-
Posts
367 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by anabelka
-
Rodezjan i labrador - wyglądają identycznie
anabelka replied to asia102's topic in Rhodesian ridgeback
A ja mysle, ze to nie jest zaden rodezjan. Tylko jakis mieszaniec ktory odziedziczyl prege. Na tych zdjeciach nie widac zbyt dokladnie, ale rodezjan ma inna sylwetke, inny ogon.... poza tym ta prege to tez taka nie do konca prawidlowa jest. Moze facet mowil, ze ma papiery, ale mial na mysli paszport albo cos innego..... -
[quote name='Izoldas']Witam :) My będziemy debiutować w Lublinie :D Mam pytanko, czy wiecie od której godziny będa przyjmowane pieski, chciałabym być jak najwcześniej, co by się sunia trochę oswoiła z tym zamieszaniem :)[/quote] Witaj :D Wystawa rozpoczyna sie o 10:00, ale mysle, ze mniej więcej od 8:00 będzie już można wchodzić na teren MOSiR-u. Do zobaczenia.
-
[quote name='Martyna']jaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa wlasnie przed chwila wyslalam mailem zgloszenie :-) bede z flatka w klasie otwartej![/quote] No to super, tym bardziej za kilka dni pozniej spotkamy sie na obozie, o ile dobrze pamietam :lol: [quote name='Zeliika']Nie wiecie czasem, czy bedzie to wystawa halowa, czy pod chmurka?[/quote] Rodezjany na pewno pod chmurka, a m.in. yorki, pudelki, spaniele w hali. Oby tylko nie padalo :-?
-
Witajcie :D Kto z Was wybiera się do 17 kwietnia do Lublina???? Odbędzie się tam klubowa VIII grupy i krajowa III, IV, VI i VII. Kogo z dogomaniaków będę mogła spotkać???? Ja będę tylko w roli gapia, bo moja suka dopiero 3 dni później skończy 6 miesięcy :-? Pozdrawiam.
-
[quote name='Marianna']Autorka pisze np., że bardzo skutecznie działa ziewanie albo odwracanie się do psa tyłem i pozostawanie przez chwilę w bezruchu. Może warto się zastanowić nad ew. wykorzystaniem rad z tej książki?[/quote] Czesc Marianna. Znam ludzi, ktorym cs`y uratowaly skore. Poza tym kiedys łapałam suczkę, która panicznie bała się ludzi, była młoda, potwornie wychudzona i miała cieczkę, a było to zimą w czasie dużych mrozów. Normalnie nie dawała do siebie podejść, ale gdy zaczęłam CS`ować udało mi się ją złapać. Ja uważam, że Turid Rugas jest super. Dzieki rzeczom o których ona opowiada kontakt z psem jest naprawdę łatwiejszy. No i można zobaczyć jak psy ze sobą rozmawiają. Pozdrowienia.
-
[quote name='Agitka']Wiesz są granice żartu i dobrego smaku. Co do moich relacji z męzem nie bądź bezczelna.[/quote] No Tobie to chyba trzeba kilka razy powtarzac zebys zrozumiala. Widzialas emotikon?????? Napisalas w zartach cos o mezu to ja Tobie w zartach odpisalam. Czy przy kazdym zdaniu, mam pisac - "zartowalam" lub "pisze powaznie"???? [quote name='Agitka']Ja z mężem problemów nie mam najmniejszych, jesteśmy pół roku po ślubie i spodziewamy się dzidzi. Mamy już jedno "maleństwo" - cudowne i zyjemy w pełnej zgodzie, partnerstwie i miłości. Czego wszystkim życzę. Jeśli nie zauważyłaś to czasem próbuję sobie pożartować, ale to dla takich ludzi wiesz - z humorem, jeszcze kilka takich osób na tym świecie zostało 8)[/quote] No wlasnie, tylko komu tego humoru brakuje???? [quote name='Agitka']Wracając do tego co napisałaś, wg teorii przywództwa - czyli tej, której ja się trzymam :wink: Spacery, karmienie, przytulanie i inne to oznaki waszego przywiązania, uczucia i wzajemnego zaufania, ale nie przywództwa.