Jump to content
Dogomania

jogi

Members
  • Posts

    2041
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by jogi

  1. [quote name='boog']Znam ta kobietę osobiście, psy głodowały nawet jak nie była w szpitalu. Skontaktuj się z Animalsem Lubelskim i p.Tarasińska oni próbowali wyrwać zwierzaki do adopcji i sterylizacji ale jak była to nie chciała ich wpuścić więc może teraz coś się uda chociaż sterylkę załatwić. Sama przez dłuuugi czas woziłam tam karmę i organizowałam pomoc różnych instytucji ale dopóki ona tam była to nikt nawet do bramy podeść nie mógł, ostatnio dzwoniła do mnie i chciała znowu karmy ja powiedziałam że pod warunkiem że wyda kilka suczek do sterylki to walnęła słuchawką. Zabierajcie ile psów da radę póki jej nie ma.[/QUOTE] gorzka to satysfakcja widzieć, że zmieniłaś zdanie, bo na poprzednim wątku, kiedy ja to samo pisałam, to krytykowałaś mnie i zarzekałaś się że i tak będziesz pomagać. Trzymam za Was kciuki działająca ekipo;), robota będzie cieżka. Ile Wam się uda wydrzeć przez powrotem starej wiedzmy to wasze, potem zapomnijcie o współpracy. Ona poświęci zycie tych psów, ale Waszą pomoc odrzuci jesli padna słowa adopcja czy sterylizacja.
  2. zuzka, na weekendzie będę miała więcej zdjęć. Napisze ogłoszenie i podeslę Ci z num tel. Ja wystawię ją na allegro i na adopcjach. Za wszelką pomoc w ogłszaniu z góry dziękuję:)
  3. ja tam mam zawsze kocie futra do adopcji więc jak coś to zapraszam:) Wszystkie żyją w psio- kocio -dziecięmym towarzystwie, więc braków socjalizacyjnych nie mają hihihi mam swojego prywatnego mieleckiego kota, najlepszego terapeute na świecie. zero agresji do żadnego kota i co lepsze wszystkie nowoprzybyłe lgną do niego od pierwszej chwili. zreszta pokażę Wam, mam nadzieję, że Anciaahk sie nie obrazi;) burasek aktualnie szuka domu:) [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images35.fotosik.pl/582/c231e563c3f939a8med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images39.fotosik.pl/760/8b7f984eb5bf7099med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images41.fotosik.pl/760/e39a4d71dc34ec4bmed.jpg[/IMG][/URL]
  4. [QUOTE]A i teraz wielokrotnie słyszę, że zwierząt muszę się pozbyć, jak się pojawi dziecko. Mocno nerwowo na takie słowa reaguje moj mąż, na szczęście. Ja nawet nie komentuję. [/QUOTE] Jak byłam w ciazy z Alą to miałam 4 psy (2 swoje i zawsze 2 adopcyjne) i 6 kotów mniej więcej;) (2 moje reszta adopcyjne) i męża na Islandii. Nikt z mojej najbliższej rodziny nie odwazył się rzucić jakiejkolwiek uwagi, natomiast dalsza rodzina wujków i ciotek pukała się w głowę, bo tylko to im pozostawało. Po jednorazowej uwadze w takim stylu już więcej nie próbowali słownych dyskusji:diabloti: bo ze mną raczej się nie da. Kwestia charakteru chyba:evil_lol: Na 3 tygodnie przed porodem latałam za suką z dwoma bezdomnymi szczeniakami, akcja zakończyła sie sukcesem:multi: i jeszcze je rozdałam zanim poszłam rodzić. A kilka godzin po porodzie, mój mąż wrócił do domu ze szpitala i zastał dzieci sąsiadów płaczące pod drzwiami ze na ulicy leży sunia, którą ktoś przed chwilą wywalił z samochodu. Więc się chłopina otrząsną i poszedł ją zabrać. Także moje nowonarodzone dziecię przyjechało do mieszkania w bloku z mega zwierzyńcem i tak juz jej zostało. Ważne zebyście się nie przejmowali i robili swoje. dzieci chowaja się najlepiej ze zwierzakami, patrz moja Alcia i Hania Murków
  5. ważne że ja Cię uważam;) zaraz Ci podeślę
  6. Anciaah ty wiesz, że ja Cię kofam za najwspanialszy dom jaki mogłam sobie wymarzyc dla Agrafci:iloveyou: Ja za każdym razem nie moge pojąć jak to jest że ona tak pokochała karmela i to z wzajemnością
  7. grzmie, ale jakoś słabo;) Ona jest nie do złapania. Urodzona na dziko, tak jak Toffik, kompletnie bez socjalizacji. Tofikowi się udało, a ona ma już z tego co sie orientuję około 8mcy, eh
  8. tak to ona:) jeszcze nie w ds, a dt u mojej teściowej. CO z resztą psów nie wiem, bo ja za granicą, a dziewczyny dawno nie pisały. Przylatuję do Polski pod koniec kwietnia, z tym że sobie musze zrobić przerwę na poród w maju;) i potem zostanę 6 tyg więc myślę jak to wszystko poukładać, żeby im pomóc. Jak ta biała znajdzie dom, to muszę koniecznie odłowić jeszcze jedną suczkę, kolejną rodzcą matkę. Psy sobie poradzą ale suki bezwzględnie musze połapać, eh Biała, dalej nie wiem jak ja nazwać, już wyciachana. W samą porę, bo z tego co mówiła mi koleżanka to macica była przyrośnięta do jelita, więc ciekawie nie było. prawdopodobnie dlatego poza ostatnimi szczeniakami, teraz rocznymi, już nie była szczenna.
