Jump to content
Dogomania

Iras

Members
  • Posts

    127
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Iras

  1. Mam u siebie taką jedną suke - ma rodowód, ma dobry charakter i jest naprawde piękna - problem w tym, ze jest piekna jako pies - a nie jako pies tej akurat rasy (ehhmm... błekitna pregowana fila, z niebieskimi oczami i wzrostem 78 cm - taka chodząca wada... w dodatku kuśtykajaca po złamaniu nogi) nie wiem co zrobiliby moi rodzice... ale po jej pierwszej cieczce, przedstawiłam im taki czarny scenariusz co sie stanie jesli nie ciachnie sie jej, ze lepiejnie mowic:diabloti: No i teraz mamy - piękny anty-wzorzec po sterylce... (co nie przeszkadza jej w "zarabianiu" na siebie - oddaje krew :D)
  2. Iras

    Ili & co.

    z klasy, z klasy - znam w sumie dwie osoby mające ciułki - ciebie i ją :] a jeśli jest jeszcze jakaś niepewność - jej mikrus to krótkowłosa suńka o imieniu tequila, oprócz niej ma jeszcze ratlera.
  3. Iras

    Ili & co.

    to dawaj zdjątka - wszystkich, jak tylko będziesz miała... naprawde jestem ciekawa co wyroslo z tego co guri "naprodiukowal", no i tez jestem ciekawa wnucząt śp inacia... ach - i jeszcze slyszalam, ze na forum przesiaduje moja koleżanka z klasy :] jaki ten swioat maly :D
  4. Iras

    Ili & co.

    Witam znów... Loona - czy wasz "chomik" to nie przypadkiem córcia guriego? masz może jeszcze inne jej zdjecia? No i jak tam Dexter?
  5. [quote]hmm, ja to w ogóle nie wiem co to jest "opłata za wizytę" czy podcinanie pazurków... jak chodzę do weta (czasami w nieuzasadnionych przypadkach - psu nic nie jest,a ja histeryzuję) to lekarz go ogląda, ale jesli nie daje żadnych leków to za nic nie płacę :-o jeśli daje to płace za sam lek (np na odrobaczenie - zawsze jeżdżę z psem, żeby przy okazji go wet obejrzał i nigdy nie zpałaciłam więcej niż za tabletkę i na pewno w jej cenę nie było wliczone 10 zł za wizytę ;-) ) Nawet gdy szampon kupuje u weta to jest on tańszy niż w sklepie, więc robie to chętnie :smile: faktem jest, że nasz piesiul wiele godzin kiedyś spędzał w tej przychodni, ale nawet nocą był liczony po stawkach dziennych... zresztą jak pamiętam pierwszą wizytę to też nie policzono mnie za np. obcięcie pazurków[/quote] mam podobnie, chociaz za wizytę zapłaciło się chyba raz (za pierwszym razem gdy się u mojego było) chociaz i to nie jestem pewna... w tej chwili uważam go za dobrego weta, nie tylko dlatego ze nie ciagnie kasy, ale tez dlatego ze w roznych przypadkach robi wszystko co mozna zeby danego psa uratowac, a jesli sie nie dauratowac - nie ukrywa tego, potrafi rowniez przyznac sie do tego ze nie ma zielonego pojecia w niektorych dziedzinach np. gryzionie - bylam kiedys u niego z krolikiem - powiedzial wprost ze nie ma pojecia, wyciagnal ksiazke, poszukal co krolikowi moze byc, przyznal sie ze nawet z ksiazka nie wie, zrobil rtg (krolik byl sparalizowany) tez nic nie znalazl - i powiedzial zebym poszla do kogos kto sie zna (za wizyte i rtg - 0zl)) Dodatkowo widze co robi, jak to robi itp. - a ze w czerwcu bede technikiem wet. to widze rowniez czy sie do tego przyklada, czy udaje ze wie co robi itp...
  6. miałam psa chorego na serce, u ktorego zbieral sie plyn w plucach - z choroba zyl 5 lat (dokladniej - bylo to niedomykalnosc zastawki dwudzielnej) kaslal sporadycznie, mniej wiecej miesiac temu ataki kaszlu znacznie sie nasilily - doszlo do obrzeku pluc, ale jakos sie go z tego wyciagnelo. chorobie towarzyszyl zanik miesni - zanik doprowadzil tydzien temu do tego, ze pies przestal chodzic, byl w stanie utrzymac sie na nogach nie wiecej niz pol minuty. Odszedł dziś rano.
  7. Inacio od tygodnia nie był w stanie chodzić... dziś odszedł...
  8. jesli pies ma tatuaz lub chip - powinno sie szukac wlasciciela - jesli nie ma - stwierdzenie kim byl wlasciciel jest praktycznie niemozliwe - kazdy moglby sie zglosic i stwierdzic ze to jego pies...
  9. Iras

