Jump to content
Dogomania

betty_labrador

Members
  • Posts

    11728
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by betty_labrador

  1. [quote name='Zbyszek']Bety labrador Odpowiem na jedno pytanie, zaraz pojawia się drugie o podwyższonym stopniu trudności:lol: Mam napisać tu podręcznik?:roll:[/QUOTE] ok, myslalam tylko ze dla dobrego szkoleniowca, czy osoby zajmujacej sie fachowo psami i ich zachowaniem, zadne pytanie nie jest trudne....;) ale skoro sprawilam Ci trudnosc-przepraszam. Ja np. nie odpowiedzialam na Twoje pytanie, bo sie zwyczajnie przyznalam, że nie wiem, bo nie mam doswiadczenia w tym danym temacie oswajania problemowych psow z nowym zwierzakiem np. sarenką i chętnie sluchalam(czytalam) Twoje praktyczne osiagniecia by sie czegos dowiedziec i nauczyc- a snuc teorie jest latwo i mowic, zeby zastosowac je w praktyce. Wiec tego nie robie. Wiec wychodzi, ze TY tez nie wiesz wszystkiego na temat np. powstrzymania strachu psa przed naglym straszydlem, ktore trzeba ominac tu i teraz, gdzie nie ma czasu na podejscie do niego lub mozliwosci i pokazania psu, ze jest nieszkodliwe-np.konia o ktorym wspominalam.. . Choc podajesz sie za dobrego znawce psiego zachowania- w co nie watpie ze jestes na wysokim poziomie, nie umiesz odpowiedziec na wszystkie pytania, przepraszam-te trudne ;) a podrecznika nie musisz pisac-nie wymagam od Ciebie az takiego poswiecenia ;)
  2. [quote name='Zbyszek']Z koniem jest o tyle łatwiej, że nie jest kamieniem;) Konia mogę zachęcić do zabawy z psem, wybrać się na wspólną przejażdżkę, lub znaleźć psu zadanie "z koniem w tle". Czyli np. kazać mu szukać tego konia. Oczywiście, o ile pies to potrafi. Czyli znowu dziesiątki sposobów;)[/QUOTE] ale mi chodzilo o konia przypadkowo napotkanego na jakims pastwisku, ktory biega swobodnie po nim... a pies sie zapiera na smyczy i nie chce ta droga przejsc,,,,bo tam jest straszydlo wielkie! Jak znalezc psu zadanie z koniem w tle zeby go szukal-skoro on panicznie boi sie przejsc? i szczeka ze strachu wyrywajac sie do tylu....
  3. [quote name='Marta i Wika'] Napisałam już wcześniej, że szkolenie klikerowe to nie tylko klikanie.[/QUOTE] otoz to. ....
  4. [quote name='Zbyszek']Na kamieniu mogę na przykład usiąść. Mogę na niego wejść, oprzeć się o niego... Mogę też zachęcić psa do zabawy ze mną wokół tego kamienia albo poprzez wielokrotne przechodzenie obok, pokazać, że ten kamień jest zupełnie nieszkodliwy. Sposobów jest wiele, ale pies jeden. Muszę wybrać coś dla tego jednego konkretnego psa. A nie stosować schemat w formie jedynej i słusznej metody.[/QUOTE] ok, a koń? ;)
  5. [quote name='Zbyszek']bety labrador A może Ty się pochwal, jak przy pomocy klikera poradziłabyś sobie z oswojeniem grupy psów z nowym zwierzęciem na ich terenie. Opisz swoje metody, zamiast stawiać nowe wymagania.:roll: Zapraszam;)[/QUOTE] Zbyszku- nie mam doswiadczenia praktycznego w tej dziedzinie, wiec efektow pracy z grupa psow z nowym zwierzeciem nie moge przedstawic. Moge co jedynie teoretycznie twierdzic jak moznaby to zrobic. Mysle ze inni klikerowcy maja jakies juz doswiadczenia w tym zakresie wiec oni sie tym chetnie podziela zapewne. Nie bede pisala czegos czego nie jestem pewna- zeby znow nie zostac skrzyczana, jak niegdys ;) Tylko ze twierdze ze za pomoca klikera jest mozliwe do zrobienia to o czym wspominasz-przyzwyczajenie psow do nowego zwierzecia. Z teorii z tego co wiem, polegaloby to na nauce najpierw kazdego psa z osobna skupianiu uwagi na wlascicielu, pozniej w obecnosci danego nowego zwierzecia-ktore poczatkowo byloby daleko, z uplywem czasu coraz blizej... ale to tylko teoria z tego co czytalam ;) powtarzam z praktyki nie mam doswiadczen tego typu wiec sie nie wypowiadam. Jednak jestem przekonana ze jest to wykonalne, chociazby z zapamietanej przeze mnie opowiesci pewnej osoby szkolacej psy, takze te agresywne-przy pomocy klikera-jak udalo jej sie przekierowac agresje pewnego psa na martwe przedmioty i wyciszyc na tyle by nie rzucal sie wrecz zebami na kark psa a lezal spokojnie lub stal przy wlascicielu.
