-
Posts
5698 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by kiwi
-
Jestem juz dzisiaj caly dzien bylam w schronie a potem z tym psem zostal nazwany CEZAR Mam nadzieje ze nie zdenerwowalyscie telefonami doktorow, bo chyba dzwonilo pol dogomanii ;) Razem z niezawodna spring, przetransportowalysmy go do hotelu w wieliczce, dzisiaj to juz zupelnie inny pies! najadł sie tak royala i popil wody, ze mu sie boczki prawie zupelnie wypelnily;) pragnienie i apetyt ma nadal wielki wczoraj dostal zastrzyki: przeciwbolowy, przeciwzapalny i antybiotyk, i widac ze wyraznie mu dzisiaj te nogi ulzyly te zmiany nowotworowe to jest akurat cos co mu najmniej przeszkadza, wiec raczej nie ma sensu ich usuwac teraz - pies jest stary i wazneijsze zbey zajac sie tymi nogami on mial kiedys zlamana noge tylna i ma troche krzywo zrosnieta, ciezko mu sie chodzi, ma bardzo slabe miesnie i czasami sie przewraca, ale jak jest na zewnatrz to dostaje wigoru troche i ma ochote pospacerowac jemu przydalby sie dom z ogrodem gdzie Cezar mogłby meiszkac w budzie nawet on tak mieszkal cale zycie - zle sie czuje w zamknieciu, nie umie unikac glowa mebli, rozjezdza sie i mu goraco teraz jet w ogrzewanym boksie w hotelu, pije strasznie duzo, ciagle chce mu sie pic ja nie wiem c mamy robic? co jak sie znajdzie wlasiciel? ja mam wypis z kliniki w stanie ogolnie dobrym, on po prostu byl cale zycie zaniedbywany i teraz na starosc sie to wszystko odbija....
-
Ja mysel ze jego tzrebaby wziac jak najszybciej stamtad - doba tam to strasznie duzo a za wszystkie zabiegi czy tez rtg sobie licza tez sporo - rtg ze znieczuleniem 100 zl on cale zycie meiszkal na zewnatrz, ten jeden dzien mozna go przetrzymac w kojcu z buda, nie ma temperatury ani nic takiego rano bedzie mial robiona morfologie i zab\dnych innych badan az nie zlecimy , ogladnie go tez ortopeda, bez rtg sie chyba nie obejdzie, bo on ma teguzy na calym ciele jeden z nich jest zadrapany i lekko krwawi ale niegroznie dostaje royala albo eukanube, i wody ma pod dostatkiem, to najwazniejsze teraz jak go zabierałysmy , to on lezal w sneigu pod posesja, w ktorej byla otwarta brama, i on jak sie nas wystraszyl to sie lekko wycofal, dlatego nie wiemy czy nie zabrałysmy cudzego psa proby dzwonienia do tego domu w srodku nocy nie przyniosly skutku, wiec zabralysmy go mial na szyi łancuch zreszta pies cale zycie byl zaniedbywany, ledwo chodzi - byc moze to zwyrodnienia w stawach, jednym dotknieciem reka w glowe mozna spowodowac ze od razu sie polozy dostal zastrzyk, przeciwzapalny, przeciwbolowy i antybiotyk bardzo zmeczony,zasypial od razu w gabinecie, miedzy zastrzykami a innymi rzeczami pies tak zmeczony zyciem ze az strach patrzec.... trudno bezdie znalezc dom, ma ok 10 lat i jest bardzo bardzo biedny ale musi sie udac zaraz jakies zdjecie wstawie
-
pies byl, owczarek, łagodny eldwo chodzi na nogi, nei ma zadnej rany jedynie jakas narosl on ma woogle same narśole i nie moze ustac na nogach w lecznicy bedzie mial badanie krwi ,ale tzreba go szybko pzrewiezc do wieliczki albo gdzies bo tam jest strasznie drogo jutro musze dac odpwoeidz bo nie zabralam pieniedzy a zostalo tylko 10 zl z benzyny i tyle dala spring zadatku jutro wiecej szczegolow, ide na obiad:roll: