Jump to content
Dogomania

jogi

Members
  • Posts

    2041
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by jogi

  1. Diabełkowa to oczywiste:evil_lol: Już mam na stanie 2 kolejne. Tylko że czasem mam dość, bo to jest jak syzyfowa praca:shake:
  2. zaraz po końcu cieczki. Nie ma co sie przejowac tym czy będzie pokryta czy nie, bo to będą maleńkie pecherzyki. Ja wiem ze ona nie jest spokojna i pilnuje, ale to dla niej jest normalne, a pogoń za nią to już poważny stresor. Powinno byc tak jak dostanie w jedzeniu sedalin to mozecie siąść sobie na 4godz do samochodu, albo iść na spacer tak żeby was nie widziała. najlepiej zabić jedną dziure kilka dni wczesniej. Powinna po zjedzeniu sedalinu iść sobie do stodoły i zasnąć. Po 2godz będzie na tyle senna ze nie zwrócic uwagi na to co dzieje się dookoła (i można bedzie zatkac druga dziurę), Niech nikt nie podchodzi jeszcze bezpośrednio do niej bo zacznie uciekać. No i jeszcze trochę poczekacie, potem wejdziecie do stodoły, zarzucicie pożyczony podbierak i po sprawie:) Plan może ulec modyfikacji w trakcie działań:lol:
  3. Karola żeby sedalin zadzialal to pies musi byc spokojny. Kiedy jest zestresowany to nawet potrójna dawka nic nie da. Następnym razem kup u weta całe opakowanie zuzyjesz tyle ile bedzie trzeba, a najwyżej reszte oddasz. Jak łapalam suke onke szczenną to poszło całe opakowanie czyli 10ml, a to jest dawka na konia!!!! a suka nie zasnęła tak do końca. To jest bezpieczny środek i lepiej dać więcej niż oganiać się bezskutecznie. Jak będziecie to robić następnym razem, to niech sąsiadka do jej w jedzieniu np. rano i zostawi ja w spokoju. Sunie powinna połozyc sie gdzies w szopie. Za jakieś 4godz od podania można spodziewac się efektu. Ona wtedy będzie leżeć, nie będzie miała siły uciekac, ale jesli się zestresuje to może sie podnieśc i zacząć biec. Jesli sunia jest mała to dobrym patentem jest wzięcie podbieraka na ryby na dużym kiju i zarzucenie tej siatki na nią bez podchodzenia. Tak łapiemy koty:diabloti: trzymam kciuki:)
  4. Galastop jest dobry. Można też przepalic leko smarując grucząły mlekowe (bez sutków) jodyną. Ale co 3 raz zamiast jodyny trzeba użyc kremu natłuszczającego, żeby zbytnio nie wysuszyć skóry. Po kilku dniach powinno wszystko wrócic do normy W przypadku sterylki antybiotyk jest konieczny, bo to jest ingerencja w jamie brzusznej. nigdy nie można załozyć, że zabieg odbył sie w 100% sterylnie. U psa bym sie nie upierała, bo tam nie ma tak dużej ingerencji, ale u suki mogą wystąpić groźne dla zdrowia komplikacje. A wtedy koszty leczenia i ryzyko powikłań wzrastają niewspółmiernie. Nie raz widziałam powikłania po sterylkach, kiedy własciciele nie przychodzili kilka dni na zastrzyki, albo zapomnieli podawać tabletki w domu. Takze tu jest za duże ryzyko, żeby sprawdzac czy wet zrobił sterylke sterylnie i czy wszystko będzie oki:roll: Tu chodzi przede wszystkim o dobro Jetki. Od podania przez kilka dni antybiotyku nic jej się nie stanie;)
  5. Aga czy Jetka miała wcześniej takie nabrzmiałe sutki?? Pytam bo nie powinno się sterylizować w ciąży urojonej. Oczywiście poinforowanie opiekuna lezy w obowiązku weta:mad: Odnośnie podawania antybiotyków po zabiegu, to ja uważam to, za absolutną konieczność. Ja wiem, że różni weci różnie pojmują sterylność i czasem jest się do czego przyczepić, a czasem nie. Ale nie ma tak żeby wszystko odbyło sie absolutnie sterylnie. Dlatego trzeba zabezpieczyć suke po zabiegu, żeby się nie okazało, że jednak jakieś śwństwo się przyplątało. Nie wiem dlaczego w wetserwisie jest napisane o lekach p/bólowych a nie o antybiotykach:roll:
  6. Aga czy to o porodzie to opowiedział Ci wet??:crazyeye: Przepraszam cie bardzo, za to co napisze, ale to są brednie. Jesli nie podasz Jetce antybiotyku ogólnie to możesz doprowadzić do zapalenia otrzewnej i śmierci!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! To ze ona dobrze się teraz czuje to znaczy tylko tyle, że ma silny organizm. Jesli dojdzie do przełamania odporności to będzie wielki problem. Poczytaj na forach i stronach opisujących sterylizacje jak długo po zabiegu podaje sie antybiotyk. I jesli wet opowiada Ci takie bzdury, że opuchlizna jest wynikiem potraktowania sterylki jak porodu, to go zmień:angryy: Pisze to tylko dla dobra Jetki, bo tu jest za dużo do stracenia żeby zbagatelizowac sobie sprawę.
