Jump to content
Dogomania

Pysia

Members
  • Posts

    6911
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Pysia

  1. Foty i wyniki na FB ;) No dobra. Zira zdobyła: ocena doskonała Najlepszy Junior w Rasie Zwycięzca Młodzieży Zwycięzca Rasy Opis ma śliczny :) Bawiłyśmy się tak świetnie, że pan sędzia stwierdził ze jesteśmy bardzo wesołą parą :) Życzę wszystkim wystawcom takiego podejścia do wystaw jak my dwie ;) Czyli idziemy się pobawić, fajnie spędzic czas, poznać nowych ludzi i pogadać ze starymi znajomymi. A psiak zapoznaje sie z innymi i dostaje mase prezentów ;)
  2. Cicho ;p Dzwoniła pani Frygi. Pełna podziwu za tak doskonałe ułożenie psa hahaha. Fryga jest cudna :) Tylko nieco speszona. Jeść nie chciała suchego, więc pani jej ugotowała papu. Tego jeść też nie chciała z miski, więc pani ją nakarmiła ręką..... Ona u mnie też nie chciała jeść pierwsze dwa dni ;) Stres jednak jest z nowości :) Na razie są na etapie: " Matko kochana jaki to grzeczny i cudowny pies!". I niech tak zostanie!
  3. Pojechała. Eeeeeeee.... Dziwnie mi. Już dawno żaden pies tak strasznie się do mnie nie przykleił... Państwo dali 150 zł. dla psiaków. Przeleję na konto, tylko nie wiem na które :) Idę spać. Jutro jadę z Zirą na wystawe. Wstaję o 4:30. Dobranoc :)
  4. Fryga to mój cień. Z wrażliwej niedotykalskiej zrobiła sie panna " Edyta może ze mną wszystko". Przy czym dotyczy to tylko mnie. Zaufała na całego. Wpatrzona we mnie jak w obrazek nie odstępuje mnie na krok. Ja cos robię to śpi nieopodal. Jak się ruszę to ona już za mną. Itd... Mama zazdrosna na całego oczywiscie ;) Fryga ciągnie na smyczy, ale korygowanie szybko załapała. Potrafi już iść jakiś czas spokojnie bez ciągnięcia. To mądra suczynka i szybko łapie :) Dzisiaj została też zachipowana. Założyłam jej książecvzke i powpisywałam wszystko aby państwo mieli czarno na białym. Badania moczu i krwi przypięłam zszywką do książeczki aby nie zginęło. Oczywiście przy chipowaniu pchła tak się szarpała, że aż krewka poleciała. Pinda jedna. Te małe to takie wszy hahaha. Teraz cuduje ocierając się o wszystko. Kubraczek przeszkadza i wszystko ogólnie. Mała czuje sie juz chyba zupełnie normalnie bo dostała dzisiaj mega goopawki na dworze. Ja oczywiscie prawie osiwiałam jak wiatr latał wkoło domu w radosnym szale. Ale w sumie mineło 8 dni po zabiegu, więc chyba można jej już zacząć cieszyc się życiem ;) Tfu tfu! Fryga waży już 5,9 kg. Przytyła u mnie 30 dkg :) Ale nadal jest szczuplutka. Mimo wszystko cieszę się z przyrostu wagi bo to znaczy ze nic jej nie jest.
  5. Dzwonił dzisiaj przyszły pan Frygi. Chciał jutro po nią przyjechać około 20-tej. Ja do pracy idę więc zapytałam czy w piątek mogą przyjechać bo mam wolne i wtedy na spokojnie ;)
  6. Byłyśmy dzisiaj u weta z moczem. Jest lepiej. Już nie sika na brunatno. Dzisiaj ma lekkopodniesioną temperature. W moczu ma białko i śladowe ilosci krwi. Leukocyty w normie. Jakiś stan zapalny pęcherza najprawdopodobniej. Chyba już podziębiona do mnie przyszła i narkoza osłabiła ją. Dostaje antybiotyk doustnie 3x dziennie. Ci ludzie co ją wezmą muszą zbadać mocz jak pojadą wyciągnąć szwy w przyszłym tygodniu. Ale powinno byc ok ( tfu tfu!).
