-
Posts
367 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by anabelka
-
[quote name='mmbbaj']Myślę, że temat dominacji zaczął ...dominować i nieco przyćmił relacje człowieka z psem znane dotąd jako przyjazń i zaufanie :-? Nie mam zamiaru w niewinnym przyniesieniu zabawki przez mojego psa dopatrywać się próby "detronizacji", a już napewno nie będziemy stosować metody "kładzenia na plecach" - uważam, że jest drastyczna i szokująca! Nie chcę żeby mój pies się mnie bał, chcę żeby mnie kochał :D Nie dajmy się zwariować :wink:[/quote] No właśnie. Bardzo ładnie napisałaś o przyjaźni i zaufaniu. Jak to się ma do TD, w której nawet przejaw radości psa może być tłumaczony jako chęć przejęcia władzy? Po przeczytaniu innej znanej u nas książki "Okiem psa" Fishera doszłam do wniosku, że psy nie robią nic innego tylko próbują odebrać nam przywództwo w stadzie. Tylko po co??? Przypomniała mi się ulotka jaką straż miejska w Lublinie rozwiesiła w blokach. Pierwsze zdanie brzmi: "Pamiętaj pies to Twój najlepszy przyjaciel dlatego wyprowadzaj go zawsze na smyczy i w kagańcu.." :-? Ładny mi przyjaciel. Poza tym jeśli pies jest taki dla nas, to ja chcę być też najlepszym przyjacielem psa. I dla moich staram się być, co one, mam nadzieję, doceniają.
-
Zgadzam sie z Hania w calej rozciaglosci. Z kazdym zdaniem ktore napisala. Mam w domu trzy suki, najmlodsza to rodezjanka, starsze kundelki. Dwie spia ze mna w lozku, wszystkie przechodza pierwsze przez prog, witam sie z nimi jak szalona po powrocie z pracy i robie wszystkie te rzeczy, o ktorych pisala Hania. I co? Mam dwie dorosle bardzo grzeczne suki, bez zadnych oznak "dominacji", a teraz rosnie mi trzecia. Warczy, gryzie, skacze na mnie. Czy powinnam uznac to za objaw dominacji? Zdaniem co poniektorych trenerow pewnie tak, ale ja wiem, ze to 4 miesieczne szczenie, bez zadnych oznak trudnego charakteru (jedynie widze, ze jest uparta jak osiol) . I powiem jeszcze, ze kiedys tez walczylam z psami przy drzwiach i robilam rzeczy o ktorych wole zapomniec. Ale dopiero teraz gdy calkowicie odrzucilam teorie dominacji zaczelo mi sie naprawde dobrze ukladac z psami. Znajomi mowia, ze to dlatego, ze mam takie spokojne egzemplarze. Niestety to nieprawda, aniolkami to one nie sa i nigdy nie byly. One mi po prostu bardzo ufaja i sluchaja sie bo wiedza, ze to sie oplaca. Tez uwazam, ze pies swietnie odroznia kto pies a kto czlowiek. I jeszcze jedno. Gdy na rynku pojawila sie ksiazka "zapomniany jezyk psow" natychmaist ja przeczytalam. Wedlug zasad przedstawionyc hw tej ksiazce wyszlo, ze moja starsza suczka jest straszna dominantka - spala na lozku, wymuszala pieszczoty, pierwsza przechodzila przez drzwi. Zaczelam ja dominowac. Az kiedys popatrzylam na nia z boku i doznalam olsnienia, ze ona zadna dominantka nie jest. To najbardziej ulegly pies jakiego znam, a ze pierwszy przechodzi przez drzwi?? Jesli ona jest domiantka tzn, ze wszystkie psy takie sa, a to przeciez glupota. No i tak "Zapomniany jezyk psow" poszedl w odstawke. Pozdrawiam.
-
No, tu to jeszcze nie pisalam. mam na mysli sznaucery :lol: Romas, a Ty mialas jeszcze dwa psy, prawda? Sznaucerke (nie pamietam imienia) i Tora? Nadal masz dwa? Czy cos sie zmienilo? Z klikera Cie pamietam. Pozdrawiam.
