Wielkie dzięki! :lol:
To jeszcze jedno pytanko.
Wind,
Czy Ty po siusiu Majki do kuwetki, sprzątasz ją przed zrobieniem kupki?
Ja kuwetkę na razie myję raz dziennie, ale potem i tak sunia nie za bardzo chce z niej korzystać.
A tak do mokrej (po świeżych siuśkach) to raczej kupki nie zrobi. Mimo dwuwarstwowości kuwety i tak na górnej warstwie trochę siku zostaje.
A rano to Fleur b. szybko działa, najpierw siku i zaraz kupasek. :D
mróweczka,
Kupuj kuwetkę, kupuj, to będziemy wymieniać się poglądami. :wink:
Na tym forum większość ma już odchowane yorczki, więc fajnie będzie (dla mnie) móc z kimś na te tematy jeszcze dyskutować.
BTW zmierzyłam kuwetkę Fleur 40x28x9(h). Jest to zwyczajna kocia kuweta z podwójnym dnem za ok. 25 zł. Początkowo bałam się, że może jest za wysoka (9 cm), ale Fleur świetnie wskakuje i wyskakuje, więc nie ma problemu.
Uczy się jednocześnie do dwóch jednakowych (gabarytowo) kuwetek w domu i w pracy.
A ja też jestem śpioch i leniuszek, i jaka to wygoda, kiedy nad ranem stawiam ją przed kuwetką, ona wskakuje, robi co trzeba, potem kupasek za parawanem (tak, tak, troszkę intymności nie zaszkodzi) i śpimy dalej (śpi oczywiście w łóżku). :wink: Kiedy wstaję trochę wcześniej (tzn. koło 9), to Fleur jest straaasznie niewyspana. Lubi sobie pospać tak do 10-10.30. :D
Aha, myślę, że teraz nauka idzie nam szybciej odkąd jako nagródki stosuję kawałeczki gotowanego kurczaka/wątróbki. Wcześniej używałam psich przysmaków dla szczeniąt, ale naturalne mięsko jest lepszą motywacją dla Fleur. I nawet pozwala się długo czesać.