  7. Po 8 dniach pobytu Frygi u nas w domu mogę już coś o niej powiedzieć bardziej ;) Sunia jest bardzo fajna. Absolutnie nie sprawia w domu problemów. Lubi towarzyszyć w pracach domowych nie przeszkadzając. Nie boi sie odkurzacza, nie atakuje go. Ot po prostu patrzy. Wszystkie inne czynności to samo. Lubi sobie pospać przy człowieku w nocy i przy dziennej drzemce. Nie jest nadmiernie szczekliwa. Nie brudzi w domu. Daje sobie pozaglądać tu i tam. Na smyczy ciągnie, ale że wazy 5,6 kg to nie jest to uciążliwe. Uwielbia misie patroszyc i sie nimi bawic. Piłeczki to fetysz :) Fryga uczestniczy w domowym życiu nie sprawiając najmniejszych problemów :) Jest przefajna. Ci ludzie którzy ja wezmą będą mieli pociechę z niej :) Tfu tfu! Oby tylko zdrowa była!
  8. [quote name='dance_macabre']Czytam, pomyślałam jedno napisałam drugie. Chodziło mi o puli. Co nie zmienia faktu że opisujesz tego psa zarówno jako psa który kocha ludzi jak i nieufnego i nielubiącego kontektu z obcymi. Ogólnie widzęż że polecasz go wszystkim i jest w tym momencie taki jak go potrzebują.[/QUOTE] Wyluzuj i poczytaj jeszcze raz... [quote name='maartaa_89']Ale Pysia nie poleciła teraz nikomu puli. Poleciła komondora.[/QUOTE] Dokładnie :) W tym przypadku ani puli, ani labek, ani inne bardzo dobrze znane mi rasy nie pasują. Owczarek podhalański tak- ale tutaj obraz zdrowia w otatnich czasach pozostawia wiele do życzenia. Azjatów nie znam dobrze ( tylko pojedyńcze sztuki) więc polecać nie mogę. Komondory znam i za licho na plac gdzie taki mieszka bym nie weszła. Nawet do tych które znam hahaha/Poza placem inna bajka.
  9. [quote name='dance_macabre']może owczarek holederski jak myślisz o malince? Albo kelpinka bo też można trenować ipo ale raczej bez fajrwerków. pysia mogę spytać czy komodor się do czegoś nie nadaje? Bo jak piszesz to raz są terytorialne i nie lubią ludzi a raz kochają cały świat.[/QUOTE] A mogę spytać czy czytasz dokładnie? Bo ja piszę o puli że są fajne. Komondory a puli to dwie różne bajki ;) Nawet dredami sie różnią bardzo zasadniczo ;)
  10. [quote name='jaded']Pisy będą mieszkać na podwórku, oczywiście nie w kojcu. Dzieci nie ma w domu, wszyscy są dorośli. Jeśli chodzi o ruch poza działką to oczywiście, wokół domu jest las i łąka a do tego kilka razy w tygodniu zabieramy nasze psy na stawy, gdzie moją się wyszaleć, pływać, co dusza zapragnie. Jeśli chodzi o trawnik i kwiaty... W naszym życiu psy są nieustannie, a mając młodego posokowca pożegnaliśmy się z kwiatami i powitaliśmy dziury na trawniku, więc jesteśmy przygotowani na wszystko :)[/QUOTE] Poleciłabym Ci komondora. Nie zmarznie na dworze. Te psy świetnie odnajdują sie w stadzie. Są nieufne, bardzo terytorialne, przy tym duże i samym wyglądem odstraszają. Nie szczekają z byle powodu, ale odstraszą i dadzą znać. Do tego nie podejdą do obcego ani nie dadza sie złapać. Przy tym wszystkim można sporo je nauczyć ;) Do tego jest to rasa nadal niezepsuta przez hodowców bo niemodna ;) Jak sie boi człowiek obsługi dredów to można samemu obcinać nożyczkami jak sie chce- zawsze bedzie ok ;)
  11. Ważne jest tez, czy mieszkać będzie w domu czy na podwórku. Czy macie dzieci a jak tak to w jakim wieku. Czy będziecie psu zapewniać ruch poza działką ( bo to 70 arów to dokładnie tak samo jak 10 arów dla psa bo nieustannie ta sama nuda...) , czy zależy Wam na pięknym trawniku i pięknych roślinach ( niektóre rasy bardziej kopiące są od innych). Czy chcecie psa uczyć i pracować z nim umysłowo itd. Sam dom z dużym ogroem i zwierzaki do tego nic nam nie powiedzą. Szczeniak każdy zaakceptuje inne zwierzęta jeżeli będzie sie go odpowiednio wychowywać.
