-
Posts
6911 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Pysia
-
Niufki: Zmorka, Szelma[*], kot Tommy[*], collak Aris[*] i puli Luśka .
Pysia replied to arima's topic in Foto Blogi
[quote name='Medorowa']Dlatego mam psy:diabloti:[/quote] Nio...Ja też miałam jednego....13 lat :roll: Kretyn skakał po nogach i nie jadł nieustannie. Do tego wył po nocach przy każdej cieczce :angryy: Pamietam walke z rodzicami o kastracje. Przegraną zresztą .... Pies został uśpiony z powodu złosliwego raka- od jąder się zaczęło :-( Nigdy nie będę mieć psa. Wole te moje dziadygi upominające się o nynanie :evil_lol: Sterylizacja... Nieustannie myślę o niej. Boję się, bo one najmłodsze nie są :roll: W tym wieku zdarzają sie problemy z nietrzymaniem moczu itd :cool1: Wet stwierdził, że pilnuję je ( nie ma możliwosci pokrycia bez mojego przyzwolenia), sprawdzam wymazy z pochwy czy nie zaczyna się coś dziać, mają co kilka miesięcy robione USG jamy brzusznej- z tego powodu zawsze mogę wyłapać początki czegoś niedobrego ( tfu tfu!!). Więc po jakie licho mi się ta kastracja ubzdurała? Z powodów własnej wygody :oops: Patrz - wyżej :cool3: -
Niufki: Zmorka, Szelma[*], kot Tommy[*], collak Aris[*] i puli Luśka .
Pysia replied to arima's topic in Foto Blogi
[quote name='Matusz']i ja tyż:p[/quote] Dzięki za pamięć :loveu: [quote name='Doginka']Te zachodowe foteczki mniodzio sum:loveu:[/quote] Cieszę się, ze Ci się podobaja :loveu: [quote name='Erhan']No, Pyś chiba gdzieś wdzięki swe na wczasach wygrzewa w promieniach słonecznych i twórczość artystyczną na forum zaniedbuje :diabloti:[/quote] Wczasy mam w ogrodzie... [quote name='malawaszka']Fcale nieee - kombinuje domek dla niufka ze schroniska ;)[/quote] Ech... [quote name='Erhan']A to kombinatorka :loveu:[/quote] Kiepska.... [quote name='Medorowa']Ostatnio poznałam niufa:B-fly:Duże, kudłate i całuśne:loveu: Nie pamietam z jakiej hodowli, ale śliczne to ''cuś" było:B-fly:[/quote] Bo niufy takie są! Moje dwie baby zwariowały!! Ubzdurało się w tych kudłatych łepetynach, że będa miały dzieci. Kopia dla tych dzieci w zaszle zapamiętania norki:mad: Gdzie popadnie i kiedy popadnie. Własciwie non stop! Wystarczy je na 1 minute z oka spuscić i już niuf jest calutki w igiełkach tujewych i pełen ziemi w kudłach, a któraś z tuj trzyma się ziemi na słowo honoru :angryy: Wczoraj rano wypuściłam je na dwór na chwilke. Otwieram drzwi i widzę babe borową przed nimi.... Zmorka nie miała nawet kawałeczka sierći na wierzchu!! Calutka była w igłach .... Czesanie tego zajęło mi 2 godziny ! Dopiero co obie były kąpane. Teraz mają wszędzie ziemie. Mam zaniedbane psy, bo głaskajac je ręka nabiera brudnego koloru :cool3: Wczoraj zabrałam dziadygi i poszłam z nimi na mega spacer nad wode. Łaziła 5,5 godziny. Cały czas były na nogach, pływały, łaziły a po powrocie wystarczył ułamek sekundy i wykopana była olbrzymia dziura :mad: WYPCHAM!!!!! Acha.... Do tego obie w nocy wyją i piszczą .... Z mega bólem głowy ( ciśnienie mi spadło do cisnienia Zombi) nynałam obie na zmiane żeby nie ryczały.....Mam dość! Wypcham jak nic !! -
[quote name='ocelot']Kochane ja nie wiem czy nasz kierownik się zgodzi wydać go bez kastracji, a nawet sądzę, że nie. Skoncentrować siły trzeba na szukanie miejsca po kastracji niestety chyba[/quote] Trzeba zawsze próbować :roll: Jak nie spróbujemy to się nie dowiemy.... [quote name='niufa']Bardzo dobrze, że nie wydają niekastrowanych, ale jesli nie jest to możliwe ze względu na chorobę lek. schroniskowego to może zgodził by się kierownik na kastrację "na zewnątrz" - tj. schronisko zawozi psiaka na kastrację a osoba podpisująca deklarację adopcyjną pokrywa koszty kastracji i odbiera psiaka po kilku dniach od zabiegu.Lecznica wystawia zaświadczenie o wykonanym zabiegu (z podaniem min. poz. w książce zabiegów). Wskazana w takim przypadku byłaby kastracja w gabinecie prowadzacym boksy pozabiegowe. U nas tak można zrobić np. na klinikach AR, nie wiem jak jest w okolicach Tomaszowa M.[/quote] Rozmyślam nad taką opcją. Ale potem musi iść do DT choć na kilka dni do sprawdzenia :roll:
-
[quote name='niufa']Pysia, a może kastracja w lecznicy gdzie mają boksy pozabiegowe - oczywiście niestety płatne i później pobyt w jakimś hoteliku ? To zawsze da nam jakieś 10-14 dni . Co o tym myślisz? Ja niestety zupełnie nie mam warunków na jakikolwiek tymczas:oops:, ale w razie czego dorzucę jakąś kasę (tylko gdyby było trzeba to proszę info na PW - na dogo jestem b. nieregularnie)[/quote] Niufa - ja mam dwa domy dla niego, ale przed wydaniem go musi być sprawdzony pod względem życia w domu i stosunku do dzieci@! Inaczej kicha. A w kojcu gdziekolwiek - nawet w najlepszym nie będzie się dało sprawdzić jego charakteru :shake:
-
[quote name='AlKil'] Jasne, budujemy różne pułapki, bo w końcu po co nam 3 psy????:diabloti: [COLOR=magenta]Okłamałaś mnie!! Mówiłaś, że masz dw ai jedną sukę :mad:[/COLOR] U mnie jest śmiertelnie poważna galeria, jak mogłaś tego nie zauważyć???!!! Korzystając z chwili oddechu ( musiałam wypisać fakturę) mam trzy sekundy na galerię... Właśnie zasypuję ( Razem z koparką) fundamenty, Tz biegusiem układa rury do rekuperatora. Ręce mi krwawią od pozrywanych odcisków, ale co tam, będę mogła powiedzieć, że ten dom to moja krwawica!!! Wczoraj Albert miał bardzo przykrą przygodę. Oczywiście sam sobie zawinił. Magda poszła z koleżanką na spacer z psami. Obok przejechał rowerzysta z suczką, a to moje cielę oczywiście wyrwało się z rąk Patrycji. Ballada usiłowała uczynić to samo, ale Magda włączyła ABS-y i ma tylko popalone ręce od linki. Me dzielne dziecię rzuciło się w pogoń. Niestety obok brykała radośnie moja sąsiadka ( czytaj źrebak). Albert pobiegł sprawdzić jak ona się czuje. Mijał ją już wielokrotnie, więc postanowił się o zdrówko zapytać. Sąsiadka nie zrozumiała intencji i kopnęła Alberta w pysk...:placz:Albert padł jak rażony piorunem. Ballada wpadła w histerię i zaczęła głośno płakać, lamentować nad rannym Albertem. Ten brocząc krwią, powrócił z resztą spacerowiczów do domu, doprowadzając mnie niemal do zawału serca...:placz: Najpierw myślałam, że stracił pół pyska, potem zrewidowałam poglądy, że stracił zęby i ma połamaną szczękę, następnie w wyniku oględzin, zobaczyłam rany cięte od kopyta i wydawało mi się, że nie ma kła....:-( Telefon