Jump to content
Dogomania

Saint

Moderators
  • Posts

    1700
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Saint

  1. [quote name='LeCoyotte'] ktoś wie co to za roślina?[/quote] To nie margaretka. Ta roślina bywa tak nazywana, choć niepoprawnie i jest to błąd. To jest najprawdopodobniej Leucanthemum vulgare (Jastrun właściwy) z rodziny Asteraceace.
  2. Bardzo proszę o dopisanie mnie :razz: I jeśli mógłbym zapytać - który na liście oczekujących jestem? :eviltong:
  3. 2 psy, żółw, ptasznik, młodsza siostra ;)
  4. Czy istnieje jakaś szansa, aby do Was dołączyć? :) Do jakiejś grupy totalnie początkującej :lol:
  5. Saint

    Psia dusza

    Mówisz o badaniach nad małpą imieniem bodajże Washo? (czy coś w tym stylu :eviltong:) Tutaj mamy do czynienia nie z inteligentnym używaniem języka, a z wyuczonymi odpowiedziami na wyuczone pytania, więc to nie to samo ;) Ale.. są badania nad pewną szympansicą, która potrafi posługiwać się językiem migowym - nie w pełni, ale zna dość dużo słów - może ok. 100 nawet? i uczeni dowodzą, że posługuje się tym językiem w sposób, który wskazywałby na świadome jego wykorzystywanie ;) Pozdrawiam
  6. Saint

