Olivka
Members-
Posts
1051 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Olivka
-
[quote name='Agucha']Aż takich zdolności nie posiadam ;) A co byś zrobiła z falbaną u tego psa? [URL]http://i1198.photobucket.com/albums/aa455/agucha1/DSCN1736-1.jpg[/URL][/QUOTE] Ja bym położyła tego psa na boku i porządnie wytrymowała tę okropną falbanę. Najpierw z jednej, potem z drugiej strony. Też ma być twarda. Potem nadała kształt półgiętymi nożyczkami
-
Jednodniowe seminarium z iriną smirnovą-poznań
Olivka replied to Psi Salonik Piękności's topic in Kursy i konkursy
Dobry pomysł, na grudzień ja się piszę. Szczególnie jeśli będzie też corean grooming. Fajne pomysły, a pety też obcinać trzeba z pomysłem. -
[quote name='filodendron']Amen. Gratulacje dla młodzieżowego zwycięzcy świata - suczki z uszami i ogonem :)[/QUOTE] Dziękuje bardzo, dodam, że sędzia Amerykanin! BOB też wziął pies niekopiowany! Rozumiem hodowców i właścicieli psów kopiowanych, ciężko się przekonać i zrezygonować z przyzwyczajeń, ale te kłapciate uszka uwielbiam. Fakt wyraz psa zupełnie inny, ale też piękny!:lol:
-
[quote name='Doginka']Ja nadal niem zmieniłam i nie zmienię zdania, co do kopiowania uszu i ogonów. Mam 2 kopiowane i doskonale się komunikują z innymi psami, a jak będę brała kolejnego szczyla, to też będzie kopiowany - sprowadzę go z kraju, gdzie nie ma zakazu:lol: ZKwP nie zabrania wystawiania takich psów:eviltong: Mam też naturalnego sznupa i to mnie jeszcze bardziej utwierdza w tym, że kolejny będzie kopiowany:razz: Dobermany, boksery itp...tylko kopiowane są piękne, dobek niekopiowany wygląda jak zwykły kundel podwórkowy:-)[/QUOTE] Sylwia założę się, że Gordon niekopiowany podobałby Ci się tak samo. Dlatego, że jest bardzo dobrze zbudowany! Takiemu uszy, czy ogon naturalny zupełnie nie przeszkadzają. Jeśli pies ma świetną anatomię , co przekłada się też na ruch, dobrze osadzone uszy i ogon, jest tak samo piękny jak te kopiowane i nic nie traci na urodzie. Przekonasz się sama kiedyś. Kijem wody nie zawrócisz.
-
A to już tylko zależy od zaangażowania hodowcy w poszukiwania. Jeśli takiej bazy nie ma w Twoim kraju, korzystasz z baz krajów w , których takie bazy są. Inną drogą jest też uczciwiść hodowcy , który mówi o chorobach genetycznych jakie u niego wystąpiły. Znając sposób dziedziczenia możesz wysunąć już konkretne wnioski. Bejasty! Nie uchronisz psa przed wszystkimi chorobami, ale przed genetycznymi, występującymi nagminnie w danej rasie można, tylko trzeba zaangażowania wielu hodowców sprecyzowaniu celu o ich wyeliminowaniu. Nie mając rodowodu nie masz nic , żadnego punktu zaczepienia. Błądzisz zupełnie! Ludzie są różni, czy to hodowcy rodowodowych, czy bez. Ale mimo wszystko bezpieczniej jest być pasjonatem, mającym zasób wiedzy na temat swojej rasy i oczy szeroko otwarte na problemy, niz kochającym swoja bezpapierową suczkę panią, z miłości kryjącej ją ładnym pieskiem sąsiada. Ja zawsze mówię, że zabawianie się w Boga jest niebezpieczne, odpowiedzialność za nowe psie życie , które sprowadzasz na ziemię OGROMNA! Dotyczy to wszystkich , hodowli zarejestrowanych i nie .
-
[quote name='zaginiona sara']Genetyka to nie matematyka, nieraz z brzydkich rodziców rodzą się ładne dzieci. Ja uważam, że psy chore i niestabilne psychicznie nie powinny być mnożone. Brzydkie ale zdrowe czemu nie. Pies nie powinien być tylko ozdobny, powinien być psem a nie laleczką wyfiokowaną pudrem i lakierem :-o. [B]LadySwallow[/B] co masz na myśli pisząc wybitny?[/QUOTE] Nie powinno się mnożyć ani odbiegających cechami fizycznymi od wzorca, ani psychicznymi. Chore i nosiciele definitywnie wykluczane z hodowli. Posunę się dalej i stwierdzę, że powinno się rezygnować z psów mających w rodowodach obarczone genetycznie linie rodowodowe. Jesteśmy to jedynie w stanie zrobić u rodowodowych psów, znając ich pochodzenie! Co masz na myśli mówiąc ZDROWE? A nosiciele ? Jak wykryjesz nosiciela nie znając jego rodowodu? Testy? Na większość chorób nie ma testów. Można tylko posługiwać się listami chorych już psów i badać ich rodowody i wykluczać sukcesywnie linie rodowodowe, które oceniasz jako zagrożone. Jesli sobie pokryjesz "zdrową" suczkę, "zdrowym" psem, to później możesz się niemiło rozczarować.
-
"Witam zapraszam do rezerwacji szczeniąt rasy sznaucer miniaturowy. Szczenięta są po bardzo ładnych i rasowych rodzicach typ amerykański. Mama szczeniąt to przepiękna suczka koloru czarno srebrnego ojciec również czarno srebrny z rodowodem. Obojga rodzice do obejrzenia na miejscu. W miocie są pieski i suczki w różnych kolorach. Na zdjęciach są rodzice i szczeniaki z poprzedniego miotu. Szczeniaczki przy odbiorze będą dwa razy odrobaczone i po przeglądzie weterynaryjnym w chwili odbioru będą posiadały książeczki zdrowia. Do odbioru po 26 stycznia. ZAPRASZAM DO REZERWACJI Mieszkam w okolicach Sokołowa Podlaskiego " TO OGŁOSZENIE JEST NIEZŁE. PSEUDOHODOWCA SIĘ ZATAIŁ, ALE OD RAZU WIDAĆ Z KIM MA SIĘ DO CZYNIENIA. ZUPEŁNY BRAK ZNAJOMOŚCi GENETYKI.
-
Każda rasa szorstkowłosa powinna być prowadzona warstwowo!. Podszerstek też musi być w odpowiedniej ilosci, czy to jest west, czy carin, czy sznaucer ...... Brak podszerstka jest wadą!
-
[quote name='Grey']Olivka jak rozumieć "trymowanie na łyso " , bo ja nie użyłbym takiego określenia .[/QUOTE] A jak to nazwiesz?
-
A ja chciałam tylko powiedzieć, że trymowanie do łysa jest akurat najprostrzym wariantem prowadzenia szorstkowłosego psa. I z tego co widzę po tę metodę sięgają tylko hodowcy sznaucerów. Nie każdy może umie inaczej.;)
-
[quote name='zerduszko']Dmucham na zimne ;) Nie trzeba oglądać usterki, żeby być ostrożnym w stos. do fachowców ;) A widzisz, a do mojego psa nie wolno za dużo gadać, bo go to wkurza, szczególnie w połączenie z patrzeniem się. Dlatego wolę być, czuwać, bez wzgl. czy mam podejrzenia czy nie. :loveu:[/QUOTE] Zerduszko z tym gadaniem masz całkowitą rację. Doginko, jak zaczniesz obserwować groomerów na pokazach, to zobaczysz, że do psa nie mówią, bo pies wtedy przestaje reagować na drobne znaki werbalne, jakie będą potrzebne w odpowiednich momentach zabiegów pielęgnacyjnych. Tylko spokój, wyciszenie i spokojne ruchy przy psie. Gadania mało. Gdy pies notorycznie siada, to my spokojnie po raz któryś go stawiamy itp. Odezwiesz i uspokoiszgdy naprawdę jest to konieczne, a pies lepiej zareaguje,wtedy na proste ciii, niż jak cały czas ma gadane wokoło.
-
Karla jest to jedyna z groomerek w Kielcach jakiej powierzyłam do robienia jednego z moich psów. Dzięki Niej i jej przygotowaniu na wystawę pierwszej mojej suczki ,dzięki temu, że dobrze była poprowadzona od strony fryzjerskiej weszłam z ochotą w świat wystaw. Było to 9 lat temu i właściwie po części, moją pasję zawdzięczam Karli. Olivka była pielęgnowana przez Karolinę 2 lata i jej pierwsze medale to też zasługa jej pierwszej groomerki. Prawa jest taka, że gdybyśmy trzymali się ściśle wytycznych we wzorcu, to nie mielibyśmy klientow, na jakieś malutkie ustępstwa trzeba iść niestety.
