-
Posts
11728 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by betty_labrador
-
gratulacje Mokka wysokiego posluszenstwa Leona, ja tez probuje takie cos uzyskac od Tosci, ale marnie to idzie :/ :)
-
mam pytanie czym sie rozni w dzialaniu Gentle Leader od halterka? to ze budowa to wiem, ale czy jest roznica w zastosowaniu? bo G.L. Jest o wiele drozszy.
-
yhy masz calkowita racje, wiesz tak to bylo jak sie chcialo psa od razu podporzadkowac i sie myslalo ze bedzie chodzic jak w zegarku :)
-
an3czka tez bym postapila pewnie inaczej wtedy gdy Tosca byla mala, ale moje pojecie o tym bylo troche mniejsze niz jest teraz. Ale mysle ze Twoj sposb na psa gryzacego smycz jest bardzo dobry :)
-
ta metoda o ktorej pisze an3czka nazywa sie barowanie. Tutaj jest dokladniejszy opis: [url]http://www.kliker.pieski.eu.org/Teoria/bar.php[/url]
-
[quote name='coztego'][quote name='betty_labrador'][quote name='coztego'] Ja te kozy w końcu powystrzelam... :evilbat: [/quote] ja bym to uznala za wyzwanie do wiekszej pracy z psem :)[/quote] Tzn? Myślisz, że powinnam zacząć ją szkolić na psa myśliwskiego? :wink:[/quote] ee, no co TY :D mialam na mysli znalezienie sposobu by te kozy omijac spokojnie. Uczyc wiecej w spokojnych miejscach i sytuacjach skupiania uwagi na Tobie, i przenosic to stopniowo na kozy :wink:
-
[quote name='coztego'][quote name='Flaire'] Kazałabym jej przejść koło pastwiska przy nodze. [/quote] Kozie rozproszenie jest tak silne, że nie skutkuje chodzenie przy nodze (ona widzi tylko kozy, mnie nie ma po drugiej stronie smyczy :evil: ), ani smakołyki... :cry: Ja te kozy w końcu powystrzelam... :evilbat: [/quote] ja bym to uznala za wyzwanie do wiekszej pracy z psem :) [quote name='coztego']Liczę na to, że praca nad chodzeniem przy nodze i skupianiem uwagi na mnie doprowadzi nas w końcu do tego, że będziemy mogły obok tej rogacizny przechodzić spokojnie, ale ciągle liczę, że wymyślę jakiś managment :lol: , do czasu aż suczysko opanuje to co ma opanować. :wink: [/quote] uda sie w koncu :)
-
[quote name='Flaire'][quote name='betty_labrador']Flaire czy dobrym rozwiazaniem jest tez przeprowadzenie psa w takiej sytuacji na smakolykach?[/quote]Chodzi o te kozy? Cokolwiek używasz do skupienia uwagi w trakcie chodzenia przy nodze - czyli jeśli używasz smakołyków, to jak najbardziej są one dobrym rozwiązaniem.[/quote] tak o te kozy mi chodzi. Ja na smakolykach czesto przeprowadzam Tosce na przejsciach ulicznych prze pasy. Kiedys stosowalam to jak wchodzilam po schodach-wychodzac z metra lub innego podziemia, gdyz Tosca okropnie ciagnela na gore. Po kazdym wejsciu na przerwe miedzy schodami Tosca dostawala jedzenie. Teraz idzie po schodach po woli i na kazdym przestoju -jak ja to nazywam- zatrzymuje sie ogladajac sie czy czegos nie dostanie :)
-
[quote name='Flaire'][quote name='betty_labrador']Moze masz na mysli szelki? otoz jesli chodzi o nie, Tosca lubi na nich bardzo ciagnac :)[/quote]Nie, w moim doświadczeniu szelki służą do tego, żeby pies ciągnął bardziej, a nie mniej. Dlatego zaprzęgowce ciągną sanie na szelkach, a nie w obrożach. :wink:[/quote] :) no w sumie racja. Jakie znasz jeszcze inne narzedzia oprocz halterka i kolczatki?
-
Flaire czy dobrym rozwiazaniem jest tez przeprowadzenie psa w takiej sytuacji na smakolykach?