-
A jak przetrwac ten okres buntu? Spokojnie przeczekac, więcej pracować z psem, okazać więcej cierpliwości?? Pytam, bo to też przede mną i jestem prawie na 100% przekonana, że nas ten problem nie ominie :-?
-
[quote name='Genia'] U nas jest zawsze taki bałagan na wystawach ,ze jeżeli by doszły kolejki do wet.,który by zagladał pod ogony to wystawy trwały by z tydzień. :lol:[/quote] i jeszcze by sie okazało, że część psów jest chora, brudna i ma pchły i w ogóle nie powinna być wystawiana. Na szczeście zdarza się to stosunkowo rzadko, choć niejednokrotnie spotykałam na wystwach psy śmierdzące, z posklejaną sierścią. Nie rozumiem tylko dlaczego sędziowie na reagują :x No, ale to jest temat na osobny topic. Pozdrawiam.
-
3 letni "schroniskowiec" sam w domu. Proszę o rady
anabelka replied to Magdarynka's topic in Lęk seperacyjny
Biedny psiak. Z tego co piszesz faktycznie jest przerażony tym zostawaniem w domu. Ja jestem zwolenniczka powolnego przyzwyczajania psa do zostawania w domu. Najpierw zostawilabym go doslownie na kilka minut (2-3) i poczekala pod drzwiami. Wrocilabym do domu wtedy gdy pies bedzie cicho i nie bedzie drapal w drzwi (trzeba wychwycic taki moment) i nagrodzila go. Co jakis czas zwiekszalabym czas rozstania. Wazne zeby w czasie tej nauki pies nie zostawal sam poza sesjami, bo wszsytko wezmie w leb. Jednoczesnie pracowalabym nad budowaniem wiezi z psem. Nauka, zabawa, pokazywanie swiata. Postaraj sie pokazac psu, ze nie musi sie Ciebie bac, nie zostawisz go, ze nie zrobisz mu krzywdy. To zaufanie jest naprawde wazne. Moj najmlodszy pies ma teraz 4 miesiace. Na poczatku nie moglam jej nawet w pysk zajrzec, dotknac oka. Dopiero teraz moge to robic, ale przez caly czas jestem bardzo delikatna i nie robie nic na sile. Nie pozwala mi dotknac oka, nie szkodzi, probuje jak jest bardziej zmeczona. Jak moge dotknac, chwale ja. Teraz moge dotykac okolic jej oczu ile mi sie podoba, psu to nie przeszkadza. Powodzenia -
[quote name='rodzice']a o jej łagodności niech świadczy fakt że nie zdarzyło się nawet skrzywić nosa kiedy podczas jej porodu przyjechali goście i brali maluszki do rąk.[/quote] Pozwoliliscie zeby obcy ludzie podchodzili do suki w czasie porodu i zeby brali szczenieta na rece???? :crazyeye: Po co narazaliscie suke na taki stres, a szczenieta na kontakt z zarazkami? To nie bylo zbyt madre. Oj nie bylo. :nono: Mam nadzieje, ze zdajecie sobie z tego sprawe.
-
A wiec jednak to prawda :( Moja pierwsza suczke pochowalam na polach, gdzie chodzimy na spacery. Czasami przechodzac zagladam pod jej drzewko i jakos mi tak lepiej. Ja wiem, ze to tylko cialo, ale jakos ciezko mi myslec, ze kolejne moje psy "zostana zutylizowane". W Lublinie nie ma jeszcze cmentarza, mam nadzieje, ze wkrotce powstanie, wtedy na pewno pochowam tam moje psy. A poki co niehc zyja jak najdluzej i ciesza sie zyciem. Pozdrawiam.
