Jump to content
Dogomania

wix

Members
  • Posts

    1075
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by wix

  1. bellatriks- ja blagalam 3 lata ;-) powodzenia! dziekujemy Wam bardzo za mile slowa :)
  2. czekamy niecierpliwie..
  3. Agasia.. :) przeciez Ty sama masz na swojej stronie 'profesjonalne wystawianie psow', a tak sie burzysz na okreslanie siebie 'pro'.. ;) a szczerze mowiac nie wierze zeby KAZDY pies poszedl z handlerem, nawet najlepszym, od razu i bez zawahania.. chociazby taki Lupo Viz- przeciez niektore z Was probowaly z nim pojsc i on kategorycznie odmowil..
  4. dziekidzieki i pozdrawiamy rowniez! do zobaczenia na obozie agility? :multi:
  5. hihi, a co to Rasta jakas ksiezniczka, ze trzeba sie do niej na glaski zapisywac? :cool3: no jasne! ;) bedzie cala Twoja! :lol:
  6. Magda!! czeeesc :) :)
  7. wiem! :cool3:
  8. ogromnym.. ? :roll: :lol: :lol:
  9. Ja juz chce oboz!! Mam nadzieje ze sie dostane na ta liste! ;)
  10. Raczej bede. Raczej, bo nie wiem czy bede miala jak dojechac..
  11. mam ogromny sentyment do Fishera, co prawda w teorię dominacji JUŻ nie wierze, ale dzieki niemu, a wlasciwie jego ksiazce "Okiem Psa" zaczelam sie na powaznie interesowac psami.. ;) Od tego sie wszystko zaczelo tak naprawde. A sam pan Fisher podobno wycofal sie ze swojej teorii. Ale to tak na marginesie, zeby nie bylo, ze polecam ta ksiazke i teorie&metody opisane w tejze. Moje ulubione psie poradniki to na pewno ksiazki Stanleya Coren- Tajemnice psiego umyslu, Jak rozmawiac z psem- moim zdaniem rewelacyjne. Poza tym Inki Sjosten, Desmond Morris, Zofia Mrzewińska, no i ksiazka 'genetyczna' Willisa, to tacy pierwsi autorzy godni polecenia ktorzy przyszli mi do glowy ;)
  12. Moj Pies i Przyjaciel Pies ;)
  13. od pierwszego dnia u mnie ;) a miala wtedy 7 tygodni.
  14. tak, chodze ;)
  15. wychodzi na balkon popatrzec. a kiedy petarda spadla z gory 2 metry od nas odskoczyła i.. obszczekala ;)
  16. inaczej niz w rodowodzie, chociaz zarowno imie rodowodowe (Light My Fire) jak i domowe (Rasta) sama wybieralam ;) myslalam tez nad nazwaniem ja w rodowodzie Love'n'Peace, wtedy Rasta by pasowalo, ale w koncu uznalam (z 'drobna' pomoca Ewy, hodowczyni :cool3: ) ze Light My Fire jest ladniejsze ;)
  17. wieczorem jak zasypiam mloda spi na podlodze w pokoju albo w swojej klatce na poslaniu, natomiast w nocy i rano najczesciej budze sie z psem w lozku ;)
  18. nie, nie wyobrazam sobie z jednej strony zakladac psu kolczatki, z drugiej mowic ze go kocham i nigdy go nie skrzywdze. kolczatki nie uwazam za najwieksze zlo tego swiata, ale sadze ze w zadnym wypadku nie powinna byc ona na polkach w sklepie zoologicznym, dostepna dla kazdego..
  19. pies, kot, zolw ladowy, zolw wodny.
  20. border collie :cool3:
  21. to i ja sie wypowiem.. Hauuward z panią Kępką na czele- zdecydowane NIE!!!! Dlaczego? Postaram sie to wyjasnic jak najbardziej jasno- metody p.Kępki pozostawiaja WIELE do zyczenia, sa jak najbardziej tradycyjne. przywiazanie psa do plotu, trzesienie nim- sorry, ale ja chce zeby moj pies uwazal mnie za przyjaciela, a nie bezwzglednego przewodnika! zeby nie bylo ze gadam chociaz nie wiem- owszem, wiem- bylam tam, pojechalam specjalnie zeby na wlasne oczy zobaczyc co tam sie naprawde dzieje, zeby nie bylo, ze oczerniam, a nie znam sprawy. pojechalam tam z kolezanka, ktora swoja psice szkoli wlasnie w Hauwardzie. powiem tak- suczka jest bardzo ladnie wyszkolona, widac ze slucha polecen Kasi nie dlatego ze boi sie ze dostanie kolczatka po pysku, a dlatego ze CHCE ich sluchac. bardzo podoba mi sie więź dziewczyn. jednak jestem wrecz pewna, ze jesli