-
Posts
5698 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by kiwi
-
Błagamy o pomoc- to my psy węgrowskie ze zlikwidowanego schronu
kiwi replied to kasiaprodex's topic in Schroniska
tez o tym myslalam,opakowac i wsadzic zamrozona rzecz dziewczyny, wasza decycja, jutro rano moge kupic i wyslac, dajcie tylko znac -
Błagamy o pomoc- to my psy węgrowskie ze zlikwidowanego schronu
kiwi replied to kasiaprodex's topic in Schroniska
tak, bo nie znam szczeniaka ktory parwo przeszedł jedna z jamniczek ktore byly u mnie umarla na parwo - zostala odizolowana od innych ale mi weci powiedzieli ze niemozliwe zeby bylo to parwo bo wtedy moja i ta druga zachorowalaby tez podobno sa psy ktore z parwo wychodza, nawet ktos z dogo takiego ma (jest w mapie pomocy ) ale ja nie znam szczeniaki z olkusza umarly wszystkie, niektore nawet tydzien przed wystapieniem objawow mialy podana surowice w krakowsim schronisku szczeniaki padaja jak muchy mimo to sa przypadki ze psiaki z tego wychodza niestety szanse sa niewielkie - z tego co ja w zyciu widzialam ale nie jestem wetem i malo widzialam surowica jest po to ze moze pomoc moja mala surowice dostawala, ale nie ma pewnosci ze siostra miala parwo sama nie wiem ciezka decyzja, z jednej strony 800 zlotych za ktore mozna innym psom z gwarancja pzrezycia zapewnic costam albo wydac na szczeniaki ktore i tak maja male szanse :( bardzo ciezka decyzja przed wami :( skonsultujcie z zaufanym wetem najlepiej -
Błagamy o pomoc- to my psy węgrowskie ze zlikwidowanego schronu
kiwi replied to kasiaprodex's topic in Schroniska
faktycznie, nie zmienilam podpisu, jestem juz w krakowie musialabym sie dowiedziec u doktora ile maja i ile moga sprzedac, ja na jamniczke zużyłam prawie cala buteleczke jesli beda mieli i sprzedadza to moge jutro rano nadac przesyłke, ale lepiej byloby to zrobic z kims samochodem bo to musi byc zimne najgorsze jest to ze jak maluchy maja parwo to prawie niemozliwe zeby wyszly z tego :( surowica moze pomoc, ale czesto i tak parwo zbiera smiertelne żniwo :( -
na spacerze z moimi dzisiaj spotkalam pania z bordożynka i pytalam czy jakis jej znajomy nie chcialby jakiegos bordozka przypadkiem ;) no ale pani powiedziala ze nikt nie chce bo wszyscy mowia ze za duzo jedza :(
-
Błagamy o pomoc- to my psy węgrowskie ze zlikwidowanego schronu
kiwi replied to kasiaprodex's topic in Schroniska
surowice mozna dostac w krakowie 60 zl, butelka:( -
ela powiedziala ze w pazdzierniku w weekend pojedzie ze mna zobaczyc psiaka :)
-
czerwone bedzie lepiej widac;) nie załamuj sie perfi :)
-
no to sprawa zrobi sie bardzo trudna ;( chociazby dlatego ze wydanie slepego psa niesie za soba pewne badz co badz ryzyko nie moze byc cienia watpliwosci ze pies, gdy przyjada po niego nowi wlasiciele nie zacznie ze strachu gryzc, pies ktory nie widzi moze stac sie agresywny - czasem tak bywa mamy w krakowie apollo, ktory jest ok do momentu jak nie jest zaniepokojony no i co to bedzie? ile od krakowa jest ten rybnik? jakbym znalazla chetnego towarzysza to bym nawet poejechala sama zobaczyc tego psa, byleby mu pomoc :( jak mieszka gdzies na tylach pawilonu to nie znajdzie nigdy domu, bo nikt nie przyjdzie do schronu i nie zapyta przepraszam macie starego, slepego, owczarka? ;(
-
krakow-petycje mozna podpisywac w sklepie zoologicznym karusek, na os 2 pulku lotniczego
-
okleilam na tyle na ile moglam os 2 pułku lotniczego, baza do podpisywania petycji jest sklep KARUSEK NA 2 PUŁKU! paniom bardzo dziekuje , bo bardzo chetnie przystapily do akzji i widzialam juz ze wszyscy z sasiednich sklepow podpisuja petycje, i czytaja ulotki potzrebne wiecej ulotek i materialow informacyjnych emir wszystkim wysyla a my na 800 tys miasto dostalismy 150
-
powiedzcie jaka jest sytuacja wzgledem wolonatiuszy w rybniku? ja nei pojade zrobic zdejc bo nie mam jak :( potzrebne zdjecia jak on idzie z kims na smyczy, ludzie sie boja psow zza krat bo od razu nasuwa sie skojazenie ze dzikusy :(
-
Do zobaczenia Paula, śpij spokojnie...
kiwi replied to Tigraa's topic in Dogomaniacy, którzy odeszli....
nic nie wiem, mysle ze nie -
ojej a ja zalozylam drugi watek :splat: pekinek jest taki piekny ze szkoda gadac :loveu: sama bym go chciala :iloveyou: pani magda dzwoniła ze nei chce nic jesc, ale pzred chwila mi wyslala smsa, ze zjadl ugotowanego kurczaczka w koncu niestety go nie zatrzyma, bo mowi ze z taka iloscia zwierzyny w mieszkaniu obłęd pani magda to aniol, zawsze gdy juz wszystko zawodzi ona ratuje nam tyłki :Rose: pekinek najbardziej andaje sie do domu bez innych psow, gdzie bedzie noszony na rekach, pieszczony i gdzie bedzie krolewiczem :)
-
o rany wypadaloby napisac STUPID PEOPLE SHOULD NOT BREED :roll:
-
fuksio chciał takie samo kuku zrobic małej fretce na spotkaniu, wiec etraz przynajmniej poczul jak to jest ;) mam nadzieje ze krew sie nie lała;) kasie, juz przynajmniej wiesz ze lincoln raczej musi byc sam w domu
-
no no, ciotki hapcio narazie czeka a ja pewnie pomocy bede potzrebowac waszej wiec nie ma lekko :)
-
ja nie wiem kto go tak opedzlowal,:oops: napewno fryzjerki chcialy dobrze i w upaly byla ulga, ale efekt dla mnie to przypomina przymusowe golenie glow w szpitalach :oops: mam zdjecie jasyrka,a le neiostre i chyba nawet nei chce tu wstawiac tak okropnie wyglada :shake: lezy na palecie kupa brazowego psa i tyle :(