do mojego weta i kolejne nieszczęście, on jest w drodze do Niemiec... ( godzina w okolicach 20-tej). Konsultacja z opanowanym Filipem pozwoliła mi zetrzeć z wyobraźni stół operacyjny, stado okropnych narzędzi chirurgicznym i szczypców dentystycznych, zabandażowanego w 50% Aberta. Skończyło się na zastrzykach z antybiotyku, oraz leku przeciwzapalnego. Wszystkie zęby są na swoim miejscu, szczęka nie połamana. Mordka rozcięta prawie do nosa. :cool1: W sobotę kolejne zastrzyki. Będzie żył....[/quote] O zgrozo!! Nie mógł go konik w zadek kopnąć? Musiał od razu od przodu? :mad::shake: Niegrzeczny :razz: Boszzzzzzzzzzzz. Współczuwam ....Ja bym pewnie już zeszła na tamten świat.... Domek Ci rośnie fantastycznie!!!!!!!! Nerwów nie zazdroszę, ale wiem, że za jakis czas będziesz baaaaardzo w tym domku szczęśliwa :loveu: Ballada jest piękną kobietą :loveu:
-
A u mnie totalna kicha :-( Miałam transport na jutro po niufka. Kasa jakoś by się znalazła ale.... Nie ma gdzie go umieścić :placz: Dom tymczasowy mi odpadł :-( Różnie się ludziom układa i tym razem tak miało być :roll: Bazyl ( tak jakoś przyszło imie od jednej cioci chrzestnej dla niufka) ma pecha .... Żadnej alternatywy nie udało mi się dzisiaj znaleźć :roll: Mam dla niego dwa domy do wyboru. Ale muszę go najpierw wykastrować i sprawdzić jego charakter, do którego go mogę wydać.... Kapa bez tymczasowego :-(
-
Buldożki w nowych domach :-)- Akcja zakończona - dziękujemy :-)
Pysia replied to lavinia's topic in Już w nowym domu
[quote name='auraa']moje już tez wreszcie przyjechały! mam dwóch chłopców:lol: Są bardzo zmęczeni i zestresowani. Tulą sie do siebie na posłanku. Jeden śpi brzuszkiem w górze, Juz byli przytulani i wycałowani przez delegację powitalną:lol:[/quote] Footki!! Prosimy .... -
Mix nowofundlanda - piękna młoda sunia po wypadku. MA DOM!
Pysia replied to hanek's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ada-jeje']Mam juz dosc wchodzenia na dogo, wszedzie tylko czyta sie jedno, pseudochodowle, przybywa psow w typie rasy, wyrzucane, zaniedbane, potracone pobite, itp. :placz::placz::placz: ale juz mam pierwszy tel. do Elblaga i daje ci na PW. Koniecznie prosze mnie powiadomic jak uda ci sie twoja bide tam wcisnac. Chce sie cieszyc razem z toba.[/quote] Ciiiiiiiiiiiiiiiii.... Taki jest Świat, a my jesteśmy w nim promykami niosącymi nadzieję - tak rzekł mój TZ o mnie i o innych mi podobnych ;) Pięknie powiedziane, choć nie powiem- z przekąsem :evil_lol: -
Buldożki w nowych domach :-)- Akcja zakończona - dziękujemy :-)
Pysia replied to lavinia's topic in Już w nowym domu
[quote name='dorcia44']są niesamowite ......już mnie wylizały ,straszą koty ...bawią się ,ganiają zero stresu [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images33.fotosik.pl/307/8801e861c0ace346.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images31.fotosik.pl/306/a194c0932b372422.jpg[/IMG][/URL][/quote] One są piękne :loveu::loveu::loveu: Dorotka z Zawiercia dzwoniła? Bo nic nie wiem :oops: Właśnie z pracy wróciłam. Wiem, że rozmawiała juz, ale miała ponownie - wieczorkiem. -
Mix nowofundlanda - piękna młoda sunia po wypadku. MA DOM!
