cały horror, aby potem ,w nagrode od losu, trafic do Was,to istnieje jakas sprawiedliwośc na świecie. Jest slicznie tłusciutka :)
  20. [quote name='Betbet']nie no z tym sikaniem...mimo wszystko uśmiechnęłam się czytając Twoje wspomnienia. miała cudowne życie, otoczona wyrozumiałością, miłością i wygodami. Pomyśl kaerjot, wiele zwierząt i wielu ludzi tego nie doświadczy. niejeden kot za obsikanie głowy właściciela wykonałby lot przez balkon ale bez biletu w drugą stronę...[/QUOTE] Dokładnie to samo pomyslałam. Inni,bardziej litościwy,za cos takiego przywożą do schroniska i lakonicznie stwierdzają:SIKA W DOMU.
  21. Smycz z tym niesubordynowanym ma przypiętą do pasa. Ale sprawdzam,co i rusz,jakby pani Jasia poszła w tango,na pewno się dowiem.
  22. tak,trzeba dodać :( Czartek miał i ma stojace uszy. Hm,troche się zmienił.
×
×
  • Create New...