-
Posts
4697 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by LAZY
-
Moja kochan psinak jak miala ciaze urojona to najpierw jadla duzo a potem bardzo malo... Ogranicz jej jedzonko...zreszta wejdz najlepiej na jakis temat o ciazy urojonej i poczytaj co robic zeby ciaza szybko minela.... Koneicznie zasiegnij rady innego weta...
-
Piekne kwiaty... Do zobaczenia...
-
:))) No faktycnzie sie dnie dogadalysmy, ale i tak fajnie ze wzielas pieska ze schroniska..ja do schroniska staram sei nei zagladac...nei potrafie...placze jak tylko slysze skowyt psow. Nie mam warunkow, zeby miec wiecej psiakwo sw domku...moja pomoc ogranicza sie jedynie do wydylania pieniazkow itp. Buziaczek dla suni (dobrze ze nie trafila na lancuch...ja bym tych wszystkich wlascicieli sama na lancuch dala...niech pilnuje ale po co lancuch, zreszta co na tym lancuchu upilnuje... :evil: )
-
Ja calkiem z innych okolic niz wawa, ael jak bredzie trzeba to przylaczam sie od pomocy....spotkanie z Onkami mile widziane i na fotki zze spotkan czekam jak najbardziej!!! Chwala Ci za to ze wzielas sunie ze schroniska i to wiekowa...ona pewno zbyt duzych szans na adopcje z racji wieku nie miala...a masz moze jakies zdjecia?
-
No wlasnei ja sie nie chcialam wypowiadac bo nie znam sie tak jak Flair, ale teraz juz wiesz...tez mysle ze odpowidz weta byla wymijajaca...zrob badania albo ppjdz na weryfikacje diagnpzy do drugiego weterynarza...
-
My tez jestesmy!!! A faktycznie na owczarku malo siedze, bo tam jakos tak cicho zawsze...
-
Czyli rozumeim, ze wycieku juz nie ma??? Skoro wet tak stweirdzil (chociaz aj im nie ufam tak do konca, ael skoro z sunia jest w zasadzie o.k..) to moze faktycznie nie nalezy jej meczyc jakas kuracja...nie wiem tylko czy zapalenie samo przechodzi...ale moze tak... Buziaczek w nosek dla psiury...
-
:( A czemu tak wczesnie??? Ja pracuje do 16... :( No trudno piatek odpada, ale moze jakos w weekend sie uda, o ile nigdzie nie wyjade...
-
Hmmm...i co z tym zapaleniem???? Robicie jakies dodatkowe badania? Bedziecie to jakos leczyc, czy nie?Zeby sie z tego cos powaniejszego nie zrobilo... :-?
-
To niemozliwe!!! To przeciez jakies przeslanie..szczeniaki...imieniny... :cry:
-
Tk mi przykro, ze nie moge przyjechac, zeby pozegnac Ele...nie dam rady..pracuje i nie dostane wolnego...wslaalm jednak Tuffi pieniazki na wieniec od dogogmaniakow, chociaz tak chciaabym jej pokazac, ze o niej mysle... :(
-
:cry: Niestety sie nie doczekalam... Teraz czekam az spotkamy sie po drugiej stronie...
-
Ja tez...zreszta weicie...nie ma dogomaniak ktory o niej cieplo nie mysli... Wracaj szybciutko Elu...czekam na fiolecik z Toba!!!
-
Owszem...szczegolnie wieczorkiem to ona sama decyduje ze juz dalej nie idzie...a warujacego bydlakaa trudno jestrud=szyc...wtedy dizal sila perswazji osobnika Alfa! :wink: :lol:
-
No jak jush ktos powei mi czesc albo cis...to wielki znajomy dlla Lazy...i wtedy to sei dopiero cieszy...
-
Wiecie co...Lazy tez zdaza sie rozgladac za jakimis obcymi ludzmi...leciec do nich i cieszyc se jjak nie wiem co...ale mnie zawsze poznaje...nie wiem czemu tak sie dizeje...ale t napeewno nei jest powodem glupoty psa! One sa chyba poprostu towarzyskie.... :lol:
-
Hej... Lazy to urodzony plywak, ale musze przyznac ze jak za daleko odplywa to kaze jej wracac, bo jakos tak nie wiem czy dalalby rade wrocic.... A jak smiesznei wyglada jak wskakuje do wody...wije sie jak piskorz.. Czekam na relacje z Waszych dokonan...
-
Ta psiulka na P..to Pajda... :wink: Ja caly czas jestem gotowan na wyjscie...musimy tylko na pogode bezdeszczowa poczekac....
-
Ja mysle ze chyba lepsze byloby jakies jeziorko czy staw...najlepiej woda niezbyt gleboka i bez nurtu, ktory moglby psa przestraszyc...moja np. nizbyt chetnie wchodzi do morza ze wzgledu na fale... Pierwszy kontakt z woda jest wazny bo jak wiadomo liczy sie pierwsze wrazenie, jak piesek sie zrazi to [pozniej moze byc klopot.. No i najwazniejsze nic na sile!!! jak nie bedzie chciala sama wejsc to wejdz z nia albo zachec ja pilka lub patykiem...
-
Jesli chodzi o miejsca do plywanai to Ci nie pomoge..ale jesli chodiz o strone tehniczna to sie postaram cos doradzic.. Moja sunia jak byla malutka to wpadl do rzeki i niestety jak podtosla to do wody nawet wejsc nie chciala bo sie bala...a teraz jak widzi wode to jej utrzymac nie idzie taks ie wyrywa, zeby poplywac... Musialam jej pokazac ze to jest fajne zajecie pluskac sie w rzece... Wzielam kija (mozesz ziac cos co pies lubi aportowac).i wrzucalam na poczatku na niedaleka odleglosc tak zeby piesek mial grunt pod lapkami..tak powtarzalam kilka razy...potem mozesz rzucic dalej zeby musisala kawalegk podplkynac, ale n a prawde tylko troszke,z eby sie nie przestraszyl...a potem to powinno samo pojsc jak z plattka.wiesz jak piesek nie boi sie wody to mozliwe ze sam do niej wejdziee i bez problemu bedzie plywal...ale jak sie boi to moze nawet bedziesz usiala kawel z nim wejsc zeby go oswoic.. Nie wiem czy sunia sie ciebie slucha...jak tak to nie bedzie problemu z tym zeby wrocila jak odplynie jak ja zawolasz, ale jak nie to moze na jakiejs lince ja posc, bo jak sie przeliczy z silami to moze nei zechce wrocic a ratowanie takeigo ONa to moze byc problem... Powidzenia..daj znac jak Wam poszlo...
-
Kurka ja tez na Goplanie bylam w ostatnia niedizel... Co do kataru to minie sam...nie wiem kiedy ale minie..czekamy az wyzdrowieje...
-
Boksio w sweterku...hihi..to musi byc widok...koniecznie dawaj zdjecia!!
-
Pogoda jest nieciekawa...ale moze jednak sa samobojcy ktorzy chociaz d Parku Kasprowicza by sie wybrala na jakis krotki spacerek??
-
Sylwai to calkiem inaczej niz moja sunia...ona to snieg i zime uwielbia..biega za sniezkami...kladzie sie w sniegu, zjada go i ma wielka radoche jak moze porozwalac zbudowane balawany...z komendami nie ma problemu..ona zrobi wszystko aby jej sniezke rzucic... :lol:
-
zekam...czekam na Twoejgo kolejnego wesolego i optymistycznego posta Rotti... Tak mocno trzymamy kciuki...bardzo mocno...wracaj do ans i do swoich psiakow szybciutkooo.... Czekam...