Jump to content
Dogomania

----------

Members
  • Posts

    591
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ----------

  1. No to ja nie bede gorsza :wink: i tez sie zapytam o maszerow w okolicach Lublina. Od jakichs dwoch miesiecy prowadze poszukiwania na wlasna reke ale wyglada na to, ze tu pustynia :(
  2. Espeso, takie podgryzanie w zabawie to nic niebezpiecznego. Maly moze i nabawi sie czasami siniakow, ale tak samo moze sie ich nabawic na placu zabaw :wink: Jesli psiak nie jest agresywny to nie widze problemu. Ja mam 7-letnia corcie i 8-miesieczna sunie SH i nie raz Marlenka krzyczy z drugiego pokoju "Reina ty wredoto, uwazaj na zeby" :wink: Staraj sie tlumaczyc synkowi, ze sunia robi to niechcacy, bo takie sa psie zabawy, wiec zeby sie na nia za to nie zloscil, bo moga sie popsuc wtedy te ich dobre uklady. Wazne jest, zeby dziecko odpowiednio wyedukowac. Ja staram sie, zeby moja corcia uczestniczyla w wychowaniu psa. Chodzi z nami na szkolenie PT i obserwuje wszystko, tlumacze jej psie zachowania itd. Zaowocowalo to tym, ze kiedy Reina probowala ja zdominowac i zawarczala na nia pokazujac zeby, to mala trzsnela ja raczka po pyszczku i nakrzyczala "Reina, niedobra sunia, nie wolno!" :wink: Siedmiolatki to niesamowite spryciule :D
  3. Hmm... Wyglada na to, ze macie racje. Amstaff juz w ogole nie slucha sie swojej wlascicielki. Zupelnie nie reaguje na nia i robi sobie co chce :( Rozmawialam dzis z ta pania, ale ona zupelnie nie przejmuje sie sytuacja... ale jak jakis pies zaczyna szczekac to zapina ASTka na smycz, bo mowi, ze sie boi :roll: Kiedy jej zwrocilam uwage, ze pies sie jej nie slucha to powiedziala mi oburzona, ze inne tez sie nie sluchaja :evil: No jasne, tyle ze jak husky czy labrador nie zawsze sie poslucha to tragedii z tego nie bedzie. Wczoraj nie bylo mnie z Reina na spotkaniu i skarzyla mi sie wlascicielka labradorki, ze jak nie bylo Reiny to maltretowal jej sunie tak, ze az chwilami piszczala :( Skoro ta pani nie przejmuje sie sytuacja i smieje sie z moich uwag to nie uszczesliwie jej na sile. I w tej sytuacji nie jest mi juz glupio powiedziec jej wprost co o tym sadze :evil: Dziekuje wam bardzo za rady, naprawde bardzo mi pomogliscie :modla:
  4. Urocze :lol: My uczylismy dawac lape za glaskanie i przytulanie. Teraz lobuz kladzie sie z lapami w gorze i macha lapka, zeby ja potarmosic :D
  5. Blaira, a jakie sa sposoby na zdominowanie ASTka? Mi nie przeszkadzalyby zupelnie te ich zabawy, gdyby ten psiak zareagowal na komende "zostaw" wydana przez jego pania, kiedy juz za bardzo meczy moja sunie. Zazwyczaj niestety trzeba go sila z niej zdejmowac i ze strachem, bo wtedy warczy i jeszcze bardziej ja maltretuje :( A na szkolenie PT, na ktore chodze z Reina, chodzi tez dziewczyna z ASTka i nie ma takiego problemu. Bawia sie ladnie i o wiele delikatniej :roll: (maltretuja sie subtelnie :wink: )
  6. Na kurs PT namowilismy ja juz jakis czas temu, podobno na szkoleniu sie slucha, na spacerach niestety nie :( Wolalabym doradzic wlascicielce jakis sposob na postepowanie z tym psem, zeby go troche uspokoic niz przeprowadzac srednio mile rozmowy o tym, kto powinien przychodzic a kto nie :roll: a nie wiem jakie metody sa skuteczne w przypadku amstaffow...
  7. Troszki pomogles, bo do tej pory myslalam, ze to ja powinnam przestac tam chodzic, skoro tylko mi przeszkadza ta sytuacja :wink: ale twoja teoria bardzo mi sie spodobala :) tyle, ze wolalabym znalezc jakies mniej konfliktowe rozwiazanie tej sytuacji... czy ktos jeszcze moglby mi cos doradzic?
  8. ----------