-
Aga K i Eria nie zrozumiałyście sie wogóle!
-
[quote name='tabaluga1'][FONT=Verdana]Zanim wypowiedzą się mądrale , ja powiem tak : w przypadku sznaucerów żaden plan selekcji psów na tę cechę nie jest potrzebny . Od kiedy wzorzec sznaucera przewiduje ogon naturalny , taka selekcja byłaby całkowicie nieracjonalna i durna. :shake: Czy Ty wiesz w ogóle o czym piszesz ? Ty naprawdę hodujesz sznaucery ? Nie chce mi się wierzyć . Chyba że masz zwyczajną rozmnażalnie ? Więc jak to jest z Tobą naprawdę ?[/FONT] [FONT=Verdana]Aha , a może to też jest zwyczajna literówka ? :evil_lol:[/FONT] [/quote] Dokładnie o tym piszę. Żaden plan szczątkowego ogona nie jest nam potrzebny. Jestem zdecydowanie przeciwna. Musimy uporać się z chorobami nurtującymi naszą rasę i poprawićto co mamy, czyli utrwalić naturalne uszy i ogon. Dlaczego mnie obrażasz. Nie czytałaś moich postów, wiec moze zanim zaczniesz opluwać mnie, to cofnij się do posta Behemotki od którego mnie poniosło. Czy mam rozmnażalnie, jasne że tak mnożę na potęgę co tylko się da, teraz będę musiała się jeszcze bardziej spreżyć, żeby wyhodować hehe szczątkowy ogonek, no i pokrzyżować w tym celu troszkę z innymi rasami, za cenną wskazówką forumowiczki. Na pomysł wprowadzenia w rasie szczątkowego ogona wpadła w tym wątku Behemotka, która jeszcze na dodatek będzie krzyżowała wypracowaną exterierowo rasę z innymi rasami o szczątkowym ogonku. czyli schodzimy w tym przypadku do pseudohodowli, bo takie praktyli są jak na razie zabronione. Behamotko Ty chcesz stworzyc nową rasę, a nie ulepszać starą. :stupid: Wyraziłam swoje zdanie, dalsza dyskusja jest zbędna i jałowa jak to zwykle w tym wątku. Pozdrawiam i jadę na bazar ze szczeniakami;)
-
[quote name='behemotka']Jeśli ktoś nie wysterylizuje, to na mocy umowy odbiorę mu psa, żeby nie rozmnażał. A "zgłaszanie na wystawy" jeszcze nie oznacza, że pies dostanie hodowlankę, prawda? Gdy wymogiem podstawowym będzie szczątkowy ogon, a na ringu pojawi się pies z długim ogonem, raczej "doskonałej" nie dostanie. Zresztą JAKAŚ odpowiedzialność hodowców polega m.in. na tym, by zgłaszać na wystawy psy jeśli nie wybitne, to przynajmniej zgodne z tym nieszczęsnym wzorcem. Przy dobieraniu do rozrodu psów z daną cechą do utrwalenia tej cechy dojdzie. Taka reguła genetyki :cool3: Raz: O ile wiem (zapytałam wujka google i się ze mną zgodził ;)) nie istnieje coś takiego jak krycie wsadne. Chodziło Ci może o krycie wsobne? Jeśli już wypowiadasz się na jakiś temat, to proszę posiadaj chociaż podstawowe informacje. Dwa: Osiągnięcie JAKIEGOKOLWIEK celu w hodowli skutkuje ryzykiem wystąpienia chorób. Niby dlaczego konkretne rasy są szczególnie narażone na konkretne choroby genetyczne? Ale rozumiem, że aktywnie działasz na rzecz zakazu hodowli ON-ków, labów, bernardynów i in. (bo