Jump to content
Dogomania

kiwi

Members
  • Posts

    5698
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kiwi

  1. trzymamy wiec kciuki za krakersa. faktycznie,e jsli ataki sa co jakis czas to mzoe nie ma sensu... moj poprzedni jamnik tez miała ataki padaczkowe, co kilka miesiecy wiec po prostu je znosilismy cieprliwie
  2. kilka osob juz adoptowało od nas psy z padaczka i bardzo czesto kuracja luminalem przynosiła naprawde swietne eekty, jesli tylko leki były podawane regularnie. a po kilku meisiacach czasamis ie nawet udawało odstawic leki calkowicie Bąbelek Patii był taki okropnie biedny i teraz chłop na schwał! :) trzymam za was kciuki kochani!!!
  3. Aga bede bardzo mocno trzymac kciuki!!!!
  4. [quote name='AgaG']Kiwi to jest za Tarnowem, podejmiesz się takich jazd? :lol:[/quote] Daleko, ja sie teraz nie moge wogole niczego podjac, od dzisiaj musze chodzic na zastrzyki 2 razy dziennie jak sie bedziemy bac wszystkiego jak nie wiadomo czego to nigdy w zyciu wigo nie bedzie miał domu, tzeba zaryzykowac...
  5. vigo tez zachowywał sie bardzo grzecznie jak go zawiezlismy keidys do drugiego domu, pokazał ze umie yc naprawde fajnym miłym psem, dawał sie pogłaskac, tylko pzreskoczył ogrodzenie i ludzie byli nieprawdopodobnie starzy. dlatego mysle ze kojec byłby dobrym rozwiazaniem, bo wigo w garazu ani domu zamknac nie mozna chyba ze sie nei chce miec wnetrza, ogrodzenie moze przeskoczyc jak zostanie sam w ogrodzie a nie chodzi przeciez o łancuch... dlatego pzrydałby sie taki kojec chocby na czas nieobecnosci włąscicieli ale mysle ze warto spobowac mimo wszystko aga jak to ejst daleko? moze by do panstwa jezdzic z wigo, z osoab ktora go zna np w weekendy posiedziec na herbacie, dac mu sie zapoznac z terenem, z ludzmi, dac dobre jedzenie i dopeiro po paru takch probach go zostawic?
  6. vigo juz raz był ze mna w programie i zachowywał sie bardzo grzecznie wogole najgrzeczniejszym był psem, wogole nie reagował na zaczepki jak jedzie samochodem to lubi gryźć zagłówki, dobrze mu dac cos np rożek koca zeby sobie mogł gryzc w zamian albo głaskac cała droge
  7. wyląda dokładnie tak samo jak widok u pani oli!!! juz myslalam ze to ten sam!!!
  8. ja mam tylko ten stary, ktory kiedys ja pisałam Pobity Vigo. Cios za ciosem a zaraz kolejny. Za to że szczeka, za to że ciągnie na smyczy, czy tez po prostu - za nic. Tak dotychczas musiało wyglądać życie Vigo, który ponad wszelką wątpliwość był bity przez swojego właściciela. W efekcie Vigo się boi. Boi się gwałtownych ruchów, boi się podnoszenia głosu, zamknięcia w ciasnych pomieszczeniach... Życie Vigo było pasmem cierpień zadanych przez człowieka, dlatego szukamy dla niego domu pełnego ciepła, spokojnego, w którym nigdy nikt już na niego nie podniesie ręki. Vigo jest dorosłym psem w typie owczarka niemieckiego, najlepiej byłoby, gdyby mógł zamieszkać w domu z ogrodem, ponieważ boi się zamkniętych pomieszczeń. Każdy kto chciałby adoptować Vigo, lub pomóc mu w jakikolwiek inny sposób proszony jest o kontakt trzeba dodac ze potrzebuje czasy, zeby kogos poznac i jak sie z nim zaprzyjazni to bedzie super psem nie mam tego tekstu agi, moze on lepszy był
  9. Bąbelek pięknie wyrósł :) już nei wygląda jak mikro bordog, tak zmężniał :)
  10. rany boskie, Frotka :crazyeye:
  11. U mnie w domu tez czekają kocyki dla psiaków, niestety ciągle w domu bo nie mam jak jechac do wieliczki.
  12. ani ejdnego teleonu, ani jednego maila :(
  13. o rany :( a to był piesek ktory miał wlasciciela? to chyba nie pierwsze zaginiecie psa z tego hotelu.... mysle ze mozna wykluczyc kradzież, kradzież takiego pospolitego kundelka? dziesiatki akich mozna miec za darmo, biegaja po ulicach... chyba ze na smalec, ale tak w srodku miasta? o rany, ale parszywa sytuacja :( trzymam kciuki zeby sie znalazl