  6. [quote name='Marta i Wika']A jeśli to nie torebka, tylko wielki kamień?[/QUOTE] podam lepszy przyklad... co zrobic, jak pies wpadnie w panike, zacznie szczekac i za nic podejsc do np. biegajacego konia na wybiegu, ktorego my nie znamy?
  7. [quote name='talut']jejku, jak ona urosła! :D śliczniutka :loveu:[/QUOTE] noo - urosla :p i jaka niegrzeczniutka sie zrobila :diabloti: dzis bylam z mama na grzybach :cool3: [IMG]http://img167.imageshack.us/img167/5610/3lq0.jpg[/IMG] [IMG]http://img182.imageshack.us/img182/4776/2pv8.jpg[/IMG] [IMG]http://img119.imageshack.us/img119/2029/1lc3.jpg[/IMG] Tosca tez byla na grzybach i ruda... [IMG]http://img218.imageshack.us/img218/8989/17sp9.jpg[/IMG] [IMG]http://img119.imageshack.us/img119/8207/19mu3.jpg[/IMG] [IMG]http://img218.imageshack.us/img218/3395/15et0.jpg[/IMG] kilka widoczkow z naszej okolicy :p [IMG]http://img119.imageshack.us/img119/4241/14dh8.jpg[/IMG] [IMG]http://img218.imageshack.us/img218/6323/11ti0.jpg[/IMG] [IMG]http://img119.imageshack.us/img119/4450/10jd9.jpg[/IMG] no i po powrocie kot szalal w ogrodku(ale nie chcial isc na grzyby....), a Tosca lezala ;) [IMG]http://img156.imageshack.us/img156/3826/5ya2.jpg[/IMG] [IMG]http://img223.imageshack.us/img223/6159/6pk9.jpg[/IMG] [IMG]http://img156.imageshack.us/img156/5236/4mn7.jpg[/IMG] przed chwila bylam u maluchow-zyja wszystkie 10 i sie maja kluski dobrze :)
  8. [quote name='Gazuś']Nauczyłam już ukłonu klikerem :lol: Nawet szybko poszło, a ile zabawy było![/QUOTE] jaka metoda? ksztaltowania, wylapywania czy naprowadzania? pytam z ciekawosci :)
  9. [quote name='Zbyszek'][FONT=Times New Roman][SIZE=3]Zabawne jest to, że mnie prosicie o szczegółowy opis metody a sami nie podajecie żadnych, nawet ogólnych opisów, jak byście sobie poradzili w podobnej sytuacji:lol: . [/SIZE][/FONT][/quote] a prosiles o to??? [quote name='Zbyszek'][FONT=Times New Roman][SIZE=3]A jeśli chodzi o delfiny.[/SIZE][/FONT] [SIZE=3][FONT=Times New Roman]No cóż, od paru lat, w szkoleniu tych istot stosuje się metodę wizualizacji i bezpośredniej demonstracji tego, czego od nich oczekuje trener.[/FONT][/SIZE] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Do nauki wykorzystuje się monitory telewizyjne i pracę trenera, który poprzez bezpośredni kontakt, demonstrując konkretne zachowanie, pokazuje delfinowi czego od niego oczekuje.[/SIZE][/FONT][/quote] ok, z pewnoscia to dobry sposob.... na delfiny czy szympansy lub goryle itp. ale czy psy tez nauczy sie przez wizualizacje? lub kurczaki? watpie.... Nie sadze ze ten sposob podany przez Ciebie zly, czy cos, bo wierze ze to mozlwie, ale nie w przypadku wszystkich zwierzat. No i piszesz ze to metoda wykorzystwywana od paru lat.... a kliker byl jak mi sie dobrze zdaje o wiele wczesniej. [quote name='Zbyszek'][FONT=Times New Roman][SIZE=3]Zaznaczam, że do nauki skoków przez obręcz wykorzystuje się przekaz wizualny na monitorach :lol: .