Pysia replied to hanek's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ada-jeje']Pysiu bedziemy w kontakcie, moja Funia jest na Allegro ale mozesz byc spokojna, duzo wody uplynie zanim ja ja wydam, ale byl juz pierwszy telefon z Elblaga, pan ktory dzwonil mowil przekonywujaco ale ja tam w zadnym wypaku nie dam mojej ksiezniczki bo nie mialabym jak ja odwiezc a pozniej sprawdzic po adopcji. Ten domek dla ksiezniczki odpada, ale bede zbierac nr. tel i posylac ci na PW moze akurat znajdzie sie wsrod pytajacych domek dla twoich dwoch podopiezcznych. :crazyeye:[/quote] Zbieraj ;) Bo niufków przybywa :crazyeye: Zdarzały się niezwykle rzadko, a ostatnio....:-( Namnożyło się tych pseudo-chodoff-od-niuffów i teraz te biedne ****ki z ogromnymi filcami, zaniedbane , w okropnym upale cierpią poodparzane oż do ropy sączącej sie :placz: -
[quote name='ocelot'] Szukamy pilnie transportu dla Damy Tomaszów-Katowice. jest szansa nawet na DT. Zginął mi wątek transportowy. Kastracji i sterylizacji nie będzie do sierpnia, bo wet ma coś z ręką. Czyli i Niufek i jamnik czekają. [/quote] Napisz na PW co za piesek to moze uda się coś załatwić. Nie obiecuję, ale spróbuję ;) ( Chodzi o transport) Co do niufka, to załamałam się.... Ale.... Może uda się coś załatwic. Jest jeszcze adopcja tzw " warunkowa", czyli pod warunkiem kastracji. Schron na tym zyskuje, bo nie pokrywa kosztów sterylki a przynosi się od weta zaswiadczenie o wykastrowaniu i podaje nr. tel. do lecznicy, w której zabieg ma się odbyć i się odbył. Może tak sie uda....:roll:
-
[quote name='GrubbaRybba']Wiem Pysiu, mam 12-letniego mixa niufa z wyżłem. Teraz ma już rzadszą sierść i jest staruszkiem, ale kilka lat temu z lubością spał zakopany w śniegu. Natomiast w lecie całe dnia leżał w oczku wodnym. :evil_lol:[/quote] Moje śpią w domu na dole cale lato. Wywalić je z domu w upał zakrawa na cud ;) Lecę do pracy...Będę wieczorkiem :roll:
-
[quote name='GrubbaRybba']Pysiu, ja się nie boję. Telefon do schroniska jest w pierwszym poście, ale podam jeszcze raz: 44/ 724 69 87. Schronisko w weekendy jest otwarte od 11:00 - 14:00. Adres jest w pierwszym poście. Nie wiem, czy pozwolą ci go wyprowadzić. Nam nie pozwalają, ale z drugiej strony czasem wydaje mi się, że kierownik ma nas dość, bo ciągle coś od niego chcemy... na nowe osoby reaguje inaczej. Dlatego może ci się udać. Szczególnie, że niuf jest sam w boksie, a na spacer zawsze trzeba brać wszystkie psy z boksu. Zadzwoń tylko wcześniej się umów, żebyś nie jechała na marne. Powodzenia! :thumbs: Jestem bardzo ciekawa, co z tego wyniknie.[/quote] Umówię się, jak będę wiedziała na bank że mam transport do Tomaszowa. Te jego oczy mnie niepokoją. Raczej nie nużyca, ale myślę, ze ma wrosnięte rzęsy lub długotrwały stan zapalny oka. Jezu....Jak mu musi być potwornie gorąco w ten upał !! :placz: Takim psom stanowczo lepiej jest w schronach zimą - uwierz mi....
-
[quote name='GrubbaRybba']Pysiu, z tym sprawdzeniem będzie kłopot. Ja i Ocelot bywamy w schronisku co 2-3 tygodnie. Częściej nie dajemy rady. Ja dojeżdżam z Warszawy. W schronie natomiast nikt tatuażu sprawdzać nie będzie. Tacy pracownicy. A my i tak nie możemy do boksów wchodzić, więc też nie sprawdzimy. :shake: W sprawie sierści, ma filce pod szyją i na brzuchu. Na grzbiecie ma ładną sierść. Wygląda, jakby ktoś go wybiórczo czesał. Myślę jednak, że można to rozwiązać. Może niech ktoś z niufkowej fundacji zadzwoni do schroniska i zapyta o tatuaż. Wtedy może sprawdzą. Bo nas nie posłuchają, to pewne.[/quote] A jakby mi się udało w sobote znaleźć kogoś, kto by mnie zawiózł do niego to schronisko jest otwarte? I czy wpuszczą mnie do niego? Lub wyprowadzą abym mogła sprawdzic jaki on jest? Może podasz mi tel na PW do schroniska? Proszę... Nie bój się - potrafię być dyplomatą ;)
-
Mix nowofundlanda - piękna młoda sunia po wypadku. MA DOM!
