-
Posts
1700 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Saint
-
Ori- podobny do ratlerka znalazł WSPANIAŁY DOM !!!!
Saint replied to ania z poznania's topic in Już w nowym domu
[COLOR=Olive][B]Tak, to my się bawić nie będziemy. Tutaj staramy się dyskutować w kulturalny sposób - nawet w chwilach, gdy sytuacja jest bardzo nerwowa. [COLOR=Black]magda 28[/COLOR] - za atakowanie Supergogi i niekulturalne wypowiedzi w jej kierunku, jak również w kierunku innych użytkowników na tym wątku dostajesz ostrzeżenie w postaci 2 punktów karnych. Pozdrawiam Saint.[/B][/COLOR] -
Młodziutka amstaffka, potrzebne deklaracje na hotel!!!!
Saint replied to ania z poznania's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ninka']Kuba, [B]czasem[/B] dzieje sie zle. Schron to z zalozenia nie jest radosne miejsce, ale [B]pracownicy[/B],(..) robimy co w naszej mocy zeby bylo lepiej![/QUOTE] Z tym się nie zgodzę ;) -
Młodziutka amstaffka, potrzebne deklaracje na hotel!!!!
Saint replied to ania z poznania's topic in Już w nowym domu
Mariamc - bynajmniej nie zamierzam Cię banować, bo nie widzę ku temu powodu.. Natomiast z chęcią dowiem się, o co tak właściwie chodzi? Może przypomnimy sobie wszyscy o tym, jak w ogóle zaczęła się historia Doris i jak się o nie dogomania dowiedziała? Ninko - uwierz mi, naprawdę mało jeszcze widziałaś jeśli chodzi o to miejsce.. :shake: -
Cudownie, że Doris już w nowym domku! :loveu: P.s oj ale za zdjęcia to będę gonił.. :P max 640x640 ;)
-
Po to, że jak np. siedzisz od rana do wieczora na uczelni, w wynajmowanym mieszkaniu/ pokoju nie ma komu wyjść z psem, a Ty masz np. pomiędzy każdymi zajęciami godzinę okienka - dojechać do mieszkania nie zdążysz, pies ma siedzieć cały dzień sam? ;)
-
Młodziutka amstaffka, potrzebne deklaracje na hotel!!!!
Saint replied to ania z poznania's topic in Już w nowym domu
Kupy to często norma wśród psów schroniskowych ;) Góra tydzień i problem z głowy ;) A jak to jet 10 miesięczny pies to i szybciej nawet :) Natomiast z niszczeniem to należałoby jeszcze sprawdzić zachowanie Roxy ;) -
Młodziutka amstaffka, potrzebne deklaracje na hotel!!!!
Saint replied to ania z poznania's topic in Już w nowym domu
Dziś dzwonił do Linki Pan z wielkopolski chętny na adopcję jednej z astek.. Może warto pomyśleć o tej ślicznotce? -
Mosina ma podpisaną umowę ze Swarzędzem - tak jak bodajże 10/11 innych gmin z okolicy ;) Postaram się sprawdzić czy ten psiak jest w Swarzędzu najszybciej jak to tylko możliwe ;)
-
Np trzecia ręka Ci z prawego barku wyrasta :eviltong:
-
Tak jak pisze Ania - karm ją z ręki, ale nie za darmo. Staraj się dawkować jej bodźce, które dochodzą z zewnątrz - wystraszony pies w nowym domu (to normalka z psami ze schroniska), do tego robotnik, który z jej punktu widzenia robi jakieś dziwne rzeczy - nie ma się co dziwić, że jest zaniepokojona i że reaguje w taki sposób ;) Wiadomo - robotnika teraz z domu nie wyrzucisz, ale np. na spacery wybieraj się w spokojne miejsca, bez innych zwierząt. Sunia jest u Ciebie dopiero od kilku dni, tak? Więc póki co staraj się unikać gwałtownych ruchów, robienia hałasu w domu (tłuczenie talerzami, głośna muzyka itd.), niech psina wam zaufa ;) Nie znaczy to oczywiście, że masz jej na wszystko pozwalać - jeśli nie chcesz, żeby leżała na łóżku - to jej na to nie pozwalaj, etc. Może się okazać, że ta agresja wcale agresją nie jest, a jest zwyczajnym wynikiem stresu, który sunia przeżywa po trafieniu w zupełnie nowe miejsce, nowe otoczenie. Ona się boi, a Ty masz sprawić, żeby Ci (jak również żonie, córce) zaufała. Więc baw się z nią, spędzaj z nią możliwie dużo czasu, zajmuj jej w jakiś twórczy sposób ten czas (proste komendy np.) w którym dasz jej możliwość poznania Ciebie, Ty lepiej poznasz Honey. Nie bójcie się jej - bo ona to wyczuje, będzie to powodowało w niej napięcie, będzie dalej zdezorientowana. Nie bójcie się, ale bawiąc się/ karmiąc/ spacerując - robiąc cokolwiek - obserwujcie ją :) To pozwoli wam ją lepiej poznać.