    ciastka czyszczące

    [quote]:roll: No comment. Dietetykiem to Ty chyba nie jesteś...[/quote] wystarczy ze jestem technikiem weterynarii
  10. Iras

    ciastka czyszczące

    [quote]Natomiast dla mnie oczywistą bzdurą, podaną w jednym z powyżej podanych linków, jest "fakt", że psy nie trawią nic pochodzenia roślinnego. Znam kilka psów, które (z powodu przekonań swoich właścicieli - w końcu jestem ze zwariowanej Kalifornii) utrzymywane są na diecie wegetariańskiej i radzą sobie świetnie. (Oczywiście dużo trudniej jest ułożyć dla psa dietę wegetariańską niż normalną, ale jeśli kogoś interesuje skład takiej diety, to jest na ten temat w necie bardzo dużo). Takie "fakty" powodują, że reszta informacji podana przez te same osoby jest również dla mnie mocno podejrzana. W USA plotek typu tego, jak plotka o Greenies krąży mnóstwo - teraz, dzięki internetowi, możemy również te plotki z lubościa, jak wszystko, co amerykańskie :roll: , importować do Polski. Skład Greenies to co najmniej 52% białko, które jest trawione bez względu na pochodzenie, dalsze co najmniej 4% to tłuszcz, kolejne 13% to wilgoć. Tylko co najwyżej 5 % to włókno, które nie jest trawione, ale jest konieczne dla prawidłowego działąnia przewodu pokarmowego, a dalsze najwyżej 4% to popiól - tego jest o wiele więcej w przeciętnej karmie dla psów.[/quote] takim psom, ktpore sa zmuszone byc wegetarianami, bo wlasciciele to debile , wspulczuje. pies to drapieznik - zmuszanie go do stania sie roslinozerca jest rownoznaczne z robieniem mu krzywdy - to tak jakby krolika miesem karmic. napisze inaczej - pies moze strawic cos pochodzenia roslinnego pod warunkiem, ze jest to calkowcie zmielone - w przypadku greenies nie ma to miejsca ze względu ze zostalo zlepione substancja całkowicie niestrawialna. Z tym, ze nie ma znaczenia jakie bialko - mylisz sie, ma to znaczenie i to bardzo duze. bialko roslinne jest o wiele trudniej przyswajalne od zwierzecego - wegetarianin, nie majacy pojecia o wlasciwej diecie moze sie wpakowac w powazne klopoty.
  11. jesli pies jest swiez ze schorniska, moze byc po prpstu nieprzyzwyczajony do suche4go. za twarde nie jest - i skoro pies ma sporo kamienia na zebach, to lepiej zeby wlasnie gryzl.
  12. [quote][FONT=Garamond]sucha karma to wygoda bo jak już czasem nie moge patrzeć na ryż , kurczaki/indyki lub inne mięska[/FONT] -- [FONT=Garamond]ile można stać przy garach[/FONT]:diabloti:[/quote] oj mozna mozna...moje psy tez dostaja gotowane - a mam ich 11, na dodatek nie sa to mikrusy, tylko file...
  13. nie ma znaczenia czy suka jest wysterylizowana - u psow chodzi o to, ze wnętrostwo (niezejscie jadra lub jader) jest wada przekazywana genetycznie - dlatego pies musi miec dwa dobrze wyksztalcone jadra - jesli nie ma jedneo lub obu moze to swiadczyc o tym ze jest wnetrem co oznacza ze nie powinien tej wady przekazywac dalej. Co d wystawiania sterylizowanych - sama nie wystawiam, bo te ktore mam wysterylizowane sa hmmm... wadliwe (jedna - przodozgryz, druga - przecietna, trzecia - totalny antywzorzec)
  14. przede wszystkim na przeswietlenie - i nie leczyc nie wiedzacco jest.
  15. [quote] A mnie rusza i to bardzo!! A gdyby na tę posesję dostało się dziecko??? A gdyby któregoś dnia właściciel przez przeoczenie nie zamknął (bądź nie domknął umożliwiając otwarcie jej) bramy, furtki... Tych gdyby jest jeszcze więcej...[/quote] gdybygdybygdyby - w takim razie wymordować wszystkie psy, bpo moga kogos pogryzc - a moje w pierwszej kolejnosci, bo jak do mnie ktos wejdzie, to moge miec pewnosc ze wyjdzie nogami do przodu...
  16. Iras