Pysia replied to hanek's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ada-jeje']Pysia dzieki za pomoc w szukaniu domu ksiezniczce, ale przed sterylka jej nie wydam a dodatkowo musze byc na 1000 % pewna ze sunia bedzie miala lepiej jak u mnie, bo u mnie polubila kanape, ale na podlodze tez chetnie sie kladzie, bylam naprawde zdziwiona jak po kilku dniowej nieobecnosci nawet do mnie nie podbiegla, ale to nie jest powod dla ktorego jej szukam innego DS, chce jej dobra, z wielkim zalem bede sie z nia rozstawac, jestem w niej dalej zakochana ale ona jest za silna dla mnie. Od momentu jak mnie przewrocila stalam sie dla niej ostrzejsza, bardziej wymagajaca i zauwazylam ze ona potrafi byc posluszna. Zdominowala i podporzadkowala sobie reszte stada, ale przed kotem czuje respekt i pomimo ze do niego podchodzi smialo to jednak jak kot sie poruszy to ona zwiewa :evil_lol: Bede ja dalej obserwowac i pisac Ci na PW jakie robi postepy i co nowego jeszcze u niej zaobserwuje. Mnie sie nie spieszy z jej rozstaniem, szukaj najpierw dla tych twoich dwoch o ktorych piszesz.[/quote] To dobrze, że nie musimy się spieszyć. Najważniejszy w tej chwili jest ten z Tomaszowa- ze schronu :-( Melmanek ma tymczasową opiekunkę, i choć pozostać u niej nie moze to jest wyczesany, wypieszczony i zadbany. Ten w schronie jak ma filce to w trakcie upałów niedługo powstaną ropne rany pod nimi :placz: Jest młodziutki i śliczny. Tylko, że teraz okres wakacylny:roll: Sama wiesz- psów wciąż przybywa, bo są to zbędne bagaze :cool1: -
Mix nowofundlanda - piękna młoda sunia po wypadku. MA DOM!
Pysia replied to hanek's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ada-jeje']Piekna ksiezniczka szuka nowego domku, smutne lecz prawdziwe przliczylam sie ze swoimi silami, serce podpowiedzialo chce ja miec, ale dzis rozsadek mowi co innego. Nie jestem w stanie zapewnic jej regularnych spacerkow, a te jeden do dwoch razy w tygodniu to za malo, oprocz tego na niedzielnym spacerku pociagnela tak mocno ze polecialam twarzyczka na pysk. Dobrze ze tylko poobjana jestem a nie polamana bo kto by ratowal inne bidy. Dom ktorego jej szukam bedzie przeswietlony nie pod lupa ale pod peryskopem, w zasadzie juz wiem ze sa to psy ktorym jest obojetnie czy to bedzie ten wlasciciel czy inny, a stwierdzam to po pieciodniowym pobycie u p. Kasi kiedy to ja musialam wyjechac, po moim powrocie Ksiezniczka nawet sie ze mna nie przywitala, dla niej jest wazny kontakt z czlowiekiem, miseczka i spacery. Tego ostatniego nie moge jej zagwarantowac. :shake:[/quote] No tak.... Czyli odzyskuje siły, i stwierdziła, że jest mocniejsza... To nie jest prawda, ze niuf owi jest obojętne...Widać księżniczka w tym odstaje. Znam osobiscie niufy, które będąc głodomorami zagładzały się na śmierć bez właścicieli. Jeden oddany hodowcy w wieku 3 lat walił głową o mur. W poprzednim domu miał super, ale życie ludzi doświadczyło smutno i tak musiało się stać:-( Długo psa wyprowadzali z totalnej depresji. Szelma jak nas dwa dni nie ma i zostaje z naszym synem to też nie je wcale. Pic też nie chce.... Karol jej wlewał ostatnio butelką wodę prosto do gardła bo było goraco. Po naszym przyjeździe suka wypiła około 3 litrów i zjadła natychmiast posiłek :crazyeye: Juz jej nie wyjedziemy bez niej....Dodam, ze Szelma jest u nas tylko 2,5 roku a ma 7 lat! Po jej adopcji była przez 3 miesiace najsmutniejszym psem świata.... Widać sunia stwierdziła, że nie jest " ta jedyną". Jeżeli uważasz, ze gdzieś będzie miała lepiej to szukamy domu tez suczce. Opisz mi ją dokładnie jaka jest i na PW wyślij. Szukam domów 2 psom teraz....Ech.... -