[/quote] No i moje przywodztwo (choc to zle slowo, ja jestem przewodnikiem i opiekunem moich psow) wynika z tego przywiazania, z mojej pracy z psem, a nie z tego kto pierwszy przez drzwi przechodzi. Ja wiem, ze to normalny dzien w wiekszosci rodzina, ale nie kazdy wykorzystuje to do podkrslenia swojej pozycji. [quote name='Agitka']Wprowadzasz nerwową atmosfere niepotrzebnie :wink:[/quote] :lol: Agitko prosze Cie, przestan. Ja jestem naprawde bardzo spokojna i ciezko mnie wkurzyc :lol: [quote name='Agitka']Teoria przywództwa to nie jest mój wymysł Anabelko, tak jak Metoda klikerowa nie jest wymysłem Hani. Znamy różne teorie i metody, a tutaj możemy je zaprezentować.[/quote] Oczywiscie, ze nie. Zarowno TD, jak i kliker wymyslili ludzie madrzejsi od nas. Zgadzam sie rowniez z tym, ze mamy rozne metody i teorie, ale Ty caly czas probujesz mi wmowic, ze moja metoda jest zla i pies wejdzie mi ma glowe. Agitko, mam 3 suki. Jedna ma 6 lat, druga 3, najmlodsza 5 miesiecy. Chyba bym zauwazyla, ze cos jest nie tak. [quote name='Agitka']Zapytałam po czym poznajesz, ze to Ty jesteś w tym układzie przywódcą? A już wogóle nie rozumiem dlaczego chcesz nim być przecież tej teorii nie uznajesz?! :roll: Nie odpowiedziałaś :wink: Pozdrawiam :D [/quote] Po czym poznaje? Po tym, ze moje psy robia to o co je poprosze, jesli sie czegos przestrasza uciekaja do mnie. To tak na przyklad. Nie uznaje Teorii Dominacji, ale w klikerze tez jest przywodzca. Tylko nie jest on srogim panem, co to szarpie, krzyczy i fizycznie odzialuje na psa, tylko spokojny nauczyciel, opiekun i przewodnik. jesli chcesz poczytac zajrzyj na [url]http://kliker.pieski.eu.org/[/url] Tam znajdziesz cala teorie. Pozdrawiam. Pa. :D A tak w ogole to dla mnie EOT.
-
[quote name='Agitka'] A po czym poznajesz, ze pies uznaje Twoje przywództwo??? Mój mąz też ma do mnie zaufanie, a ja dysponuję wszystkimi zasobami, których on pożąda :wink: Powiedz mu jak jesteś taka odważna, ze powinien uznac moje przywództwo :P Przecież go karmię, głaszczę i nawet razem śpimy :P Jeśli myślisz że to jest Twoje przywództwo to jesteś w głebokim błędzie, jeśli masz sprytnego psiaka to już jesteś jego narzędziem :D Jakimi dysponujesz zasobami, które Twój psiak pożąda??? Ładne zdanie ale cóż to za zagadka?? :wink: [/quote] Jako, ze konflikt został już własciwie zażegnany to odpowiem Ci tylko na Twoje pytanie. Agitko, to bardzo proste. Kazdy właściciel wie, czego potrzebuje jego pies i staram się być tą osobą, która zaspokaja te potrzeby. W przypadku moich psów jest to: -jedzenie -spacery (takie zwyczajane na siusiu) -spotkania z zaprzyjaznionymi psami -wyjazdy na wycieczki za miasto -przytulanie - i inne I nie mów mi prosze, że moje psy nie uznają mojego przywództwa, bo nigdy nas nie widziałaś i nie nie możesz tego wiedzieć. Ja wiem, że uznają i to mi wystarczy. A co do Twoich problemów z mężem, to kurcze nie wiem, nie mam w tej kwestii doświadczenia i nie będę się wypowiadać 8) A teraz do Uli i Zuli - fajnie że dołączyłyście. Ja co prawda nie rasa polska, ale też gończa i mam nadzieję, że dziewczyny mnie stąd nie przepędzą. Widziałam, że spotkamy się na obozie w maju - bardzo sie cieszę. Pozdrowienia.