    Grennies,Cesar

    [quote]Kupsko jest zielone, bo taki kolor gryzaka, po marchewce kupkamy na pomarańczowo, po buraczkach - na buraczkowo.[/quote] na zielono, bo chlorofil nie jest trawiony, po marchewce na pomarańczowo - o ile marchewka jest starta - bo jeśli ni to będzie po prostu kupa z kawałkami marchewek, podobnie z burakami [quote]Połknięcie smakołyku lub innego przedmiotu może być szkodliwe dla psa, a nawet może spowodować jego śmierć.[/quote] cytat ze strony tego syfu - skoro jest ponoć "całkowicie" bezpieczny to po co by cos takiego pisali...hmm ciekawe... a wiec trzeba zrobic z psa krowe i pilnowac zeby wszystko dobrze przezul i nie polknal nieco wiekszego kawalka...
  17. Iras

    Grennies,Cesar

    spojrz na sklad, obejrzyj strony, dowiedz sie jak trawia psy, a sama dojdziesz do odpowiednich wnioskow... a jeśli przeszkadza link, to moge to przerobic...
  18. [URL="http://www.forum.molosy.pl/showthread.php?p=125690#post125690"]GREENIES - zabójcze przysmaki[/URL] TO NIE JEST SPAM
  19. [quote] Ja wole Fish Macka z Mc Donald'sa od np. gotowanej ryby... Czy to znaczy, ze Fish Mac jest zdrowszy ?[/quote] nie, ponieważ, jakieś dwa lata temu, na procesie, w ktorym mc donalds byl oskarzony, iz spowodowal zatrucie po spozyciu fish maca, zostalo udowodnione iz fish mac nie zawiera ryby...
  20. [quote]to, ze go jadły, jakoś mnie odrzuca - powiem szczerze... to, że pies kogoś zagryzł... jeszcze no... zdarza się.... achociaz niewatpliwie jest tragedią, ale jeśli chodzi o konsumpcję, to ... no ... jakoś nie mogę tego pojąć...[/quote] pies to drapieznik - ludzkie zwłoki sa dla niczym więcej jak kupą mięsa, krowe też by odrzucało, gdyby była świadoma, ze zjada się jej dziecko...
  21. Podałabym ci ciekawego linka dotyczącego karm, jednak niestety nie daję rady wkleic tego linka...
  22. latek ma 9, a co sie z nim dzieje - szmery w sercu (niedomykalnosc zastawki dwudzielnej) w wyniku tego doszlo wlasnie do obrzeku pluc...
  23. [quote] Jasne. Ciekawe czemu pies nie chce jeść pysznej, drogiej karmy? Może nie chce Państwa narażać na koszty?:cool1: Moim zdaniem nie pasuje mu jakiś skadnik, może ma uczulenie, nie wiem. Jak będzie wcinał np. Hill's w puszcze to ok, ale jak nie to co? Na siłę karmić?[/quote] albo raczej uzaleznił sie od taniego syfu - karmy typu chapi, pedigree itp zawieraja uzalezniacze, ktore psom bardzo smakuja... dodatkowo porownaj sobie sklad roznych karm... (np. pedigree - "bialko pochodzenia zwierzecego - min 4%" - jest to na tej samej zasadzie co pasztet z zajaca - w stosunku 1 do 1 z wolowina - jeden zajac, jedna krowa...) a co do karmieniana "sile" - patrz wyzej. szamanka - to samo co wyzej. psu znudzilo sie zarcie po prostu i je tylko dlatego ze mu smakuje - a nie dlatego ze jest glodny...
  24. Iras

    Sterylka

    to ze nie widac po niej ciazy nic nie znaczy - zdarza sie ze nie widac ciazy do ostatniego dnia - tzn. do dnia gdy suka zacznie rodzic. jesli chcesz dla niej najlepiej, to ja wysterylizuj - nie bedzie problemow z cieczkami i ryzyka ze zachoruje na ropomacicze.
  25. Najpewniejszym sposobem "przekonania" psa do innej karmy jest przgłodzenie - tzn. nie dawac nic oprócz żarcia, którym planuje sie karmić. jak zgłodnieje to zje. Może to potrwać nawet kilka dni - jednak nie ma sie co martwic - psu nic nie bedzie. A karmienie tym "co pies chce" nie jest dobrym rozwiazaniem - to tak samo jak codziennie chodzic z dzieckiem do mc donalda bo dziecko tak chce...
×
×
  • Create New...