Kasia, biorac Matylde, mialaby wiecej doswiadczenia z psami, to moglaby zrobic dokladnie to samo co w hauwardzie, tyle ze w krotszym czasie i sama! Kasia ma do swojej psicy podejscie pelne milosci i to widac w kazdym kroku. Nie bede wiec tutaj mowic 'wlasciciele szkolacy swoje psy w hauwardzie - wlasciciele beznadziejni', wlasnie dzieki niej. Wracajac jednak do sedna sprawy- pojechalam na szkolenie 'gimnazjum'. I bylam serio zgaszona, widzac co tam sie dzieje. Pani instruktor wydajaca polecenia niczym porucznik w wojsku 'w prawo maaaaarsz!!!!', podchodzaca do psow zupelnie jednolicie, widac bylo golym okiem ze nie zna kazdego psa z osobna na tyle, zeby w razie czego moc poradzic cos sensownego- ot, taka masówka. w grupie 15 osob, chodzacych w kolko, robiacych te same cwiczenia wciaz i wciaz.. malo ktory pies sprawial wrazenie jakby rozumial o co wlasciwie chodzi, i to nie wina braku ich inteligencji.. wlasciciele skarzacy sie, ze po wyjsciu z terenu szkolenia psy maja ich gleboko i w ogole nie reaguja na ich polecenia.. :shock: :? poza tym wszystkie psy na kolczatkach.. no i sama pani Kępka- ktora wpakowala kundelka ze schroniska w typie mixa czegos z amstaffem na obroze elektryczna, kazala psu z wlascicielem chodzic w kolko miedzy psami ktore cwiczyly- chyba nie musze mowic, co sie dzialo kiedy pies wyrwal sie do psow albo zaczynal na nie szczekac? ZADNEGO pozytywnego wzmocnienia, ZADNYCH pochwal, kiedy zachowywal sie ok. ot takie podejscie, jak do zaladowanej broni, na ktora trzeba uwazac na kazdym kroku. a pies nie wydawal sie wcale taki tragiczny. tragiczne wydawalo sie to co mowila p.Kępka- 'ze to jedyny sposob zeby tego psa uratowac', ze 'amstaffy to najgorsze psy tego swiata' itp itd.. co do prowadzenia imprez kynologicznych przez pania Kepke, mam podobne zdanie, niestety. bardzo czesto zdarza jej sie mylic rasy psow i ich podstawowe cechy charakteru, ostatnio na pokazie w Madisonie powalila mnie stwierdzeniem ze 'border collie sa najinteligetniejszymi psami na swiecie, ale do szczescia potrzebuja stada owiec i zeby bron Boze nie kupowac sobie takiego psa do bloku!!!!' :roll: doswiadczenie p.Kepka jakiestam na pewno ma, ma papiery instruktorskie, ale.. ja bym do niej nie poszla, i nie pojde. nie chce zeby moj pies sie mnie bal, chce zeby byl posluszny (w niektorych przypadkach chociazby bezmyslnie) z dobrych checi, chce z moim psem wytworzyc WIĘŹ-a nie relacje pies:jego wszechmocny przewodnik.
  22. ja zaliczylam juz z rasta (5miesieczna sucz border collie) pierwsza podroz pociagiem- do i z warszawy :) w drodze do wawy mialam pelen przedzial, na szczescie rass szybko uznala ze juz naprawde nie musi sie z kazdym witac, nawet pewna babcia w pewnym momencie stwierdzila ze 'taki grzeczny piesek, az milo popatrzec' :lol: natomiast wracajac do gdanska mialam super warunki, przedzial tylko dla mnie i piesi :multi: (jak sie pozniej okazalo pomylilam wagony.. ale ciii :lol: :lol: ). tutaj rasta lezala sobie na siedzeniu, kiedy przyszedl konduktor nie byl zachwycony, poprosil o ksiazeczke zdrowia i zapytal zlowrogo 'gdzie piesek ma kaganiec?!' ale po 20 sekundach kiedy rasta odstawila swoje klasyczne powitanie czyli 'aah kocham cie panie konduktorze moge dac ci buziiii? :loveu: ' pan sie udobruchal i mizial rastowata dobre kilka minut, po czym stwierdzil ze nie musi miec kaganca i zyczyl mi przyjemnej podrozy :lol: :lol:
  23. hihi :cool3: :cool3: :cool3:
  24. my tez chyba jedziemy :multi: :multi: jestesmy na liscie rezerwowej i podobno raczej sie dostaniemy :multi: :multi:
  25. wix

    Sędziowie

    a jakiego teriera wystawiasz?? :D
×
×
  • Create New...