-
[quote name='asher'] taki szczekacz często jest po prostu tchórzem i ani mu w głowie atakowanie innych psów :wink: tu tez się nie zgodzę. takie zachowanie często można zaobserwowac podczas spotkanie dwóch dorosłych samców. dobrze jest wtedy zostawić psy samym sobie - własciciele jak najdalej, najlepiej tyłem, bądź bokiem do psów. 90 procent takich "rytuałów powitalnych" zakończy sie obsikaniem przez psy jakiegoś krzaczka i rozejściem się w pokoju :wink: [/quote] Jasne, ze tak.To taki skrót myślowy, bo nie sposób opisac całej psiej komunikacji w jednym poście. Miałam na myśli, to, że takie zachowania moga prowadzić do konfliktu. Oczywiście, że jest kilka odmian szczekania - czasami jest ono oznaką strachu, czasami agresji, czasami pokazania "ja tu pilnuję", itd. Podobnie nie każde napinanie się i chodzenie na paluszkach spowoduje atak, najczęściej stanie się tak jesli właściciel się wtrąci. No, ale jak mówię, godzinami można by o tym gadac, bo temat jest arcyciekawy :D Asi26 życzę samych radosnych chwil z psem. Ucz sie, czytaj, obserwuj i pytaj, a na pewno wszystko bedzie ok. Pozdrowienia.
-
[quote name='asia26']Czy pies z kazdym napotkanym psem tej samej plci sie pogryzie???Co robic jak dojdzi do takiej sytuacji na spacerze? Po czym poznac ze psy sa do siebie nastawione agresywnie?[/quote] A wyobrazasz sobie co by było jakby wszystkie psy tej samej płci gryzły się ze sobą??? Oczywiście, że tak nie jest. Zalezy to: -od psa - od tego czy ma skłonności do agresji czy nie, czy był od szczenięcia socjalizowany z psami, czy ma złe doświadczenia czy nie - od własciciela - czy pozwalał psu na zabawe z innymi psami, czy zapewnie mu dostatecznie dużo kontaktów z nimi, czy uczył go posłuszeństwa. Ja mam trzy suki, codziennie przychodzi do mnie jeszcze jedna i jest ok. Ale często na spacerach ludzie pytają, czy to psy czy suki, jak odpowiadam, że suki to ściagają swoja (nawet jesli jest szczeniakiem) i mowia że ich to też suka i zaraz się pogrzyą. Przy takim podejściu prawie na 100% ich suka w przyszłości bedzie atakowała inne suki. A jak rozpoznać. Psy, które są do siebie wrogo nastawione, mogą na siebie szczekać, napinają wszystkie mięsnie i wydaje się ze idą na paluszkach. Stawiają ogon pionowo do góry i wykonują nim szybkie, krótkie ruchy, pokazują zęby. A jeśli już dojdzie do ataku i nie można psów odwołać to najlepiej jest łapać za tylne nogi lub ogon, nie pchać rąk w pobliże zębów. To tak bardzo w skrócie, bo wzajemne relacje psów to temat - rzeka. Pozdrawiam.