  7. Martaa ja sobie nie mogę wyobrazić, że mogłaby nie dostac. Jesli się jednak nie daj boże okaże, że nie dostała, to zwątpię w kompetencje tej pani. Czy to jest ta sama co podawała steryd jako cudowny lek na alergie??:roll:
  8. Aga jesli wetka ma taki system leczenia, to ją podam do izby:mad: Nie może byc mowy o sytuacji, że się nie da po operacji ogólnie antybiotyku osłonowo:shake: Bo zrobi się zakażenie rany i może dojść do różnych komplikacji. Próbuj dzwonic do wetki Weci jeżdza z wizytami, ale najpierw musisz wiedzeć czy coś dostała czy nie. Masz prawo wiedziec i jesli nie będzie ci chciala udzielic informacji to może miec problemy. Jesli nic jej nie podała, to Jetka najpóźniej jutro musi dostać antybiotyk. Może być nawet ludzki w tabletkach np. Unidox czyli doksycyklina.
  9. Aga koniecznie dowiedz sie czy dostała antybiotyk ogólnie. Do środka to tylko namiastka. Antybiotyk ogólnie(zastrzyk lub tabletki) musi dostawac co najmniej 6-8 dni. Nie wolno nie dac!!! A leki p/ bólowe sie daje bo rana lepiej sie goi i pies nie cierpi. To sa po prostu standardy. To jest ingerencja w j. brzusznej i nie wyobrażam sobie, żeby ktos nie zabezpieczył suki p/bólowo po zabiegu:mad: Dowiedz sie prosze
  10. Aga czy Jetka ma zabezpieczenie w postaci ubranka?? i czy nie liże sie przez nie?? to raz, a dwa czy dostała cos p.bólowego?? jesli sie liże to musi mieć kołnież, jesli nie liże, a spuchło to musisz pokazac to wetowi. Czasem pojawia sie odczyn na nici, wtedy trzeba podac odrobine sterydu. Wet powinien zobaczyc psa po 24godz bo to jest decydujący czas. Nic nie powinno puchnąc, dlatego lepiej, żeby wet to zobaczył
  11. Aga Jetka mogła mieć początek ropomacicza, jeszcze nie widoczny, ale ściany już zgrubiałe. Coraz więcej młodych suk tak ma, albo samo przechodzi, albo nie
  12. Miałam małej zaproponować tymczas, ale dziś po drodze z Wrocka znalazłam w polach psa staruszka i tymczas się zajął:roll: Ale dajcie o małej ogłoszenie do krakowskiej wyborczej. Mogę ją zawieść jak będzie chętny domek, bo czesto jezdze w tamte strony
  13. Sabina Ulka18 jest wolontariuszką. Kierownik zawsze wysyla jej maile, które psy poszły do adopcji, a Ulka wkleja na dogo. Takze nie martw się:) Jak tylko sunia znajdzie domek to się zaraz dowiemy:razz:
  14. [SIZE=3]Serce się kroi, gdy patrzy się na grzeczną, ufną, ale już zrezygnowaną starszą sunię, która pięknie pozuje do zdjęć, jeszcze pewnie wierząc, że one pomogą jej znaleźć domek. Takie właśnie odczucia miałyśmy przy robieniu zdjęć sunieczki z boksu 16. Oczy zachodziły łzami, stąd niektóre zdjęcia są lekko rozmazane. Kochana starsza sunia z siwym pyszczkiem, mieszkająca od lat w boksie nr 16 bardzo wszystkich prosi o pomoc w znalezieniu domu na resztę dni jej życia!!![/SIZE] [SIZE=3]Adres schroniska:[/SIZE] [B]SCHRONISKO DLA BEZDOMNYCH ZWIERZĄT IM. ŚW. FRANCISZKA Z ASYŻU [/B]E-mail: [COLOR=#0000ff]mielec@bezdomne.com[/COLOR] HTTP: [URL="http://www.mielec.bezdomne.com/"][COLOR=#800080]www.mielec.bezdomne.com[/COLOR][/URL] tel. [B](017) 583 15 32[/B] ul. Targowa 11, 39-300 Mielec telefon 017 - 583 15 32 [IMG]http://www.mielec.bezdomne.com/galeria/16susta%20%2812%29.JPG[/IMG] [IMG]http://www.mielec.bezdomne.com/galeria/16susta%20%2814%29.JPG[/IMG] [IMG]http://www.mielec.bezdomne.com/galeria/16susta%20%284%29.JPG[/IMG]
  15. szczeniaki maluszki już w nowych domach. Niedługo sterylka ich mamy i mam nadzieje koniec kłopotu pod tytułem " szczeniaki z hurtowni"
  16. Puki matka je karmi są bezpieczne. Należy je zaszczepić w 6-7tyg, ale jesli dalej beda karmione to przeciwciała matczyne mogą zabić wirusa szczepionkowego i trzeba powtórzyć szczepienie po 3tyg. Lepiej tak niż odstawić je od matki i zaszczepić, bo zanim odporność narośnie to mogą coś złapać. Ciężko jest w schronie utrafić ze szczepieniami szczeniąt karmonych przez matke:roll:
  17. Sunia jest śliczna:iloveyou: A maluszki jeszcze piękniejsze:lol:
  18. Aga tu nie chodzi o to, że się dołożysz do sterylki:roll: Wiele osób boi się tego zabiegu i woli wziąć suke po sterylce niż samemu to zrobić. Boją się że nie będą potrafili się zająć suką po zabiegu, że coś się stanie, to jak na razie nie są powszechne zabiegi. Wolą pokryć koszty sterylizacji i wziąć już po zabiegu niż samemu to zrobić. I to, że zaoferujesz pomoc finansową to tylko źle wpłynie na przyszłego właściciela:roll: Bo nauczysz ze pies jest za darmo i do tego ktoś się dokłada, a jak coś będzie nie tak to Ci zwrócą wadliwy towar:shake:
  19. Aga mam taki miały niesmak:roll: Mogłas wysterylizować Jetke już wiele razy i szybko znalazłaby dom. Teraz dałam ogłoszenie do wrocławkiej wyborczej o moim 6m-cznym szczeniaku i wciągu dnia miałam 5 telefonów. Marcel dziś jedzie do nowego domu. Mogłam zabrac Jetke i mysle ze znalazłaby dom, ale bez sterylki odpada. Piszesz, że musisz ją oddac końca stycznia, ale ze sterylką zwlekasz, a to jest podstawa. Ludzie nie chą brać suk, bo mamy za niską świadomość odnośnie sterylek. W ciągu tego czasu, gdy wypowiadam sie w wątku wysterylizowałam 4 suki i wszystkie znalazły domy i jakos nie mam problemów z adopcjami:roll: Nie czekaj z tym bo ucieknie ci ten styczeń i Jetka pozostanie i bez domu i nie wysterylizowana:shake:
  20. Dziewczyny moja wyżełka jedzie we wtorek do łodzi. Przyjedzie po nią przyszły właściciel. Zapytam go czy przy okazji mógłby zabrac malucha. Tylko ze mamy sie spotkac na sląsku bo ja będe wracać z wrocławia. A do wrocławia jade w sobotę. Czyli jeśli ten pan by sie zgodził, to szczeniak musiałby pojechac ze mna do wrocka w sobote, poczekac do wtorku i potem zostałby przekazany i juz spokojnie pojechałby do łodzi. A no i nie przyjade po niego do Kielc bo nie mam jak, najlepiej do Miechowa. Erka czy to jest do zrobienia?? Dzis bede z chętnym rozmawiać więc dam odpowiedz wieczorem
  21. Diabełkowa na razie nie ma co podnosić;) bo poza tofikiem, który na razie nie szuka domu maluchy sa porozdawane. Została mama ale ona jest po sterylce dopiero i na horyzoncie rysuje sie dla niej dom. Sa jeszcze maluszki 6tyg od drugiej suni, ale na razie sa przy mamie i krzywda im sie nie dzieje. Jak porobimy zdjęcia, to założy im osobny wątek żeby się wszystko nie zlało w jedno. Także na razie sprawa szczeniąt jest prawie rozwiązana
  22. Dziewczyny nie mam jak wam pomóc i bardzo mi przykro z tego powodu:-( Jak czytam co się tam u was dzieje to wysiadam po prostu:shake: Chociaż ja teraz próbuje ogarnąć temat bezpańskich psów z małej wsi pod Sandomierzem i mam namiastkę tego co wy:-( Jestem z Wami
  23. Karola znasz jakiegoś dobrego weta, który robi sterylke z małego cięcia(2-3cm)?? We wrocławskim schronie po takim maleńkim cięciu suki na 3 dzień wracaja do boksu. Dostaja wchłanialne szwy i antybiotyk o przedłuzonym działaniu. Sunie moznaby było przetrzymac z 5 dni i wpuscić na podwórko.
  24. Aga jadę do Wrocka w sobotę i mogłabym dac o niej ogloszenie do wyborczej ale musi byc wysterylizowana. Nie wezme na siebie odpowiedzialności, że przyszli własciciele to zrobią, nie będąc tam na miejscu cały czas. Sterylka może być zrobiona nawet w środe. Jetka nie musi czekac u ciebie aż do sciągniecia szwów. Ważne zeby mineło te 2-3 dni od sterylki, żeby miała antybiotyk i można ją oddać, a przyszli własciciele już na zdjęcie szwów pójda do swojego weta. Nie czekaj z tym, (to jest prosty i szybki zabieg), bo domek może się znaleść lada chwila i wtedy będzie problem. Nigdy nie odwazyłabym sie oddać niewysterylizowanej suki, chyba że dobrym znajomym, z którymi mam kontakt i w każdej chwili moge umówic sie na zabieg. Zasada ograniczonego zaufania obowiązuje w pełni.
×
×
  • Create New...