  14. czy ktos sie wybiera jutro do hotelu?
  15. [url=http://www.allegro.pl/show_item.php?item=466433780]Kraków! PIĘKNY CZARNY OWCZAREK SZUKA DOMU!!! (466433780) - Aukcje internetowe Allegro[/url] Petro na allegro
  16. rany boskie, dziewczyny trzymam za was kciuki
  17. [quote name='AMIGA']A ja, narazie nieśmiało jeszcze, oglaszam nowinę, że staruszek Bendzi od wczoraj grzeje kosteczki w nowym domku :multi:[/quote] fantastycznie!!! wiedzialam ze w koncu sie uda :)
  18. To moze teraz ja sprostuje ;) chodziło mi p Ole K ;) fakt, nie zauwazylam zbieznosci imion;) [quote]nie chodzi o to zbye go trzymac w kojcu i podawac jedzenie na kiju :-([/quote]dokładnie to napisałam, nie wiem w czym tutaj agamika sie ze mna nie zagdzasz. Nie chce tutaj wchodzic w polemiki nad charakterem vigo, bo najwazniejsze jest to ze trudno jest znalezc ludzi, ktorym sie bedzie chciało przyjezdzac do psa, zapoznawac z nim i włozyc tyle trudu w adopcje - temu chyba nikt nie zaprzeczy. trudno znalezc chetnych nawet na fajnego, lagodnego, duzego psa. jasne ze tacy ludzi sie znajdowali, sama wydawałam do domow psy znacznie bardziej problemowe. nasze doswiadczenie w adopcji psow -takze bardzo trudnych - naprawde doskonale mowi nam co trzeba zrobic i jakich ludzi szukac, a przede wszystkim mowi nam jakie zagrozenia moga wynikac z nieodpowiedniego obchodzenia sie z psem ktory sie boi i na strach reaguje łapaniem czego popadnie. co innego gdy sie boi i jest lekliwy a co innego kiedy na strach reaguje agresja. vigo jest lękliwy i nadpobudliwy, rozwala budy, ma odruch "żucia i łapania" czegokolwiek co stanie obok, raz stojac sobie spokojnie ni z gruszki ni z pietruszki, mało nie złapał paulusa w tyłek, ot tak, zeby sobie cos szczypnac. o tym tez nie nalezy zapominac. i uczciwie przedstawic sytuacje bo nie chodzi o to, zeby dac go byle komu a tydzien pozniej jechac odebrac i jeszcze robic obserwacje. ja absolutnie nie twierdze ze to nie jest fajny pies, tez kiedy jestem w hotelu, moge spokojnie podejsc do boksu, zabrac go na spacer. agamika widujac go z kolei bardzo czesto na pewno ma z nim swietny kontakt, nie zaprzeczam. tylko niestety trudno o chetnych, ktorych nie wystraszy to, ze na pierwszym spacerze z panem tomkiem vigo probuje znienacka ugryzc nowa opiekunke. naprawde cholernie ciezko wytłumaczyc ludziom, ze musza mu dac tylko troche czasu, bo najczesciej zostanie w nich podswiadomy lęk. do tego vigo przechodzi przez ogrodzenia - raz zostawilismy juz go w nowym domu z Paulusem i smignał przez siatkę i musielismy go łapac na ksiecia jozefa . to wszystko sprawia, że trudno o dom dla niego.
  19. Niestety z vigo jest problem zeby go komukolwiek przekazac... ostatanio aga pokazywała go fajnym osobom, ktore nie zrobiły nic podejrzanego i vigo chciał zaatakowac panią, tylko reakcja pana tomka zapobiegłą kolejnej akcji. do tego chciał ostatnio ugryźć pania ole, ktora zna bo niejednokrotnie go woziła i brała na spacery. Ja wiem, ze on sie boi, nie lubi obcych itp, ale skad mam wiedziec ze osoba ktora go wezmie nie zostanie pogryziona bo on sie wystraszy? to nie jest mały pikus, nie chodzi o to zbye go trzymac w kojcu i podawac jedzenie na kiju :( problem jst ogromny, ogromnie ciezko znalezc dom, w ktorym nie bedzie dzieci i ludzie nie wystrasza sie vigo :(
  20. chyba bede w domu, postaram sie wszystko załatwic z rana zeby moze nawet moc sie z wami przejechac :)
  21. agamika a macie juz ta tobie? bo dostałam od eli i krzysia karme dla seniorow, royala, chetnie oddam tobii. jakbyscie przejezdzały koło mnie jutro to chetnie wam dam.
  22. o moj boże :mdleje: co jej sie stało?
  23. wyobraźcie sobie zycie w ciągłym lęku i bólu. smierc jest wbawieniem
  24. olaboga :mdleje:
  25. o rany :( małe pchełki :(
×
×
  • Create New...