  9. czy poznajecie dziewczynę??:) [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images35.fotosik.pl/564/2dd20329c5f4d916med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images35.fotosik.pl/564/43672c260be876damed.jpg[/IMG][/URL]
  10. piekne zdjęcia:) Ma dziewczyna wymarzoną emeryturkę. Mój Gufi wypisz wymaluj Luna. 10 krzyżyk mu idzie i w domu już spokojny, mordka siwa, ale na spacerach to tylko wiatr w uszy i kita w długą;)
  11. dziewczyny mogłyby podejsć i zaoferować pomoc, ale tylko pod warunkiem ze wysterylizuja sukę wczesniej
  12. dziewczyny to nie ma sensu. Wy je zabierzecie a oni rozmnożą znów. Pomijam kwestię że napędzcie im kilentów, bo przecież za darmo nie dadzą. Jesli chcą pomocy, to warunkiem jest sterylizacja matki, ale na to nie pjdą, toż to pseudo.
  13. nie wklejaj zdjęć z pseudo, rozmnożyli niech się martwią.
  14. no właśnie brak pomysłów jak to pchnąć. Ja Dt mam, ale co z tego jak chwilowo siedzi biała z cieczką, potem sterylka i szukanie domu, a to potrwa. Dwa nie może być samiec, a suki dzikie nie do złapania. Cholera jasna:(
  15. Naoomi czy w wolnej chwili mogłybyście wybrać się do rudery i sprawdzić czy jest tam taki młody, trochę owczarkowaty lgnący do ludzi pies. Czarny z brązowo białymi znaczeniami na pysku. Jak byłam ostatnio to był i lizał moją córkę po twarzy. potrzebuję jego zdjęć, bo on sie nada do szybkiej adopcji.
  16. to one, tylko ja myślałam, że tam jest jeden szczeniak, no juz podrostek własciwie, a tu są dwa. I jak znam zycie pewnie suki, eh
  17. temu psu brakuje opuszki i ma wyrwany pazur. To potwornie boli, zwłaszcza tak uszkodzona opuszka. Myslę, że łapa nie jest złamana, ale on na niej nie stanie ze wzgledu na to, że opuszki sa bardzo unerwione i jakakolwiek rana powoduje ogromny ból. On powinnien trafić do weta i dostać leki p/bólowe. Mogę sięmylić, ale jak odbierałam szczeniaki od tej starej wariatki, to mówiła mi, że niedaleko tej rudery, umar jakiś starszy człowiek i zostawił psy. Gmina się nimi nie zajęła i psy poszły "na wolnosc" mÓwiła ze to były takie duże owczarkowate, węc może być to jden z nich. Zwłaszcza że ja będąc tam go nie widziałam. Koniecznie trzeba coś zrobić żeby gmina zaczęła realizować swój ustawowy obowiązek! Tylko kto się tym zajmie? Ja w Anglii, a tu na miejscu trzeba kogoś z organizacji kto da sobie radę z urzędniczym bełkotem Czy na ostatnich zdjęciach są dwa różne psy? to mi spędza sen z powiek. Jesli to są suki, są kompletnie dzikie plus ich matka też dzikawa, to tam zaraz bedzie całe stado bezdomych dzikusów. Nie do ogarnięcia po prostu:(
  18. nie wiem, ja w staszowie mam babcię, nie mieszkam tam. Wiem że psy wywozili do Kielc
  19. dzieciaki sa w Stalowej Woli na Podkarpaciu. Ogłoszenia oczywiście mają. Czarny chłopczyk, leżący jedzie do Bydgoszczy. Biało czarna dziewczynka zamieszka po Krakowem. Puchatka najprawdopodobniej pojedzie na Śląsk, został jeszcze pierwszy chłopczyk od lewej i dwa maluchy z innego miotu zgarnięte w Stalowej. To co prawda wątek staszowiaków, ale może komuś wpadną w oko. Biała suczka, czarny piesek [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=c6c503df8856f3a0"][IMG]http://images41.fotosik.pl/647/c6c503df8856f3a0med.jpg[/IMG][/URL] Suka biała ma cieczkę nie ropomacicze. Na razie siedzi na dt u mojej teściowej i się socjalizuje. Po cieczce sterylka. Jest lepiej wiec mam nadzieję, że nie wróci tam gdzie była.
