-
Posts
5698 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by kiwi
-
nie wiem o ktora chodzi, nie pamietam.. kamyk pojechał wczoraj do domu tymczasowego - uff, bo przynajmniej odpada koszt hotelu. dostał karme, zabawke, smycz, szelki i kaganiec bo jutro jedzie pociagiem na weekend majowy. bardzo sie ciesze, bo akurat on potrzebuje tyle uwagi, ruchu a mieszka zaraz nad wisłą i chodzi na spacerki :) na dziendobry zrobił kupe w domu, ale popracujemy nad tym :)
-
[quote name='Asior'] Co Ci szkodziło,z ęby pojechała w takim razie ze mną Berni???? [/quote] a co mi miało szkodzic?? :o ze zwolniłby sie boks w hotelu? :mdleje: przeciez ty moglas jechac z ktorymkolwiek psiakiem mialas ochote, - roxi po prostu wzielam ze soba ja :mdleje: co ty asior wygadujesz :o przyznam ze tutaj to juz nic nie rozumiem.... roxi ma szanse na dom - czy nie na tym powinno wszystkim zalezec?
-
Asior, przestan sie dasac, obrazac i stroic fochy i snuc domysly :mdleje: nie wystarczyl ci opis weszki jak suka znosi hotel? dla niej to nie jest wybawienie jak dla psa ze schronu. tylko katorga, jest sama, w boksie, przerazona, porzucona przez ludzi ktorych znała. taka byla potrzeba - zeby to wlasnie ona jechala, bo fatalnie znosi hotel. Ale przeciez trzeba sie doszukac drugiego dna, bo inaczej na dogomanii byc nie moze. Akteris - po programie zglosili sie chetni na suczke... szkoda ze nie powiedzialas wczesniej domy znajome maja zawsze pierwszenstwo :( a jeszcze od akterisów :loveu: mała ma szanse na dom w miechowie - przed adopcja musi zostac wysterylizowana... ktos chcialby dorzucic sie do sterylki? W sobote tez zobaczymy nowy dom, tzreba tzrymac kciuki,z bey dom nam przypadł do gustu i rezydujacay tam jamnik roxi... bo juz na wczesniejsza kontrole nie ma ani czasu ani pieniedzy na paliwo w dwie strony..
-
no i jak no i jak?
-
KRAKÓW - Migotka z LIGOTY ma Dom!! HAMLET nadal czeka!
kiwi replied to kiwi's topic in Już w nowym domu
no, daje czadu niezle :) biedne uszka ale za to juz bardzo ładnie wygladaja, w porownaniu z tym co było na poczatku :) zasychaja, coraz mniej gnojóweczki leci i chyba mniej bola :) jakbyscie widziały co wyrabiał w gabinecie podczas ogladania uszu :) weszka swiadkiem w jakich miejscach bylam podrapana - od teraz do hamleta tylko golfy :lol: -
ZA TM Kraków niewidomy staruszek Zeus MA DOM !!!!!
kiwi replied to AgaG's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
podrzuce ci dzisiaj vit b12 -
pani dzisiaj do mnie dzwoniła, bardzo sie staraja, staram sie ich wspierac jak tylko sie da, suczka ma dwie adresowki, wychodza z nia czesto, to ciezka praca ale ile bedzie radosci jak beda efekty :) sytuacja wydaje sie byc opanowana...
-
prosze cie agata, przestan sie doszukiwac dziury w calym, bo to juz naprawde przestaje miec jakikolwiek sens,....
-
[quote name='karusiap']tak,to pewnie byla ta sytuacja...fakt,ze asior tez sie troche na pismo wyczekala ale ja sklecilam takie slowa...a tu puszki nie ma:evil_lol:mam nadzieje ze uda sie to rozwiazac i cos sie uzbiera bo w koncu sie wkurza i wydadza pieniadze na cos innego;)[/quote] karusia doskonale wie o co chodzi z tego co widze, sytuacja wydaje sie byc dosc jasna, wiec po co znow zaczynasz?
-
agata o co ci chodzi? asior przypomniala jak chciala dac pieniadze na wodnika, wtedy jej powiedzialam ze borys bardziej potrzebuje - nie wime czy cokolwiek z tego dow as dotarlo, czy wogole nic nie bylo wiec czy mozesz wytlumaczyc o co ci teraz chodzi?
-
karusia, bo tak powiedzialam asior to chyab chodzilo o ta pszke tak, nie wiem czy cokolwiek z tego wyszlo
-
asior, ale program nie jest z gumy, nie moze isc nieograniczona ilosc psow. jak pojdzie roxi to nie pojdzie perelka trzeba ja wstawic na allegro, na zwierzakiwkrakowie, szukac domu innymi drogami, pzrez program nie mzona wyadoptowac wszystkich zwierzat.
