Jump to content
Dogomania

adam_31

Members
  • Posts

    101
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by adam_31

  1. Niestety dziewczyny, nie zgodzę się na ten "w pełni wiarygodny spis" :( Jest to rynek, jak każdy inny. Konkurencja nie śpi. Rozsądnie myśląc nie uda sie ustalić (tak naprawdę), które firmy przeprowadzają testy na zwierzętach, a które nie. Do wykrycia afery z Eukanubą, ta firma była pewnie też na liście "przyjaznych". Pozdrawiam.
  2. Niestety Donya ma rację. Podobnie jest ze wszystkimi produktami, któe są dla piesków. Bez testów ryzykowaliby oproblemy zdrowotne u naszych milusińskich. Testy np. na ludziach nie byłyby adekwatne. Oczywiście, ja od czasu, gdy się o tym dowiedziałem nie kupuję Eukanuby, ale przypuszczam, że podobnie sprawa ma się z innymi (wszystkimi?) karmami, szamponami itp. Pozdrawiam.
  3. Dziewczyny, rozmawiałem z dwoma vetami przed sterylką nt. zastrzyków. Jeden z lekarzy (babeczka) była za - argumenty wiadome. Ale drugi vet powiedział, iż i tak w większości wypadków sunia po zastrzykach trafia na stół do sterylki. I często (wyraził się tak: "często") gdy 'otwiera' sunię widzi, jak po zastrzykach ma poniszczone 'babskie sprawy'. Tyle słyszałem i osobiście jestem przeciwny zastrzykom. Albo pilnowanie, albo sterylka. Pozdrawiam.
  4. Tak, my też kupilismy odkurzacz z turboszczotką - rewelacja. Lepsze do sierści niż elektroszczotka. Naprawdę polecam. Cena odkurzacza 499, zapłaciliśmy 400 :) Pozdro.
  5. U nas też wet zalecał przemywanie ranki rivanolem po ok. 3 dniach. Jak twierdził: "aby ją osuszać". Tyle, że Joka nie dała się tam dotknąć :o Ma teraz taki wiek, że jak się czegoś przestraszy, to nie przetłumaczysz...
  6. Może chęcią zwrócenia na siebie uwagi? Rozmawiasz z siostrą, a nie z nim, poza tym pewnie nie korugujesz jego złych zachowań, więc sobie spryciarza pozwala.
  7. gratulacje dziewczęta :D Axel: my byliśmy w sobotę na zdjęciu szwów i .... BYŁA komedia :o No, ale dziś juz po wszystkim i jesteśmy baaardzo zadowoleni. Pozdro.
  8. A może takie 'porcięta' jak przy sterylce? Trudna sprawa przy temperamentnym piesku... :(
  9. To zależy, w jakiej sytuacji miałaby być ta "ignorancja". Znajdź (Twój kumpel) jakąś rzecz (np. piłeczka, przysmak), który jest dla piesa coś wart. następnie bawcie się długo, tak, aby kojarzył sie pieskowi z zabawą. jeżeli nie chce przejść przez próg, robi się smutny, odwróć jego uwage zabawką/przysmakiem. Przemawiaj spokojnie, nic nie rób na siłę, żeby go nie przestraszyć (bo przecież nie robi nic złego). Najpierw jednak trzeba pieska 'zapalić' do danego przedmiotu. Jeżeli stres jest tak wielki, że piesio nie reaguje kompletnie na nic, to pozostaje wziąść go na ręce (na szczęście to nieduży piesek) i delikatnie przyzwyczajać go do nowych miejsc. Ja przypuszczam, że to minie niepostrzeżenie, po prostu pieskowi się coś 'odwróci'. Pozdrawiam.
  10. [b]Kingula [/b]- będzie git. Wszyscy się boją, a później okazuje się, że wszystko jest dobrze. "Twardym trzeba być, nie miętkim" :D Pozdro.
  11. Dokładnie - Gosia ma rację. Moja Joka (ON) ma 1 rok (wczoraj birthday) - czyli wiek nastolatki. Idziemy sobie do babci (mieszka w bloku). Zwykle leciała jak szalona na 3 piętro. Tym razem nie chce wejść do klatki schodowej. Następnie, po namowach, wchodzimy, a ona boi się iść po piętrze przy barierce. Musiałem ją nieść na rękach :( 35 kg 8) Teraz bała się śliskich chodników i ulic :o nie chciała przejść przez wszelkie błyszczące powierzchnie, chociaż po "marmurach" w domu smiga bez urazy. tak więc o rocznego pieska, zsocjalizowanego najlepiej, jak tylko mogłem, wystepuje młodzieńczy bunt :( Najgorsze jest w tym jednak to, że taki sam lęk zaczęła mieć przed wejściem do weta :( A to już jest kłopot. Czekam, aż wszystko przejdzie. Aha, u dużych piesów okres "dojrzewania" przychodzi później, niz u małych i później mija. Pozdrawiam.
