Jump to content
Dogomania

bazylia

Members
  • Posts

    185
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by bazylia

  1. Pufcio, który dawno nie gościł w yorkowej galerii :) "pobaw się ze mną!" [img]http://foto.onet.pl/upload/38/35/_519448_n.jpg[/img] "ładnie proszę" [img]http://foto.onet.pl/upload/26/77/_519449_n.jpg[/img] "lepiej zdejmij mnie stąd i przynieś zabaweczkę" [img]http://foto.onet.pl/upload/39/55/_519450_n.jpg[/img] "ach, jak gorąco! męcząca ta sesja" [img]http://foto.onet.pl/upload/25/31/_519453_n.jpg[/img] "no, nareszcie!". tu Pufcio z ulubioną kolczatą piłeczką 8) [img]http://foto.onet.pl/upload/46/51/_519452_n.jpg[/img] czas na zasłużony odpoczynek na balkonie :P [img]http://foto.onet.pl/upload/7/26/_519454_n.jpg[/img] [img]http://foto.onet.pl/upload/39/14/_519455_n.jpg[/img] [img]http://foto.onet.pl/upload/16/62/_519457_n.jpg[/img] [img]http://foto.onet.pl/upload/30/60/_519458_n.jpg[/img] I to by było na tyle. Pozdrawiamy!
  2. O! Znalazłam [url=http://www.dogomania.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&t=23495]nieco podobny temat[/url] w dziale "Prawo".
  3. Właściciel klubu może oznajmić, że dana impreza jest imprezą zamkniętą (dla osób posiadających zaproszenia bądź też karty klubowe...) A że większość gości żadnych kart nie posiada to już zupełnie inna sprawa... Ja raz jedyny miałam nieprzyjemną przygodę z selekcjonerem w pewnym warszawskim klubie. Stałam w kolejce z trzema koleżankami oraz jednym kolegą. Pan "wyrocznia" bardzo miłym głosem powiedział do nas: "Zapraszam 4 panie". My oczywiście jak jeden mąż odpowiadamy, że jest z nami jeszcze kolega. "Kolega? Ach tak..." Po czym ów pan zmierzył kolegę wzrokiem i dodał "Kolega musi mieć kartę klubową". I był to koniec dyskusji... Postanowiliśmy tego wieczora odwiedzić inny lokal. Do wspomnianego przeze mnie klubu więcej bym się już nie wybrała.... gdyby... no właśnie... gdyby nie fakt, że należy on do moich ulubionych :oops: Co do przepisów, to dowiedziałam się, że istnieje taki, który zabrania wstępu zwierzakom do pomieszczeń, w których przygotowywane jest jedzenie. Nie ma w nim jednak mowy o pomieszczeniach, gdzie to jedzenie jest sprzedawane bądź też podawane. Decyzja o wpuszczaniu czworonogów należy zatem do właściciela.
  4. [quote name='owczarnia']Co do miejsca publicznego to rację mam na pewno :). Czy wyobrażasz sobie nie wpuścić kogoś do swojego sklepu/kawiarni, bo jest na przykład z małym dzieckiem (które może obsiusiać towar na dolnych półkach :D)? Albo dlatego, że jest za chudy/za gruby/za wysoki/za niski/ma na sobie czerwony sweterek, a Ty nie lubisz czerwonego koloru? Nie. Nie możesz tego zrobić, bo ludzie mogą złożyć skargę i będą mieli rację.[/quote] Owczarnio, no nie wiem, czy masz rację... Nie mam pojęcia, jak to jest ze sklepami, ale co powiesz na zjawisko, jakim w ostatnich czasach jest selekcja w modnych klubach? Klub to również niejako miejsce publiczne, a przy wejściu stoi pan, który ocenia ludzi pod względem wyglądu i wedle własnego "widzi mi się" do lokalu wpuszcza ludzi, którzy mu się spodobają (takich, którzy wg niego pasują do pozostałych gości klubu). I tak oto ludzie w niemodnych ubraniach, "nieodpowiednio wystylizowani" nie wejdą do niektórych miejsc, choćby pokazali portfel pełen pieniędzy badź też zagrozili wezwaniem straży miejskiej. Selekcja jest zjawiskiem nieco kontrowersyjnym, ale jakże prawdziwym...
