Jump to content
Dogomania

jogi

Members
  • Posts

    2041
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by jogi

  1. a może by tak wykorzystać te kontakty?? [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=20507"]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=20507[/URL]
  2. Jesli bym miała wjeść boksie z mielca to wlaśnie do Poznania, i wtedy mała mogłaby się też zabrać. Tylko nie wiem czy dziewczyna od boksi bedzie chciała czekac do nast. weekendu, bo wtedy moglabym sunke wziąść do Wrocka ale już nie do Poznania
  3. Tamten pies nie był kudłaty, ale kolor i wielkośc takie same. a co do strachliwosci, to w stresie wszystko sie zmienia. Ta sunia którą złapałam jest bardzo przyjacielska, miła i grzeczna, a ja łapałam ją dwie godziny, bo uciekała jak dziki pies
  4. :ban: dla Mirage
  5. Maruda czy oni chcą ją uśpić?:angryy: Masz moze zdjecia sunki? Napisz w tytule ze potrzebny dom tymczasowy
  6. wyslalam ale z PKObp i chyba bedzie na jutro :roll:
  7. Hebanowa a moze to jest ten chudy pies z mojego wątku. [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=19989&highlight=chorz%F3w"]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=19989&highlight=chorz%F3w[/URL] Był nawet podobny, tylko bardzo chudy. Też duży, brązowo-rudy i na terenie Piekar. Może dobrze by było zeby ten człowiek tam pojechał i rozgładną się
  8. Aniu ja podtrzymuje swoja propozycje niestety tylko finansową. Nie jestes porypana. Nie daj sobie tego wmówić. Miłości do zwierząt nie da się nauczyć, ale tolerancji i zrozumienia tak. Nie poddawaj się, może kiedyś Twój mąż to zrozumie.
  9. No to wszystkiego najlepszego:BIG: A co do Waszego problemu to moge powiedzieć Ci co ja robie. Mam 6 letniego mieszańca kaukaza. Pies nie przejdzie na smyczy żeby nie wykazać agresji w stosunku do innego psa. Odbył szkolenie jak miał 2 lata. Wcześniej nie rzucał się na psy tylko na ludzi. Raz pod blokiem ugryzł go pies i od tego czasu pojawiła się agresja. Teraz cały czas ćwiczymy. Idziemy jak i widze daleko psa to kaze Parysowi siadać, i mowie spokuj. Jeśli powarkuje to kładę mu rękę na karku i powtarzam polecenie. To z rególy skutkuje. Potem dostaje nagrodę. Jeśli jest bardzo pobudzony to się odwracam i zaczynam się z nim bawić odwracając jego uwage. Nie zawsze się udaje ale są już duże postępy. Kiedyś szarpał sie okropnie, warczał i cały był wściekły ze złości, teraz potrafi usiedzieć tylko powarkując. A i chodzę z nim codziennie do parku, gdzie ma kontakt z psami. Bez smyczy nie ma tego problemu. nie bawi się z nimi, ale też się nie rzuca. Uf ale się rozpisałam
  10. Nie mogę pomóc inaczej niż finansowo, ale lepsze to niż nic. Aniu masz pw
  11. [quote]boszsz wiem jestem okropna bo żyje chwilą teraźniejszą, zaczynam akcje nie mając pomysłu na jej szczesliwe zakończeni[/quote] Nie wiem na ile Cie to pocieszy, ale ja zawsze tak robię. Gdybym chciała z góry wszystko zaplanować, to nigdy nie pomogłabym zadnemu psu, bo przecież domy nie czekają na zwierzaki ( a jak już to bardzo mało). A tak pomagam jeśli trzeba, robie wszystko co można zrobić i zawsze się udaje :)
  12. Berni jesli piesek jest mały to możesz go wsadzić do torby transportowej, ale bo takiej zwykłej sportowej. Ja kilka razy w życiu jechałam z obcymi psami pociagiem i udalo się. Pies to nie kot, można powiedziec że psy zachowują się bardziej racjonalnie. Ni i jeśli to jest jak już pisałam mały piesek, to dasz sobie spokojnie radę. Trzymam kciuki. Maluchowi trzeba pomóc
