Jump to content
Dogomania

kiwi

Members
  • Posts

    5698
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kiwi

  1. noemik, byc moze ona bedzie mogla wchodzic do domu, nie rozmawiamy tlko o tym przypadku, ja mowie tez ogolnie. ale tego nie wiemy.
  2. noemik kiedy ta milosc i cieplo? ile godzin dziennie spedza na zewnatrz z nia jesli bedzie minus 15 stopni?bo ta suka nie bedzie zyla do zimy, ale kilka nastepnych lat... jedni ludzie hcieli brac klusiorka od patii - mieli kojec zbudowany dla bezpieczenstwa, zbye pies nie wybiegł jak bedzie bramaotwarta - chcieli klusiorka - nie mieli problemu z rozebraniem kojca. nigdy w zyciu nie wydalam psa tylko do mieszkania na zewnatrz... wiecie jak patrycja ma ładnie w domu? jak czysto? i wszytskie psiaki mieszkaja w domu...
  3. najgorsze ejst to ze czlowiek mysli z ejak tzryma psa w kojcu to jest inaczej niz na lancuchu, a wcale sie to duzo nie rozni. dlaczego psu nie mozna wejsc do domu sie przywitc z domowinikami, polezec przy kanapie? i nie mowcie ze bernardyny tak nie lubia bo znam cala mase takich. znajoma hodowla leonbergerow - 4 wielkie futrzaste potwory, kojec ale do zamkniecia psow jak brama jest otwarta, zeby nie wybiegły na wies. do nowo wybudowany, "luksusy" a psy mieszkaja w domu - i pomimo futra i tego ze uwielbiaja chodzic po 2 ha ogrodzie, jk tylko przychodzilam to grzały mi stopy lezac przy kanapie. wiec nie ma tu znaczenia jaki porzadek, luksus ktos ma w domu, pies potrzebuje kontaktu z czlowiekiem. nawet jesli am ogrod to mieszkajac na zewnatrz jest wiekszosc czasu sam. pewnie ze w lecie rodzina grilluje,a zima? sam calymi dniami i nie am znaczenia jaka duza jest buda. pies potzrebuje kontaktu z czlowiekiem i to nie dwie godziny dziennie na spacer (o ile ma spacery).
  4. chocilo mi wlansie o to czy kojec sluzy do zamkniecia psa jak np wyjezdza sie samochodem i jest brama otwarta, czy do ciaglego trzymania tam psa. jak pies jest w kojcu to z reguly nie ma kontaktu z czlowekiem, owca jest wogole ewenementem,. juz widze jak w zimie wlasiciel siedzi dwie godziny w kojcu z psem i sie z nim mizia
  5. u ramzesa to nie jest taka prosta sparwa bo stan skory jest psowodowany najprawdopodobniej endokrynologicznymi sprawami, bedziemy go obserwowac
  6. a ta buda to w kojcu czy w ogrodzie, wolnostojaca ze tak powiem?
  7. no nie mozna absolutnie ;) temat sterylizacji narazie zostal odlozony bo trzeba poczekac az sie cieczka skonczy :) aaa Kora ma ciagle zaczerwienione oczy, zadne krople nie pomagaja, byc moze to alergiczne. wyglada jak male zombie ;)
  8. kasie jak to ci uciekł??? nie mial adresownika:( no tak, jak przyszedl tak poszedl.. nas ztez uciekał bez przerwy ale etraz juz mamy obwiedziony ogrod dookola niska siatke ;) dwa lata temu uciekła, ale rozwiesilismy ogloszenia z napisem ze ma chorobe zakazna i od razu oddali :)
  9. ojej jak fantastycznie! aga w jakiej okolicy mieszkaja? moze ja bym podskoczyła jakos? skoro nad wisle chodza to pewnie mam po drodze...