  5. Witam! Prawda jest taka, że sklep jest czyjąś własnością i każdy właściciel MA PRAWO zabronić doń wstępu zwierzętom. Czy nam się to podoba, czy też nie... Rozumiem Wasze zbulwersowanie... Mnie również kiedyś wyproszono z supermarketu, podczas gdy na mych rękach grzecznie spoczywał Pufcio. Byłam wówczas zła i rozdrażniona, pomyślałam jednak, że nie ja na tym stracę... Stratę poniósł sklep, ponieważ na zakupy wybrałam się w bardziej przyjazne miejsce. Od tej pory, gdy jestem z psem, a muszę coś kupić, wybieram "bezpieczne" sklepy. Staram się natomiast nie łączyć zakupów z wyprowadzaniem psa. Moja dewiza brzmi: Spacer ma służyć przede wszystkim mojemu psu. Moja uwaga skupia się głównie na nim... W sklepie, podczas zakupów pies nic a nic nie użyje... Zakupy zrobię w innym czasie. I tego się trzymam! :D
  6. Dodam jeszcze, że mój piechulec posiada coś takiego (z tym, że w kolorze czarnym): [img]http://www.dogfashion.pl/photo/ubr/g01.jpg[/img]
  7. Takie siatki leśne są dostępne w sklepach, gdzie kupić można też ubranka. Mój piech takową posiada. Jest bardzo przydatna, ale zwierzak wygląda w tym... hmmm... dosyć oryginalnie :lol:
  8. [quote name='elena'] Choc w okolicach pupki ma zawsze przecinane włoski i Binia raczej nie ma tendencji do luźnych koopek :wink: , to i tak takie atrakcję nam się zdażają dosc często! :oops:[/quote] U nas jest to samo :wink: Pufikowa pupka elegancko przycięta, a jednak często po spacerze zauważam, że pod ogonkiem uchował się mały kawałek zaschniętego bobasa :hmmmm:
  9. [quote name='grygy']ważne jest też to, aby wycinać włosk w tych okolicach[/quote] Oczywiście, jest to bardzo ważne... Niestety nie likwiduje to problemu obsikanego brzusia. Mój piech, mimo że podnosi nogę jak najwyżej potrafi, obsikuje sobie większą część brzucha :roll:
  10. Ajajajajaj..... Zupełnie pogubiłam się w budowie układu wydzielniczego ptaków... Oczywiście, że ptaki posiadają nerkę, nie mają natomiast pęcherza moczowego... W zamierzchłych czasach licealnych bardzo lubiłam biologię, jednak zainteresowania humanistyczne wzięły nade mną górę i z dawnej wiedzy biologicznej pozostały jedynie marne okruchy…:shock:
  11. [b]Marto[/b], przyjmij i moje wyrazy współczucia z powodu śmierci Arika. Ciężko wyobrazić mi sobie, co teraz czujesz, ale domyślam się, że jest Ci bardzo ciężko. Trzymaj się kochana!!!!
  12. Po każdym spacerze wycieram Pufciowi łapki i siusiaczka wilgotnym ręcznikiem. Myję je gdy jest mokro lub pies wyjatkowo się "upaprał".