  12. Asiu26, nie ma możliwości, aby Twój piesek został pogryziony. Sam spotkałem się z gryzieniem przez pieski (mówimy o takim na serio, gdyż tak, jak piszą dziewczęta, zwykle jest to tylko takie niegroźne, acz bardzo ważne dla piesków kąsanie) w dwóch sytuacjach: - walki psów (nie widziałem tego osobiście na szczęście) - sfora psów przy suce w cieczce. W innych wypadkach, moim zdaniem, pieski obejdą się bez gryzienia. Chociaż dziewczyny zaraz wynajdą Ci 124 przypadki, kiedy widziały gryzące się pieski :) Pozdrowienia - ale dziś fajna pogoda :)
  13. No, pewnie nie prawdziwe, skoro tak Panie mówią :wink: Chociaż z tymi wilkami nie zgodzę się. To Alfa ma się najeść, bawić patykiem, posiadać samicę i osobnik w hierarchii niższy nie może w tym przeszkadzać. No bo jak by stado takie funkcjonowało? Gdzie byłaby granica możności osobników podporządkowanych? Pozdrawiam i do jutra :)
  14. Dziewczyny, próbuję przypomnieć sobie to, co czytałem na ten temat i myślę o tym, co spotyka mnie na codzień w obcowaniu z psami. Nie wyobtrażam sobie sytuacji, aby pies "uległy" obronił patyk przed tym dominującym. Zapytam raz jeszcze: czy dążyłby do konfrontacji, czy oddałby patyk? uważam, że dominacja (hirarchia) jest bardzo silnie u psów rozwinięta. Zapewnienie psu pewności siebie, prawidłowe zsocjalizowanie sprawia, że jest bardziej niz inne dominujący. Agresja za to wynika zawsze (wyjątki potwierdzają tylko regułę) ze strachu. Zachowanie agresywne nie jest racjonalne, a pieski zachowują się zwykle racjonalnie. Uważam też, że wszystkie zachowania w relacji pomiędzy pieskami wynikają z dominacji. Chociaż dyskusja z Paniami to prawdziwa przyjemność, mimo odmiennych zdań :) Całuski.
  15. [quote] jak to nie ma? sam przecież napisałeś, że ta druga suka była za ogrodzeniem. a więc wywnioskowałam, że tamta suka była na swoim terenie? a jeśli tak, to może go po prostu bronić przed intruzem - Twoją suką... i co by to miało wspólnego z hierarchią? [/quote] [b]asher[/b], tak - druga sunia była na swoim terenie, moja na neutralnym. I to, co cały czas usiłuję powiedzieć, to że moja sunia nigdy nie będzie dominować na CZYIMŚ terenie, gdyż niechybnie doprowadzi to do konfrontacji. Pieski do konfrontacji takiej nie dążą - moja sunia nie rości sobie praw do terenów tamtej (czy innej) suni. Asiu26 - wszystkiego najlepszego :) nie przejmuj się tak naszą (nie bardzo na temat) dyskusją... Pozdro[/quote]
  16. No właśnie, my tu gadu - dadu, a Asia czeka na radę. Tak więc poprzestańmy na tym, co radzi coztego :) Ale: [quote]ale jeśliby był to teren, do którego obie roszczą sobie prawa, to juz niekoniecznie... [/quote] :o IMo nie ma terenów, do którego obie roszczą sobie prawa (chyba, że przez chwilę potrzebną do ustalenia hierarchii) Chociaż pogryzienia zdarzają się na pewno. Chodzi o to (nam, właścicielom), aby do tego ostatecznego ustalenia hierarchii nie doszło, szczególnie kosztem zdrowia naszych podopiecznych. tak więc Asia26, uważaj, z kim masz do czynienia, ale bez przesady. I nie pytaj, czy to pies, czy suczka, tylko socjalizuj Swego pieska. Pozdrowienia.
  17. No dobra, zacznę wierzyć :roll: Tyle, że nie wyobrażam sobie, w jakiej sytuacji (poza obroną) moja sucz miałaby GRYŹĆ. Pewnie, czasami reaguje tak, że inne pieski i suczki zwiewają, ale nigdy nie gryzie i z tego co wiem (i w co mam przestać wierzyć :) ) gryzienie jest ostatecznością u zdrowych psychicznie piesków. Moja sunia raz była ugryziona przez inną sunię (przez ogrodzenie) i do dziś jak tamtędy przechodzimy, to szaleją na swój widok, ale przypuszczam, że gdyby je dopuścić do siebie, to któraś z nich odpuściłaby. Po co miałyby się gryźć, skoro wystarczą inne, równie wyraźne sygnały "hierarchiczne". Pozdrawiam.