-
[quote name='Agitka'] Jestem kategorycznym przeciwnikiem pozostawiania psa, zeby się sam wychował. Jeśli macie małe pieski - róbcie co Wam się podoba - większej krzywdy nikomu nie zrobią - ale nie liczcie na zrozumienie Waszych znajomych, rodziny, czy sasiadów, jak pies zacznie się im ładować na kolana, zagladać do naczyń, czy skakać i hałasliwie szczekać. Pamietajcie, ze za psa ponosicie odpowiedzialność!!! A poza tym ciekawa jestem ilu jest zwolenników takiej metody Haniu wśród właścicieli Dobermanów, Rodweillerów, Kaukazów, czy owczarków. Jeśli tego nie rozumiecie, ze można zrobić coś więcej dla psiaka i siebie oprócz przytulanek, wspólnego spania to znaczy, ze kupiliscie sobie kolejną maskotkę - a w to nie wierzę!!! Dziwię się, ze tak reagujecie, bo zauważyłam, ze jednak sporo osób wśród miłosników gończych ma potrzebe szkolenia i prawidłowego wychowywania swoich pociech. Spróbujcie sami a zobaczycie ile radosci psu sprawia nauczenie się czegoś nowego. Dlaczego się cieszy?! Bo lepiej poznaje swojego właściciela![/quote] :o :o :o :o Agitka, czy Ty w ogole przeczytałaś to co napisała Hania???? Zrozumiałaś to???????? O jakim pozostawianiu psa samego sobie, o jakiej przytulance piszesz????? Hania napisała, że nie dba o to kto przechodzi pierwszy przez drzwi, czy pies wchodzi na łóżko, ale nie napisała, że nie uczy niczego psa. Jak już wcześniej napisałam, zgadzam się w 100% z Hanią, podobnie jak ona uważam, że w przywództwie nie jest najważniejsze kto pierwszy przechodzi przez drzwi, ważne jest, że pies ma do mnie zaufanie i uznaje moje przywództwo, bo ja dysponuję wszystkimi zasobami których on pożąda. Krytykujesz cos o czym nie masz zielonego pojęcia. Metoda klikerowa to nauka, ciagla nauka i praca z psem. Wlasnie poprzez uczenie nowych komend, nawiązuje sie kontakt z psem i ustala "hierachię". Ja na przykład uczę tysiąca różnych rzeczy, takze wchodzenia na łóżko i schodzenia z niego. Potem wystarczy, że powiem, "kochanie zejdź" i pies zeskakuje. Skąd Ci przyszło do głowy, że ona niczego nie uczy psa????? Oczywiście, że świetną rzeczą jest praca z psem, nie musisz nikogo do tego przekonywać. Moje suki, na widok klikera wpadają w amok radości i w ich przypadku nauka jest faktyczną zabawą. Nie muszę, tak jak Ty fizycznie odziaływać na psa, żeby nauczyć go posłuszeństwa. Moje psy czasami tak na siebie odziałują, ale ja nie jestem jedną z nich i ja nie musze tego robić. Wystarczy mi kliker i smaczki i głos- jesli mowię "nie" znaczy to "nie". Chyba nikt kto zna moje suki nie powie o nich, że są rozwydrzone i niewychowane. Ale oprócz tego są takze rozpieszczane i przytulane, nawet wtedy kiedy same o to proszą. Uwazam, ze kotnaktu ze mn i głaskania i przytulanie nigdy nie za wiele. Ale jeśli w danym momencie nie mam dla nich czasu, mowie "nie teraz" i po sprawie - pies odchodzi. Podobnie nie rozumiem dlaczego nie należy uczyć psa w domu. Pewnie dlatego tak dużo jest psów, które przeszły szkolenie i nadal nie są wychowane. Uważam, że naukę komendy należy zaczynać w domu i stopniowo przenosić ją na dwór, chodzi o to, żeby dostosowac się do możliwości psa i nie wymagać od niego za dużo. Jesli psu trudno jest się skupić w domu na właścicielu, jak mozemy wymagać, zeby skupiał się na dworze. Nauczmy tego najpierw w domu, gdzie rozproszen jest mało, a dopiero potem probujmy na spacerze. Pozdrowienia
-
[quote name='Gucio']mam takie pytanie: [b]Jaki śodek na odrobaczenie jest najlepszy?[/b]. Pzdr Gutex[/quote] Nie wiem czy najlepszy, ale na pewno dobry jest Drontal plus. Niestety jest drogi, o ile dobrze pamiętam to ok. 10-12 zł za tabletkę. Najcześciej odrobaczam Pratelem, paratexem, tu ceny sa porównywalne, ok 5 zł/tabl.
-
[quote name='Zeliika']DAKAR z Werwa: 2x exc 2x1 miejsce: Ml. Zwyciezca Litwy '05 Ml Zwyciezca Wilna '05 mamy 2 wnioski na MlCh Litwy :multi:[/quote] Gratulacje :klacz: :klacz: :klacz: . Gdzie ja to ostatnio mowilam, ze Dakar goni swoich starszych kolegow? Nie pomyliłam się. Bardzo się cieszę.