[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]To co widzimy podczas pokazu, czyli trenera, który gwizdkiem wydaje „polecenia” delfinom, jest tylko „pokazem dla publiczności”. Prowadzący często się skarżą na to, że delfiny, nie chcą wykonywać poszczególnych „sztuczek” i trzeba zmieniać program pokazu. Czasami też jest tak, że delfiny demonstrują nie to, co było „polecone” i trener musi udawać przed publicznością, że właśnie o to chodziło.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Czyli, to co opisuje Fish, było tylko na pokaz, a nie rzeczywistą demonstracją wyuczonych sztuczek.[/SIZE][/FONT][/quote] hmmmm.. ale gwizdkiem oni wydawali polecenia z tego co czytam, a delfiny nie sluchaly sie... a nam chodzi o to, ze gwizdek pelni role klikera w szkoleniu u delfinow, czyli do nauki zachowan krok po kroku-a zgodnie z zalozeniem klikera- kliker/gwizdek wycofuje sie po nauczeniu danej czynnosci.... czyz nie? a sygnaly(komendy) gwizdkiem to juz co innego-to poprostu powinien byc dodany dzwiek gwizdka na koniec wyuczonego zachowania jako sygnal oznaczajacy dane zachowanie... ale nie taki sam jak podczas nauki danego zachowania ale jakis inny charakterystyczny dla danej czynnosci dla zwierzecia. Czyli wyglada na to ze pracownicy owego delfinarium nie zrozumieli chyba na jakiej zasadzie dziala kliker-tu gwizdek, i zaczeli uzywac metody wizualizacji-co nie przecze ze jest zapewne skutecznym sposobem nauki. Tylko dlaczego od razu stwierdzenie ze metoda wizualizacji jest LEPSZA od klikera? Mysle ze jes poprostu innym sposobem komunikowania sie ze zwierzetami. I wcale nie twierdze ze kliker gora...ponad wszystko... tylko dlaczego Ty Zbyszku od razu na tej podstawie zakladasz ze kliker wyszedl z uzycia na rzecz wizualizacji???? [quote name='Zbyszek'][SIZE=3][FONT=Times New Roman]Żeby nie być posądzonym o gołosłowność. Podaję, że moja wiedza o delfinach jest oparta o wyniki badań zespołu uczonych z University of St. Andrews w Szkocji, badaczy z University of North Carolina, oraz wyniki najnowszych badań Sybilli Jacquelin Cerwid, która jest jednym z największych autorytetów na świecie, jeśli chodzi o badanie delfinów wolnych i zamkniętych w delfinariach.[/FONT][/SIZE][/QUOTE] ok, ja wierze Ci. Sa rozne metody szkolenia zwierzat. Kazdy powinien uzywac takich jak mu odpowiadaja i jakimi uzyskuje dobre wyniki w nauce zwierzecia. Byle bez krzywdy dla zwierzat-zwlaszcza tej psychicznej.