Dzięki wszystkim bardzo :loveu: Dzisiaj wydzwoniłam cały świat o niego. Akurat tam jest " martwy punkt", i nie ma nikogo znajomego :placz: Został podany to Terranovy- mam nadzieję, ze uda im się pomóc. On rzeczywiścioe wygląda na zadbanego. Czy ktoś może to sprawdzić? I tatuaż- czy posiada? W pachwinach często zanikają.... I czy ktoś może sprawdzić stan jego skóry? Bo jak ma filce, to pod nimi moze być bagno :-( Wyczesywana sierść niufka nie namaka, ale zbita w filce - tak. Do tego tego filce nigdy nie wysychają i robią się pod nimi paskudne stany zapalne.... Proszę - czy może to ktoś sprawdzić? Dlaczego on jest taki świat drogi...Buuuuuuuuu
-
G Ł O D N E wychudzone szczeniaki az 9! - 6 w nowych domach, Inka [']
Pysia replied to missieek's topic in Już w nowym domu
Na moje konto wpłynęło 130 zł. dla głodomorków. 100 zł. - od Toli ( Ania i Marcel, którzy zrobili na innych forach zadyme chcąc pomóc szczeniakom) i 30 zł. - od Agnieszki S. ( pewnie ktoś z jakiego forum zadymionego przez Tole i Marcela) Poczekamy jeszcze tydzień i wszystko przeleję na konto malawaszki. Szukamy domków dla 7 psiaków!! -
Sznupkowy Oddział Psychiatryczny vs Geriatria i koty... no i ja
Pysia replied to malawaszka's topic in Foto Blogi
[quote name='AnkaG'] Wasiu do roooboty .... Bocianki nad polami latają ... Ostatnio koleżanka z pracy robi próby posiadania potomstwa. Po bara bara chłop ją złapał za nogi, porządnie potrzasnął z głową w dół i skomentował: no to poto aby wszystko doszło gdzie ma dojść. :diabloti:[/quote] Buahahahahaha posikałam się ze śmiechu buhahahahahahahahba nie mogę /. Chcesz mnie zabić babo? :evil_lol:- 49449 replies
-
- czarcie kopytko
- malawaszka
- (and 5 more)
-
[quote name='GrubbaRybba']I perełka, ogromny, łagodny, kochany, wspaniały nowofunland. Jeszcze na kwarantannie. Po prostu cudo... [IMG]http://th.interia.pl/10,g914abc212191298/i728846.jpg[/IMG] [IMG]http://th.interia.pl/10,g914abc212191298/i728848.jpg[/IMG] [IMG]http://th.interia.pl/10,g914abc212191298/i728850.jpg[/IMG] [IMG]http://th.interia.pl/10,g914abc212191298/i728843.jpg[/IMG] [IMG]http://th.interia.pl/10,g914abc212191298/i728842.jpg[/IMG][/quote] Dzięki jeszcze raz za info o Niuńku !! Mam nadzieję, ze przy okazji Melmanka i on znajdzie domek. Tylko najpierw musimy go wyciagnąć ze schroniska, żeby nie dostał się w niepowołane ręce....Jest piękny :loveu: Tylko te kraty :-( Serce nie może zdzierżyć :-(
-
Buldożki w nowych domach :-)- Akcja zakończona - dziękujemy :-)
Pysia replied to lavinia's topic in Już w nowym domu
[quote name='basiulka22tychy'][B][I]Zgadzam sie :) mam taki malutki pomysl moze by napisac do royala lub innej marki o male wyprawki dla tych szczeniaków, moze ktos ma jakies kontakty ??? [/I][/B][/quote] Ja mam i od razu powiem - odpada. Mogą tylko przekazywać karme uszkodzoną..... -
Buldożki w nowych domach :-)- Akcja zakończona - dziękujemy :-)
Pysia replied to lavinia's topic in Już w nowym domu
Ostatni mój post do wieczora ;) Mnie wyszło, że wszystkie szczeniaczki rozdzielone- jedna do DS a inne do DT :multi: Szukamy nadal DS !!