-
[quote name='Hania']Gończe polskie występują w trzech kolorach - czarnym-podpalanym, czekoladowym-podpalanym i rudym. Rudych psów jest bardzo, bardzo mało.[/quote] O, zapomniałam o czekoladowych - podpalanych :oops: one wszystkie są ładne, ale ta ruda suczka szczególnie mnie zauroczyła. Dzieki Hania.
-
[quote name='Hania']ARONIA Dzicza Ostoja [img]http://img232.exs.cx/img232/1708/ruda6xd.jpg[/img][/quote] Matko, jakie cudo :D Ta minka... no nie moge. Czy to tez gonczy polski??? Ja myslalam, ze one tylko czarne podpalane są. Ile jest w tych piesków w Polsce? Jakos nie na wystawach ich nie spotykam, może wiecęj jest pracujących???
-
[quote name='Kika']suki w młodzieży zwłaszcza te z Lublina bez konkurencji.a RR 3 każdy w innej klasie.[/quote] Bardzo dziekuje Kika. :buzi:
-
Jesli wszystko dobrze sie ułoży to w Radomiu wystawię po raz pierwszy moją suczkę Ayanę (Rhodesian Ridgeback). Pokażemy się oczywiście w szczeniętach. Trzymajcie kciuki żeby debiut wypadł nam dobrze. :lol:
-
[quote name='puz']u nas trzeba czasem dwa razy i za cos[/quote] U mnie zlaezy z ktorym spem, choc czasami tez musze powtarzac dwa, trzy razy. Ale pracujemy, pracujemy... No i smakolyki zawsze mam w kieszeni, choc moje dorosle psy, ktore doskonale znaja komendy nie zawsze dostaja smaczki. Czasami musi im wystarczyc sama pochwala. Ale Ayana jest nagradzana za kazdym razem.
-
No to super :lol: Male ogarki sa takie slodkie, choc dorosle tez sa piekne. Dla mnie ogar to taki prawdziwy pies. A ten sedzia fajny jest??? Nie slyszalam nic o nim. Ja bede towarzysko (moja siostra i jej chlopak beda wystawiac bokserke Emke) wiec bede mogla sobie wszystko obejrzec :D Do zobaczenia.
-
[quote name='puz']ja uwazam ze dobrym słowem, sercem i przyjaźnia mozna z psem uczynic cuda, zufaniem , przetrabiałam to z cocer spanielem, chartem afgańskim o ogarem, wiec nie były to łatwe psy a jednak mozna :wink: [/quote] *** No jasne, ze mozna :D Tym bardziej, ze goncze sa przy okazji bardzo wrazliwe i potrzebuja akceptacji i obecnosci czlowieka. Ja oprocz tego staram sie jeszcze wydawac komendy jak najspokojnieszym glosem. Znam kobiete, ktroa krzyczy przy wydawaniu komend i jej pies nie reaguje na normalnym glosem wypowiedziane "do mnie". Dopiero jak ona ryknie pies przychodzi. Ja daze do tego, zeby moje komendy byly coraz cichsze. W koncu pies gluchy nie jest, zazwyczaj :wink: A i jeszcze pracuje nad tym, zeby tylko jedno powtorzenie wywolywalo u psa reakcje. Zebym nie musiala 5 razy powtarzac "siad". Czasami jest to trudne, ale systematyczna praca mam nadzieje, dosc do satysfakcjonujacego mnie stanu. Pozdrowienia.
-
[quote name='puz']Kika skoros masz ilosci to mozesz podac ile jest psów w otwartej w ogarach ?[/quote] Puz, a Ty bedziesz??? Mam nadzieje, ze bedzie kilka fajnych ogarkow i bedzie na co popatrzec. Pozdrowienia.