  10. no to jeszcze fotki kotecka ;) [IMG]http://img179.imageshack.us/img179/2869/wyraznefz9.jpg[/IMG] [IMG]http://img243.imageshack.us/img243/80/wyrazne1ca9.jpg[/IMG] kot chciał poćwiczyć slalom :evil_lol: [IMG]http://img179.imageshack.us/img179/9689/bxx3.jpg[/IMG] [IMG]http://img179.imageshack.us/img179/1554/duo4.jpg[/IMG] [IMG]http://img179.imageshack.us/img179/7820/wyraznebo1.jpg[/IMG] [IMG]http://img243.imageshack.us/img243/9796/wyrazne1ws5.jpg[/IMG] [IMG]http://img180.imageshack.us/img180/7782/wyrazne2fg4.jpg[/IMG] [IMG]http://img180.imageshack.us/img180/8070/wyrazne3wa9.jpg[/IMG] [IMG]http://img180.imageshack.us/img180/9632/evv2.jpg[/IMG]
  11. [B]NOWE FOTKI maluchów[/B] [IMG]http://img104.imageshack.us/img104/5589/awz3.jpg[/IMG] [IMG]http://img104.imageshack.us/img104/6421/bcv7.jpg[/IMG] [IMG]http://img119.imageshack.us/img119/9464/wyraznesl4.jpg[/IMG] [IMG]http://img104.imageshack.us/img104/2356/wyrazne1yf6.jpg[/IMG] [IMG]http://img49.imageshack.us/img49/3038/wyrazne2ye9.jpg[/IMG] [IMG]http://img55.imageshack.us/img55/2702/wyrazne3jg3.jpg[/IMG] [IMG]http://img49.imageshack.us/img49/6721/wyrazne4gs6.jpg[/IMG] [IMG]http://img49.imageshack.us/img49/2645/ect6.jpg[/IMG] [IMG]http://img49.imageshack.us/img49/6665/fys6.jpg[/IMG] jeden maluch niestety nie zyje :( poszlam tam przed chwila, i jeden brazowy na koncu budy lezal martwy :( juz jest zakopany... szkoda taki byl sliczny. Podejrzewam ze albo matka go nadepnela jakos, albo sama nie wiem co. ale reszta zyje , rosnie i jst superaśna :loveu:
  12. [quote name='cuciola']Yoghi juz pieknie wyrzuca papierowe pileczki do kosza na smieci..kosz nie musi stac przy mnie :) no i pieknie chodzi na smyczy bez ciagniecia.jak smycz sie napina to ja sie zatrzymuje a on zaraz wraca do nogi :)[/QUOTE] super Olu!! gratulacje z wielkich postepow z psem. co bedziesz teraz uczyla?
  13. [quote name='Zbyszek'][FONT=Times New Roman][SIZE=3]Marmasza[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]ad 1.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Mylisz się pisząc o „markerze zachowań” jako o najskuteczniejszej metodzie przy pracy z delfinami. Ta metoda została już dawno porzucona na rzecz innych, bardziej skutecznych.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Przy pomocy gwizdka niewiele udało się nauczyć delfina. Chociaż, nie przeczę, pewne osiągnięcia były.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Oczywiście, mam na myśli delfiny w delfinariach. Bo wolnych delfinów, tą metodą nie dało się nauczyć niczego. Zresztą nie ma skutecznego sposobu, aby człowiek mógł nauczyć czegokolwiek wolnego delfina jeżeli ten tego nie chce. Nawet jeśli jest zaprzyjaźniony z „trenerem”.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3] [/SIZE][/FONT][/quote] szkoda ze nie chcesz podac konkretnych przykladow, dlaczego szkolenie gwizdkiem zawiodlo, i jakie sa te nowe metody... to by nam wyjasnilo sprawe i pomoglo bardziej zrozumiec o co Tobie chodzi z tymi nowymi metodami. Bo ja wciaz nie rozumiem......co jak, dlaczego? gdzie konkretne przyklady? [quote name='Zbyszek'][FONT=Times New Roman][SIZE=3]ad. 2.