-
Dzisiaj uslyszałam, że podobno jest jakis nowy przepis zakazujący chowania zmarłych psów na działkach, w lesie, itp. Podobno, pisze podobno, bo słyszałam to od znajomej, każde zwłoki psie należy oddawac do utylizacji (tak to sie humanitarnie nazywa) :evil: Szczególnie łatwo będzie sprawdzić właścicieli psów zaczipowanych, a ja właśnie zaczipowałam moje dorosłe psy. :( Ale może to tylko jakiś projekt, może plotki? Słyszeliście coś o tym??? Pozdrawiam.
-
CZesc. Wlasciwie zgadzam się z tym co napisał Pasz, ale.... po cześci rozumiem też właścicieli suczek. Tak naprawde nie da sie dokładnie przewidziec kiedy suka bedzie miala cieczke, zglasza wiec taka deliwentke na wystawe, placi kase, a tydzien przed wystawa zaczyna sie cieczka. Jak sie ma pecha, mozna w ten sposob podarowac zwiazkowi niezla sumke. Uwazam, ze ZKwPl powinien jakos inaczej rozwiązać sprawę opłat za suki. Nie wiem, .... moze pobierac tylko polowe normalnej oplaty, a jesli suka dojedzie doplacac reszte. Moze dzieki temu mniej byloby takich nieuczciwych wystawcow. No, ale tak tylko sobie dywaguje :-?
-
[quote name='Gosia i kropki'] I uważam że nie każda suka (nawet championka) musi zostać użyta w hodowli. Pozdrawiam Gosia i kropki (coraz starsze;) )[/quote] tez tak uważam :D Dla mnie hodowla to cos wiecej niz pokrycie dobrej suki dobrym psem. Przede wszystkim trzeba odpowiedziec sobie na pytanie co dobrego moge zrobic da rasy. Jesli kiedys zdecyduje sie na krycie to baaaardzo dogłebnie przeanalizuje wszystkie wady i zalety i bede sie starala dobrac jej "meza" ktory bedzie odpowiadal moim kryteriom. Ale jak narazie to w ogole nie mam takich planow :wink:
-
[quote name='Kika']anabelka tak , masz racje , ale zobacz kto psuje rasę - nie nabywców mam tu na myśli............... Chyba się zgodzisz - popyt i tylko popyt , a za nim cena......[/quote] No oczywiscie, to chyba nie podlega dyskusji. Sa tacy co to tylko duzo i byle jak i tanio. Prawdziwy, rzetelny hodowca staje na glowie, zeby miot byl jak najlepszy, a takiemu to tylko na kasie zalezy. :x
-
[quote name='malko']Ci co tak karmią uważają się za normalnych. A jest ich niestety bardzo wielu.[/quote] Niestety masz racje. Czasami az mnie telepie, jak widze co ludzie tym swoim biednym psom kupuja. A potem sie dziwia, ze choruja. To tak jak ja bym caly czas chipsy jadla.
-
[quote name='mausa']Dziewczyny wyobraźcie sobie , że podchodzi do mnie na wystawie we Wrocławiu babka z dzieckiem i pyta o dalmatyny. Bo widziała na filmie że one takie mądre tam były. [/quote] :o No, ale czemu ja sie dziwie skoro moja znajoma chciala ONa, bo ogladala Komisarza Rexa i on też taki madry byl i po bulki sam biegal i w ogole. I dorosla jest. No normalnie rece opadaja.
-
Cale szczescie, ze nie zaczeli ich kupowac calymi setkami, bo tak bylo w filmie. Choć jak znam życie były to w większości psy dla dzieci, bo "taki śliczny szczeniaczek" :evil: Ja nie potrafie zrozumiec "mody" na psa. Tyle jest ras, można wybrać najbardziej odpowiadającą własnemu stylowi życia, temperamentowi, a tymczasem ludzie kierują się jakimiś bzdurnymi przesłankami - bo w kinie widzieli, bo sąsiad ma. A potem psy cierpią, bo paniusia na obcasach kupi sobie husky`ego. I rasa się psuje. Taki los spotkał przecież nie tylko dlamatyńczyki, ale też ONy, labradory i inne. Ech... :cry:
-
Ja tez nie znam żadnego dalmatyńczyka z papierami. Kurcze, przykre to bardzo. O, ale właśnie sobie przypomniałam, że znałam jednego. Przeżył chyba z 15 lat i był pięknym, mądrym psem. Nie był agresywny, ani hałaśliwy. Naprawdę fajny. I takie mam wyobrażenie o dalmatyńczykach. A te które teraz spotykam na osiedlu, strasznie pokręcone są i niezbyt ładne. A ta popularność pseduo- dalmaśków to po "101 dalmatyńczykach" pewnie??
