Jump to content
Dogomania

jogi

Members
  • Posts

    2041
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by jogi

  1. [QUOTE]Sama widziałam jak weterynarzowi pozostało ok połowy nici z igłą, więc zaoszczędzając wrzucił ją do spirytusu, chcąc wykorzystać do szycia kolejnego zwierzęcia. [/QUOTE] dobrze jak jeszcze zamoczy:/
  2. zrobiłam przelew za styczeń i zaległyza grudzień. Trzymajcie się dziewczyny:)
  3. dziewczyny przepraszam bardzo, ale nie zauważylam ze nie wyszla platność w grudniu. Wszystko przez to, ze nie korzystam z polskiego konta, a kase mam tylko na telefon, albo na bazarki i deklaracje. Teraz wpłyną mi znów złotówki 1 stycznia wiec od razu wykonam zaległy przelew za grudzień i styczeń od razu. przepraszam jeszcze raz
  4. młoda wapienne to sa skały, a preparaty wapniowe hahahaha. A tak powaznie to dobrze, że Nelce się poprawia:)
  5. no współczuje wam. Moja teściowa teraz wyciągneła z jakiejś nory sukę i 4 małe, ale one miały tydzień i decyzja była tylko jedna. Serce boli, ale gdzie znajdywac dobre odpowiedzialne domy. A u Was tyle na raz:( a ile jest suczek? im zawsze cieżej:(
  6. w Angli surowicy nie ma tzn nie jest w ogóle zarejestrowana a w Polsce produkuja co kilka miesięcy, bo roczna produkcja im sie nie opłaca, eh
  7. pozostaje dodać tylko amen
  8. a co powiedziecie na Nadzieja??
  9. dziewczyny chciałabym tylko wam powiedzieć, że ze starymi złamaniami to nie taka prosta sprawa. To okolica nadgarstka, złamanie ma co najmniej rok i wszystko się pozrastało. Oczywiście potrzeba wizyty u ortopedy i zdjęcia TRG, ale prawda jest taka, że nie nastawiajcie się na wielką poprawę. I jeśli będziecie ją wyciągac musicie się liczyć z tym, że taka może już pozostać i adopcja do łatwych nie będzie należeć, ale jak najbardziej powinna dostac swoją szansę!
  10. no to jak znam zycie zmieniła właściciela:(
  11. a jak to sie właściwie stało, że uciekła? Czy obdzwonili lecznice?
  12. no włąsnie ja mam jej faje zdjęcia jak ziwea, maja sporo obserwatorów, ale ja jej ogłaszałam jako szczeniaki. A sprawa sie komplikuje bo one już nie szczeniaki, do tego bez podstawowego obycia.
  13. Ja juz wczoraj wiedziałam, że Marlena się złamała hahahahaha:) nelki przyszłosc juz bezpieczna teraz czas pomysleć co z drugą. Jak ona ma już 6 mcy i nie umie chodzić na smyczy to kicha trochę. Czy umie zachowywac czystosc? No i najważniejszcze czy jest szansa ja wysterylizować? Bo to już najwyzsza pora I ponawiam prośbe o dobre zdjęcia
  14. prosze o aktualne zdjęcie tej większej. Musze uaktualnić allegro, bo ja je ogłaszam jako małe szczeniak nie półroczne suczki
  15. ależ nieszczeście:( Tola a gdyby tak allegro cegiełkowe wystawić z prośba o pomoc w leczeniu? A i czy mam napisać coś na aukcji, bo dziewczyny mają obserwatorów
  16. tak się składa, że pokazóweczka miała określić waszą sztandarową adopcję, nie was w jakikolwiek sposób deprecjonować. ale jak to tam czesto bywa się nie udało. Nie z waszej broń boże winy. Watpię jak wczesniej napisałam w jego zejście bo "los tak chcial", raczej podejrzewam zaniedbania ze strony schroniska i weta! Nie twierdze, że oni mu cos zrobili celowo. Śmiem twierdzić, że po prostu go olali jak resztę psów i przeoczyli cos co być może się z nim działo Boli mnie tylko ta kompletna ignorancja przez Zunię naszych racji, a slepa wiara w obsługe schroniska.
  17. Zunia ochłoń trochę, bo cię ponosi.