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Nie da się przy pomocy klikera nauczyć kilku psów jednocześnie ( i w jak najkrótszym czasie ) tego, że sarna, mała kózka, zając, dziewięć kotów i parę koni, to nie są „ofiary” na które się poluje. Psów dorosłych, z których jeden to pitbulka, która jeszcze niedawno miała problemy z agresją ( [/SIZE][/FONT][URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=19692"][FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=#800080]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=19692[/COLOR][/SIZE][/FONT][/URL][FONT=Times New Roman][SIZE=3] ) a jeden jest mieszanką huskiego. [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Jeżeli ktoś twierdzi, że jest to możliwe, to proszę bardzo. Niech mi to opisze, choćby tylko w ogólnym zarysie.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Moja metoda polega na tym, że wystarczy, że pies zakwalifikuje nowe zwierzę na podwórku jako „nasze”. Stanie się ono automatycznie nietykalne.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Poprzez „ceremoniał wpuszczenia” na teren gospodarstwa, oraz poprzez umożliwienie psom zrozumienia, że to zwierzę jest „nasze”, zmienia się ich nastawienie do tego konkretnego zwierzęcia. [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]To samo dotyczy nowego psa pojawiającego sie w fundacji. Też następuje „ceremoniał zapoznania” i uznania wszystkich zwierząt za „nasze”. A „naszego” się nie zjada :p . [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Że metoda jest skuteczna widać na zdjęciu oraz na obejściach wiejskich, gdzie często widzimy psy, którym kury chodzą po głowie i wydziobują jedzenie z miski.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3] [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3] [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3] [/SIZE][/FONT][/QUOTE] naprawde piszac ze wprowadza sie ceremonial zapoznania nowych zwierzat z juz bytujacymi w fundacji-niewiele mi daje, bo nie rozumiem tego... chcialabym uslyszec konkretne przyklady-czy to takie trudne opisac krok po kroku jak to sie dzieje? co sie robi by ten ceremonial zapoznania prezbiegal fachowo, tak jak Wy to robicie w fundacji? czy to zakazana wiedza dla nas?
  14. w jakim wieku jest rudy?
  15. betty_labrador

    Barf

    [quote name='ktrebor']Jednak należy zauważyć, że w chwilach w których są karmione surowizną, są bardziej pobudzone, bardziej pilnują miski z żarciem, szybciej jedzą i są bardziej skłonne do wszczynania awantur między sobą. [/QUOTE] nic takiego u mojej suki nie zauwazylam by jadla Barfa lapczywiej...:roll: choc nie mam drugiego psa to jednak ja moge jej spokojnie odebrac kosc ktora ona sobie powoli obgryza. nie watpie ze jest tak u Twoich psow, bo kazdy jest inny. i nieprzecze. ale chcialam zauwazyc ze to nie jest regula-to co napisalas.
  16. [quote name='MAKAron']A ja mam dobrą wiadomosc!! Jezeli wszytsko DOBRZE pojdzie to mamy teren zastępczy!! :multi: Dyr. w naszej szkole(mojej i Very) powiedziala, ze raczej bedziemy mogly wydzierżawić teren! Szczegoły u Very)[/QUOTE] a gdzie to jest dokladniej w wawie?
  17. [quote name='Mrzewinska'] A aport komorki czy wyszukanie jej w domu... Ja nie musze uczyc brania czegos do pyska, wybierajac psa do pracy szukalam takiego z wrodzonym aportem i silnym popedem na lup plus zachowania socjalne Po kiego mam uczyc klikajac, skoro mozliwosc polowania, chwycenia i noszenia lupu jest dla psa samonagradzaniem motywujacym ze az hej?[/QUOTE] ale od niektorych psow wymaga sie aportu roznych rzeczy chocby szkolac psa dla osoby niepełnosprawnej..... a tam niekoniecznie wybiera sie zawsze rasy z silnym instynktem aportowania, bo sa tez uwzgledniane inne cechy u psa-nie tylko na aport sie patrzy. poza tym tak jak napisala Marta od Wiki- telefonem sie nie rzuca....