  20. allegro maluchów i wszelkie potrzebne informacje [URL]http://allegro.pl/szczenieta-do-adopcji-suczki-pieski-beda-malenkie-i1475463145.html[/URL] transport mogę zorganizować do Warszawy bądz Krakowa. Do Opola musiałabym popytać znajomych
  21. musisz je oddzielić na noc, az wyschnie. Krzywda mu się nie stanie tylko się poślini, ale to ma się jej wchłonąć nie jemu;)
  22. prosty;) kup profender działa na wszystko i jest w formie spot on czyli wylewasz na kark jak Frontline
  23. Zabrałam ze Staszowa Suke białą na sterylkę. Opiekun który ją karmi prosił żeby wróciła, wstępnie się zgodziłam, bo to on ją złapał, ale musi spełnić pewne warunki m in buda. Było podejrzenie że suka jest szczenna, ale z tego co zdażyłam zauważyć przed powrotem do Anglii to raczej ropomacicze. Suka jest na dt u mojej teściowej. Suka jest starsza, narazie kompletnie nie odnajduje się w mieszkaniu, dziś ma sterylkę. Jest dzikawa, wiele lat mieszkała przy hurtowni, zna tych ludzi i im ufa. jej adopcja może być problemem. Jeśli nie będzie się socjalizować wróci, bo dla niej to miejsce to dom. Zabrałam też 4 szczenięta od starej kobiety, która ma całe stado zwierząt i kompletnie ne panuje nad ich ilością. Matki zabrać się nie udało, ale teściowa pojedzie za dwa tygodnie i spróbuje ponownie. Puchata i biało czarna to sunie, gadkie pieski. Bedą maleńkie, matka jest w typie ratlerka [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images50.fotosik.pl/653/369e18f781b41235med.jpg[/IMG][/URL] W ruinach jest młody sympatyczny średniej wielkości psiak, który lizał moją 4 letnią córke po twarzy. Pies nadaje się do natychmiastowej adopcji, ale moja teściowa nie może go wziąć na dt, gdyż jej prywatny pies jest agresywny do innych samców.
  24. Dzieki, Naoomi już się odezwała na pw:)
  25. znalazła ten wątek przypadkowo, ale nie powiem, zeby mi nie spadł z nieba:) Ciesze się, że w Staszowie są jakieś wolontariuszki, bo tego raczej się nie spodziewałam, a teraz do rzeczy. Czy mogłabym kogoś z wątku poprosić o podejscie w jedno miejsce i sprawdzenie stanu psów? Zacznę od początku. Moja babacia mieszka w Staszowie niedaleko targowicy, ja już ze Staszowa zabrałam trochę zwierzaków, ale mieszkam od jakiegos czasu w UK i sprawa się trochę komplikuje, bo moge pomagac okazjonalnie. Ostatnio byłam w październiku i udało mi się odłowić dwa psiaki ze stada mieszkającego niedaleko mojej babci. Te psy mieszkają sobie pod chmurką przy ulicy Kościuszki, dokarmia jej jakiś człowiek, a za miejsce do spania słuzy im wrak poloneza traka. Została matka, półroczny kompletnie niezsocjalizowany syn, dziki ONek i Niedaleko inna matka - dzika z całym miotem. Musze odłowić matkę, pierwszą, bo ona rodzi 2 razy do roku! Próbowałam ja złapac ostatnio, bo wydawala sie szczenna ale mi uciekła za to złapał się inny psiak i on pojechał. Teraz sama nie dam rady ich łapać bo jestem w 6mcu ciązy, poganiać za nimi nie dam rady, a one sa bardzo dzikie. Czy moge liczyć na Wasza pomoc? czy ktoś może podejsć sprawdzić czy tam są i ile, bo zima była ostra:( Przylatuję do Polski na dwa tyg na początku lutego, więc moge ją zabrac. Mam swój zaufany tymczas, więc miejsce jest , a jestem wetem, więc jesli jest szczenna lub chora to ja się tym zajmę. Mam nadzieję, że nie zagmatwałam za bardzo
×
×
  • Create New...