  18. ja tylko chciałam jeszcze jedna rzecz dodac na koniec. W żadnym momencie żuniu nie wylałam na ciebie wiadra pomyj! Nie obraziłam cię personalnie! Skrytykowałam tylko twoją łatwowierność. pamiętaj o tym.
  19. To gdzie był wet, przez ten czas. Jego zadaniem jest opieka nad tymi psami! Co miałam do powiedzenia powiedziałam. sam prowokowałaś pisząc takie słodziutkie pochwalne posty. Borysowi zycia się nie zwóci, wbrew temu co piszesz mnie to wcale nie cieszy. Nie chciałabym udowadniac na podstawie śmierci, jak tam jest źle. Może to był przypadek, a może nie. Gorzej jesli nie, prawda? Koniec mojej rozmowy z Tobą. Na koniec życze ci naprawde szczerze obys nie miała juz okazji zapoznac sie z ich wspaniałą opieką i zeby to był naprawdę odosobniony przypadek.
  20. dziewczyny tymczas u mnie jest darmowy, nie chcę zadnych pieniażków za sterylizacje itp:)
  21. ja powiem tyle, jak pies w tak młdym wieku ma wadę serca, zagrażająca życiu, to: ma nietolerancje wysiłkową, jest wychudzony, siny, ma obrzęki. pies przyszedł do schroniska w doskonałej formie! Zadna kardiomiopatia czy inna wada, nie powoduje tak nagłego pogorszenia i zejścia śmiertelnego bez wczesniejszych objawów, u młdego psa oczywiście. Ale powikłanie po zabiegu w postaci zapalenia mieśnia sercowego juz owszem... a sekcja kto sobie wykona przyjacielski strzał w kolano? wet któremu pies padł ma sobie potem sam robic jego sekcje, no prosze badzmy powazni. Gdybać nie ma co jak mówisz. Święta prawda. Może i pies zszedł bo tak mu było pisane, a jesli nie to co wtedy? Kto za to odpowiada? Ja mam wiele zastrzeżeń, pewnie je dalej bede miała, bo nie mam ich na razie jak rozwiać. Tylko mam nadzieję, że to co się zdażyło da troche do myslenia co poniektórym i bedą się baczniej przyglądac na to co się dzieje dookoła. EOT jak to napisała Goldenek
  22. niech ci opadają. Wlasnie macie swoje zdanie! A manipulacja, pomysl kobieto co piszesz, ja tam byłam, widziała, nagłosniłam. Oceniłam stan psów na zagrażajacy zyciu, jako wet! zabrałam co mogłam, powiadomiłam organizacje, a te mendy z kręgu małomiesteczkowej sitwy dalej sobie dupki grzeją i dzięki wam wychwalającym ich wspaniałą pracę, umacniają się na swoich pozycjach i tak cięzkich do ruszenia. Weź się przejedz do Zamościa, sprawdz sama, a nie klikaj jak durna. Macie adopcję kaukaza, pokazóweczke. Pies sobie na serce w schronie zszedł. Nagle serce mu sie zepsuło, narkozę przeszedł i nic, no ale po miesiącu biedakowi nagle się zeszło. Idz weta zapytaj czy tak się dzieje, zanim znów się odezwiesz!
  23. Żuniu ja dopiero tu weszłam, ale powiem Ci co mam ci do powiedzenia. To samo co na zamojskim wątku. Broniłas tych gnoi, stawałas za nimi i masz efekty! przejechałas się jak zabłocki na mydle. Pies sam z siebie nie chudnie, nie ma tak, ze młody pies źle znosi schronisko i mu serce peka, psy mają wole walki, ale jak się im nie daje jesc i wyczynia takie przewały jak w zamojskim schronie, to tak potem się dzieje. mam nadzieję, że zrewiduszesz swoje wczesniejsze poglady i pomyslisz dwa razy zanim zaczniesz peany pochwalne wyspiewywac na temat obsługi tej dla mnie dalej mordowni. Uważam , że sekcja powinna była zostać zrobiona przez ZHW. taki objaw mógł wystapić np przy nosówce! Gdyby pies miał wade serca to najprawdopodobniej nie przezyłby narkozy, a on przezył i miał sie dobrze, ale nie przezył pobytu w tym zamojskim kurorcie. Zdrowy, silny, młody pies!
  24. czy już wiadomo co jedzie do mojej teściowej?
×
×
  • Create New...