Jump to content
Dogomania

adam_31

Members
  • Posts

    101
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by adam_31

  1. Dziewczyny: my już jesteśmy po. Zabieg odbył się w piątek (4 marca). Joka jest teraz już weselsza i chyba nic ją nie boli, chociaż jest ospała i uważa na brzuszek (nie biega, nie skacze). Nic nie je na razie i dużo pije. Przez 20 godzin wymiotowała, głównie wodą, którą piła. Żona płakała. Czuwałem przy niej całą noc (spacer o 3.00 a.m.) Robi siku i kopkę normalnie. Cały brzuszek jest srebrny - po takim środku odkażającym. :) Nosek też, gdyż próbuje się lizać wokół ranki (ok. 11 cm). Koszt 280 PLN (w tym tabletki i zastrzyki oraz zdjęcie szwów za min. 10 dni). Zastrzyki będziemy robić sami. Szwy raczej zdejmie lekarz, chociaż mówił, że sami sobie spokojnie poradzimy. Gdyby ktoś potrzebował jakichś szczegółów - służę na priv'ie.
  2. No dobra dziewczyny, teraz (wreszcie) ja mogę się nieco wypowiedzieć na tym wątku. Otóż jutro (piątek) o godz. 9.00 nasza Joka idzie na zabieg :( Moje dziewczyny boją się bardzo (ja też trochę), ale cóż.... Mam urlop na jutro, później weekend i jakoś to będzie. Pozdrawiam. PS. zawsze chciałem potowarzyszyć Wam w tej dyskusji, ale podobnie jak niektóre z was, nie mogliśmy się zdecydować na sterylizację. No ale teraz (mam nadzieję) wszystko będzie git.
  3. To babki maja skurcze jakieś? :o Nic o tym nie wiedziałem. No, wiedziałem, że coś jest nie tak, że jest NoSpa, że boli, ale żeby skurcze? :o Ale ad rem: Moja sunia raczej nie ma skurczy żadnych. Pozdrawiam.
  4. No nie wiem... Mom zdaniem pieski nic sobie nie zrobią, a na pewno nic strasznego. Ustalą hierarchię po prostu i tyle. Nie powinnaś - moim zdaniem - zbyt w ten proces ingerować. Moja Joka (ON), gdy była mała, bawiła się ze swym starszym, dostojnym kolegą Collie. Było fajno, Collie pokazywał jej różne sztuczki itp. Teraz, gdy ma już 11 mcy stała się zaborcza wobec Collie. Podbiega do niego, odpycha pieska od ludzi. Często go 'atakuje' przepychając go nieco. Jest typową dominantką wobec tego pieska. Nie tylko ja nie powinienem głaskać Collie, ale także jego właściciel/ka. Joka od razu rzuca się (tak lekko) na Collie. I nic z tym nie zrobię. Mogę jedynie ograniczyć ich spotkania, ale po co? Nie robią sobie krzywdy, biegają razem, chociaż nie tak, jak kiedyś. Podsumowując: Twoje pieski ustalą hierarchię i wszystko będzie OK. Tom, że słabszy jest 'na dole' jest sprawiedliwe i tak to juz musi być. On wcale nie jest przez to mniej szczęśliwy. Pozdro.
  5. adam_31

    spacerek...

    Tak Prezes, spójrz na to z drugiej strony: List Twojego pieska do działu Behavior: "Dlaczego mój pan (Prezes) nie podąża za mną na spacerkach - nie chce się do mnie przyznać. Czasem próbuje odbiec nieco, wtedy muszę za nim podążać lecz znów sytuacja się powtarza. Czy już mnie Prezes nie kofa?" Sam widzisz, pieski to nie ludzie, mają swoje prawa. Moja sunia też ma podobnie, chociaż zawsze ma baczenie, gdzie ja jestem i stara się co ok. pół minuty wrócic do mnie na chwilę, pogadać...
  6. No tak, mnie też to nic nie obchodzi :-? Ale taki skwerek nie jest zapewne ani na peryferiach, ani odosobniony. ktoś może postawić Ci zarzut naruszania przepisów prawa. Powtarzam: wyprowadzaj piesia gdzie chcesz, miej tylko baczenie na innych, szanuj ich. A 'władzy' się nie bój, przestrzegaj po prostu prawa w granicach rozsądku.
  7. Wszystkie te przesłanki powinny być spełnione, czyli miejsce powinno być: peryferyjne (nie Hipermarket na peryferiach) ORAZ odosobnione (nie peryferia Londynu, dzielnica robotnicza, domek przy domku) ORAZ bezpiecznych dla otoczenia, zgodnie z oceną właściciela (czyli nie np. rezerwat ptaków) ORAZ gdzie regulamin nie zabrania puszczania psa (vide: jakiś tam Regulamin). Ale przede wszystkim IMO ważny jest zdrowy rozsądek i umiejętność przekonywania służb porządkowych. Pozdrawiam.
  8. No, nie chcę być złuym prorokiem - ale mój wczoraj miał zdiagnozowaną bajbeszjozę po takich samych objawach. Pędź do weta, gazem....
  9. adam_31