  10. no Korusie nawet dzisiaj spotkałam :) strasznie przylepna do ludzi, jak zobaczy kogos z sasiadow to siada w miejscu i nie pojdzie na spacer az sie pomarszczonego pysia nie wypiesci:)
  11. nie wiem czy ma znaczenie jak dlugo, hotel pelen psow, nasze po zabiegach, nigdy nie szczepione, no ale miejmy nadzieje ze bedzie ok
  12. straszne to :( tyle nozek nagle przestało tuptac naraz...
  13. Drogie Ciocie:) Chciclam wam napisac ze u mnie wszystko super :) wlasnie dostałam swoja pierwsza cieczke :lol: gryze wiec wszystkich kolegów i kolezanki :) waze juz 22 kilo :o jak tak dalej pojdzie to bede sie musiała zaczac odchudzac :) ale moze mi to nie grozi, bo mam duzo dlugich spacerow i biegam juz po łakach bez smyczy :) Ale nie martwcie sie - do kazdej obrozy mam osobna adresowke, a poza tym nic a nic sie nie oddalam :) Jestem Taaaka szczesliwa :) mam nie tylko swoja wlasna kanape ale tez swoj wlasny pokój. No i Pania swoja tez mam. Nie ostepuje jej na krok :) Trzymajcie sie cioteczki cieplo :) i nie martwcie sie nic a nic bo nie ma powodu:) Kora former Passa
  14. kurcze wiecie jak to z olkuszem... oby tylko nie bylo jakiegos parwo albo nosowki...
  15. nawet stary i brzydki mis ma super domek :loveu:
  16. dobry dom ma? :) mam nadzieje ze nie poszla do jakiegos kojca :angryy: ludzie to mysla z ejak pies duzy to moze meiszkac w kojcu, dzwonili do mnie tacy wczoraj, po cholere komus pies w kojcu?
  17. meldujcie dziewczyny jak wam idzie :)
  18. aniu, trzymajcie sie dzielnie :* a lordzik przezyl z wami wiele szczesliwych lat....
  19. a potem płacic za leczenie do konca zycia............
  20. biegały luzno, mieszkały chyba w domu albo jakiejs stodole.... ramzes to o niczym nie mysli tylko jak wskoczyc na krzesło :) dusia tez nie byla lepsza bo chciala nawet sama wskakiwac na stol w gabinecie. poza tym wiesz tam nie bylo klatek, nie bylo weta, u nas kontakt wiekszosci psow z czlowiekiem ogranicza sie do łapania z boksu, kaganca, weta i powrotu...
  21. no bo ramzesilk jak sie do niego nie mowi to sobie grzecznie siedzi i obserwuje z posłanka :) dosia lezy calymi dniami, ozywiaja sie dopiero na spacerach :) wtedy sie wpychaja na kolanka:) paradoksalnie sa w lepszym stanie psychicznym niz psiaki z krakowskiego schronu, ktore bralysmy, maja znacznie lepszy kontakt z czlowiekiem.
  22. kochani, bardzo was prosze, mam wiele zapytan o małe pieski i suczki - czy ktos kto dysponuje wieksza iloscia czasu niz ja moglby mi wysłac na maila opisy psiakow wraz z dopasowanymi zdjeciami? tylko zbye bylo cos wiadomo o tych psach, jaki mnije wiecej wiek, charakter, no i zdjecie. byc moze to szansa dla jakiejs biedy z ligoty jeszcze, a ja po prostu fizycznie nie mam czasu do nich napisac.......
  23. ojej karusia, bylas w hotelu i nie weszlas do boksu ramzesika ? to ci sie lanie nalezy :mad:
  24. chore mowisz asior? prosze cie krystian ma osobny boks, wystarczy go pooglaszac w paru mijescach i juz znajdzie a z tego co wiem, to on juz "zarezerwowany" ale ci luzie mogliby nie zawracac glowy jak go nie biora tyle czasu.
  25. ma domek i to wspaniały!!!!! wiecej info ma aga ale nie wiem kiedy sie pojawi :)
×
×
  • Create New...