-
[quote name='Flaire']Mnie chodziło o to, że mam nadzieję, że klikerowcy nie używają go [b]w celu uczenia skupiania uwagi itp.[/b].[/quote] o nie- takiego czegos to ja nie znam ze srodowiska szkoleniowego w ktorym jestem. Moze za granica tak robia, jak wlasnie opisala ta pani w ksizace..
-
[quote name='coztego']:hmmmm: co to jest "narzędzie menagmentowe" ? [/quote] narzedzie zastepcze :)
-
aha przepraszam...przypomnialam sobie jedna osobe szkolaca klikerow wszem i wobec ktora uzywa halterka na spacery bo nie chce jej sie uczyc psa chodzic psa na luznej smyczy.
-
[quote name='Flaire'][quote name='betty_labrador'][quote name='Flaire']ale mnie dziwi to, że takie osoby w ogóle go używają. :niewiem:[/quote] Gdyz uwazaja ze to jest lepsze od uzycia kolczatki. Choc na chwile.[/quote]betty_l, gdyby to były jedyne dwie możliwości, to może bym zrozumiała. Ale są jeszcze inne - nie musi być albo kantarek, albo kolczatka. :roll:[/quote] racja ale te sa najbardziej znane, pewnie dlatego ludzie je wybieraja, ja tez wybralam halterek na niektore okazje, bo innych pomyslow nie mialam zamiast tego urzadzenia. Moze masz na mysli szelki? otoz jesli chodzi o nie, Tosca lubi na nich bardzo ciagnac :)
-
[quote name='Flaire'][quote name='Wind']Ostatnia rzecz, ktora mozna o halterze powiedziec, to to ze jest on narzedziem szkolenia, nie mowiac juz ze pozytywnego szkolenia :o[/quote]Chyba mało kto uważa halter za "narzędzie szkoleniowe"i. Natomiast widzę bardzo wiele osób, które twierdzą, że szkolą pozytywnie, a prowadzą swe psy na halterkach. Nie uważają haltera za narzędzie szkoleniowe, tylko narzędzie "managementowe" - ale mnie dziwi to, że takie osoby w ogóle go używają. :niewiem:[/quote] Gdyz uwazaja ze to jest lepsze od uzycia kolczatki. Choc na chwile.
-
no wiem, ale w ksiazce w ktorej co nieco przeczytalam jest wlasnie zaznaczane ze to pozytywne metody sa stosowane- moze nie doslownie, ale tak wlasnie jest... Autorka ksiazki niestety w tej chwili nie pamietam, tytulu tez nie za bardzo, jest to dosc duzego rozmiaru ksiazka w twardej oprawie, z czerwona okladka na ktorej jest duze zdjecie psa i jego pani. Jak sobie cos przypomne dam znac. Tak wlasnie i polecala cwiczenia z wyciagana smycza typu Flexi.
-
nie, chyba nie klikerowcy, przynajmniej ja nie znam takiego przypadku. Mowie tu konkretnie o ksiazce w ktorej byly wlasnie porady, zeby tak postepowac. W tej ksiazce do pozytywnego szkolenia psa zalecane jest uzywanie klikera, halterka, wyciaganej smyczy. I wlasnie tam jest opisane by uzywac halterka do skupiania uwagi na przewodnika i chodzenia przy nodze z wpatrywaniem sie psa na przewodnika. Lecz nie zaznaczono tam zeby przy tym uzywac klikera. Autorka stosuje jakies mieszane metody. Wiec nie wiadomo jak czytelnik je odbierze?
