Jump to content
Dogomania

LAZY

Members
  • Posts

    4697
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by LAZY

  1. A ten za duży nos u dziecka...hmmm....pomyślmy, może operacja plastyczna? :lol:
  2. Arka strasznie mnie przestraszyłaś!!!Ja Lazy sterylizowałam, ael w wieku 4 lat :cry: Mam nadzieje ze nam sie uda. Teraz wiem, ze jak bede miala jeszcze jakas sunie to oddam ja o sterylizacji przed pierwsza cieczka (chociaz trudno mi pojąc ze nie odbije sie to na jej psychice i zdrowiu hormonalnym). Trzymajcie sie Ty i Twoja sunia!
  3. My też chcemy wiedzieć. mzesz nam wysłac na priv, w końcu byąłm pierwsza w kolejce po te gorące informacje :D
  4. A jak nazywa sie ta kama bez konserwantów?I ile kosztuje jesli mozna spytac? :lol: Na mojej jest napisane, że jest konserwowana wit.E czy cos takiego, zadnych innych świnsstw niby w składzie nie ma, ale j laboratorium nie posiadam, wic moge tylko wierzyć na słowo, a ile w tym prawdy to trudno wyczuc.
  5. A my jemy od jakiegos czasu suche (plus troche mielonego, tran, jogurt itp) i muszę przyznać ze o ile do tej pory Lazy była raczej chudziutka tak teraz jest pełniejsza (jeszcze nie gruba, bo jej pilnuje). I tak sobie pomyślalam ze moze wiecej jedzonka zostaje w niej a nie przelatuje przez nia i przez to przytyla.?Z drugiej strony jest po sterylizacji, ale juz 3 miesiace a karmimy suchym od miesiaca i dopiero po tym nabrala cialka. Zresztą uważam, ze naturalne z pewnoscią jest lepsze, ale nie mam jak jej gotowac (ona odgrzewanego nie ruszy, wiec gotowanie an wiecej dni odpada a codziennie nie mam jak), z drugiej strony czy przypadkiem my nie jemy mnostwa konserwantów w tych wszystkich potrawach?Mysle ze spora czesc ludzkiego zarełka nie rózni sie od psich chrupek pod wzgledem "naturalności".
  6. Wiesz co Cockerek ja spotkałam sei z czymś podobnym co ty. Mianowicie osboba mi znana juz od dłuższego czasu jak sie dowiedziała ze Lazy idzie na sterylizację to zrobiła wielkie oczy i powiedziała ze chyba jestem nienormalna, że to psu wcale nie potrzebne i ze to tylko strata kasy (nie uslyszalam tego osobiscie, ale i tak strasznie mnie zabolalo, oczywiscie ten pan twierdzi ze lubi psy :evil: ).Na twojego to pewno patrza ze zdziwnieniem ale u mnie to bylo oburzenie, ze bawie sie w jakies pierdoly i nie mam co robic z pieniedzmi (zabieg kosztowal 300 zlotych). Na szczeście znalazlo sie wielu zyczliwych mi osob, które pomogły mi zawiesć sunie do weta i stamtad odebrac (ja auta nie mam). Wspomne jeszcze ze ten pan poproszony o pozyczenie auta do przewizienia psa odmowil twierdzac, ze skoro mam takie fanaberie to powinnam wziac taksówke (auto wczesneij bez problemu dawal synowi jak bylo potrzebne). Do tej pory we mnie kipi jak to sobie przypomne! :evilbat:
  7. swoeta prawda!Jak krew sie leje (u nas tak było SZOK!) to bez wahania do weta i pewno szyc bo samo to bedzie ciezko sie goic, a jak nie jestesmy pewni co i jak to tez na kontrole. Ja jak widze ze przeciecie obejdzie sie bez interwencji (jest malutkie i niewiele krwawi) to sama lecze, ale jak mam watpliwosci to od razu do weta, bo ja jestem laikiem w tych sprawach. :)
  8. LAZY