    witaminki

    U nas w okolicy czasami jakies sie krecily, ale odkad zamieszkala tu Reina to chyba wszystkie wyniosly sie w bardziej przyjazne kotom miejsce :wink: w kazdym badz razie jakos ich teraz nie widac :roll:
  9. ----------

    witaminki

    Moja dostaje czasami miesko oprocz suchej karmy, ale rzadko to zjada :) niejadek z niej a takie jedzonko szybko sie psuje... wczoraj poszla do kosza cala porcja wolowinki :roll: Z sucha karma nie mam tego problemu, wiec glownie tym jest karmiona.
  10. ----------

    witaminki

    Sh_maniak, powiem Ci, ze nie wiem, czy mojej Reinie siersc blyszczy sie po dobrej karmie czy po siemieniu lnianym... ale ja glownie daje siemie na oslone przewodu pokarmowego. Czytalam artykul, napisany przez pracownikow wydzialu weterynarii jednej z akademii rolniczych (nie pamietam ktorej :roll: ) gdzie pisano, w oparciu o badania przeprowadzone przez kilka osrodkow w Polsce i na swiecie, ze jedyna wada suchej karmy jest to, iz niektore zwierzeta karmione wylacznie sucha karma, mialy po pewnym czasie podrazniony przewod pokarmowy :-? Postanowilam wiec podawac Reinie siemie lniane, aby oslaniac przewod pokarmowy - na pewno jej to nie zaszkodzi a moze uchroni :D
  11. Od kilku miesiecy spotykamy sie w kilka osob w miejscu, gdzie nasze psy moga swobodnie ganiac ze soba i razem sie bawic. Psy sa w podobnym wieku, roznych ras i wprost przepadaja za soba (choc zdarzaja sie sprzeczki, ale wtedy tylko strasza sie zebami). Od poczatku przychodzi na te spotkania pani z amstaffkiem (w tej chwili pisak ma 10 miesiecy) ale od jakiegos czasu ten psinka maltretuje maja 8-miesieczna sunie husky :( Wyglada to tak, ze przewraca ja i przyciska do ziemi po czym tarmosi nia i podgryza a ona biedulka nie ma sily, zeby sie wydostac sama z takiego uscisku. Innym psom tego nie robi. Nie wiem, czy robi to z sympatii, czy dlatego ze jest najmniejsza i najmlodsza z tego stada, ale boje sie, zeby jej przy tym nie zrobil krzywdy, bo jest od niej duzo ciezszy. Poza tym ona chce sobie pobiegac z innymi psami, ale jak tylko ja puszcze to amstaff ja dopada :( Na domiar zlego, ostatnie sprzeczki, w ktorych bral udzial amstaff skonczyly sie zaatakowaniem przez niego mojej i drugiej suczki husky, ktora tam przychodzi (poszlo o patyk :roll: ) Poradzcie mi prosze, co robic, bo wlascicielka nie radzi sobie z tym psem i sama rozklada rece a jesli to sie nie skonczy nie bede mogla tam przychodzic z moja sunia a to byloby dla niej nieszczescie :cry:
  12. ----------