    Frontline

    Podnoszę topic. mam pytanie: jeżeli piesek jest chory na bajbeszjozę (lekko, już wychodzi), to po jakim okresie mogę zakroplić FrontLine? Czy wystarczy, że piesio nie gorączkuje, czy też odczekaż np. 7 dni? Thx
  10. Wiesz, dla właścicielki to lepiej, że to Twoja sunia gryzie, a nie ją gryzą. Ja przynajmniej bym tak wolał. Świętą rację ma "CoZTego", sunia nie powinna zdominować domowników. O inne pieski si nie martw. Gorzej, gdyby była małym tchórzem i nieudacznikiem i inne piesy by ją zdominowały. A jeśli jest jak jest, to spox. Pozdro
  11. Zgadzam się z Olundem. Wg. mnie piszcząca zabawka pomogła mi w walce ze szczenięcym podgryzaniem. Przy mocniejszym gryzieniu taki kaczorek piszczał, więc sunia wypuszczała go z paszczy, patrzyła się i lizała. Nie gryzła tez zbyt mocno, wystarczyło, że zabawka piszczała. W rezultacie i tak rozszarpała zabaweczkę, ale to już później, gdy nasilił sie instynkt łowiecki. Pozdrawiam.
  12. U mnie 300 złotych. Szczegółów nie znam.
  13. Przypuszczam też, że cena dolarków jest b.niska i stąd niższa cena Acany (Canada), chociaż Royal (USA) też chyba powinien potanieć. No, ale cóż, wolny rynek. Mi razem z Acaną przysłali taką ulotkę, gdzie szczegółowo podaje się skład poszczególnych rodzajów karm. I wydaje mi się, że jest w porządku. Naprawdę bogato to wygląda. Po piesku też nie widać zmian na gorsze (po Royal'u). PS. kiedyś mówiłem do suni: "chodź, zjemy royal kaninka" i reagowała świetnie. teraz mówię: "chodź, zjemy akanki" a Ona patrzy mi w oczy i nie wie o co chodzi. To jedyna różnica na korzyść Royal'a :D
  14. My tez przestawiliśmy sie z Royal'a na Acan'ę. Zamówienie przez Internet, bez kłopotu dostarczono nam 20kg worek (Large Breed Puppy) & kubeczek-miarkę. karma jest bardzo dobra (tak wynika z obserwacji suni). no i do tego jest tańsza ponad 2-krotnie od Royal'a. Jak dotąd (1-szy woreczek) nie mam zastrzeżeń. Myślę, że to górna półka wśród suchych karm. Nie żałuje zmiany i polecam. Pozdrowienia
  15. adam_31

