Jump to content
Dogomania

Camara

Members
  • Posts

    4091
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Camara

  1. __Lara - bardzo dziękuję :loveu::loveu::loveu: U Borysa właściwie bez zmian. No może tyle, że wychodzi z budy i spaceruje, na tyle na ile pozwala mu uwiąz. (Mam nadzieję, że zima odpuści a my w tym czasie uzbieramy kasę na budowe kojca i Borys pozbędzie się łańcucha...) Spacery Borysa odbywają się... jak nikt go nie widzi. Zdradzają go ślady na śniegu :cool3: No cóż, chyba nikogo nie dziwi, że nie ma zaufania do ludzi. Ale Biafrę z michą wita niecierpliwym popiskiwaniem... nie - żle to napisałam. Michę wita ponagleniem, żeby szybciej znalazła się w jego zasięgu. Biafra jest tolerowana jako ktoś, kto musi to żarło przynieść i postawić ale po wykonaniu tej niezbędnej czynności to wg Borysa winna się natychmiast zdematerializować :evil_lol: jeść zaczyna też wtedy jak nikt mu nie przeszkadza swoją obecnością. Część zastawy stołowej (psiej) została wciągnięta do budy... i chyba jest na straconej pozycji - póki nie znajdzie sie kaskader, który wynegocjuje z Borysem warunki zwrotu naczyń do mycia :roll: Zwykle naczynia po jedzeniu myła Granda - jakby to powiedzieć... ma wewnętrzny przymus sprawdzenia, czy inni nie dostali czegoś lepszego :evil_lol: ale przy Borysie skapitulowała. Niedżwiedzie pomruki Borysa sugerujące groźby (karalne) skutecznie ją uleczyły z zaglądania do Borysiowej miski ;) Fajny z niego gość, prawda? :evil_lol:
  2. niusy ;) Borys chyba nieco lepiej sie czuje. Wystawia przednie łapy i łeb z budy. Jak Biafra przynosi jedzenie udaje twardziela :roll: niby nie zależy mu na żarciu... nie podejdzie do miski, bo taki chojrak jest ;) ale jak Biafra znika za rogiem... to micha natychmiast pustoszeje :evil_lol: I nie warczy na nią (Biafre - nie michę). Może ten diabeł Borys nie taki straszny? Nadal słabo chodzi, wygląda to na bóle stawów. Powinien dostawać rimadyl :cool1:
  3. jakaś niekumata jestem :roll:
  4. powrót do historii :p trzeba mu znaleźć dom zanim śniegi stopnieją :roll: bo aż się boję co ta Elza wymyśli :evil_lol:
  5. [quote name='ARKA']Kazdy pies zabrany z Olkusza przede wszystkim obserwacja pod katem nosowki/parwo....:shake: I w przypadku tych chorob potrzebni sa sprawdzeni i dobrzy weci a chyba Arka sprawdzona jest. "Cos mi lata po glowie" ta lecznica na slasku, faktycznie,ze dobra. Tylko czy oni maja warunki na hospitalizacje zima?[/quote] Fuks był leczony w Orzeszu. Nie wiem czy nr tel. który mam jest jeszcze aktualny - od czasu Fuksa nie był mi potrzebny. Mogę podać na pw, bo to komórka do doktora.
  6. Doszły wpłaty: mareksy - 50 samoglow - 30 :buzi: tamb - jak tu zaglądniesz, to proszę cię o przeniesienie rozliczeń do pierwszego postu Biafra ma dalej zamarznięty internet :cool1: dziś nieco cieplej, może się odmrozi? Z lepszych wieści - Borys jakby nieco spokojniejszy. Dużo siedzi w budzie ale wielki łeb wystaje z otworu :p rozgląda się. Trochę drepta wokół - powolutku, jakby jeszcze łapy nie za bardzo chciały go słuchać. Rano, jak Biafra przyniosła michę z jedzeniem - nie warczał :p machał łysym ogonem na okrętke. Jeszcze nie czas na jakiekolwiek poufałości... ale jakaś nadzieja zaczyna świtać...
  7. Asior - z Borysem dałoby radę zrobić dużo... ale chyba jest za późno. To bardzo stary pies. Ma słaby węch. Niewiele (albo wcale) nie widzi. I chyba ze słuchem tez nie jest najlepiej. On warczy, bo nie za bardzo wie co się dzieje. To strach. Ale może pokojarzy Biafre z pachnącym żarciem - czyli dobrze i będzie choć trochę łatwiejszy w obsłudze. Na nic więcej nie liczę.
  8. Borys żyje, śpi w budzie a chrapanie odbija się od szczytów gór :roll: apetyt dopisuje, ruchy trochę niezborne ale daje radę. Nadal warczy - jednak zapach jedzenia jest najważniejszy... Biafra zda relacje jak jej internet odmarżnie :cool1:
  9. Właśnie - finanse... :cool1: Borys będzie potrzebował (od zaraz) leków regenerujących wątrobe. Leków nasercowych (dobrze zrozumiałam?). Dobrego żarcia - gotowanego, liczę, że Biafra jest dobrą kucharką :cool3: ale do kotła trzeba wrzucić gatunkowe mięso (przy tym stanie wątroby to ochłapów jeść nie powinien). I zapłacić rachunek w lecznicy... O budowie kojca na razie nie wspominam... bo i tak jego budowa w tej chwili nie jest mozliwa :shake:
  10. Wątek Borysa: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/12-letni-kaukaz-skrajnie-zaglodzony-juz-w-klinice-potrzebna-pomoc-finansowa-128235/[/URL] Borys nie jest do adopcji, ale bardzo potrzebne wsparcie finansowe :cool1:
  11. nie na temat :oops: ale nie mogę oczu od Grandy oderwać :crazyeye: jak na rozlatującą się emerytke to stanowczo za pięknie wygląda ;) ech... chciałoby się, żeby i Borys wykorzystał szansę...
  12. a mnie za co? chyba za to, że mnie JESZCZE wyrzuty sumnienia za wpuszczenie w ten interes Biafry nie zabiły :shake:
  13. Tak pisałam już do GK. Artykuł ma szansę być w czwartek. Jakby było mało - mrozy uniemożliwiają wszelkie działania w przygotowaniu jakiejkolwiek zagrody dla Borysa :shake:
  14. Dziewczyny - dzięki :loveu: Tak Borys jest w klinice w Krakowie. Stan na dziś - taki sobie. Leży i na nic nie reaguje. Jeszcze nie ma wyników badań.
  15. wiesz, myślę, że ta osoba celowo wprowadziła w błąd :cool1:
  16. Z góry dziękuję za pomoc, bo sytuacja nas przerosła :cool1: tamb, jeżeli możesz wklej konto do pierwszego postu. Adres dla wpłat: Fundacja "Zwierzę nie jest rzeczą" ul. Batalionu "Skała" AK 8/36 31-273 Kraków nr konta PEKAO SA: 58 1240 1170 1111 0000 2420 9674 Dla przelewów zagranicznych: BIC ( SWIFT) : PKOPPLPW IBAN : PL581240 1170 1111 0000 2420 9674 Przy wpłacie koniecznie podaj nick z Dogomanii !!! + "BORYS" Fundacja jest instytucją charytatywną, utrzymującą się jedynie z datków ludzi dobrej woli. Funkcjonuje dzięki pracy wolontariuszy, ludzi o wielkim sercu, nie zatrudnia pracowników najemnych. e-mail: fundacja.konie@wp.pl
  17. Fuks coraz bardziej blabladora przypomina :p ładnie mu z tymi fałdkami :loveu:
  18. Miłośników kaukazów proszę o pomoc w zdobyciu funduszy na leczenie i utrzymanie Borysa. Kochani, wpakowałam sie w kanał :placz: sama nie dam rady :cool1: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/12-letni-kaukaz-skrajnie-zaglodzony-juz-w-klinice-potrzebna-pomoc-finansowa-128235/index3.html#post11550401[/URL]
  19. Biafra, popatrzyłam na godzinę wpisu i umarłam. Kiedy ty śpisz dziewczyno? :shake: Kobitki, proszę Was o pomoc w zorganizowaniu finansów - trzeba opłacić pobyt w klinice, zrobić mu badania (bo serce nie bardzo a nerki i wątroba podejrzane) + odpchlanie, odrobaczanie. Kupic obroże, smycz, kaganiec. Odkarmić Borysa porządnym żarciem. I docelowo - wybudować kojec, bo wbrew poprzednim założeniom nie może mieszkać z Sabą i Igorem :placz:
  20. Wstrzymajcie się z ogłoszeniami. Pies jest absolutnie nieadopcyjny. Potrzebna pomoc, bardzo - finansowa na leczenie a najbardziej potrzebne miejsce, gdzie można psa przechować. Sytuacja jest podbramkowa... Później na wątek wpisze się Biafra, która przeprowadziła interwencje... Biafra - sorry za ten kanał :placz:
  21. malagos :loveu: czego to człowiek sie nie dowiaduje - te Twoje listy są NIEDOOPISANIA :p coś cudownego :p mar.gajko - ze słomą wiekszego problemu nie ma. Pójdę na wieś i przyniosę. Tylko z transportem do Wieliczki gorzej :cool1:
  22. Gacek jest dziś w kąciku adopcyjnym krakowskiej GK.
  23. Swoim kolegom i koleżankom ze schroniska Duszka składa życzenia domu, conajmniej takiego jaki ma sama :loveu: [IMG]http://images34.fotosik.pl/426/58d812f2eb76c395.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...