-
[B][COLOR=Green]Złośliwości i inne tego typu posty tutaj nie przejdą.. ;) Koniec z OT. [/COLOR][/B]
-
Ja mam aktualnie tylko chwilkę, więc co mi się nasuwa tak 'na szybko' - szukanie domów w chwili, gdy działa kilka osób musi być 'centralnie sterowane' - czyli w jakiś sposób skoordynowane, by nie było sytuacji, że Nina jedzie na wizytę przedadopcyjną, a pies w tym czasie jest już np. w drodze do innego, sprawdzonego wcześniej przez nas domu.. ;)
-
[quote name='kuba123']wieści sprzed chwili 5 haszczaków , colli, benek-agresor, owczarek belgijski tatuażem w uchu, kaukaz,[/quote] Oj psów mamy tam ponad 200 - więc to tylko garstka ;) Collie i agresywny benek są od kilku dni dopiero, kaukaz chyba też. Belga nikt nie sprawdził, ani nikt nie zgłosił do ZK, ani nikt nie zgłosi.. Not in this place.. Od niedawna jest w schronie.. śliczny Tervik..
-
An1a, z ciekawości - jak uzupełniasz białko w takim razie? Soja?
-
Nie ma za co ;) Wczoraj zapomnieliśmy z Linką o tym powiedzieć komuś z pracowników schroniska, ale jak będziesz dzwoniła pytać jak tam z Gabi Grażynko, może warto zapytać, czy nie dałoby się ściągnąć suni tych kolczatek? Musi jej być niewygodnie w nich :shake: w końcu ma dwie na sobie :shake:
-
only PW. ;)
-
Temat przeniesiony ;) Gabi jest kochana.. mistrzyni świata w lizaniu po rękach :evil_lol:
-
My z Linką razem, więc może być po prostu Linka + Saint ;) I bez psów ;)
-
Ale dziwna dyskusja ;) Ktoś zna swojego psa nie od dziś, wie, że będzie to dla niego stres, wie że bynajmniej nie będzie wtedy szczęśliwy, wie, że każda próba zaczepki może się skończyć jatką - jedzie bez psa.. Nie uważam też bynajmniej, jakobym psa porzucał (o ironio..) - zostanie w domu, wśród ludzi którzy potrafią się nim świetnie zaopiekować, co zresztą czynią również codziennie, bądź podczas moich krótszych wyjazdów, których w ciągu roku nie brakuje. A jeżdżenie i ryzykowanie - "a może się uda i się dogada z innymi" - to chyba bardziej ambicje właścicieli w tym momencie, a ja do aż tak egoistycznych myśli wobec własnego psa skłonić się nie potrafię. Bo jeśli by się "nie udało" - to miałby kilkudniową męczarnie zamiast letniego wypadu pełnego zabawy. Zdecydowanie mój pies (tak jeden jak i drugi) woli spotkania w mniejszych grupach psów, które już zna nie od wczoraj ;)
-
Linka - a w ogóle to już pewne, że jedziemy? :evil_lol: My z Linką tak jak pisałem wcześniej - czekamy na podanie kosztów jakie będą w przypadku namiotu :razz: I dopiero wtedy zdecydujemy ;) I jeśli pojedziemy - to raczej bez psów ;)