    Ser

    Ja tez o tym slyszalam, a konkretniej czytalam, ale juz nie pamietam gdzie... :roll: U nas zolty serek tez znika nie wiadomo kiedy, ale nigdy nie przebije wiejskiej wedzonej kielbaski, robionej przez mojego dziadka :D Jak ja przywieziemy to Reina lezy i pilnuje lodowki, dopoki kielbaska sie nie skonczy :lol:
  13. ----------

    witaminki

    Siemie lniane (surowe i drobno zmielone) wplywa swietnie na siersc, skore i przewod pokarmowy. Podaje sie je oprocz witamin. Ja daje Reinie lyczeczke dziennie wymieszane z lyzka oliwy z oliwek lub oleju slonecznikowego. I tak jak mowi Ula - nie trzeba podawac witamin psu karmionemu (dobra!) sucha karma - znajoma tak zrobila i psiak zachorowal na kulawizne.
  14. Moja na takie szczegoly w ogole nie zwraca uwagi... :wink: i nie ma litosci - w najwieksza zlewe jesli pojdziemy na krotszy spacer niz zwykle to katuje do upadlego i trzeba znowu isc... Ja wracam z takiej wyprawy przemoczona do suchej nitki a ona jak zawsze usmiechnieta od ucha do ucha :roll: :D
  15. Rozumię cię doskonale :D Ale chociaz zdradz czy z Polski czy imporcik? :shake: :wink:
  16. Ciezko nie faworyzowc szczeniaka :wink: ale postaram sie, bo najwazniejsze jest, zeby sie polubily :D A wlasnie... czy mozecie mi polecic jakas dobra ksiazke o tego typu zachowaniach?
  17. A po jakich rodzicach będzie twoja nowa sunia :-)? Nie chce zapeszac... jak juz bedzie wszystko pewne to sie pochwale :D
  18. Nie wiem czy to przypadkiem nie kwestia charakteru mojej Reiny, ale jak wybiega sie i wybawi wieczorem przez jakies 2 godziny (wracamy do domu z takiego spaceru kolo 20:00) to spi do poludnia :roll:
  19. Raczej takie, ktore dzialaja na jego psa ;)
  20. Moja Reina przyjazni sie z amstaffem Gapciem... moze dlatego, ze faktycznie gapcio z niego :wink:
  21. Probowalam, co prawda bez gwizdka ale na przywolanie. Za kazdym razem jak przyszla dostawala smakolyk. Jakos slabo to na nia dziala... Reina jest strasznym niejadkiem i niestety nie jest lasa na smakolyki :roll:
  22. Dzieki metros, to swietny pomysl! :D :thumbs:
  23. Reina ma 8 m-cy. Ogolnie bardzo lubi psy i jest towarzyska. Nawet jak ucieka to tylko do psow. Czasami ma zgrzyty z suczka husky sasiadow, jak tamta na nia warknie. No i z kazdym innym ktory do mnie podejdzie... A jesli chodzi o szczeniaki... Tesciowie maja 3-miesieczna goldenke i jak do nich jedziemy to Reina juz z daleka piszczy z radosci. Ale ich pierwsze spotkanie bylo trudne... hodowczyni przywiozla mala do nas, bo to miala byc niespodzianka dla tesciow. Przez jakas godzine byla u nas i Reina nie dala jej sie ruszyc ani niczego dotknac. Warczala na nia, przewracala ja i balam sie je zostawic same chocby na sekunde. Teraz bardzo sie lubia, jak sie bawia to Reina kladzie sie na ziemi a mala ja maltretuje. Ale zawsze spotykaja sie na terytorium goldenki. Kiedys zdarzylo sie, ze na spacerze obcy pies chcial podejsc do tej malej to Reina zaslonila ja soba i nie pozwolila mu sie zblizyc :roll:
  24. Sh_mianiak, no to mnie przerazilas... :( nie mam warunkow, zeby odizolowac malca na 6 miesiecy, mieszkamy w bloku :nerwy:
  25. Karce ja za to, ale to pomaga tylko na dana chwile... Sh_maniak, a jak twoja Fibi reaguje na nowe psiaki w rodzinie? Niedlugo bedzie u nas druga sunia - szceniak - i troche sie obawiam, czy Reina nie bedzie sie na nia rzucala i czy nie zrobi jej krzywdy...
×
×
  • Create New...