-
Posts
7770 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by sota36
-
Galeria Yorkowego złotka - OSKARKA. Jesteśmy już razem
sota36 replied to Daga_i_Oskar's topic in Galeria
Zdjecia - wannowo - sweterkowo - jesienne - super!!!! -
" Miesieczniny" Agata - przerodzilo sie w galerie.
sota36 replied to sota36's topic in Owczarek francuski briard
Bylam przed chwila na dzialce - u Atosa - zeby polepszyc sobie humor, zrobilam pare zdjec Agatowi - -
Ja rowniez nie tylko w to wierze, ale wiem o tym - gdybys znalala Atosa i teraz naszego pocieszka - nastepce - wiedzialabys, ze to prawda. Mysle, ze nad wyborem Agata czuwal Atos - to ostatnia rzecz , tu na ziemi, jaka zrobil dla nas...
-
Wlasnie wrocilam od Niego - swieci sloneczko, jest cieplo i cucho. Posadzilam Mu na wiosne tulipany, zonkile i krokusy...
-
Pytanie o rasowość - będą miały rodowód czy nie?
sota36 replied to kropka75's topic in Prawa hodowlane
Jestes rozgrzeszona :):):) Amen. -
Pytanie o rasowość - będą miały rodowód czy nie?
sota36 replied to kropka75's topic in Prawa hodowlane
[quote name='kropka75'] To, o co pytam, w regulaminie hodowli, nie jest wyjaśnione... [/quote] Jest wyjasnione jakie musza byc spelnione warunki! A najlepiej by bylo, gdyby udalo Ci cie wplynac na decyzje owej pani... sprobuj.... :) -
Pytanie o rasowość - będą miały rodowód czy nie?
sota36 replied to kropka75's topic in Prawa hodowlane
Zapoznaj sie z regulaminem hodowlanym prowadzonym przez zwiazek kynologiczny - [url]http://www.zkwp.pl/index_pl.htm[/url] -
Mam briarda klapouchego - na poczatku wrzesnia po badaniach, ktore zrobil wet okazalo sie, ze ma drozdzaki, ale w uszach (a tam wiadomo - kudlato, mokro i cieplo, stad drozdzaki sobie rosly!!!). Przepisal plyn wkraplania z lekarstwem - Imaverol (czy jakos - ach to lekarskie pisamo :( ) i zaznaczyl, ze leczenie bedzie dlugie - no i w czwartek, czyli 20 pazdziernika po oklejnej kontroli okazalo sie, ze mamy juz spokoj! Chco zastrzegl, ze moza te klopoty sie powtarzac.
-
Dzis smija rocznica... Rok temu zbieralismy sie do lekarza na badania krwi, nie wiedzielismy ze ostatnie, bylo zimno, swiecilo troche slonka, a Ty w czasie drogi raz szczeknales na przejezdzajace pojazdy (jak za starych dobrych czasow) - myslalam wtedy , ze tylko moze juz byc lepiej, ze wreszcie cos ruszylo i wyzdrowiejesz. Kiedy Darek zawozil krew do laboratorium, podniosles przednie lapki i glowe wzrociles w jego strone i tak czekalismy, az wroci. potem,okolo 11.30, zadzwonil telefon z wiadomoscia, ze mocznik wyniosl juz 319 i ... to koniec. Pamietam ciezkie westchniecie lekarza w sluchawce. Nie musialam pytac o nic wiecej... Zaczelam wyc... Jakbys w tej chwili sie poddal, kiedy siedzialm kolo Ciebie chcac Cie przytulac, Ty odwracales glowe, zasypiajac - wiedzialam, ze odchodzisz... Okolo 16.45 - 16.50 przyjechal lekarza, i kolo sie zamknelo... Jak ja tesknie za Toba Tonieczku...
-
Jutro jest en cholerny dzien, rocznica... Pamietam te ostatnia noc nasza wspolna. Boze....
-
Czytalam gdzies, ze na zachodzie briardom pracujacym , alby uniknac skretu - przyszywa sie , nazwijmy to profilaktycznie, zoladek.
-
Pożegnanie ARWENA ALEKSISA Opsarion
sota36 replied to caterina1's topic in Owczarek francuski briard
Jezu.... -
[quote name='Ewkaa'] Teraz jak patrze na moja śpiące na łożku psy....zastanawiam się czy kiedy przyjdzie ich czas bede miala na tyle odwagi........Podziwiam was naprawdę........[/quote] = ja tez sobie tego momentu nie wyobrazalam, jutro jest rocznica - pamietam kiedy przyjechal lekarz, powiedzial, ze moge wyjsc. Kiedys myslalam, ze uciekne, pobiegne gdzies daleko - zeby...??/ No wlasnie - co chcialam osiagnac - nie wiem - mialabym wyrzuty sumienia. Powiedzialam, ze do konca razem!!! Boze - jak ja za Nim tesknie...
-
Dzieki - za serce, za cieple slowa - dzis i jutro to najgorsze dni - rok temu o tej porze czekalismy na reakcje nerek po mannitolu...
-
Niestety to co napisala gosse to racja...
-
Pożegnanie ARWENA ALEKSISA Opsarion
sota36 replied to caterina1's topic in Owczarek francuski briard
A nie wiecie co si estalo??? Jakos glupio mi pytac.... -
Z tego co wiem, to briardy maja predyspozycje do skretu! Chodzi o ksztalt i wielkosc klatki piersiowej
-
Dzis mija rocznica, kiedy stanelo nam przed oczami, ze mozemy Cie stacic - zalezne to bylo od wynikow badania krwi, balam sie o te twoja watrobe. Jak ja wtedy sie balam!!!! Kiedy nadeszly wyniki, lekarz przyszedl do nas na zaplecze, Ty lezales w kocyku a ja tak mocno Cie tulilam siedzac obok Ciebie na podldze, trzymajac mocna Darka za reke, i powiedzial, ze watroba jest w miare sprawna - walczymy dalej - myslam, ze ze szczescia oszaleje!!! Jaka ja bylam wtedy szczesliwa!!!!!
-
Mam tez pare zdjec zrobionych po operacji, kikla dni przed odejsciem Tonia - Sloneczko patrzy na nas w kolnierzu, ale jakos , mimo ze 22. minie rok, nie mam sil ich ogladac.
-
Moj zlizuje z reki, Staruszkowi - do karmy
-
Jest tak samo zimno jak rok temu - dzis mija rocznica walki o Twoje zycie - zaczyna sie najgorszych 5 dni mojego zycia....
-
My od ponad pol roku mamy miski na podwyzszeniu i skonczylo sie odbijanie, czkanie i inne odglosy wydawane "paszcza' ;) pies je powoli (zreszta z podlogi tak samo konsumowal), owe miski mi polecil wet, kiedy zapytalam jego o opinie.
-
Hmm - mysle, ze ma, bo prszy skrecie wazne jest obciazenie zoladka.... Moze ktos sie wypowie???