dysplazja), shar pei (bo entorpium), king charles cavalier spanieli (bo MVD), bokserów (bo choroby serca) i tak dalej, i tak dalej... W sumie to najlepiej zakazać hodowli w ogóle, to postulujesz? Dla mnie OK, ja mam pięknego kundla - z długim ogonem :eviltong: - i hodowla mi do szczęścia niepotrzebna. No, ale jeśli chce się mieć psa o określonym, przewidywalnym wyglądzie - na przykład bez ogona - ktoś musi takie psy wyhodować :diabloti: [SIZE=1]BTW, choć w zasadzie nie powinnam odpowiadać na takie kretyńskie zaczepki: gdybym była hodowcą, uśpiłabym te szczenięta, które posiadają bolesne choroby wykluczające normalne życie. Natomiast niezgodność ze wzorcem nie może być powodem do zabicia zwierzaka.[/SIZE] Czekam na oświecenie :p[/quote] No to zanim byś uzyskała ten szczątkowy ogon, to byś uśmierciła masę chorych szczeniąt, które by miały pecha i urodziły się niepełnosprawne. Ps. Po co mam działać aktywnie na rzecz innych ras, zajmuję się swoją rasą i wiem jak trudno wyplenić z populacji choroby jakie u niej występują, a Ty wyskakujesz tu z tekstem, że po co ciąć, prościej wyhodować szczątkowy ogonek. Wyhodowanie szczątkowego ogonka dziewczyno, przysporzy psom więcej bólu przez pokolenia, niż to nieszczesne kopiowanie. Zajmij się bujająca w obłokach właścicielko kundelka umocnieniem prawa dotyczącego kopiowania, a szczątkowy ogonek zostaw w spokoju. Pozdrawiam wujka.
-
[quote name='tabaluga1'] [FONT=Verdana]Olivka , Konsekwentnie brniesz dalej , z [B][U]„kryciem wsadnym”[/U][/B] .[/FONT] [FONT=Verdana]Literówka dubeltowa , wielokrotna , permanentna ? Kochana , według mnie to nie jest literówka . To się inaczej nazywa . [/FONT] [FONT=Verdana]Brak wiedzy co do nazewnictwa , ale pouczać , proszę bardzo . :razz:[/FONT] [FONT=Verdana]Zapamiętaj , krycie wsobne .[/FONT] [/quote] Przejęzyczyłam się i już. W każdym razie, jeśli masz jakieś konstruktywne zdanie na temat inbredu, to wypowiedz się, a nie czepiaj. Ja Was zupełnie nie znam, ale jeśli czyta to hodowca z praktyką, to pewnie ma takie same zdanie jak ja, czyli, żeto gra warta świeczki. Mówicie, że hodowla to odpowiedni dobór osobników, w tym przypadku wybór będzie bardzo ograniczony bo tylko do inbredu i to powielanego bardzo, bardzo długo . Jak sobie wyobrażacie utrwaleni etej cechy inaczej. Proszę mądrali o wypowiedź. Jaki plan na to macie w kilkutysięcznej populacji np. sznaucerów. [SIZE=1][/SIZE] [SIZE=1][/SIZE] [SIZE=1][/SIZE] [SIZE=1][/SIZE]
-
Tak tak wsobne, wsobne, literówka, tu masz rację :multi: Ktoś musi, ale potrzeba tu samozaparcia, zimnej krwi i właśnie tej selekcji o której zaczełam pisać, czyli z usypianiem szczeniakow. Kto ma do tego serce, albo może nie ma to niech się bierze za utrwalanie cechy " szczątkowy ogonek" Moim zdaniem cel nie uświęca środka w tym przypadku.
