-
Posts
131 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by pepsi
-
[quote name='souris']Czy ktoś kupował może na tej stronie ? [url]http://www.proformance.pl/index.php/cPath/21[/url][/quote] Ja kupiłam dla mojego sucza najpierw mały worek 3 kilogramowy, żeby się nie okazało, że pies się drapie (Pepsi ma alergie) albo jej nie smakuje. Zeżarła wszystko więc kupiłam większe opakowanie, bo bardziej sie opłaca, faktycznie dowóz w nastepny dzień po złożeniu zamówienia [b]gratis[/b]-do końca roku ponoć taka promocja. Acha kupiłam lamb&rice............normalnie pycha :lol:
-
Wiecie co rozmawiałam z tą kobietą ze Szczecina, mówiła że wyjeżdża do Anglii. Trudno mi oceniać osobę, której nie znam tym bardziej, że żyjemy w kraju gdzie coraz więcej ludzi szuka pracy za granicą. Czasami życie zmusza do podejmowania drastycznych decyzji :( Żal mi suczki bo jeżeli 5-letni pies trafia do schroniska to chyba nic gorszego nie może już mu się przytrafić :cry:
-
LAZY w Szczecinie namierzyłam babkę, która szuka domu dla 5-cio letniej suni: http://www.allegro.pl/show_item.php?item=52783808
-
Wczoraj w Warszawie namierzyłam sunię owczarka niemieckiego, półtoraroczną którą właściciele chcą oddać z powodu przeprowadzki. Dziś dostałam zdjęcie Bory jest po prostu piękna, zobaczcie sami Poinformuje WAS czy ta historia będzie miała dalszy ciąg :wink:
-
Rysiczko miałam na myśli to, że Dianka jest już zarezerwowana dla kogoś innego tylko musi dojść do siebie po zabiegu sterylizacji. Ja szukam więc gdzie indziej :wink:
-
Byłam u weta znów z powodu drapania. Ale tym razem okazało się, że trzeba wycisnąć gruczoły okołoodbytowe :o Pepsi cały czas niuplała sobie pod ogonem i widać było że okrutnie ją świerzbi bo zrywała się nawet ze snu tak nagle, jakby ją coś ugryzło. Uświadomiło mi to jak wiele może być powodów, że pies się drapie. Nie mówiąc o tym, że dowiedziałam sie czegoś (dla mnie) nowego, nie miałam pojęcia o tym że gruczoły się po prostu zatykają. Tak, tak człowiek całe życie się uczy i głupi umiera :wink:
-
Nie doczekawszy sie odpowiedzi od Paulinki zadzwoniłam do schroniska w Ostrowie Wlkp. i poinformowano mnie, że Diana jest już po sterylce i czeka na odbiór przez nowych właścicieli :D
-
Czy Diana znalazła już nowy domek??? Mam znajomego, który chciałby adoptować owczarka i gdyby Diana nadal poszukiwała swojego miejsca na ziemii to prześę zdjęcia Diany :D Śliczna ta sunia
-
A ja podaję Amertil, również na noc ponieważ w ulotce zalecane jest podawanie leku wieczorem żeby zniwelować ewentualną senność, która może ale nie musi wystąpić. Każdy organizm reaguje inaczej i dotyczy to i ludzi i naszych stffforków. Co do okresu przez jaki będę podawać lek, to niestety nie mogę kompletnie porównywać do zeszłego roku (jak radziła Flaire) bo w zeszłym roku Pepsi praktycznie do grudnia byłe leczona na grzybicę. Swędzenie i świąd towarzyszyły chorobie przez całe lato i jesień, i gdybym wówczas nie podawała tabletek od weta, suczol zadrapałby się chyba na śmierć :cry: Ale poradzimy sobie :wink: Dziękuję wszystkim za bardzo cenne rady. Pozdrawiam Iza