    Zabieranie kości

    Lazy tez da sobie wszystko odebrac a jak nie pozwole jej czegos wziac to nie ruszy :lol: Ona nawet innemu psu da zjesc ze swojej miski. Mysle zeto dlatego ze micha jest zawsze pelna (wiem, wiem nie powinna byc, ale sunia byla strasznym niejadkiem i chudzielcem jk byla mala i tak wyszlo, ale problemow z dominacja nie mam dlatego nie zmieniam nawykow zywieniowych). W ogole moja sunia pod wzgledem wychowawczym jest wyjatkowa, jakby mi sie trafil jakis typowy ON sklonny do dominacji to chyba bym sobie nie poradzila :wink:
  9. świetnie ze suni sie polepszyło i ze obylo sie bez szycia :) duzy lizuesek w lapke od mojej psinki
  10. Wiecie co jak Lazy zszyli opuszek, bo był rozcięty na pół to szwy starczyly na parę dni, po czym sunia zdjęła szwy z połowa opuszki włącznie :x Byłam przerazona, ale w ruch poszedł Solcoseryl żel i po kilku dniach nie było sladu na której łapie bylo to skaleczenie. Wiec ja o szyciu obecnie nawet nie mysle bo moja sunia to taki chirurg konowal która sama sie leczy jak trzeba i jak nie trzeba :D
  11. Lazy kiedys szylam opuszke, ale ona odciela sobie wtedy prawie pół opuszki! Ona czasem uszkadza łapki i jak rana nie jest gleboka to nie zszywamy. smarujemy mascia SOLCOSERYL(a raczej to jest żel). ona powoduje szybkie gojenie ran. kup ja w aptece i posmaryj psiakowi na to poloz opatrunek wyjalowiony i mozesz zawinac łapkę bandazem ale nie elastycznym tylko takim opatrunkowym. jak rana nie jest gleboka to powinno pomoc. no i oszczedzaj pieska, niech nie szaleje az rana sie podgoi. powodzenia
  12. Sunia nie nosila kolnierza tylko kombinezon, ktory jej z mama uszylysmy (taki zapinany na zamek na grzbiecie i z dziurmi na lapki i ogon). Ubranko dobrze zakrywalo rane, ale i tak nakladalismy go tylko jak nas nie bylo w domu (staralismy sie byc) i na noc. Niestetuy po kilku dniach Lazy nauczyla sie go sciagac :evil: ale do zdjecia szwowo zostalo pare dni weic jakos to przezylismy (ona zawsze lize wszyskie rany i sciaga szwy, a wet mowil ze nie nie powinna sie rana interesowac,a el ona jest wyjatkowa :D )
  13. Cockerek ten wenflon to wet zostawil zeby jakby piesek byl badzo słaby mozna mu bylo pdac kroplowke. moja sunia byla steryl;izowana 3 miesiace temu i wet tez zostawil wenflon, ale powiedzial ze jak sunia bedzie sie dobrze czula i nie bedzie slaba to moge ga zdjac na drugi dzien. Wiec nie martw sie pewno twoj tez tak zrobil zeby jakby co pieska znowu nie kłóć. Buzka dla dzielnego psiaka!
  14. Nie!!!Moze psiana jest teraz wiekszym pieszczochem i jest bardziej rozbrykana (jakby jej lat ubylo). ja balam sie ze bedzie ospala, bedzie miala ciaze urojone i ze jej po prostu odbije, ale nic takiego sie nie stalo. Z tego co czytalmna dogo to raczej sunie sie nie zmieniaja a jak juz to na lepsze :lol:
  15. Gosik przekonaj kolezanke ze sterylizacji nie ma sie co bac. Pokaz jej posty na dogomani dotyczace sterylki. Ja tez sie jej panicznie balam (najbardziej ze suni zmieni sie charakter), dla zdrowia chcialam ja pokryc, odchowac maluchy bo niby tak trzeba. Ale dobrze sie stalo ze Lazy nie dala sie pokryc a ja nie robilam nic na siełę, bo z dobrym domem dla aluchow mogloby byc roznie (ja pewno bym ich nikomu nie oddala jakby mi sie nei spodobal i musialabym wszystkie zostawic sobie :wink: ). Teraz jest po zabiegu juz 3 miesiace i jest z nia wszystko dobrze. Nasteopna sunie bez zastanowienia wysterylizuje i dla jej dobra i dla dobra pieskiego swiata (mniej niechcianych maluchow, mniej smutnych oczkow w schronisku)
  16. Jestem calkowiecie za!Mnie sei serce kraje jak widze chudziutkie i smutne pieski chodzace samopas po ulicy o tych schroniskowych juz nie wspomne. :cry: Tdlatego trzeba w koncu cos z tym zrobic. Podobno jest kraj w którym sterylizacja i kastracja sa obowiązkowe.
