Jump to content
Dogomania

LAZY

Members
  • Posts

    4697
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by LAZY

  1. [quote name='Alicjarydzewska'][I]:shake:oj Alu takiw wiadomościo wolałabym aby wcale nie było ...znów odezwały się wspomnienia .Jestem rozbita .To tak strasznie boli ,w dodatku z Małgosią śmiałysmy się jeszcze niedawno z tych naszych cieczkowych problemów ...tu śmiech a tu nagle łzy......[/I][/QUOTE] Przeciez ja nawet proponowałam Małgosi kastracje Bajanka...Jak dzisiaj weszłam do Harleyka to nie mogłam uwierzyć w to co tam było napisane...
  2. Małgosiu Lazy na pewno powie mu, ze to zabawa, ona bardzo lubiła bawić sie z psami...ale z tego co ją znam to razem z Bajanem będą gonic jakiegoś mniejszego od siebie..ona zawsze tak robiła... Bardzo mi przykro Małgosiu!
  3. Wredne babska nie mają fot!!!!:mad:
  4. Wczoraj minął 7 miesiac... Dołączył do Ciebie Bajanek...Matko...co się w tym roku dzieje??? Tyle młodych psów nagle odchodzi... Opiekuj się nim księżniczko i pamietaj, ze ja nadal mocno Cię kocham!
  5. Właśnie dostałam obuchem w głowę!:-( Weszłam na TM, zeby odwiedzić Lazy...zajrzałam do Harleya i poporostu nie mogłam uwierzyć jak przeczytała slowa Ali:"dołączył do Ciebie Bajanek naszej przyjaciółi Gosi"...zaczęlam sie zastanawiac kto ma jeszcze ogara o imieniu Bajan oprócz Ciebie...ale niestety nie znalazłam w pamieci nikogo. Wpadłam tutaj, zeby znaleźć zaprzeczenie tej strasznej wiadomosci, ale go nie znalazłam... Małgosiu...nie będę się wymądrzać, bo nie miejsce tu na to...Chciałam tylko napisać, że wiem co czujesz...że doskonale wiem jak to boli. I niech boli...Z czasem ból zelżeje, ale łzy będą się jeszcze długo lałay... Bajaneczku...(')
  6. Pisz co z sunia???? Fotki sliczne, ale mnie zmartwiłaś....:(
  7. Gratulujemy, ze w ogóle podeszliscie do tej wystawy! Pozdrawiamy i czekamy na spotkanie:)
  8. Mmbaj ale ogarki chyba są ciut mniejsze od ONków co? Ja myśle, że my na wadze 35 kilo staniemy (chciałabym taki:)) Oj tęskni Sywlia tęskni! Nie dam rady chyba do Poznania dojechać w niedziele:( Sylwia jak w końcu uda nam sie spotakć to obawiam sie, ze Lalus moze tego Idowego szczęscia nie przezyc:diabloti: POWODZENIA NA ŚWIATÓWCE!!!! Zadzwoń jak bedziesz miała wyniki, zebym mogła kciuki puścic:)
  9. Witajcie!!! No dziewczyna wyrosła wspaniale!
  10. Dziewczyny na pewno usciskane! Lazy nigdy na żywo nie widziała krowy:) Mam nadzieje, ze nie rpzestraszyla sie Konczynki:)
  11. Mnie najbardziej podoba się Tofik wciagniety przez Atosa w otchłań Onkowej paszczy:)
  12. Sabinko, ale masz kota!!! Czadowy jest, a jak extra leży:)
  13. Cześć wam dziołchy! Ups...no i chlopaki (przeta Bolo to mężczyzna, to ze bez jajek się nie liczy:))
  14. Dzięku Aggus za wizyte :modla: Cezary zabrał juz tą plotkarę?:diabloti:
  15. Oooo...i jak tam Pysiu? Bolaczki minęly?:cool3:
  16. Bea...nie mam lepszego pomysłu:evil_lol: Małgosiu...Ida jeszcze cała, ale po skończonej urojonej idzie pod nóż:cool3:
  17. [quote name='Alicjarydzewska'][B][I]:crazyeye: o dziś nie ma ciasteczek:shake: Małgosiu a jak na cieczkowym froncie:angryy:bo my dzis spotkałyśmy się z Alą Tuffikową i obie ciągałysmy na smyczach jakieś sapiące i fuczące przy ziemi samce:angryy: [/I][/B][/QUOTE] WYKASTROWAĆ!!!:diabloti:
  18. Zdjecia z drogi do pracy NOWYM aparatem mile widziane!
  19. Widzę, że Perełka zajmuje sie ustawianiem kociego towarzystwa;)
  20. [quote name='malawaszka']hahaha mały geniusz :loveu: uwielbiam obserwować jak dzieci obserwują co robimy, próbują naśladować, uczą się - to jest niesamowite :loveu: [B]a jak trzeba uważać co sie robi[/B] :shake:[/QUOTE] Palenie już rzuciłaś?:mad:
  21. Ciesz sie, że ten bajzel to masz na trawniku a nie na chodniku w mieszkaniu!:lol:
  22. Kochana Agguś jak dobrze, że już jesteś! Zrób z tymi paplami porzadek, bo nie nadążam:angryy:
  23. [quote name='Katerinas']Gajka wymyziana :smile: Pisałam na Weterynarii w poście o nerkach, ale powtórzę i tu. U nas podjeliśmy decyzję. Może złą, może dla niektórych niezrozumiałą ... nie wiem... ale jest podjęta. Nie będziemy więcej szprycować Gajki kroplówkami, zastrzykami. Bardzo ją to stresuje, patrzy przerażonym wzrokiem... z pytaniem "dlaczego mi to robicie?". Kroplówki i tak nic nie pomagają. Nic. Wyniki pogarszają się z zawrotnym tempie. Prawda jest taka, że jedyny dla niej ratunek to przeszczep nerek. Rzecz nieosiągalna. Będziemy cieszyć się każdym z nią dniem. Bawić się ile się da. Myziać ile się da. Łazić na spacery. Rzucać ulubionego jeżyka. Przytulać. Cieszę się, że Gaja ma nadal apetyt. Oby jak najdłużej. Oby...[/QUOTE] Poryczałam się, bo uważam, że to bardzo madra decyzja! Przykro ja czytać, a jeszcze trudniej było ją pewno podjąć. Świadczy ona o tym jak bardzo ją kochacie. Dr Jagielski (spec od onkologii w Polsce) zawsze mówi: "Leczenie psa nie moze sprawiać mu więcej cierpienia niż sama choroba". To mądre slowa i zawsze należy się nimi kierować, bo my mamy taką możliwośc, żeby pomoc naszemu przyjacielowi zyc i odejść z godnoscią. Oby jak najdłużej razem! :kciuki:
  24. No to już całkiem leże! Az wstyd będzie teraz własne zdjęcia wklejać...:roll: GRATULUJE nowego nabytku!:)
×
×
  • Create New...