-
to ja też dziś zaraz po pracy lete po te żwacze 8) ta śmierdząca sprawa dotyczy również nas :evilbat:
-
Moje drogie, mądre koleżanki :modla: Wasza diagnoza okazała się trafna !!!!!! Jeszcze w piątek wieczorem Pepsuś dostał tableteczkę Amertilu (odpowiednik Zyrtecu) i już rano, następnego dnia widziałam poprawę. Po trzech dniach stosowania leku brzusio jest śliczne i różowiutkie, goją się zadrapania bo już nie rozdrapuje i nie memla się ciągle na nowo, a je nie muszę za nią chodzić jak ten kat i pilnować czy się drapie czy nie. Od razu widać, że nie odczuwa już takiego swędzenia i jest spokojniejsza :D . Teraz tylko zastanawiam się jak długo mam jej podawać te tabletki :hmmmm: wiosnę na pewno, ale czy kontunować też latem??? Jeszcze raz BAAAAAAAAAAAAARDZO Wam dziękuję. Iza :D
-
[quote name='Flaire'] Miałam kiedyś podobny problem. Sunia dostawała ogromnej rany na pycholu co roku o tej samej porze.[/quote] W zeszłym roku Pepsi miała pobierane do badania zeskrobiny, wyniki potwierdzały że był to grzyb........ale ze względu na dużą zbieżność dat i wczesno-wiosennego okresu kiedy zaczynają się skórne problemy mojego sucza sama też myślałam o alergii, Flaire jak leczona była Twoja sunia ?????????
-
Przyszło mi kontynuować temat sprzed roku :( niestety, wraz z ociepleniem się na dworze Pepsol znów zaczął się drapać, memlać sobie brzuchol..........oczywiście byłyśmy już u weta, no i zaczęły sie cotygodniowe wizyty, zastrzyki, tabletki (na świąd, żeby się non stop nie drapała) Miałam nadzieję, że nawet jeśli odnowiła się ta cholerna grzybica skończy się na 2-3 wizytach i wszystko się unormuje........przeliczyłam się, byłam już 3 razy u weta (w odstępach tygodniowych) i widzę, że wcale się nie polepszyło :( ale raczej pogorszyło. Sprawdziłam w książeczce zdrowia, w zeszłym roku z tym samym problemem wylądowałam dokładnie 15 kwietnia. W tym roku w okolicach Wielkanocy, a więc w końcu marca. Co robić??? Iza
-
:kciuki: niedżwiadek, ale najbardziej jestem ciekawa charakteru piesia........ moja koleżanka ma suczkę tej właśnie rasy, kiedyś byłyśmy sąsiadkami, dziś już nie.......pies był typowo stróżujący, bardzo pilnował swojego terenu.......szczególnie w nocy :evilbat: , pamiętam te nieprzespane nocki kiedy szczekał na padający śnieg, deszcz, wiejący wiatr, spadające z drzew liście, każdy powód był dobry 8) Dlatego jestem ciekawa jak będzie się chował Twój azjata :wink: Czekam na następne zdjęcia :D
-
[quote name='focus'][b]To i my coś w temacie piosenki wojskowej :[/b] Spoza gór i rzek wyszliśmy na brzeg.............. [img]http://img35.exs.cx/img35/8595/pict00062qu.jpg[/img] [/quote] jaka pusta plaża......SUPER
-
Zwróciliśmy mu życie, czekamy, aż ktoś da mu szczęście
pepsi replied to Eruane's topic in Już w nowym domu
skąd się biorą tacy zwyrodnialcy :evil: :evil: :evil: biedne stworki :cry: :cry: :cry: jak mogę pomóc???????? -
[quote name='szaraduszka'] [img]http://img129.exs.cx/img129/1866/20050315021g0rq.jpg[/img][/quote] czy to DUMBO 2 :hmmmm: :lol:
-
Dla bokseromaniakow i nie tylko!!! Bokserka z Palucha !