  17. Może moje pytanie nie bedzie do konca zwiazane z tematem (chociaz moze i tak), ale Flair poruszylas dla mnie bardzo wazna kwestie: rozmnazania psow poza hodowlami. Ja wiem ze nie kazdego stac na rodowodowego psiaka prosto z hodowli (mni nie bylo stac i Lazy nie ma papierów), ale czy przypadkiem kategoryczny nakaz sterylizacji i kastracji zwierzakow nie hodowlanych nie roziwazalby problemu niechcianych schroniskowyh poiech?w zasadzie to i tak jestem przekonana ze i takie "drozsze psy" trafialyby do schronisk bo ludzie sa rozni :evil: , ale wlasnie wtedy takiego psiaka mogli by brac ci ktorym nie starczylo srodkow na szczeniaka prosto z hodowli. mozna by jeszcze pomyslec o tym zeby hodowcy sprzedawali szczeniaki taniej (nie nadawali rodowodow czy okreslali ktory szczeniak ma male szanse wystawowe). Co wy myslicie o moim pomysle?
  18. Codziennie człowiek dowiaduje sie czegoś nowego. tylko skoro specjaliści zmieniają zdanie to tak w zasadzie skad wiedzieć jak jest faktycznie, bo przeciez za jakis czas moga je znowu zmienic. A czy z tym kryciem (że pies wie kiedy) to nie jest tak ze jak sunia dopuszcza psa to wtedy? U mojej to akurat zbiegalo sie z fachowymi dniami okreslanymi w literaturze, ajk ten czas minal to odganial wszystkie psy?
  19. Z ta owilacja u suni to chyba moze miec dwie. jak my mielismy kryc Lazy (nie dala sie :lol: ) to mowiono nm ze mozna pokryc dwa razy, ale zeby nie w za duzych odstepach bo moga byc roznice miedzy szczeniakami. poza tym zdarzaly sie sytuacje ze suka byla raz pokryta przez jednego psa, drugi raz przez innego i miala szczeniaki i jednego i drugiego partnera :o wiec pewno ma jak nie dwie to dluzsza owualcje. ale jak twoja kryl ten sam "maz" to pewno nie bedzie problemu z rasa, ale nie wiem czy przypadkiem ktores ze szczeniat nie bedzie za krotko w brzuszku u suni
  20. Wiesz co Dalmati my nosilysmy psie majtki (dywan w domu, wiec sama rozumiesz, poza tym sunia potrafi wejsc na lozko a to juz w ogole). Niestety Lazy nie znosila majtek. wystarczylo ja zostawic w domu a po powrocie zastac ja bez majtek i ze zjedzona podpaska (glowny przysmak :lol: ). A co do spuszczania to faktycznie nie sugeruj se mna. Ja przy pierwszej cieczce nawet nie moglam wyjsc z nia z domu, bo pod klatka byli amatorzy a ona mi wcale nie pomagala tylko chciala sie bawic. Mysle ze przy kolejnych cieczkach bedziesz juz wiedziec czy dziewczyna odgania psy czy zostawia ci caly problem. A nie myslisz o sterylizacji?
  21. Moja mala jest juz co prawda po sterylce ale 4 lata mielismy cieczke :D Najgorsza byla pierwsza, wiem ze na spacery chodzilam z mama bo sama nie dawalam rady (kundlom bezpanskim psikamlam dezodorantem po nosie i po jakims czasie odpuszczaly). Sunia jeszcze nie wiedzila ze ma sie bronic i byl klopot. Natomiast kolejne cieczki juz bylo O.K. Pierwszy tydzien kiedy nie dopuszczala do siebie psa to moglam ja spokojnie spuscic bo odganiala sie jak lwica i nie bylo zagrozenia, ale kolejny tydzien byl gorszy bo sama sie wtedy "nastawiala" i spacerki byly doslownie na siusiu i kupke i do domu, bo z nachalnym psem i chetna sunia nie dasz rady :lol:
  22. Aja myslalam ze tylko ja mam taka sunie lekkich obyczajow. zawsze w drugim tygodniu cieczki robila mi pobudki o 5 rano bo chciala do psa :lol: poza tym potrafila byc niemila dla innych psow, nawet na szczenikai zdarzalo jej sie powarczec. a ciaze urojone to byla normalka od pierwszej cieczki. cycki jej rosly ale nie miala mleka tylko cale pogryzione bo je ssala. na szczescie jestesmy po sterylizacji. Malawaszka nie boj sie sterylizacji. Ja wierzylam w stereotypy o jednym dopuszczeniu i szczeniakach (nawet dalam sie namowic, ale moja taka zawsze chetna sunia jak pies na nia wskoczyl i mialo dojsc do czegos konkretnego to uciekala, za to mniejszych sie nie bala, wiec ze szczeniakow nic nie bylo a pol roku pozniej miala operacje).
  23. LAZY