-
[quote name='Flaire']Moja przyjaciółka prowadzi w Kalifornii szkołę dla psów. Kiedyś, dawno temu, osobom, które nie potrafiły poradzić sobie ze swoimi psami polecała halterki. Teraz już nie poleca. Jej bezpośrednim powodem były dwie kontuzje u psów w jej grupach - żadna specjalnie poważna, ale to skłoniło ją do zaineresowania się tą sprawą. Nie ma żadnych badań na ten temat, natomiast jak zaczęła się dopytywać kogo się dało (szkoleniowców i wetów), to usłyszała jeszcze o kilku innych kontuzjach psów podczas używania halterków. Żadna poważna - ale to wystarczyło, żeby ona zaprzestała je polecać. To ten bardziej jasny powód mojej niechęci do halterków.[/quote] urazy? mozliwe, ale pewnie pies musial sie niezle szarpnac, by cos sobie zrobic? [quote name='Flaire']Drugi powód jest troszkę trudniejszy do zrozumienia i wytłumaczenia, bo jest to tak naprawdę ten sam powód, który składa się na to, że takie halterki w ogóle działają. Mianowicie, dla mnie pies w takim halterku nie ma żadnej swobody, nie ma żadnego wyboru. Jednak pies na obroży, nawet jeśli nauczony, że ma nie ciągnąc, ma więcej swobody i wyboru i mnie wydaje się szczęśliwszy. Tak ja to odczuwam - może nieprawidłowo, bo nie wszystkie psy wyglądają w halterkach mniej szczęśliwe - ale dla mnie tak to wygląda.[/quote] otoz to, tez tak to odczuwam, moze nie udalo mi sie tego w ten sposob wyrazic :) [quote name='Flaire']No i wygląda na to, że wszystkie trzy się zgadzamy co do tego halterka. Fajnie[/quote] :P tez sie ciesze ze doszlysmy do porozumienia, i niekt nikogo juz sie "nie czepia" :fadein:
-
[quote name='Flaire']Do czego zmierzam? A więc w Waszych wypowiedziach odczywam jakąś niechęć jednak do używania halterka - obie nie chcecie używać go cały czas, wolicie obroże, a ja nie do końca rozumiem, dlaczego. I właśnie staram się zrozumieć tę Waszą niechęć do halterka, a w każdym razie do prowadzenia psa w halterku jako norma, raczej niż wyjątek. Jak już napisałam, ja halterka nie lubię. Niektóre z powodów tej mojej niechęci dobrze rozumiem, ale chyba nie wszystkie. I chciałabym zrozumieć tę Waszą niechęć, bo może to pomoże mi lepiej zrozumieć moją własną.[/quote] postaram sie wyjasnic dlaczego nie lubie zbyt czesto uzywac halterka. Gdyz moim zdaniem pies czuje sie ograniczony majac halterek na pysku, nie zachowuje sie juz tak jak na zwyklej obrozy, dlatego nie mozna tego zachowania uznac za normalne zeby prowadzic dalsze szkolenie i uwazac ze pies po zdjeciu tego urzadzenia bedzie sie zachowywal jakbysmy chcieli. Niektorzy prowadza szkolenie psa na halterku wykorzystujac fakt do nauki np. skupiania psa na sobie, lub chodzenia przy nodze z wpatrywaniem sie na przewodnika. Jednak ja to osiagam po woli bez halterkow, i tego typu rzeczy :fadein:
-
[quote name='Flaire']Z tego co rozumiem z odpowiedzi betty_l, ona chcę nauczyć swoją sukę chodzenia na luźnej smyczy w obroży po prostu jako wyzwanie, tak samo jak uczy ją biegania w agility - nie jest to do niczego potrzebne, bo do grzecznego chodzenia po prostu może używać halterek, ale daje jej cel do pracy z psem - betty_l. dobrze rozumiem? [/quote] tak Flaire dobrze rozumiesz :) tak wlasnie jest. Moim marzeniem bylo zanim jeszcze mialam Tosce , szkolic psy, i kiedy sie doczekalam wlasnego wlasnie to usiluje robic. Kiedys chcialabym zalozyc szkole dla psow, dlatego ciagle ucze sie jak postepowac z psami by byly grzeczne bez managementów i nie stwarzaly problemow :wink:
-