pepsi replied to Ciapa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
ale fajne suczydło :D :D :D -
nio, ja też oglądam :wink: całej rodzince zdjęcia pokazałam, ale wytrzeszczali gały, że Twój inwentarz okazały :lol: strasznie im się podobało :D ......... wstawiaj więc zdjęcia.....plis, plis, plis
-
[quote name='*goldie*'] [img]http://img150.exs.cx/img150/4219/gry886rw.jpg[/img][/quote] deszcze niespokojne potargały sad, a my na tej wojnie ładnych parę lat :D :D :D
-
A ja dopiero dziś obejrzałam Twoją galerię i jestem zachwycona. Twój inwentarz jest powalający, zazdraszczam strasznie :wink: tej ilości sierściuchów :D U Ciebie trochę jak w tej piosence..... ten kudłaty, ten łaciaty kochają się jak wariaty.....bo ze zdjęć wynika, że wszyscy żyją w symbiozie. Czekam na następne zdjęcia :D
-
[quote name='Wojtek'][img]http://img80.exs.cx/img80/1982/im0030073em.jpg[/img][/quote] Kto wypuścił ten pocisk armatni ...[/quote] :D :D :D efekty jak w Matrix'ie :wink:
-
[quote name='Beata&Poświata'] No tak my tu gadu, gadu, a przydałyby się jakieś zdjęcia Milki z nowego domku:P .[/quote] no strasznie przyciężkawa w tym temacie jestem, ale nie umiem tych zdjęć obrabiać........no nic trza bedzie się nauczyć, dziś startuję do córci żeby pokazała mi co i jak :wink:
-
[quote name='KORONA']Ja tez chce kota :placz: Kilka dni temu miałam wojnę domową z TZ, właśnie o kocisko... Ech... Mówie mu że chce koteczka, a on ze koty śmierdzą. No i chyba przegiełam na wstępie bo powiedziałam cos o jego skarpetkach :roll: Staneło na tym, ze będzie dużo psów, ZERO kotów.[/quote] Kochana przyjdz do mnie na szkolenie. My z córcią wstawiłyśmy bajer, że kot jest znajdą. A żeby nie było wątpliwości, że się komuś zgubił i ktoś go szuka powiedziałyśmy, że został znaleziony z informacją, że: cyt. "roczna, wysterylizowana kotka szuka kochającego domu" koniec cytatu. I tak wszyscy przeciwnicy posiadania kota (mój mąż i moja mama) już zaczynają się zachwycać kotem. Jutro minie dopiero tydzień :o jak kot jest u nas a już mówią, że bardzo mądry ten kot :wink: Gdybym ja powiedziła, że chcę kota usłyszałabym te same zarzuty co Ty. Celowo wzięłam dorosłą już kotkę bo odchodzą w tym momencie takie kwestie jak nauka załatwiania się do kuwetki. Ona to już umie :D Inny plus adopcji dorosłego już kota jest taki że wybrałam sobie takiego, który odpowiadał mi charakterem. Wiedziałam, że jest przylepa, uwielbia pieszczoty i mruczy ............ rewelacyjnie wprost. Jeżeli zdecydujesz się na kota ze schroniska (tak jak ja) każda kotka jest wysterylizowana a kocur wykastrowany. Odchodzi więc już koszt zabiegu no i stres związany z zabiegiem. Alina piękny ten Twój inwentarz.
-
Wczoraj Pepsi spotkała się z Milką :D Kot fukał na całego, Pepsi rwała się do kota (ogon zwisał tak apetycznie :eating: ) Postanowiłam, że codziennie muszą mieć kontakt na razie wyłącznie wzrokowy, ale żeby oswajały się, no i jedna wiedziała o istnieniu drugiej (bo obie kobity są). Podejrzewam, że kot da sobie radę z psem bo pazurki ma baaardzo ostre, w razie zagrożenia utemperuje więc dzikie zapędy sucza. A ja marzę o tym, że zostaną kumplami. Pożyjem, obaczym. Będę informować o działaniach wojennych. Prosto z frontu pisał bezstronny świadek tych bezkrwawych zdarzeń.