-
No to jesli jestes tak mila to ja prosilabym o sawke bokserow - suki, mlodziez, zolte i ogolna ilosc rodezjanow. Bede bardzo wdzieczna :D
-
Fajnie, ze masz taka pogodną i miłą suczkę, choć wiem, że w pewnym momencie jest to problem dla właściciela. Co bym Ci radziła??? Przede wszsytkim nie zostawiaj jej pod sklepem. Takie ufne psy są szczególnie narażone na to, że ktoś zrobi im krzywdę (mało to szajbusów, którzy kopną psa bez powodu) lub jeszcze gorzej ukradnie go. Po drugie, musisz przyłożyć sie ćwiczenia komend na odległość. Ja do tego celu użyłabym albo długiej linki dzięki której miałabym kontrolę nad psem albo nie puszczałabym jej narazie w miejscach gdzie są ludzie i ćwiczyła wszsytkie znane jej komendy. Pies nie będzie wykonywał komend które nie są utrwalone. Jeśli bez rozproszeń pies nie chce wykonywać w 100% np. "do mnie" to jeśli zobaczy cos lub kogoś ciekawego nie wykona jej na pewno. A jak to jest z przywołaniem z bliskiej odległości, zawsze to wykonuje czy czasami? jeśli nie zawsze to skoncentruj się na tych prostszych ćwiczeniach. No i ważne jest też to, żebyś była atrakcyjna dla psa. Ja zawsze mam w kieszeni smakołyki i za ładne wykonanie komendy pies dostaje żarełko. Jesli Twoja suczka nie jest łakoma to może pomyśl o innej nagrodzie, np. zabawie z nią. No i oczywiście nigdy nie karć jej za przyjście, nawet jeśli zrobi to z opóźnieniem, bo wtedy sama sobie szkodzisz. Powodzenia. PS. A tak w ogóle to ja uwielbiam takie słodkie amstafki co to liżą tym swoim wielkim jęzorem. Sama słodycz :D
-
Gratualcje. Sama niedawno to przezywalam. Bardzo fajnie jest tak czekac, liczyc dni i patrzec jak maluch rosnie, przynajmniej na zdjeciach. :new-bday:
-
Witaj kalinka. A czy wiesz jak Twoja suczka reaguje na szczenieta?? moze nie jest w stosunku do nich agresywna. A tak w ogole to na czym ta agresywnosc polega? Czy ona gryzie psy broniac posesji, czy tylko podszczypuje? Pytam, bo mialam kiedys suczke, ktroa nie znosila innych psow. Jedynym wyjatkiem byl Pikus z sasiedztwa, którego Saba z dziwnych powodów uwielbiała. Co prawda byla nieduza, ale jesli jakis pies chcial ja powachac rzucala sie niego z wrzaskiem i zatrzymywala sie z nosem tuz przy nim. Czasami skubnela siersc. Kiedy miala 10 lat dostalam szczeniaczka. Saba byla wsciekla, nie pozwalala malej chodzic po mieszkaniu, przeganiala ja z kazdego miejsca, pokazywala zeby. Trwalo to jakies 2 tygodnie. Potem skapitulowala i zaakceptowala nowego psa. No, ale jak mowie, ona nie gryzla, raczej straszyla no i byla nieduza. Poza tym kazdy przypadek jest inny. Znam psy, ktore bez problemu przyjely nowego domownika, choc z reguly nie wpuszczaly innych psow na swoj teren i znam psy, ktorych nie dalo sie przekonac do tej zmiany. To rzecz bardzo osobnicza. Sama obserwujac swoja suczke musisz odpowiedziec sobie na pytanie, czy ona rokuje czy nie. Powodzenia.
-
[quote name='Romas'] Tak ? :D Znamy sie ? :D To milo mi :D Teraz jest ze mna tylko jeden piesek ,suczka sznaucerka Zuzia :( Moj Toro odszedl w listopadzie ,nowotwor .... :( ale nie chce o tym mowic. [/quote] Przykro mi bardzo. A ze Zuzia to Zuzia przypomnialam sobie wieczorem. Pamietam, ze prosilam Ciebie o adresy w Bieszczadach gdzie mozna zatrzymac sie z psem. Bo Ty taki bieszczadzki czlowiek jestes. Chcialam wtedy jechac z Sena, ale nie wyszlo. Od tamtej pory wiele razy bylam, ale zawsze bez psow. Teraz tez strasznie tesknie z gorkami. A Ty bylas, tak?? Przepis o zakazie wprowadzania psow do BdPN nadal istnieje, prawda?? Pozdrawiam.