  18. [quote name='Zbyszek'][FONT=Times New Roman][SIZE=3]Pisałem wcześniej o tym, że uwarunkowanie nie zdaje egzaminu podczas uczenia zwierząt zachowań złożonych. [/SIZE][/FONT][/quote] jak to nie? np. nauka podawania telefonu kom. przez wyszukanie go w domu, wziecie do pyska i przyniesienie panu na komende jst zachowaniem złożonym.. jak dla mnie. Najpierw uczy sie przez warunkowanie instrumentalne brania do pyska telefonu, pozniej przynoszenia go do pana, nastepnie wyszukiwania tel, kiedy dzwoni... i tak uwarukowane zachowania łaczy sie w całosc co wychodzi ze jest to zachowanie złozone uwarunkowane. W jaki sposob dla Ciebie wlasciwy-wytlumaczysz psu by to robil? [quote name='Zbyszek'][SIZE=3][FONT=Times New Roman] Kliker, jako forma szkolenia, jest przydatny gdy trzeba nauczyć psa wykonywania komendy „siad” lub [B]nauczyć kurczaka gry na fortepianie.[/B] Czy czegoś w tym rodzaju. [/quote] a czy nauczenie kurczaka gry na fortepianie jest prosta czynnoscia jak siad dla psa? kurczak nie ma pojecia co to fortepian, a pies potrafi juz naturalnie siadac. [quote name='Zbyszek']Nie sprawdza się prawie zupełnie, gdy od zwierzęcia wymagamy czegoś więcej. Nawet jeśli jest to szukanie ofiar pod zwałami lawiny.[/FONT][/SIZE][/quote] zalezy co wymagamy.... szukanie osob pod zwałami lawiny lub porownywalnie wykrywanie min na polu lub wyweszenie narkotyków przez psy-czytalam ze tez uzywa sie do tego celu klikera-nie przez wszystkich-a jednak i z dobrym skutkiem. [quote name='Zbyszek'][FONT=Times New Roman][SIZE=3]Ponadto, co jest bardzo znamienne, im bardziej inteligentna istota, tym mniej przydatny jest kliker jako metoda szkolenia.[/SIZE][/FONT][/quote] istota ludzka czy psia? [quote name='Zbyszek'][FONT=Times New Roman][SIZE=3]Metody behawioralne nie są przydatne podczas pracy ze zwierzęciem „sprawiającym problemy”, gdyż działając na zasadzie wygaszania lub wzmacniania zachowań, nie uniknę utożsamiania przez zwierzę konkretnego zachowania z sytuacją. A to jest zbyt mało, bo jak pisałem wcześniej, środowisko jest na tyle niestabilne, że dana sytuacja praktycznie nie powtarza się dwa razy. Czyli ( jak pytał Marmasza ) sarna może zacząć uciekać a pies „odruchowo” ją pogoni.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Pozostaje mi tylko i wyłącznie, praca nad subiektywną oceną bodźca przez zwierzę. Czyli, w tym konkretnym przypadku ( zwierzęta w Fundacji z którą współpracuję ), zmianą nastawienia psów do sarny, zająca, kóz i koni. I zmianę nastawienia tych zwierząt do psów. [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Pamiętajcie o tym, że do fundacji trafiają zwierzęta przeważnie dorosłe i po przejściach, nie mogę więc podeprzeć się wczesną socjalizacją. Trudno też kształtować nawyki u dwudziestosześcioletniej klaczy. [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Muszę więc zmienić jej „światopogląd”;) :lol: :lol: .[/SIZE][/FONT][/QUOTE] ok w takim razie wyjasnij to na konkretnym przykladzie. co i jak robisz w konkretnych przypadkach. pytam poniewaz sama jestem ciekawa jak taka praca wygląda. ;)
  19. kim dokładniej jest ten pan? jakie techniki on stosuje?
  20. [quote name='madalenka']Klikierem probowalam, ale Freya sie tak potwornie nudzila, ze szybko zrezygnowalam. Bo ona biegnie i bierze do pyska tylko nie chce wrocic. Ewentualnie wraca ale po drodze puszcza aport i leci do mnie ........[/QUOTE] za szybko zwiekszyłaś kryteria nauki ;) pies nie rozumie ze ma aport do Ciebie przyniesc.
  21. [quote name='puli']Samodzielność to nie to samo co samowola.O uczeniu nic nie pisałam. [B]Przeczytaj posty:363 -367[/B].[/QUOTE] no dobra, ale np. psy pasterskie typu collie uczy sie rowniez reagować na sygnały przewodnika... kazdy ruch psa jest sterowany odpowiednimi gwizdami by zagonił owce w dane miejsce. co innego psy w typie owczarka podhalanskiego, ktore zyja razem z owcami od malego i ich bronia nie sterowane-ale my tu mowimy chyba o psach pracujacych dla czlowieka i zyjacych z czlowiekiem. A czy nauka roznych sztuczek sprawia ze pies staje sie bezmyslnym automatem? Moja suka pomimo tego ze umie parenascie sztuczek wykonywac, to jednak sama podejmuje czesto wlasna inwencje np. kombinujac co zrobic by uzyskac moje lub pozostalych domownikow zainteresowanie, sama wymyslila by zabrac w pysk kapcia lub buta i z nim uciekac, sprytnie uskakujac -jedno nie wyklucza drugiego moim zdaniem...