  18. dziewczyny, skoro ma dla Waszych suń to znaczenie (czy spotykają się z piesem czy z inna sunią), to jak to się kończyło (takie spotkanie)? Trudno mi uwierzyć, że dochodziło do walki :o Zresztą zwróćcie uwagę na taki odruch właścicieli: -pyt: "To pies czy suka?" I trzyma psa krótko, a ten (i mój) się do siebie wyrywają. -odp: "Suka" I teraz właściciel puszcza piesa i ten jak szalony pędzi do mnie (a mój do niego) stają jak wryte i się delikatnie obwąchują. Albo trzyma go dalej i obydwaj odchodzimy, a piesy się oglądają za sobą czas cały. Czy to jest normalne? Czy to jest socjalizacja pieska? Czy taki piesek, jak wreszcie spotka się z innym, potrafi się zachować? Skąd później ludziska pytają: czemu agresywny, czemu taki tchórz. Moim zdaniem dlatego, że tak powiedziano właścicielowi - nie puszczaj suki do suki, bo sie zagryzą itp. Pozdrawiam.
  19. Zgadzam się z przedmówczyniami w 100%. Dodam jeszcze, że to jeden z głupszych przesądów (że psy nie lubią tej samej płci). Wkurza mnie wciąż powtarzane pytanie: "a to pies, czy suka?" Pies musi być zsocjalizowany i wtedy ze wszystkimi pieskami będzie się bawił bardzo chętnie. Jeżeli nie jest, to i tak się przeca nie pogryzą. Każdy pójdzie w swoją stronę i tyle. One najlepiej dogadują się bez naszego pośrednictwa.
  20. tak Olek, weź sobie wolne. U nas najpierw wolne wzięła córka (pon.), następnie z sunia była babcia (wt-piątek). Niby nic się nie działo, ale zawsze lepiej spojrzeć, czy np. nie liże ranki, trochę pogadać itp. Joka nie lizała ranki, myśle, że dlatego, że szwy są w takiej fałdce na brzuszku i nie ma do nich dostępu. Musiałaby mocno zadrzeć do góry nogę, a wtedy nie dosięga do brzuszka - niezły patent :) Króko mówiąc - weź wolne - źle się będziesz czuł zostawiając ją samą.
  21. Kingula - Ja zaprowadziłem sunię na 9.05 i odebrałem o 14.30, tak więc zgadzam się, że lepiej wrócić do domu. O kąpiel pytałem weta i spox - kąpanie bez sensu, gdyż pobrudzić się może po drodze (chyba, że przeniesiesz do weta na rękach). Poza tym oni i tak przygotowuja "pole operacyjne", czyli golą żyletką, myją i dezynfekują. 3majcie się - Pozdrowienia.
  22. Nie ma określenie prawniczego: "plaża". Teren zarządzany przez kogoś, sprzątany, pilnowany, urządzany i połozony nad akwenem wodnym to jest pewnie "plaża". Ale przeca co to jest plaża to każdy wie. Jest to raczej określenie potoczne. Teoretycznie: jeżeli w jakims akcie prawnym wystąpi zapis dotyczący "plaży", to należałoby w tymże akcie prawnym zdefiniować jego znaczenie i określić, czym jest "plaża" w rozumieniu tego aktu (np. uchwała rady Miasta w sprawie opłat pobieranych za dzierżawę terenów przylegających do plaży miejskiej -> plaża miejska - teren położony nad rzeką ... po lewej stronie mostu ..., ogrodzony, użytkowany przez Stowarzyszenie... itp.)
  23. Tak jak piszesz: dużo już na ten temat powiedziano na forum. Za chwile będzie tu ostra dyskusja, jeden powie, że sucha jest dobra, ktoś inny, że nie. Moim zdaniem jest bardzo dobra, chociaż czasem daję suni inne przysmaki (nie ma tu przeca żadnego rygoryzmu). Pozdrawiam.
  24. Mogą. Oczywiście, tak jak wszędzie, pieska należy pilnować. Plaża ma regulamin, z którego wynika, czy pieski moga tam wchodzić. Jeżeli nie ma, i dodatkowo przepisy np. miejskie nie zakazują wprowadzania piesków, tzn. że wolno. Pozdrowienia dla plażowiczów (na szczęście to już niedługo). :D
  25. Witam. Trochę tak offowo się tu zrobiło. 3maj się Kingula. Ale ad rem: Joka czuje się baaardzo dobrze (72 godz. po zabiegu). Istotnie, na początku trzeba dawać jej wodę w bardzo małych ilościach, o czym zreszta wet uprzedzał. Wczoraj musiałem nieźle nagimnastykować się, aby powstrzymać sunię od skakania i biegania (przeca padał śnieg, a moja to lubi). Widać, że nic juz nie dolega. Czasem ją chyba tylko swędzi ranka - gwałtownie chce się tam polizać. Dajemy tabletki i zastrzyki. Nie możemy też doczekać się zdjęcia szwów, aby wszystko było już za nami. W sumie duży strach, ale warto. Pozdrawiam.
×
×
  • Create New...