  12. Ale Tila nie miała góra 12 m-cy! Fryga ma zębiska jak Zira-mglanc nówki nie śmigane ledwo na świat wyklute! Nawet zastanawiałysmy sie u weta czy to nie będzie przypadkiem wczesna sterylizacja bo duze prawdopodobieństwo ze cieczki nigdy nie miała jeszcze. A tu takie coś. W życiu bym się po takim smarku nie spodziewała sterylki, i to nie niedawno bo śladu brak a trzon macicy totalnie zagojony bez śladu.
  13. Zastrzyki do domu dostałam dzisiaj. Po zabiegu wolę jednak pokazać psa. Na wszelki wypadek. A panikować będę, bo Fryga została otworzona niepotrzebnie. Była wysterylizowana.... Na brzuszku NAJMNIEJSZEJ blizny- nic. A macicy brak, zagojony pięknie trzon macicy a obok resztki nici chirurgicznych.... A jako że szukali tej macicy pośród flaków to rozcięli ją mocno aby nie uszkodzić podczas przeszukiwań..... NIC nie wskazywało na to że mogłaby byc sterylizowana wcześniej. Brak blizn nawet maluteńkich, nieskazitelny szczenięcy pbrzunio po wygoleniu, malunie cycunie i wiek góra 12 m-cy. Dziewczyny w lecznicy w szoku, ja w szoku i trzęsę sie teraz nad nią x razy mocniej niz zwykle nad sukami po jednak chirurgicznej ingerencji. A tu tylko powywracane flaki i przeciete mięśnie z powłokami brzusznymi.... Ja nie wiem jak my mamy sterylizować te suki. Macica u takiego smarka jest jak włosek. USG jej nie wyłapie. Jak blizn nie ma to ja nie wiem .... Tylko otwarcie i naoczne przekonanie sie daje nam pewność. I tak szkoda psa który nie powinien byc ciachany :( Mam traume i nie umiem sobie tego poukładać na razie. Nikt nie zawinił ( chyba tylko jakiś idiota który dopuścił do zaniedbania i błąkania sie jej!), a pies po niepotrzebnym zabiegu. Nie lubię, nie lubie, nie lubię!
  14. Kubraczek też ma na sobie bo to niskopodłogowiec i brudziłaby sobie rane. Niestety w jej przypadku musi byc kołnierz, bo wystarczy na sekunde ją spuścić z oczu i od razu składa sie jak scyzoryk i się wylizuje. Siedzi też w klatce bo obie z Zirą mają niepokolei w głowach . Nie pozwolę aby się przepukliny nabawiła. W klatce w kolnierzu siedzi grzeczniutko śpiąc. Wypuszczam ją co jakiś czas, ściągam kołnierz i nie spuszczam z oczu. Pochodzi, pomiziamy ( w trakcie tego Zdzira na dworze sobie jest) i znowu. Trzy dni niech tak będzie. Nic jej nie będzie a przynajmniej jest bezpieczna przed uszkodzeniem. Zira to czołg.... No i Fryga jak to fryga- ochotę ma wskoczyć to na wysoki fotel, to pobiegać po kanapie.... O 19-tej jedziemy na zastrzyk i kontrole. Nadal kciuki bo ja cała w strachu o tą pchłe. Oj... Kolejny tymczas jak będzie to wysterylizowany już!