-
[quote name='malko']Do licha, nie wprowadzaj ludzi w błąd. Tylko jeśli jest to suchy pokarm najwyższej jakości, a nie jakiś z reklamy.[/quote] A kto normalny karmi szczenię karmą z reklamy telewizyjnej ...... lub kupuje karme w sklepie spożywczym???
-
[quote name='sota36']Wada jest ...cena.... Za 200ml jakies 90 zlotych, ale oplaca sie kupic 500ml - za jakies 140 zlotych.[/quote] No mówiłam, sponsora mi trzeba. Może ktoś chętny :lol:
-
dog de bordo i chora skóra. bardzo poważne!!!!jak mu pomóc
anabelka replied to snelasabrina's topic in Dog de Bordeaux
No właśnie, co powiedział czwarty wet??? Z tego co opisujesz to wygląda mi na nużyce. Zaprzyjaźniona z nami bokserka miała tą przypadłość, gdy była szczeniakiem. Nasz dorsłe psy nie zaraziły się od niej, choć widują się codziennie. Tylko u bokserki sprawa została bardzo wcześnie wykryta i od razu leczona, a i tak trwało to kilka tygodni. Jeśli u Twojego psa stan jest poważniejszy czeka Cię jeszcze dłuższe leczenie. ALe psiak na pewno z tego wyjdzie, niech tylko ktoś zacznie go leczyć. Co za weci, że nie brali zeskrobiny??? -
Dzięki :D Jutro idziemy do weta na szczepienie i przy okazji rozejrze się za obydwoma preparatami. Tylko skąd kasę brać. Sponsora! Potrzebuję sponsora :wink:
-
[quote name='aniam69']Poza tym Arthtoflex i Caniviton HD.[/quote] Wybrałam salvical, bo polecała mi go hodowczyni i koleżanka któa jest weterynarzem też uważa że jest dobry. A co to jest Arthoflex? To proszek, tabletki? Suka je domowe jedzenie, w bardzo skrupulatnie wyliczonych dawkach każdego produktu, ale może faktycznie coś na ochronę stawów by się przydało. To duży pies no i szybko rośnie.
-
Mam pytanie, jakie witaminy (preparaty) podajecie lub podawaliście swoim psiakom gdy były małe. Moja młoda ma teraz 3,5 miesiąca. Do jedzenia dosypuje jej Salvical i Algotlih. co prawda jestem bardzo zadwolona, ale może są jakies lepsze preparaty, o których nie wiem? Poradzcie.
-
[quote name='betty_labrador']ps. moja nie tarza sie w kupach na szczescie!(szczescie w nieszczesciu) :wink:[/quote] Moje tez sie nie tarzaja, szkoda im taki przysmak zmarnowac na maseczke :wink: A po konsumpcji są tak szcześliwe, że zaraz chcą się całować ..... ze mną :-? Zazdroszcze wszystkim Dogomaniakom, których psy nie gustują w takich przysmakach. Naprawde szczerze zazdroszcze.
-
E tam, to jakies pomowienia. Na dogomanii lubimy wszystkie psy (oczywiscie najbardziej swoje :wink: ). Czy jest tu ktos kto nie lubi beagle?? Ja bardzo lubie :D Pozdrowienia
-
[quote name='betty_labrador']a jak sie uczy by nie jadly odchodow ludzkich? :) zrobic w domu nasaczyc czyms i dac do zjedzenia? :roll:[/quote] Łomatko, ale wymyśliłaś.:roflt: Spróbuj pierwsza, jak poskutkuje pójdę za przykładem. Mam w domu trzy amatorki ludzkiego g.... :-?