-
[quote name='behemotka']A po cholerę zabijać? :roll: Wydaje Ci się, że przeciętny hodowca tylko wypatruje wśród szczeniaków tego, który ma jakąś wadę, żeby go od razu ukatrupić? To co np. gdy rodzi się cały brązowy Jack Russell terrier albo dalmat z długimi kłakami - uśpić? :mad: Dla informacji: selekcja HODOWLANA, jak sama nazwa wskazuje, polega na dobieraniu zwierząt do ROZRODU, do HODOWLI, a nie do życia. Szczenię, które nie pasuje do wzorca rasy, sprzedaje się jako peta - z adnotacją, że nie jest przeznaczone do hodowli i trzeba je wysterylizować. Co w tym skomplikowanego?[/quote] Jeśli sama wysterylizujesz to owszem . Nie licz na nowego właściciela. A adnotacje , ze niehodowlany mozesz wprowadzić tylko w metryce. Natomiast w rodowodzie takiego wpisu już nie masz. Każde szzcenię ma prawo do rodowodu i właściciel może sobie potem zgłaszać na wystawy ile chce i kryc też. Więc z utrwalania cechy w rasie nici. No chyba, że Ty będziesz pilnowała wszystkich właścicieli szczeniąt i masz kupę kasy na sądy. No i odpowiedz mi co z utrwalaniem cechy pt" krótki ogon" czyli długotrwałym kryciem wsadnym. Czy zdajesz sobie sprawę ile uśpionych cech recesywnych Ci się ujawni . No ale oczywiście Ty nie uśpisz wadliwych szczeniąt i znajdziesz ślepym, chorym pieskom nowe domki . Humanitaryzn jak się patrzy. Jeśli posługujesz się juz nazewnictwem "selekcja hodowlana" to wiedz co ono tak naprawdę w hodowli znaczy. Daj Ty spokój swoim eksperymentom, bo błądzisz.
-
[quote name='behemotka']Raz: Chcesz powiedzieć, że wyżeł łamie/kaleczy sobie ogon o trzciny? :crazyeye: :crazyeye: :hmmmm: Dwa: Bieganie po polu a bieganie po lesie to nie jest zupełnie inna robota ;). Na polu też są krzaki. Zdarzają się również stawy z trzcinami. Myśliwi niby omijali szerokim łukiem takie miejsca, żeby ich wychuchane piesie nie spotkał uraz? Trzy: [B]Proszę o statystyki.[/B] Jaki procent pracujących wyżłów doznaje poważnych urazów ogonów częściej, na przykład, niż raz na pół roku? Bo so Chyba się nie rozumiemy. Chciano wyhodować rudego psa myśliwskiego - wyhodowano setera irlandzkiego. Nie farbowano wszystkich "źle" ubarwionych szczeniaków na rudo, tylko DOBIERANO psy do rozmnażania. Analogicznie: skoro celem hodowli jest osiągnięcie np. wyżła weimarskiego z kikutem zamiast ogona, co w tym kierunku robią hodowcy? Jaki sens właściwie ma selekcja, skoro to, co nam się nie podoba, poprawiamy chirurgicznie, a olewamy genetykę? :shake:[/quote] Humanitarna Behemotko! Ile szczeniąt byś była w stanie uśpić w celu utrwalenia cechy szczątkowego ogona? Przez ile pokoleń zdolna jesteś twardo zabijać pozostałe. Wiesz, że selekcja hodowlana właśnie na tym polega? I nie pisz, że hodowcy mają rozdać urodzone z ogonkami szczeniaki, bo w takim przypadku utrwalenie cechy nie dojdzie do skutku, chya, że pozostałe szczenięta przed wydaniem będą sterylizowane. Utrwalanie cechy to proces długotrwały i bezwzględny dla życia. Na marginesie jeszcze dodam, że będziesz musiała kryć wsadnie, innej możliwości utrwalenia cechy nie ma, czyli uzyskasz szczątkowe ogonki, a wyjdą Ci inne kwiatki prz okazji. Więcej zaszkodzisz niż uzyskasz dobrego. Będzie ten szczątkowy ogon + wady nad których wyeliminowaniem będą znów pracowały pokolenia.
-
Kelpie! Pod uchem włos do ścięcia, kłąb mocniej zaznaczony dłuższym włosem poprawisz go i tym samym osadzenie szyji,za mocno podkasany tył, spróbuj wcześniej zejść z pachwiny w tyłną łapę, ale musisz zapuścić troszkę włosa, pies zrobi Ci się jeszcze bardziej zwarty. Masz zapał i zaciecie, będzie coraz ładniej. I zainwestowanie w mocną suszarę do przygotowania włosa do ciecia.