    Psia dusza

    wierzący niepraktykujący? coś takiego to bzdura. to się w teologii nazywa hipokryzja religijna. A teraz na temat. Generalnie, w antropologii uważa się, że to co odróżnia człowieka od zwierząt to kultura, na którą składają się nasze przekonania (wiedza + ideologia) i umiejętności. Jednak, istnieje też coś takiego jak tzw. "protokultura", czyli "kultura zwierząt". Nasza kulturę, od protokultury odróżniają dwie rzeczy: 1) język 2) obróbka wtórna (obróbka pierwotna - wytwarzanie narzędzi - tą mają zwierzęta obróbka wtórna - tworzy się narzędzia za pomocą innych narzędzi - a tą my) mówiąc o języku nie mam tu na myśli szczekania itd, a język arbitralny, otwarty i przemieszczalny (nie mylić ze sposobami porozumiewania się zwierząt) I tak, np owady społecznie nie nają kultury, ponieważ u nich, te wszystkie ich zachowania są wrodzone i jest to bardzo złożony system instynktów. Na którym etapie ewolucji dostaliśmy duszę? dostaliśmy 'duszę' w momencie maksimum rozwoju mózgu na drodze ewolucji człowieka. Jeśli uznać, że dusze to tylko świadome działanie, to słonie mają duszę, wszystkie małpy mają duszę, a nawet zaryzykuję stwierdzenie i napiszę, że wszystkie ssaki mają duszę. BA! Nawet niektóre bakterie ją mają! Jeśli instynkt.. to grono kandydatów do posiadania duszy nam się znacząco rozszerza :eviltong: Jednak dusza, jako jedynie świadome działanie tak rozszerza nam definicję, że jak sami widzicie (przykład z bakteriami) może prowadzić do zbyt dużej liczby dusz na tej planecie :eviltong: Ktoś tu napisał, że matka (zwierzę) nie rozpoznaje swoich dzieci, gdy te dorosną - błąd. Rozpoznaje i to bardzo dokładnie. [quote]Człowiek potrafi odjąć sobie od ust, żeby dać głodniejszemu, zwierzę nie.[/quote] ojojoj.. uwierz mi, że zwierzęta również to potrafią. aczkolwiek nie jest to często spotykane z jasnego powodu - dobór naturalny i teoria ewolucji Karola Darwina się kłania ;) To tak okiem biologa, na szybko, bo czas spać i oczy mi się zamykają. Pozdrawiam :razz:
  7. A ja Ci odpowiedziałem. [quote]Przychodzi mi jeszcze jeden pomysł na 'psie studia'.. w Poznaniu, na Wydziale Biologii mamy Zakład Ekologii Behawioralnej.. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby pisać pracę w tym zakładzie i to z tematów behawioru psów.. pytanie tylko czy znajdziemy promotora[/quote] skoro magistra masz, to można robić doktorat. ale do tego, jak to się mówi - 'trzeba mieć łeb i twardy tyłek'. z tym, że skoro marzy Ci się zacząć w tym semestrze - to szans najmniejszych nie ma. nie za późno się obudziłaś? jest 10 września już..
  8. [quote name='Justa']wiesz ile zarabia przeciętnie weterynarz po studiach? 1500zł na etacie. co najmniej 5.5 roku ciężkich studiów, a na jakieś względne zarobki można liczyć po spacjalizacji do której jeszcze kawałek drogi. 1500zł jestem w stanie wyciągnąć w fast foodzie robiąc hamburgery. z tym, że jaka satysfakcja z takiej pracy? dla mnie osobiście żadna. choć podobno świat kręci się wokół pieniędzy.. :roll: każdy ma swoje priorytety.[/quote] A czy jest kierunek studiów, po którego ukończeniu i podjęciu pracy zarabia się znacznie więcej? Chyba nie. Może pomińmy prawo - i to tylko w wypadku, jeśli otwiera się własną kancelarię, lub pracuje w kancelarii rodziców. Doktoranci pracujący naukowo też nie zarabiają dużo więcej - a uczą się jeszcze ciężej. Tak samo jest z medycyną, pielęgniarstwem.. Wszędzie startuje się od podobnego poziomu, dopiero potem zaczyna się ta 'kariera zawodowa' rozwijać. Lekarz weterynarii, prowadzący swój gabinet - nawet w spółce z kimś - chyba nie narzeka na brak pieniędzy, prawda? Przynajmniej ja takiego jeszcze nie spotkałem. Koleżanka z LO jest na wecie we Wrocławiu. Gdy narzekała jak to jej ciężko i w ogóle, padło pytanie - to po co tam jesteś, nikt Cię tam nie trzyma. Cytuję odpowiedź: "oj trzyma trzyma wiara, zdechłe zwierzaki i te tysiące które będę zgarniać za 10 lat" Każdy chce studiować to co lubi, pracować w branży, która go interesuje i z tego właśnie mieć pieniądze - to oczywiste :) Osobiście też nie wyobrażam sobie, że w przyszłości miałbym wstawać rano i mówić "o nie, znowu ta cholerna praca" - choć podejrzewam, że z moim zamiłowaniem do spania, to i tak, tak będzie :eviltong: Oczywiście po studiach można wyjechać za granice - i tam na starcie dostawać wypłatę kilkukrotnie większą niż w Polsce. Tylko, że to jest paradoks, który dotyka nie tylko wety, a masy inny kierunków, jak choćby wspomniana wcześniej medycyna. Pozdrawiam ;)