  22. [quote name='olekg18']Do mnie kliker nie przemawia wogóle.Wiem o co w tym chodzi ,ale wole szkolić swoje psy normalnymi metodami .[/QUOTE] co znaczy normalnymi?
  23. [quote name='Mrzewinska'] Czyzbys [B]byla[/B] zwolennikiem kartezjanskich pogladow o zwierzeciu-nakrecanej maszynce???? Zofia[/QUOTE] była?.................
  24. [quote name='puli']Inwencja wciąż jest w cenie;) .Spryciarz zamiast włamania do kurnika da do zrozumienia człowiekowi,żeby napełnił michę.I jeszcze "powie" czy chce bułkę,marchewkę,czy suchą paszę.Szybciej i mnieszym kosztem. Moje suki często oszukują się nawzajem.Np: zgodnie jedzą świńskie uszy a jedna przerywa jedzenie i idzie się napić.Druga w tym czasie kradnie jej cichcem smakołyk,kładzie sie na nim,i jakby nigdy nic dalej wcina swoje.Okradziona może próbować odebrać smakołyk siostrze,ale po przekalkulowaniu kosztów takiej akcji,podchodzi do mnie,"mówi",że jej żarcie znikło i wyraźnie prosi o następne.Takie i podobne zdarzenia obserwuję na co dzień i jest to taka przyjemność,że nie zamieniłabym swoich burków,na żaden psi "automat do wykonywania poleceń".:p :eviltong: Fakt,że część życia spędzają na próbach oszukania mnie albo postawienia na swoim,gdy im sie moje propozycje spędzania czasu nie podobają Pewnie,że życie z takim psem jest trudniejsze,ale za to ciekawe.;)[/QUOTE] czy ucząc psa poleceń używanych na codzień choćby siad czy przywołania, powoduje sie zanik u psów zachowań wyżej wymienionych? czy na spacerach tez oszukuja Cie jak spuscisz je ze smyczy? np.Ty chcesz je zapiac na smycz one sprytnie odskakuja zeby przedluzyc spacer, no chyba ze to kest fajne ;)
  25. [quote name='Marmasza']Nie zależy mi na sporze, ale według mojej wiedzy warunkowanie klasyczne dotyczy tzw. zachowań reaktywnych (odruchów warunkowych), które są wrodzone i niezmienne u zwierząt i ludzi. Chodzi tutaj o takie odruchy jak o[FONT=Comic Sans MS][SIZE=4][FONT=Verdana][SIZE=2]druch źreniczny, odruch kolanowy, reakcja alarmowa, oddychanie, bicie serca, wydzielanie śliny, odruch chwytania i ssania u niemowląt itp.[/SIZE][/FONT][/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=4][FONT=Verdana][SIZE=2] [/SIZE][/FONT][/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=4][FONT=Verdana][SIZE=2]I ponadto, gdyby dźwięk klikera był kojarzony ze smakołykiem za pomocą warunkowania klasycznego, to pies śliniłby się na kliknięcie i nic ponadto (tak jak ślinił się na dźwięk w doświadczeniu Pawłowa). Oczywiście warunkowanie to nie ma zastosowania w nauce np. przywołania, gdyż bieganie nie jest odruchem bezwarunkowym, tak samo jak siadanie, warowanie czy inne swobodne zachowania psa.[/SIZE][/FONT][/SIZE][/FONT][FONT=Comic Sans MS][SIZE=4][FONT=Verdana][SIZE=2][/SIZE][/FONT] [/SIZE][/FONT][/QUOTE] to jak nazwać zatem nauke np. przywolania, przez wczesniejsze tysieczne powtorki, by pies automatycznie przybiegal na komende? czy to tez warunkowanie instrumentalne? jesli tak, to na jakiej zasadzie mozna ten rodzaj nauki tak nazwac? pytam z ciekawosci ;)
×
×
  • Create New...