-
własnie ta wspolpraca miedzy wolontariuszami bardzo dziwnie wyglada bo nie wime kto mi cos zaoferowal w zamian za pomoc? jakas pomoc w transporcie, wizycie u weta, jakiekolwiek ogłoszenie w necie?? na czym ma polegac wspolpraca? na tym ze ja sie zajme wszytkim? no to ja znam zupelnie inna definicje wspolpracy. nikt nawet nie zapyta jak sie czuje bambo po kastracji, czy czegos mu nie trzeba czy ma na czym lezec, nie mowiac juz o kosztach. dla mnie wspolpraca to WSPOLPRACA - czyli ja zrobie cos dla ciebie a ty cos dla mnie. z wodnikiem bylo tak ze wtedy borys byl bardziej potrzebujacy - a ja glupia naiwna zamiast zagarnac wszytko dla siebie powiedzialam daj dziewczynom. zreszta dość ładnie mi za chec pomocy podziekowano. zglosila sie do mnie osoba od ciebie ktora miala kupic leki, wyslalam liste i do tej pory nie mam odpowiedzi. niestety wpsolpraca wyglada jak wyglada dzieki bogu weszka mi pomaga bo inaczej nie wiem co by sie juz stalo i tyle wspolpracy. a pomagam nie Tobie ani innej osobie tylko bezdomnemu psu. przyjzyj sie calej sytuacji, myslisz ze jedna osoba jest w stanie podołac takiej ilosci zwierzat? zwłaszcza ze co drugie jest albo po zabiegu albo chore? a ze nie odmowie? bo co mam zrobic? zaciskam zeby i mysle "dam sobie rade" ale jak widze ze zabierasz sie za kolejne olewajac cala sytuacje to mi nerwy puszczaja - i chyba nie ma sie co dziwic. przyznaje sie - ja zeczalema ale juz koncze nie bede wiecej tu zabierac glosu.
-
pudzian to naprawde miły pies, bardzo silny i nie nadaje sie jednak do spacerowania z dzieckiem np. mnie tak sponiewierał raz na spacerze ze sie nie moglam ruszac jak wrocilam do domu. obowiazkowo trzeba isc z zabawka na spacer bo inaczej łapie zebami za smycz albo reke ;) i szarpie, przeciaga, "walczy" i skurczybyka nie ma jak spacyfikowac jak sie tak nakreci.
-
u mnie narazie cisza - a kazalam dzwonic jak tylko bedzie sie cos dzialo, wnioskuje z tego ze narazie sytuacja opanowana...
-
asior a nie czujesz sie w obowiazku najpierw pomoc szukac domu dla roxi? suka ma nawet nie zalozony watek bo ja nie mam na to czasu, zreszta tylko ty masz zdjecia, zobowiazalam sie pomoc, ale chyba warto byloby zaoferowac cos jak juz wzielam na swoja glowe 7 psa.... szkoda gadac, sprawa zalatwiona, a kiwi niech sie dalej martwi i spłaca długi... mam juz dosc naprawde :(
-
Pytuś już w domu!!! Ekspresowa adopcja:)
kiwi replied to Marek Wiatroszak's topic in Już w nowym domu
a my mamy w hotelu prawdziwego amstafa, wyskastrowany, obciete uszy, zadbany, dwie obroze - tylko cos tego dbajacego wlasiciela nie ma -
Duży Kudłacz Oskarek. Już w swoim DOMKU Z OGRÓDKIEM:)))))
kiwi replied to anielica's topic in Już w nowym domu
[quote name='Tiger']kiwi , cioteczko kochana ..........:loveu: Błagam Cię , odwiedź Oskara w jego domeczku i zrób to parę fotecek , cio ????? Bardzo proszę , bardzo !!!!!!!!!! [/quote] Rany boskie kiedy mam takie rzeczy robic? :lol: mam tyle bezdomnych ze nawet one nie maja zdjec bo nie wyrabiam ;) a te co juz zrobilam mam nadal w aparacie bo nie mam czasu skopiowac :mdleje: a Oskarek został juz zaklasyfikowany do psów, które maja wlasciciela ;) pierwszenstwo maja bezdomne :evil_lol: Ale z was baby, jeszcze tych papierow sobie nie przekazalyscie? ;) Tiger ja zostaje na weekend w miescie, chetnie sie z Toba spotkam :) najwyzej potem wysle papiery oskarka poczta :evil_lol: swietnie mi to idzie, zwykle nosze zaadresowane listy ze znaczkami pzrez miesiac w torebce :lol: -
nie mam czasu niestety przeczytac nawet tego co napisalyscie od 10 rano ;) raniutko dzownila do mnie tymczasowa pani meli, potem Jola, kolezanka Iwop, nie wiem na ile jest info na watku ale trzymam reke na pulsie, mam nadzieje ze suce nie spadnie wlos z glowy. tylko spokoj nas moze ratowac, nie chce slyszec o zadnym płaczu ani innej histerii :) dobrze bedzie ciotki, postaram sie pomoc na ile dam rade, tylko dzwoncie bo przez ilosc psow ja nie mam szans czytac dogo, po prostu wysiadam spoko, spokoj i jeszcze raz spokoj, jeszcze nie mam planu jak to ogarnac ale mam wrodzony optymizm ;)