  9. To jest wszystko ładnie piękne.. 'psie studia'.. bo Nas to interesuje, bo jesteśmy miłośnikami.. tylko zastanówcie się - co potem? (pomijając wete oczywiście) z czego wyżywi się rodzinę - z hodowli psów? wątpię. takie studia jako drugi kierunek - w ramach zainteresowań - ok. albo po magisterce praca naukowa. chyba, że powiecie mi co można robić po 'hodowli zwierząt amatorskich' - bo osobiście pojęcia nie mam :shake: oczywiście wychodząc z założenia, że chcemy potem pracować w tym zawodzie, w którym się kształciliśmy. Rinuś - na UAM-ie jest pedagogika ze specjalnością praca socjalna i resocjalizacja - poszukaj sobie czego tam oczekują na maturze. Pozdrawiam
  10. Kierunek może i fajny, ale.. pytanie jest jedno - jak będzie z poziomem nauczania poszczególnych przedmiotów.. tak jak o sprawy weterynaryjne na tym kierunku martwić się raczej nie trzeba - w końcu SGGW ma wete, tak do reszty byłbym nastawiony trochę sceptycznie ;) Przychodzi mi jeszcze jeden pomysł na 'psie studia'.. w Poznaniu, na Wydziale Biologii mamy Zakład Ekologii Behawioralnej.. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby pisać pracę w tym zakładzie i to z tematów behawioru psów.. pytanie tylko czy znajdziemy promotora ;) Pozdrawiam
  11. [quote name='Martens'] Może wskutek tej zabawy powstaną takie wady genetyczne, o jakich nam się nie śniło.[/quote] Nie przesadzajmy.. Bardzo wątpię, żeby doszło do aż takich mutacji (o ile do mutacji dojdzie w co też wątpię), żeby można było powiedzieć, że są to wady o jakich Nam się nie śniło ;) Potrafimy już całkiem nieźle śnić w dziedzinach genetyki ;) Pierwsza myśl - co za poj*b wpadł na taki pomysł z tą stroną? Ja z chęcią zobaczyłbym w tym temacie post [B]Aussie [/B](choć sam studiuję biologię - Aussie ma z tego co się orientuję dużo bogatsze doświadczenie w temacie genetyki) - może wie coś na temat konkretnych badań (o ile ktoś się takich badań podjął) - czy choroby genetyczne występują częściej u mieszańców, czy psów rodowodowych - czy może jest to różnica biologicznie zaniedbywalna. Jeśli natomiast nikt takich badań nie prowadził - to możemy jedynie sobie rzucać na wiatr, że chorują częściej mieszańce, lub że chorują często psy z rodowodami. A sprawa jest ciekawa, myślę, że zbieranie danych - choćby na dogomanii która ma mnóstwo użytkowników, przebiegałoby sprawnie i w miarę szybko (o ile byłoby dobrze zorganizowane), a i wyniki dałyby Nam jakiś obraz na ten temat i rozwiałyby choć część wątpliwości. Co nie zmienia faktu, że ekokynologię (w ogóle - skąd pomysł na taką nazwę? co to ma być - 'ekologiczna kynologia' czy co do cholery?) potępiam, jako jawną szopkę i kpinę :mad: Pozdrawiam ;)
  12. [quote name='Nikki']Przecież żaden pies nie jest złośliwy!! Ludzie![/quote] Aaajj! To bardzo ciekawy temat jest! :multi: Czy zwierzę może być złośliwe? Czy może wykazywać tak umyślną, 'ludzką cechę'? Polecam: [url]http://www.focus.pl/przyroda/zobacz/publikacje/wredne-z-natury/[/url] Jak ktoś jest spragniony wiedzy w dziedzinie socjobiologii to polecam „Socjobiologię” Edwarda O. Wilsona :loveu:klasyka, biblia socjobiologów - warto! :loveu:
  13. Kobieta na pokładzie!! Mamo Teściowo.. czy ktoś poza Tobą przeżył tą katastrofę morska? :lol:
  14. [quote name='Anashar']Saint - co innego kłótnia z kimś a wypominanie błędów co krok wszystkim. [/quote] Nie wypominam błędów co krok wszystkim. Śmiem wątpić, że ograniczasz swoje zdanie jedynie do tego tematu - więc nie co krok. Wypomniałem choćby Tobie kiedykolwiek jakiś błąd? Nie. Więc nie wszystkim. [quote name='Anashar']Przynajmniej takie jest moje, osobiste zdanie. I koniec ode mnie ;)[/quote] Do którego masz absolutne prawo, mimo iż nie musi to być wcale prawdziwa ocena sytuacji. Ode mnie również koniec dyskusji. EOT.
  15. Ciągle tylko Feel i Feel, a gdzie Mama Teściowa? :cool3:
  16. Jak Ci się nie podobają, to nie musisz ich czytać. Odpowiedziałem [B]BlackSheWolf[/B], a Ona chyba nie obraziła się z tego powodu, że poprawiłem Jej błąd.. Bynajmniej nie złośliwie. Na wielu forach są akcję 'Piszę poprawnie po polsku' gdzie normą jest poprawienie błędu innego użytkownika, gdy się go zobaczy i nikt nie ma z tego powodu problemu. Jak widać[B] BlackSheWolf[/B] się nie obraziła, nie wiem gdzie tu niby pokazuję swoją wyższość, albo złośliwość, więc może nie wczuwaj się za bardzo w rolę [B]Anashar[/B] i nie nadinterpretuj ;) Jak to się mówi - drzazgę w moim oku widzisz, a belki w swoim nie - to tak w temacie pokory, nawiązując do pewnej Twojej wymiany zdań z [B]BBH[/B] niegdyś..
  17. [quote name='BlackSheWolf']a z czego ja wziasc ? o moj boze... przeczytalam polowe instrukcji a nadal ciezko mi idzie oblugiwanie sie lustrzanka...[/quote] 1. wziąć ;) 2. z media markt, rtv euro agd, sklepu fotograficznego :razz:
  18. Napisz do Linki - Jej Dudek (też bokser) jest alergikiem - może Ona coś Ci poradzi ;)
  19. W ostatnim mogłaś spróbować zrobić odwrotnie - dać mniej nieba, trochę więcej piasku od spodu - przytłoczyć tych ludzi tą wydmą - mogłoby być ciekawiej ;) ale i bez tego jest bardzo fajne - podoba mi się :)
  20. Betty - tak BTW - we Wrocławiu też są Likaony :razz:
  21. [quote name='LeCoyotte']Na skraju lasu liściastego. Nie wiem jak sie oznacza rośliny, ale zdjęcie też jest sposobem;) [/quote] Zdjęcie jakimś tam sposobem jest - ale bardzo kiepskim sposobem. Przy tak sporej bioróżnorodności, oznaczanie gatunku po takim zdjęciu jakie przedstawiłeś, jest bardzo zwodnicze, niedokładne i może być bardzo mylące. Nieraz roślina wygląda identycznie, a różni się tylko np. ilością owocolistków. A tego na zdjęciu nie zobaczysz. Może jakbyś spytał botanika, z kilkuletnim stażem akademickim - powiedziałby Ci co to za roślina. Ja osobiście się z nią nie spotkałem, a po takim zdjęciu jak to, nie podejmę się oznaczania wg. klucza, bo nie chcę nikogo wprowadzać w błąd. Na przyszłość - w takim wypadku, gdy chce się roślinę oznaczyć - robisz swoje makro, wyciągasz w terenie klucz z plecaka i oznaczasz.. ewentualnie zabierasz okaz do domu i tam to robisz (choć tu uwaga na gatunki chronione).. a jak nie masz pojęcia o oznaczaniu roślin - robisz kilka zdjęć pomocniczych - działek kielicha, łodygi, korzeni, samych liści, tego jak liście leżą na łodydze, plus oczywiście okwiatu + pręciki + słupek itp. Chodzi o to, żeby jak najbardziej zminimalizować możliwość pomyłki. Wtedy możemy zacząć mówić o takim 'oznaczaniu' roślin, na potrzeby zdjęć.
  22. Drogi Kojocie! Widząc Twoją niechęć do mojej osoby w każdym poście kierowanym do mnie, i tym razem, widząc Twoją ironię, aż prosi się, żebym wreszcie Ci powiedział parę słów, ale sobie daruję i przejdę do rzeczy.. Po pierwsze - gdybyś choć trochę orientował się 'w temacie' - wiedziałbyś, że nie oznacza się roślin ze zdjęcia.. Po drugie - nie oznacza się roślin po zdjęciu/ widoku samych płatków, pręcików i słupkowia.. Po trzecie - nawet nie raczyłeś napisać gdzie tą roślinę znalazłeś.. Po czwarte - nigdy nie twierdziłem, ani nie twierdzę, że wiem wszystko - to Ty, widać skrajnie nadinterpretujesz moje wypowiedzi.. Coś jeszcze nie pasuje?
  23. To na 100% Callosciurus prevostii - Wiewiórka trójbarwna :loveu:
  24. Polna - drugie osobiście mi się bardzo podoba :loveu: tyle, że.. te dolne kwiatki aż się proszą, żeby je uciąć to po pierwsze, a po drugie - gdyby dać motyla z prawej strony kadru :loveu: :loveu: :loveu: ale moim zdaniem i tak jest bardzo fajne :razz:
  25. To nie pająk :eviltong: To kosarz ;) Czyli pajęczak z rzędu Opilionida, co do oznaczenia gatunku to przyznam, że się waham.. Pomiędzy Leiobonum ratundum, a Leiobonum rupestre.. Także, niech zostanie Leiobonum sp. ;) [EDIT] nie byłbym taki pewien, czy to Phalangium opilio (Kosarz pospolity).. dla porównania: [url]http://www.european-arachnology.org/galleries/Opiliones/Phalangium_opilio_female_b.jpg[/url] [url]http://www.european-arachnology.org/galleries/Opiliones/Phalangium_opilio_male_b.jpg[/url] widać wyraźną różnicę w ubarwieniu odnóży ;) i nie Korsarz, tylko Kosarz :eviltong:
×
×
  • Create New...