-
Grzebienie Spratts są dobre, jak też pracuję nimi od wielu lat i mają różną gęstość. Istnieje wiele, nie tylko ten osławiony przez Grey o numerze 76. Natomiast są jeszcze szczotki i szczerze mówiąc, to nie wiem jak Grey przygotowuje amerykana do wystawy bez szczotek. Jakim sposobem przygotowuje łapy do strzyżenia pracując grzebieniem. Odpowiedź jest prosta nie przygotowuje, albo wygląda to niezbyt estetycznie. Jeśli serwuje się odpowiedź, to dobrze, żeby była ona rzetelna, wszak na forum wchodzi sporo osób szukających porady co do pielęgnacji i wypada, aby padła ona z ust kogoś znającego sie na tym co robi. Grej jest niereformoalny z tego co czytam i jeśli ma taki charakter niech tak zostanie, ale niech nie gada wiecej głupot, bo wprowadza zamieszanie w głowach szukających porad ludzi. Osobiście dobrze, gdybym wiedziała, gdzie strzyze, oby nigdy szczeniak z mojej hodowli nie wpadł w jego ręce. Sznaucery amerykany goli, bo w/g niego włos się nie nadaje do trymowania. Jasne bo nie umie sobie z nim poradzić , więc całe życie pies pielęgnowany przez Greya będzie żył z pofalowanym, wyblakłym włosem. Grey ,Groomer musi podejść do faktu i sprostac zadaniu jaki przed nim postawiło życie, a nie tkwić w marzeniach i wspomnieniach. Czyli mniemam, że sznaucery z miękkim włosem golisz Grey od szczeniaka i nic nie probujesz z tym zrobić. Nożyczki się w ręce otwierają jak się czyta Greya normalnie. Miałam nic nie pisać, ale szkoda mi szukających porad, więc ludzie nie słuchajcie tych głupot, przynajmniej jeśli chodzi o moją rasę którą hoduje, czyli sznaucer miniatura.
-
[quote name='Grey']Witam! olivko ma Pani rację,tylko to ludzie są winni,i przy pielęgnacji trzeba się męczyć , jest to przeciwko naturze.Nie powinno się naprawiać tego ,co było dobre.Chyba mogę mieć swoje zdanie,co lubię a co nie , a to nie znaczy ,że nie poradzę sobie z każdym problemem.[/quote] Tu bym polemizowała, bo akurat wlewka amerykańskiem krwi wniosła sporo do rasy ( charakter, elegancja, wspaniałe głowy) Sierść wymaga tylko innego sposobu pielęgnacji niż jest Pan przyzwyczajony. Rwanie do łysa, częste wyczesywanie podszerstka trymerem( nie grzebieniem) i mamy to co chcemy, czyli nasycony,twardy włos na grzbiecie i efektowne łapy. Rwanie na łyso przecież tylko raz na jakiś czas, na codzień prowadzimy psa w rooling coat, czyli po staremu. Pisze Pan, że nie ulepsza się tego co było dobre. Moim zdaniem nie tak do końca, proszę zobaczyć jak wyglądają mini w Austrii, Niemczech gdzie radykalnie odcięto się od amerykańskich zman w wyglądzie i groomingu.
-
[quote name='Grey']Witam! Agnieszka K. ja amerykańskich sznaucerów nie uznaję.[/quote] Ale takie są, żyją i wymagają specjalistycznej pielęgnacji prawda?
-
[quote name='Grey']Witam! Agnieszka K. i Elitesse swoimi wywodami tak namąciliście w głowach ludziom,że mówić się nie chce.Palcami trymowanie to robiło się 20 lat temu.Teraz są odpowiednie profesjonalne narzędzia. Obecnie nie jest selecjonowane rasy psów szostkowłosych, większość ma włos wełnisty, kręcony i trzeba umieć dobrać trymer.Ja wspominałem o grzebieniach Spratta dlatego,że codziennie je używam i bardzo dobrze wyczesują podszerstek i martwy włos widać ,że nie wiecie o co chodzi i prosiłbym,żeby mniej złośliwości i sarkazmu a bardziej konkretne wiadomości dla ludzi.Przesyłam pozdrowienia.[/quote] Powiedz proszę, jak taki wełnisty włos sznaucera prowadzisz w takim razie. Od szczeniaka ! Chcesz polemizować z hodowcami proszę bardzo. Może masz swój sposób równie dobry, a nie przedstawiłeś go dokładnie. Opisz proszę.
-
[quote name='Grey']:lol:Witam! Widzę sporo krytyki co do mojej osoby,ja nie boję krytyki ,proszę o konkrety! Ja zabieram głos ,wtedy kiedy znam temat. Pozdrawiam groomer.[/quote] Hehe :roflt: Proszę Cię, nie pisz więcej takich głupot o trymowaniu.