Jump to content
Dogomania

jogi

Members
  • Posts

    2041
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by jogi

  1. to ja mam sprawdzać ten domek?? bo nie mam żadnych namiarów
  2. Zadzwinię do niego jak najszybciej i dowiem sie co i jak z leczniem. Dzieki wielki za wpłaty, jedzonko dojedzie jak najszybciej. Teraz jestem w pracy, ale podeslę mame:)
  3. Matce też postaramy się pomóc, ale teraz najważniejsze są szczeniaki, bo bez jedzenia nie przeżyją!!! Kochani dogomaniacy maluszki bardzo proszą o pomoc:-(
  4. [B]Bartłomiej Mirowski[/B] ( to mój mąż) Podaję konto w mbanku, bo będzie mi łatwiej sprawdzać wpłaty bez chodzenia do banku. [U][COLOR=#0000cc]15 1140 2004 0000 3602 3049 1684 [/COLOR][/U] [COLOR=black]z dopiskiem szczeniaki[/COLOR]
  5. Dziewczyny pomoc potrzebna bardzo pilnie!!!!! Dostałam zdjęcia i wstrząsnęły mną po prostu:-( Marlena ma tylko 15 lat nie ma kasy. Ma za to złote serce, ale to nie wystarczy żeby uratować maluchy. Dlatego liczy się każda złotówka!!! Marlena nie ma konta dlatego zaproponowałam jej że pieniądze można będzie wpłacać na moje. Jestem na dogo nie od dziś, wiele osób mnie tu zna. Jestem wetem, moge zamówić środki na odpchlenie i odrobaczenie po cenach hurtowych. Nie ma jak leczyć na odległość tych psiaków, ale myślę że na lekach da się zaoszczędzić. rozlicze się z każdej złotówki. W imieniu tych maluszków proszę o pomoc zdjęcia:-( [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images1.fotosik.pl/188/2cb8e9b7d21759cf.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images4.fotosik.pl/142/0d928575938bebbd.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images2.fotosik.pl/179/ddd387f968b22e7b.jpg[/IMG][/URL]
  6. wyślij na [email]jogi_am@interia.pl[/email]
  7. Ja mogę sprawdzić Panią z Rzeszowa a swoją drogą to świat byłby naprawdę mały, gdyby Miś miał znów wrócić na podkarpacie;) oczywiście jakby co to mogę go przywieść
  8. Marlena to ile jest tych psiaków w sumie?? Jak tylko będziesz miała zdjęcia to wyślij mi [EMAIL="jogi_am@interia.pl"]jogi_am@interia.pl[/EMAIL] albo ogłoszenia to wywiesze w lecznicach. Czy te psiaki masz szansę złapać??
  9. Ulka18 mam taką skomna prośbę. Zawiozłam do mielca starego psiaka wtedy gdy miałam transportować kolaka. Ktoś tego staruszka wyrzucił na moim osiedlu w stalowej i tak się błąkał biedak, bez wody i jedzenia. Ponieważ ja mam zawsze zapchany dom, a ten biedak raczej na adopcję szans nie ma, to zadzwoniłam do kierownika czy go przyjmie, bo psiak długo tak nie pociągnie. No i psiak jest w Mielcu, ale nie zrobiłam mu zdjęć. Gdybyscie były niedługo w schronie o proszę zróbcie mu zdjęcia bo chciałabym żeby miał opiekuna wirtualnego. Ja nie mam jak podjechać bo pacuję cały dzień i padam na twarz:roll: Należy się temu psiakowi jakaś radość z życia na stare lata
  10. Agusiazet mam na mysli mielecki schron i załatwienie tego przez stowarzyszenie z Tarnobrzega. Inaczej sie nie da:shake: Już nad tym myślałam Gorzyce to malutkie coś nawet nie miasto, gmina nie da kasy żeby psy tafiły do schroniska. Pseudowłaściciel też ma to głęboko w d... Ludzie nie wezmą bo nie złapią. Im małe będą dłużej dzikie tym gorzej dla nich. Tylko jednorazowa akcja wyłapania coś da. Ale najlepiej by było gdyby chociaż dla części były już potencjalne domy. A już szczytem marzeń byłby tymczas choć dla części:roll: Warto napisać ogłoszenia, że są szczeniaki i powiesić w sklepach, w szkole itp. Ja mogę pomóc w wyłapaniu, a takie maluchy w domu szybko dojdą do siebie
  11. Hej dziewczyny Nie chcę żadnej kasy z transport, bo do wrocka jechałam w swoich sprawach, a pies zabrał się przy okazji;) Do Gorzyc ze Stalowej(skąd wyjeżdzałam) mam 25km i to nie jest odległość warta wspominania:razz: Zresztą odbierając psiaka wpadłam w odwiedziny do kuzynki, która mieszka niedaleko więc połączyłam przyjeme z pożytecznym:) Pies w drodze był wspaniał, opanowany, spokojny, siedział grzecznie na pace w kombiaku i nawet przez myśl mu nie przeszło przeskoczyć na siedzenie. Czuć go za to było doskonale:lol: To w trosce jakbym zapomniała że go wiozę:eviltong:
  12. Te maluchy spędzają mi sen z powiek. Nie mam gdzie ich umieścić, bo mam takie przepełnienie że tymczas, mój, teściowej ciotki itp. pęka w szwach. Jedynym ratunkiem dla nich jest wyjazd do Mielca i zrobienie ogłoszeń o nich. Tak żeby już teaz szukać im domków. Z tego co powiedziła mi Marlena jest ich aż 6!!! Ich mama ma niby właściciela, ale mu się znudziła bo przestał ją wpuszczać na podwórko:mad: :angryy:
  13. Rozmawiałam już z Marlena i Anią W i wszystko juz ustalone:) Będę jechac kombiakiem, więc Misio będzie miał dużo miejsca. A i nie jedzie sunia z Mielca także będzie sam. To do jutra:) znikam z neta
  14. Stawiam się na posterunku. Jeśli by coś miało nie wyjść dziś, odpukać to będę w Katowicach w sobotę, także też służę tansportem:) Ale myślę że wszystko się uda:)
  15. Mosii dzielna z Ciebie dziewczyna:) Wiem co czujesz, bo ja miałam tez już kilka takich akcji w życiu i nikt nie pomógł:mad: Sunia ma szczęście, że dała sobie pomóc, mnie się nie udało w kilku przypadkach tych psów połapać i zginęły pod kołami:-(
  16. Hej Nie miałam wczoraj dostępu do kompa i nie mogłam odpisać. Nie wiem czy to nadal aktualne bo Ci ludzie mieli szukać również na własną. Martwi mnie trochę ten jej stosunek do kobiet, bo Ci ludzie to małżeństwo i nie wiem czy zdecydują się na sunię, która nie będzie tolerować gospodyni:shake: Jak tylko coś będę wiedzieć to oczywiście napiszę.
  17. AgaG ja nie nalegam. Wiem że podejmiesz decyzję najwłaściwszą:) A inne propozycje to były do Erki bo ona napisała że w Starachowicach jest potrzebująca sunia
  18. Jesli Leśna ma iść do domu to oczywiście ja to rozumiem. Ten domek ode mnie jest sprawdzony, są to znajomi mojego szefa(weta), od lat leczą u niego swoje zwierzaki, ale jak pisałam potrzebna im suka do pilnowania sadu. Nie może być pies bo się nie dogada z dobciem. Jesli są inne propozycje to super. Nie chcą też szczeniaka, bo teraz sadu pilnuje tylko jeden pies.
  19. [QUOTE]była tuczona na smalec:angryy::angryy::angryy::angryy::angryy:[/QUOTE] :angryy: mam pytanie jakiego domu dla niej szukacie? Czy ma być w mieszkaniu czy nadaje się do kojca? Mam znajomych, którzy mają bardzo dobre warunki, szukaja psa do stróżowania, najlepiej suki bo mają dobermana agresora do psów. Chodzi o pilnowanie sadu, kojec w dzień cała posesja w nocy. Ludzie odpowiedzialni i bardzo pozytywnie nastawieni do psów. Mieli dalmatyńczyka, ale odszedł na ostre rozszerzenie żołądka.
  20. Ulka18 można już po tygodniu, zwłaszcza jeśli nie ma maluchów
  21. Dziewczyny będę śledzić wątek:) gdyby okazało się, że Leśna nie jest agesywna to może miałabym chetnych. Znajomi szefa(wet) stacili dalamtyńczyka na ostre rozszerzenie żołądka i szukają suki, jako toważyszki dobermana
  22. O ja:crazyeye: nieźle:lol: Dobrze że się Wam udało ją zabrać. Gratuluję samozaparcia i odwagi:)
  23. Mosi przeczytałam dziś wątek i uważam, że podjęłaś jedyną słuszną decyzję. Zgadzam się z Rybon. Psu też trzeba dac godnie odejść. Nie podejmowałaś tej decyzji sama, były konsultacje weterynaryjne, były badania, więc zrobiłaś Wszystko aby pomóc Dragonowi. Potrafię sobie wyobrazić jak się teraz czujesz, bo wczoraj uśpiłam psa, którego znalazła Murka:-( Pies został potrącony przez samochód. Chciałam go ratować za wszelką cenę, ale nie miałby szans na życie, więc podjęłam tę ostateczną decyzję. Czasem tak jest w życiu, że musimy zadecydować o życiu i śmierci, mimo, że to potwornie boli:-( Trzymaj się:-(
  24. Ulka18 z maila wynika, że sunia jeszcze musi poczekać, czyli nie biorę jej?? Bo się pogubiłam Jeśli nie teraz to będę jechała przełom sierpnia-września
  25. to ile ma być tych jamniś:crazyeye: :lol: Jadę sama więc mogę zabrać kilka psiaków:)
×
×
  • Create New...