  13. [quote name='Bazyl']Bazylio, Podałam mu wczoraj serduszka z marchewką i ryżem. Zjadł[/quote] To fajno :D Nie ma przyjemniejszego widoku, niż nasz najedzony pupil :lol: Mój delektował się dziś kurzą wątróbką z kaszą manną i marchewką. Wcinał tak, że aż uszy mu się trzęsły :loveu: Teraz czas na małe sprostowanie: [quote]podroby drobiowe: (...) [b]nerki[/b][/quote] Z tego co mi wiadomo, ptaki nerek nie posiadają. Miałam na myśli nerki chociażby wieprzowe. Za bład przepraszam... :oops:
  14. [quote name='Wind']A co do ilosci, to tez jakos musze to empirycznie doswiadczyc. Majka suche jadla raz dziennie. Gotowane podaje rano i wieczorem. Po prostu dzienna porcje rozbijam na dwa posilki. Nie wiem czy to lepiej, czy gorzej ... :-?[/quote] Ponoć lepiej, aby małe psy jadły 2 razy dziennie. Mają stosunkowo mały żołądek, dlatego też po jednym obfitym posiłku może dojść do skrętu kiszek :-? Natomiast u psow karmionych 2 razy dziennie lepiej przyswajane i wykorzystywane są wszystkie składniki pokarmowe. Mój piech je 2 razy dziennie: rano i wczesnym wieczorem (zazwyczaj po długim, wieczornym spacerze). Sam "wyznaczył" sobie pory jedzenia i dokładnie stara sie ich przestrzegać, dając nam odpowiednie znaki (drapanie w michę) i przypominając nam o tym, że zbliża się pora na papu. Dodatkowo, późniejszym wieczorem ma do dyspozycji troszkę suchej karmy, czasem sobie ją pochrupuje, ale są to naprawdę malutkie ilości. Pani wet. powiedziała, że jeśli pies nie tyje, to może sobie troszkę karmy między posiłkami podjadać.
  15. Z ryżem lub kaszką i marchewką. Proporcje 1/3 mięsa (podrobów), 1/3 ryżu (kaszki), 1/3 marchewki. Wszystko rozdrobnione i ugniecione.
  16. Kinia, czekamy na foty!
  17. Bazyl, może spróbuj podroby drobiowe: wątróbkę, serca, nerki. Mój piech je uwielbia :facelick:
  18. Bardzo sympatyczny! Miejmy nadzieję, że znajdzie wreszcie swój upragniony dom!
  19. P.S. Świetny pomysł i ile samozaparcia w realizacji. Brawo! :klacz:
  20. Prego signora: [url=http://www.dogomania.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&t=17629&postdays=0&postorder=asc&start=150&sid=6534e925ee4f69c0865adff71fb67fac]Fotki[/url]
  21. Z przykrością stwierdzam, że nie odnalazłam się w dogomaniakowym mixie :lol:
  22. [quote name='Alutka']A może Twój piesek Bazylio jest nieco pulchniejszy. :wink: [/quote] Nieeeee, a gdzie tam! Szczuplutki z niego psinek 8)
  23. [url]http://www.dogomania.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&t=14333[/url]
  24. [quote name='Alutka']:angel: Ogólna zasada jest taka : jeżeli york 8 (ośmiotygodniowy ) waży do 1 (jednego kilograma ) to będzie malutki ...................... :angel: :lilangel: :D dobrego nigdy za wiele[/quote] Hej! Mój pies w wieku 10-ciu tygodni ważył dokładnie 950 gramów (mam to zapisane w książeczce zdrowia :wink: ). Dziś, jako dorosły osobnik waży jakieś 2.5 kg. Wielkoludem nie jest, ale do najmniejszych też nie należy :wink: Taki "średniaczek" w sam raz :D Pozdrawiam!
  25. Osobiście, korzystając z własnego doświadczenia gorąco polecam warszawską lecznicę [b]"aniVmed"[/b], znajdującą się przy ulicy Raabego 13a (tel. 6485565) (Ursynów, blisko stacji metra Natolin). Lecznica jest nieduża, przyjmuje w niej dwóch weterynarzy. Ja polecam panią [b]Mariolettę Mikołajczyk[/b], która jest doktorem nauk weterynaryjnych, specjalistą chorób psów i kotów. Pani Marioletta ma niesamowite podejście do zwierząt. Wszystkich pacjentów oraz ich właścicieli traktuje indywidualnie. Jest bardzo troskliwa, cierpliwa i "dociekliwa". Widać, że bardziej zależy jej na zdrowiu zwierząt niż na wyciąganiu pieniędzy od ludzi. Za porady i wizyty "same w sobie" nie trzeba płacić. Płaci się jedynie za wykonany zabieg, podaną szczepionkę, jakiś lek itd... Ceny, jak na Warszawę, przystępne. Polecam!
×
×
  • Create New...