  15. Widać Lunka i Zmorka są z rocznika "zagwozdkowych" przypadków. Ja tam podskakuję z radości. A co mi tam! Mam prawo! Lunetka dostanie leki i wszystko zniknie i już! I nie będę z Wami duskutować bo tak będzie i koniec!
  16. No już po. Frga czekała na mnie w gabinecie myrdając ogonkiem. Teraz sobie śpi. Założyłam jejkołnierz bo cudowała i kombinowała. Kołnierz jest za duży ale trudno. I wsadziłam do klatki bo Zira juz miała ochote skakać po niej a mała miała ochote skakać na fotel. 3 dni niech sobie tam posiedzi bez szaleństw. Teraz idę odpocząć po traumie.
  17. Wizyta p/a się odbyła. Dziękuje Izuniu za to, że dałaś sie wykorzystać kolejny raz :loveu::loveu: Iza nie ma żadnych "ale" do państwa :) Wybadała, wypytała, nagadała i ok :) Czyli patroszymy i fruuuuuuuuuuuuuuu... Kciuki bo brzuch mnie od rana boli. Matko- tyle tego już było a ja nadal mam total stresa w takich chwilach :roll: Państwo chcą nam zwrócić za sterylke. Czy to zrobią to sie zobaczy z czasem . Aaaaaaaaaa zaraz wyjeżdzamy!
  18. Była pomarańczowa i tłusta przez jakąś godzine hahaha. Wchłonęło się . No przecież pisałam że to jak krem- wchłania się. Nio. Kciuki potrzebne bo zwariuję tutaj. Dwie smarkule to stanowczo o jedną za wiele dla mnie ....
  19. Ale ona nie jest pomarańczowa :) Kolor ma normalny. Przecież ja ją tylko natarłam kobieto a nie wylałam na nią rozpuszczony olej palmowy :)
  20. Ten olej jest normalnie konsystencji bardzo twardego kremu do twarzy. Wchłania sie tez równie dobrze jak krem. Zresztą jest najlepszym na świecie kremem. Jedyna jego wada to to, ze ma ogromną ilość karotenu i barwi skóre. Nieustanne stosowanie tworzy efekt " opalenia " na brzoskwinie :) Ogromna ilość kremów ma w swoim składzie olej palmowy ;) A zreszta wklej sobie w wujka google i poczytaj ;P Masa osób majacych długowłose psy nieustannie to wciera w sierść. Włos sie nie łamie, nie kołtuni i pies może byc psem a potem po kąpieli ( bo oni wcierają bardzo często i włos jest posklejany) ma cudny włos na wystawie bez papilotów i cudów ;)
  21. To są inteligentne psy. W innysposób niz owczarki bo muszą samodzielnie kombinować i podejmować decyzje. Różnica jest taka, że owczarek zrobi jak robot wyuczoną rzecvz natychmiast i bez namysłu. Nowofundland pomyłi najpierw czy warto i czy mu sie to uda ;) Owczarki najpierw działają potem myślą. Niufy odwrotnie- najpierw myslą a potem jest działanie. Mam w domu i niufa i owczarka wiec piszę to z pełną świadomością :) Nowofundland potrafi kombinować. Potrafi sam poprzez obserwacje człowieka nauczyc sie gestów , otwierania szafek, szuflad, drzwi, klucza który tkwi w zamku.... Owczarek nie nauczony tych sztuczek prędzej wygryzie w emocjach dziure w szafce, szufladzie, drzwiach a klucz polknie hahahaha I uwielbiam mojego owczarka bo jest niesłychanie bystry i uczy sie cudnie, ale jednak nie potafi tak konstruktywnie kombinować :)
  22. yyyyy.... Dlaczego bym miała? Olejem palmowym nieustannie wspomagam Zdzire i jakos nie miałam nigdy nic tłustego. A kudłów ma milion razy więcej i jest większa przynajmniej dwa razy od Frygi ;) To nie jest taki zwykly olej ;)
  23. Ja to tacie kupowałam na wątrobe. Nie pomogło :( Ale nie pisałam o tym na pewno.
×
×
  • Create New...