    KRUS

    Moim zdaniem nie. Nie są to zwierzęta gospodarskie, nie mogą więc być hodowane na potrzeby działów specjalnych produkcji rolnej. osoba je hodująca nie będzie więc rolnikiem w rozumieniu 'ustawy o KRUS'. A skoro tak, to nie może się tam ubezpieczać. Pozdrawiam A tak wogóle, to ten cały KRUS rozkłada gospodarkę Tego Kraju - ale to tak na marginesie, off'owo i nie na temat :evilbat:
  16. Moim zdaniem - przede wszystkim powiedz tej Pani (właścicielce AST), że nie życzysz sobie takiego zachowania. Twoja sunia nikogo nie zaczepia, więc masz prawo chodzić sobie z nia w to miejsce. Jeżeli staffik nie umie sie bawic z innymi piesami - to niech on chodzi sobie w inne miejsce. Pozdrawiam PS. pewnie duzo nie pomogłem :( ale taka myśl nasunęła mi sie w pierwszej chwili.
  17. Może moja Joka (ON) jest za młoda, aby się buntować (6 m-cy), może jej to dopiero przyjdzie, ale na razie jest spox. Bawię się z nią w ganianego i raz ona ucieka, raz ja. Na smakołyk przychodzi niezbyt chętnie, ale na zabawkę leci jak szalona. A zawsze przybiegnie, gdy uciekam od niej. J.Fennell pisała o piesku, kóy nie chciał wskakiwać po spacerze do samochodu - po prostu odjeżdżał bez niego i wracał za ok. 10 min. On wreszcie spostrzegł, że jak nie wsiądzie, to stado go porzuci i później wskakiwał pierwszy :) My jesteśmy stadem pieska i albo idzie razem z tym stadem, albo nie - ale wtedy kto go nakarmi, przytuli itp. Gdy Joka nie chce przyjść, to nie - ja odchodzę i czekam na nią schowany gdzieś - z 20 sek. jest już przy mnie. Aha, i gwiżdżę w taki ostry (chuligański) sposób, aby zwrócić jej uwagę, gdy udaje, że mnie nie słyszy (nigdy nie krzyczę). Pozdrawiam.
  18. Moja Joka też miała podobne problemy (ja je miałem :) ). Problem No. 1 - znajdźcie sobie jakiegoś znajomego psiaka i daj się małemu z nim pobawić (do woli). Wreszcie się zmęczy/znudzi i wtedy przywołaj go do siebie, wytłumacz, że czas juz na was, daj koniecznie przysmak i do domku. Piesek ma prawo się bawić z innymi psiakami i może tego mu po prostu brakuje? Moja Joka zawsze jak ogląda się za jakimś pieskiem, a akurat nie będziemy się z nim bawić słyszy ode mnie: Jokuś, ten piesek nie chce się z Toba bawić. Zagląda mi wtedy w oczy i idziemy dalej. Ale wie, że o 18.00 będzie się bawić z Miśką, Reksiem i innymi kumplami. Problem 2. Jeżeli piesek przychodzi na zawołanie to żaden zapach go nie skusi. Nie wiem jak jest z zapachem suki, ale myślę, że dobrze nauczony nie odejdzie. Joka kiedyś biegała za innymi psami nawet daleko (poza zasięg wzroku :wink: ), teraz już szybciutko wraca, bo tak jest nauczona. Cierpliwości Madziorka i wytrwałości. Pozdrawiamy.
  19. Ach, no teraz to rozumiem. Bo już zacząłem się zastanawiać, że ma to jakiś wpływ (zachowanie i złe cechy rodziców). Oczywiście, pierwsze tygodnie życia i socjalizacja, no i... wychowanie. Pozdrawiam.
  20. Słoneczko: 1. nalezy ocenic, jakie cechy ma matka szczeniaka, ktorego sobie wybrales, czy zachowuje sie tak, jakbys chcial, zeby zachowywal sie twoj pies Czy mógłbym się dowiedzieć, na ile cechy matki (złe) pozostają w piesiach? Czy są dziedziczone, czy też mozna ich oduczyć? No i co z cechami charakteru ojca? Dzięki z góry. Pozdrowienia.
  21. A my idziemy sobie z naszą Joką nad rzeką (Narew) i szukamy miejsca na pierwsze pływanie. Joka podchodzi do stromej burty i chlup, wskoczyła do wody. My stoimy i patrzymy. Joka płynie do brzegu. ja się przestraszyłem i też chlup. Woda do 'biustu' - w kieszeni dokumenty, papieroski, kluczyki z pilotem :) Jokę za obrożę, na ręce (ok. 25 kg) i próbujemy wspiąć się na brzeg. Żadnej pomocy od żony, która stoi 1,5 m nad nami. Ale jakoś się udało. Gdy już znaleźliśmy miejsce do kąpieli, okazało się, że moja ON-ka jest jak 'ryba'. Uwielbia pływać, a szczególnie aportować. Zabawa była dla wszystkich świetna. Tyle, że nie mogliśmy odblokować alarmu w samochodzie - pilot przemókł razem ze mną i Joką. Ale podsumowując - moja ON-ka pływa bosko....
  22. adam_31

    Pazurki

    No tak, mija ponad miesiąc i nikt mi nie odpowiedział. Ale wczoraj, pływając z Joką sam przekonałem sie, jakie te pazurki mogą być niebezpieczne :) Otóż dopływając do mnie, stara się (jak dziecko) 'wejść na mnie'. No i teraz jestem cały 'pocięty'. Pazurki ma naprawdę niezłe :) Ale i tak I Love Her najbardziej na świecie :) Pozdrowienia.
  23. adam_31

    Pazurki

    Moja Joka ma tak: pazurki 'zewnętrzne' (1-szy i 4-ty) są dłuższe niż 'środkowe'. Czy powinienem je skrócić, aby wszystkie były równe? Po drugie: czy nie świadczy to o jakiejś wadzie chodu (nieprawidłowe stawianie stóp - ON-ka 4 m-ce)?
  24. Dzięki, to już coś, a tym bardziej, że tak właśnie bym chciał. Boje się po prostu, że instykt każe mojej Joce polować na małego. Pewnie, że będziemy nadzorować, ale tu wystarczy tylko chwila. Na początku chcieliśmy, aby zwierzątka mieszkały razem, ale królik zaczął tupać nogami (to taki sygnał ostrzegawczy) na widok Joki, Joka za to nawet go nie zauważyła. Szkoda nam się zrobiło króliczka i zaniechaliśmy dalszych prób. Ale pewnie teraz, gdy Joka jest już większa spróbujemy raz jeszcze - chociaż żona jest przeciwna :(
  25. Nie jest tak źle. jestem z nią od 6 do 7 rano (bawimy się itp.), następnie (wakacje) jest z moja córką, od 15.50 jestem z nią do 22.00 z małymi przerwami. Kochamy ją bardzo i staramy się dać jej wszystko. Niesprawiedliwie oceniasz nasze serca, Pani Bosmanko. Pozdrowienia.
×
×
  • Create New...