[quote name='Flaire']Łomatko, betty_l, teraz się przyczepię :wink: : czy Ty w ogóle czytasz, co ja piszę? Bo zadałam konkretne pytania, na które chciałabym znać Twoją odpowiedź. A Ty moje pytania kompletnie ignorujesz i powtarzasz w koło Macieju to samo... Czy robisz to celowo, czy też nie przeczytałaś bądź nie zrozumiałaś moich pytań? W dobrej wierze powtózę jeszcze raz:[/quote] ok przyznaje sie ze nie zrozumialam tego pytania w sposob ktory opisalas nizej, teraz rozumiem ;) [quote name='Flaire']Ja rozumiem, że chcesz nauczyć Toscę chodzić bez haltera - ale dlaczego? Po co Ci to potrzebne? Dlaczego nie wystarczy, że chodzi na luźnej zmyczy w halterku? Dlaczego nie chcesz po prostu cały czas jej prowadzić w halterku? Tego nie rozumiem. W żadnym wypadku nie staram Cię do tego namówić, po prostu chcę zrozumieć, dlaczego tego nie robisz - znam wiele osób, w tym szkoleniowców, które tak właśnie robią - dlaczego Ty nie?[/quote] odpowiedz jest taka, bo nie chce isc na latwizne, i prowadzac psa tylko na halterze. Zdecydowalam ze naucze Tosci luznej smyczy, chcialam poprostu poznac jak pies sie uczy stosujac rozne metody, i trafic na wlasciwa. Lubie szkolic moja Tosce, a halterek jest tylko zastepczym narzedzem tak jak ludzie uzywaja kolczatek i innych. :D teraz juz rozumiesz mnie Flaire? :wink:
-
[quote name='Flaire'][quote name='betty_labrador']hm... a ja nie rozumiem tego, ze Ty uzywanie halterka nie uwazasz za zbyt dobre, a mnie na to namawiasz, zebym ciagle prowadzala Tosce na tym urzadzeniu?[/quote]łomatko, betty - gdzie ja Cię do tego NAMAWIAM??? :o :o :o Tylko pytam, dlaczego tego nie robisz, bo chcę [b]zrozumieć[/b]!!!! :roll: Tym sposobem się uczę, poszerzam swoją wiedzę tylko przez zrozumienie. Wyłącznie o to mi chodzi. Zamiast oskarżać mnie o czepialstwo, spójrz na swoje odpowiedzi na moje posty![/quote] no dobrze, wiem ze moje posty sa takie a nie inne, ale ja chyba na serio zle odbieram Twoje wypowiedzi czesto, przepraszam, jesli nie czepiasz mnie sie to OK. Wiec tak, nie uzywam halterka bo chce Tosce nauczyc chodzic na luznej smyczy bez tego urzadzenia, a halter jest tylko uywany w czasie gdy gdzies musze szybko sie znalezc i nie mam czasu na ewentualne przystawanie(przyklad-autobus, ktory rzadko jezdzi). Nie nauczylam jeszcze pozadnie Tosci tego by podniecona szla non stop na luznej smyczy, ale jest duza poprawa od kad jej nie szarpie na smyczy w ta i we w ta i uzywam smakolykow oraz robie drzewka po czym sie cofam by podazala za mna pare krokow w tyl. Moze nie jest to najlepsza metoda, ale ja takowa znam, z tego co czytalam na stronie klikerowej i z obozu klikerowego.
-
hm... a ja nie rozumiem tego, ze Ty uzywanie halterka nie uwazasz za zbyt dobre, a mnie na to namawiasz, zebym ciagle prowadzala Tosce na tym urzadzeniu? bo dlaczego NIE? OK, ja Twoje uwagi czesto -moze mylnie- uwazam za czepianie sie, bo tak to wyglada. Powiedz mi prosze co robie zle z nauka luznej smyczy, to ze ciagle nie prowadzam Tosci na halterku, czy to ze nie nauczylam jej jeszcze do konca nie ciagnac na smyczy w kazdej sytuacji? Wiem ze TY Misie uczylas na zaciskowym lancuszku i moze dlatego udalo Ci sie ja nauczyc(i nie tylko ja) nie ciagnac na luznej smyczy. Ale ja ucze na zwyklej obrozy. Chialabym kiedys sie z Toba spotkac bys mi pokazala wlasnorecznie na Tosce co robic by nigdy nie ciagnela. ja naprawde w sprawie chodzenia na luznej smyczy zrobilam bardzo duzo w sprawie Tosci, i jest widoczna roznica pomiedzy tym co bylo rok temu a co jest teraz.
-
ja tez nie wiedzialam o tym coztego ale Flaire cokolwiek napisze o szkoleniu psow to sie przyczepia ze zawsze robie cos nie tak...
-
[quote name='Flaire'][quote name='coztego']Dlatego coraz bardziej sensowny wydaje mi sie halter, który uniemożliwia ciągnięcie w każdej sytuacji :hmmmm:[/quote]A ja nie lubię halterów, z rozmaitych powodów. :evil: Ale w związku z tym mam pytanie.[/quote] a dlaczego jesli mozna wiedziec? jakie to powody?