  13. Boziu jaki Kubus jest szczesliwy :) Jak teraz bede za 2tyg to przyjade w odwiedziny. Na swieta sie nie udalo, to teraz nadrobie zaleglosci
  14. Pokahontas psy z Piekar jada do Miedar. Wiem bo dzwonilam do schroniska w Bytomiu przy probie zlapania tych psiakow z pobocza i pani z tamtego schronu mi to powiedziala. Kazala zadzwonic na straz miejska do Piekar, ja zapytalam gdzie odstawiaja psy i uslyszalam Miedary:angryy: Kiedy to miejsce zniknie:angryy:
  15. Myszsza ja juz nie moge z Toba. Zrozum w koncu ze jesli te Panie maja swoje psy to nie maja prawa liczyc na pomoc. A jesli maja Przytulisko to kazdy, kto daje swoja kase ma prawo wymagac na co. Zajrzyj sobie do tematu np. o schronisku w Mielcu. Polecam lekture. Tam jak ktos wplaca na sterylke, to zeby sie walilo i palilo to kierownik to zrobi. Rozumiesz. Jesli ktos prowadzi takiego typu dzialalnosc i wyciaga do ludzi reke po pomoc, to musi dzialac zgodnie z wola darczyncow. Nie ma prawa sobie rzadzic jak mu sie podoba, bo do cholery istnieje tylko dzieki pomocy innych. Te panie nie mialyby nic gdyby nie pomoc ludzi, wiec pomysl o czym piszesz. Jakie ich psy?? I sterylki to podstawa. Masz swojego psa i oki. Bedzie mial cieczke zamkniesz w domu, a tam?? Bylas kiedys dluzej w takim miejscu?? A Grita sie tam urodzila?? Czy tylko ktos ja podrzucil albo inaczej sie tam znalazla??
  16. Nie bedzie sterylek nie bedzie pomocy, krotka pilaka. Nikt nie bedzie ladowal kasy w worek bez dna
  17. [quote]wówczas gdy nie znaleźli sie na nia chętni, przywiazała sie do p. Bozeny i została stróżem przytuliska. Kiedy wreszcie znaleźli sie chetni do adopcji Azja juz przytuliska opuścic nie chciala.[/quote] Hahahahaha :shocked!: :cunao: A gdziez to Azja strozowala?? w piwnicy pelnej gowien???? :evil: A ze przytuliska opuscic nie chce to pewnie p. Bozenie powiedziala na ucho :x Widac w nowym domu odmienilo jej sie, bo ja na zdjeciach widzialam szczesliwa mordke zadowolonego psa :lol: Oj ja to pieknie mozna napisac o biednych paniach, na ktore jest nagonka . Wolontariusze zli, adoptujacy zli. Dobra p. Bozenka uprzedza przed problemami. Tylko droga Diko ta sunia z problemami urodzila sie tam i to jest tylko wina p. Bozeny. Wiem ze trafiaja rozne psy jedne z problemami inne bez, ale dokladanie do tego swojej produkcji i powiekszanie tego stada, pozostawionego bez wlasciwej socjalizacji jest karygodne :evil:
  18. Dika blad Twojego myslenia polega zlym podejsciu do tematu. Jesli te panie chca miec przytulisko to musza podlegac pewnym prawom i nakazom, bo biora cudza kase. A jesli chca sobie robic co im sie podoba to oki, ale wtedy wara od pomocy. nikt nie bedzie finansowal czyis kaprysow. ja tez sobie rozmnoze pieski, jakies przygarne, taz kezy bylo ze 40 i napisze ze potrzebuje pomocy. Ludzie beda mi kase wplacac, a ja zrobie z nia co bede chciala, bo to beda moje psy i moja sprawa :evil: Nie moze byc tak, ze ludzie beda skladac propozycje, a paniusie beda sobie wybierac co im pasuje a co nie. To jest chore
  19. Dika sprawa Harbutowic jest taka sama jak Starachowic, Rachowa, dziada z Wrocka itp. Takich ludzi jest wielu. Tylko zeby wiedzic jak tam jest trzeba w takich miejscach bywac. Ja akurat bywalam w rachowie przez dwa lata, walczylam z pewnym dziadem i dobrze znam te klimaty, niestety :( I znam psa stamtad i to sztandarowy przyklad, urodzony tam, tam dorastal. I od ludzi, ktorzy tam bywaja wiem ze takich biedakow jest wiecej I moja i innych krytyka wynika ze znajomosci sytuacji. A twoj tekst byl troche niemily :roll:
  20. Dika napisz prosze jakie ty masz doswiadczenie w kwestii Harbutowic i co wiesz o Ringo??
  21. Wega tym starachowickim sie udalo i juz sie nie mnoza. Mialy szczescie, a teraz trzeba skonsolidowac sily i zrobic akcje sterylizacji w harbutowicach. To jedyna szansa na przerwanie blednego kola. Poza tym jak wczesniej pisalam kontrola takiego miejsca przez jakies stowarzyszenie to jest bardzo wazne, ale nie taka na papierku. wtedy pieniadze na sterylki moglyby byc zbierane, chetni na psa zglaszaliby sie do stowarzyszenia, nie do siostr i wiadomo by bylo ilu tak na prawde jest chetnych. Jako ze Amikus wiedzial o calej sytuacji i nic nie robil to moze teraz naprawi swoje bledy :roll: albo powstanie nowe stowarzyszenie wolontariuszy
  22. Ja niestety rozniez tak uwazam. Chcialabym sie mylic, ale doswiadczenie z podobnego miejsca mi na to nie pozwala. P. Stasia przycisnieta o sterylki i postraszona brakiem kasy oczywiscie zgodzila sie, mimo ze wczesnej byla przeciw. Wodzila nas za nos kilka m-cy. Ludzie sie starali, a ona ciagle cos wymyslala. A to ze nie bedzie gdzie ich trzymac, a to ze moga sie zakazic, ze to bedzie kosztowac, ze nie bedzie mial kto ich wozic. Znalazl sie wet co chcial zrobic za free, dogomaniacy sprowadzili namiot wojskowy zeby sunie tam mialy spokuj, ja i inni mielismy wozic sunie do weta na zmiane. co wszystko bylo dopiete na ostatni guzik. Nie bylo czego sie czepic i jak odwlec akcji i wtedy wyszlo szydlo z worka. Jak z wolontariuszka pojechalysmy po pierwsze sunie i p. Stasia zostala postawiona przed tym faktem to wywalila nas, wykrzyczala ze sterylek nie bedzie, bo ona nie pozwoli im tego zrobic, ze nas zniszczy itp. Tak wiec ja nie wierze ze tutaj siostry tak latwo sie poddadza. Przeciez tu chodzi o zmnane ich swiatopogladu. Owszem beda przytakiwac, ale jak przyjdzie co do czego to sie wycofaja :evil: Jedna pani z druga pania nie pojda sobie pogadac z nimi i pwiedzia macie sterylizowac bo to dobre. Tylko jakis nacisk, moze z gminy, nie beda placic podatku za sterylizowane psy, a jesli nie to od wszystkich beda musialy zaplacic. przeciez to sa ich prywatne psy jak twierdzi Giezeta. Z takimi osobami tak latwo sie nie da. wiedza to ci ktorzy juz kiedys probowali cos zdzialac w takich miejscach. Od dziada wariata z wrocka sila schronisko w asyscie policji zabralo suki na sterylki, a wczesniej zarzekal sie ze odda dobrowolnie. I jak przyjechali to ze sztacheta chcial gonic :( Takie zycie, to jest ich filozofia, a to ze latwo zwodza i klamia, to juz inna bajka
  23. tak jak ktos wczesniej napisal wszystko zalezy od pieniedzy. Jesli tym paniom odetnie sie pomoc finansowa, to beda zmuszone sie ugiac. Wtedy mozna bedzie przeforsowac np. sterylizacje. Nikt nie zabierze na raz wszystkich psow, to jasne, ale sukcesywnie bedzie mozna nie majac nowego nabytku co chwila- szczeniaczki, wyadoptowywac psy. Tylko ze musi moim zdaniem powstac stowarzyszenie, ktore podpisze z tymi paniami umowe, obejmie to miejsce patronatem. Beda ludzie odpowiadzialni za adopcje, za finanse i tylko tak mozna cos ruszyc. Zdaje sobie sprawe ze droga sadowa jest to najgorsze rozwiazanie i trzeba tego uniknac. Tylko ze nie mozna pozwolic zeby tyle psow sie tam rodzilo. Sterylki to priorytet. Nic nie zdzialamy nawet jesli wszyscy sie sklonuja, jesli na miejsce jednego adoptowanego urodzi sie 10 innych. Bo to jest bledne kolo :roll:
  24. Basir jasne witaj :D
×
×
  • Create New...