Jump to content
Dogomania

jogi

Members
  • Posts

    2041
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by jogi

  1. nie miałam zdanie o tej fundacji, ale już mam:angryy: weszłam na ich stronę i zobaczyłam, że pomagają w rachowie Starym, rasowej rozmażaczce i kolekcjonerce. dawne dzieje, wątek był długi, Arka wie kto to p Stasia :diabloti: Ale że na miejscu byłyśmy tylko Murka i ja i to młode goowniary, to nic nie udało się zdziałać. Efekt jest taki ze teraz p Stasia zamiast 200 ma około 450! i gmina powoli wpada w panikę, bo nie wiedza jak ugryźc problem Gratuluję fundacji wyboru osób którym pomagają
  2. Michale takie zachowanie jak tej pani to się nazywa zbieracwto. ta Pani powinna być zdiagnozowana i leczona, tak jak ludzie z tą choroba na zachodzie, ale.... u nas jeszcze nikt nie zakwalifikował tego, jako chorobę I tutaj należałoby porozumiec się z lekarzami psychiatrii i z nimi dażyć do uznania zbieractwa jako choroby. wdrożenia form leczenia i pomocy ludzi chorych. ta pani jak wiele innych dalej będzie zbierać zwierzęta, przetrzymywac je w stanie rażącego niechlujstwa i zaniedbania, bo w jej głowie jest wyidealizowany obraz rzeczywistości. Tacy ludzie nie zauważają, że zwierzętom pod ich opieką dzieje się krzywda, że umierają. Oni w ich ocenie rzeczywistości sa dobrzy, pomagają, ale są zamknięci całkowicie na cierpienie tych zwierząt. Tracą całkowicie samokontrolę Jesli chciałbyś poczytać więcej na ten temat, to mogę ci zeskanować i podesłać super materiał z Zycia weterynaryjnego. ja nie jestem fachowcem w dziedzinie psychatrii, ale coś na temat tej choroby wiem. Miałam jako lek wet stycznośc parokrotnie z ludzmi zbierającymi czy to psy czy koty. Schemat jest zawsze taki sam. Tym ludziom nie jest potrzebna nasza litość. Ich trzeba mieć pod kontrolą i leczyć, bo za chwilę zrobią to ponownie! weszłam kiedyś do mieszkania, gdzie dziad zbierał koty, miał ich 60, niekastrowane, wszędzie leżały trupy. wszystkie kotów w stanie skrajego zaniedbania i umierające po prostu. Koty nie miały jedzenia, w domu nie było ogrzewania więc w zimie siedziały skupione wokół garnków z gotującą się wodą i były poparzone. Kotki kociły się ciągle, ale maluchy mu umierały. Liczba kotów miała zrastać, takie było założenie, więc jak mu ilość spadała poniżej 60 to przynosił nowe. chodził po piwnicach i wybierał kotkom takie 4 tyg maluchy, bo u niego będa miał dobrze! Dzwonił z ogłoszeń brał koty od ludzi. Mogłabym pisać więcej i więcej, ale to nie mój wątek. Zapamiętaj to jest choroba!
  3. cieszę się bardzo:multi:
  4. a co z ogłoszeniami muszki?? Kiedy sterylka?? Miałam taka samą zwariowaną tymczasową Nutke, bardzo podobną tylko z dłuższym włosem i bardzo szybko poszła. Ludzie chcą takie niewielkie przyjacielskie psiaki.
  5. dobry patent wymyśliła w tamtym roku dziewczyna, która znalazła w polu 9 szczeniaków. Przykleiła duże ogłoszenie na szybie swojego samochodu(a dużo jeździ), ze zdjęciem i dobrze widocznym numerem telefonu. W dwa tygodnie rozdała wszystkie:evil_lol:
  6. będzie dobrze, musi być!
  7. Nie wierzę, że ktoś wyrzucił takiego pieknego Onka Marlena kiedyś znalazła takiego, okazało się, że odnalazł się właściciel, któremu go ukradziono. Takich psów sie nie wyrzuca, takie się kradnie:shake:
  8. Maławaszko ja już nie raz zachwycałam się twoimi zdjęciami. majstersztyk:loveu: cieszę się, że kolejny psiak ma OS juz za sobą:multi:
  9. Tola szykujcie dziewczynę do drogi:cool3: dziś zadzwonię do teściowej i umówicie się na odbiór, potem sterylka i już Fionke przejmie Marlena:)
  10. dopiero odnalazlam watek. Lukałam na wcześniejszy, a tam nie było, żadnych nowinek, to grzecznie czekałam. Oj ciotki:mad:;) trzymam kciuki za maleństwo:)
  11. Tola miała dziś działać w jego sprawie. Poczekajmy aż się odezwie. Moge podac jej numer na pw.
  12. kiedy kolekcjonerstwo zostanie w Polsce uznane za chorobe psychiczną, będzie diagnozowane i leczone?? Przecież to jest koszmar:shake:
  13. to nie jest patologia, to najwyższy stopień degeneracji i zwyrodnialstwa:shake: A ten doktor K to wet jak mniemam. Wstyd i hańba dla zawodu, ktory sama wykonuję:shake:
  14. i wszystko jasne.......:angryy:
  15. majgo ja wiem jak jest w zamojskim schronie, bo sama rozpętałam rok temu o to piekło. Teraz jednak jest tam lepiej i jeśli na szali położymy życie tego psa, a pobyt krótki w schronie, to szala się przeważa dość znacznie. Nie da się jednak przeskoczyć prywatnych złośliwości kiero, to jest ponad wszystkim, więc chron zamojski odpada. o tym pisząc swojego posta nie pomyslałam:roll:
  16. aha to takie buty:angryy: Kahoona weź mi proszę jeszcze powiedz, bo tego naprawdę nie rozumiem. Co drugi dzień z Wołomina odbiera psy. To ten hycel łapie je w iluś gminach czy kradną w Wołominie? Bo skoro Taka moja Stalowa(70tyś) ma miesięcznie odłowionych kilka psów to nie mieści mi się w głowie, zeby co drugi dzień odbierac psy
  17. melduję się na wątku. Wiem, że to zabrzmi paradoksalnie, ale na chwilę obecną dla niego lepszy będzie schron. A my zrobimy wszystko, żeby go jak najszybciej z niego zabrać.
  18. jak wchodze na ten wątek, to wydaje mi się, ze już mnie niczym pomysłowa Ewa B nie zaskoczy, za kazdym razem jednak sie mylę:diabloti: tego nawet nie da sie komentowac, to przechodzi wszelkie granice pojęcia. Normalnie w glowie się nie mieści:shake: Gdyby nie brala za to ciężkiej kasy, to by wyglądała na rasową kolekcjonerkę jednego nie zrozumiałam. Ona ma te 90 psów na tej posesji czy łącznie wszystkich i czy je tak z miejsca na miejsce przewozi za każdym razem kiedy kolejna "posiadlość" jest wykrywana?? Czy tak sobie jednego upycha tu innego tam??
  19. moge mu zrobic kolejne allegro, wyróżnione, ale musi być wykastrowany, bo ja się panicznie boję handlarzy a i potrzebuję w miarę dokładny opis charakteru. nic nie obiecuję na razie, ale postaram się go komuś pokazać
  20. przeczytałam cały wątek dopiero dziś. jest mi bardzo, bardzo przykro:-(
  21. dopiero dziś trafiłam na ten wątek. Niesamowity. Cieszę się ogromnie, że RÓŻA odnalazła swoj dom. Zabiorę też głos w dyskusji. Bianko masz jak najbardziej rację, trzeba suki sterylizowac, tylko jak je oznaczyć?? Bo złodziej, nie bedzie wiedział, ze suka jest wysterylizowana. Potem jak nie będzie cieczek, to wyrzuci jak Róże. I tu trzeba coś wymyślić:roll:
×
×
  • Create New...