    KATAR

    Marta mam pytanko nie zwiazane z katarem :oops: przepraszam moda ze wykorzystuje ten topik ale chcialam zlapac Marte a wiem ze teraz jest na dogomani. chcialabym miec zdjecie swojej suni tak jak wszyscy pod moim nickie, ale nie umiem tego zrobic :( widze ze ty masz swojego slodziutkiego psiaa i to wiecej niz jednego to pomyslalam ze umiesz wstawiac zdjcia, moze bys mi pomogla?ja mam jedynie aparat w telefonie i moglabym ci takie zdjecie przeslac, ale one sa wszystkie za duze a ja nie wiem jak zmniejszac. pomozesz?
  24. :multi: tak bardzo sie ciesze ze juz po wszystkim i ze sunia czuje sie dobrze. Wiem jak sie denerwowalas, bo ja tez to przeżylam. Dja znac co i jak po wybudzeniu i czy interesuje sie swoja rana.
  25. Runa, my juz mamy to za soba. Ale to dla mnie był koszmar, caly dzien bralam leki na uspokojenie zeby suni nie denerwowac moim zdenerwowaniem. Zabieg trwal godzinke. Moja mala ma juz 4 lata (niestety stereotypowy trach ze jej odbije po sterylce trwal dosc dlugo zanim wygral zdrowy rozsadek). Lazy budzila sie około 5 godzin. Co jakis czas podnosila glowe i widac bylo ze sie jej w niej kreci. Po 3 godzinach wstala ale tylko sie obrocila i polozyla sie z powrotem. Ona ez wymiotowala moze z 3 razy takim czyms smierdzacym i ciemnym i przy pierwszym wymiotowanu pokrwawila jej rana. Ja sie przerazilam i chcialam olac weta, ale mam powidizala ze brzuch przy wymiotach "pracuje" i to pewno resztki krwi z rany. I faktycznie nic sie nie stalo, szwy nie popekaly, ale mialam stracha (wiec jakby co to sie nie martw, tylko sprawd czy szwy sa cale). My z psiakiem staralismy sie byc w domu przez caly czas az do sciagniecia szwow. Lekarz twierdzil ze nie powinna sie interesowac szwami, ale moja sunia zawsze leczy si sma, wiec i teraz wylizywala rane a nie powina jej moczyc. Uszylismy jej wiec kombinezon (wygladala berdzo sexy), ale po paru dniach nauczyla sie go sciagac (nie wiem jak bo byl zakladany na 4 lapy, ogon i zapinany na zamek na grzbiecie :o )Pilnowalismy zeby nie biegala, a to bylo trudne, bo rwala sie do zabawy, a tak poza tym to bylo o.k. nie martw sie twoja sunia to mlody psiak, wiec pewno zniesie operacje lepiej niz starsze sunie a taki tu tez juz po sterylce mamy. trzymam kciuki. napisz co i jak.
×
×
  • Create New...