Jump to content
Dogomania

Samba

Members
  • Posts

    749
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Samba

  1. A'propos w samochodzie. Macie jakies naklejki na szybe (od wewnatrz), ze pies na pokladzie? Ja probowalam wlasnym sumptelm (patrz na zdjatko - ustap pierwszenstwa Sambie 8) - w lewym gornym rogu), ale drukowanie w naklejarni to straszne kwoty (nawet przy zamowieniu 500 sztuk - auto mam jedno...). Myslalam, zeby wydrukowac na papierze fotograficznym i nakleic na dwustronnie lepiaca sie, przezroczysta folie. Tylko czy sa takie folie???
  2. NO! Dyzma.
  3. A ja, to kuna co? Pies? :P Smabe karmie tez suchym i mimo doroslego wieku, dostaje jedzonko na dwa razy (po pol dziennej dawki). Raniutko pierwsza, zaraz po obudzeniu (przed 7 rano) i potem druga o 15tej. Na spacer (najlepiej jak sie uda przed obiadkiem) zabieram garstke frolikow. Przy suchych karmach lepiej jak sie psu daje w kilku porcjach, a nie wszystko na raz, bo pies jest wtedy w ciagu dnia mniej glodny. Jakby dostal wszystko za jednym zamachem, to suche bobki napecznialyby mu do sporych rozmiarow w zoladku i po strawieniu pies czulby wieksza roznice w objetosci zoladka, tym samym wiekszy glod, gdy brzuch jest pusty. A tak to przechodzi bardziej gladko :D
  4. :shiny: :painting:
  5. Oj, cicho! :B-fly:
  6. Sadze. Tylko jak to powiedziec stokrotce...? 8)
  7. Casem nasze Bety/Omegi sa nieprzewidywalne. Dzisiaj dalam Sambie do powachania bukiecik stokrotek (znajoma ma imieniny), a ona, zamiast powachac z elegancja (zatargetowac), to ciapnela najbardziej wystajaca, az platki poszly :o
  8. A to ja o tym nie slyszalam :D Ale nie slyszalam o wielu rzeczach, wiec to o niczym nie swiadczy :D A czemu? Bo wiem, ze w przypadku konia, to nalezy napoic przed jazda, zeby po jezdzie nie pil zimnego na rozgrzane gardlo, za to nie mozna przed jazda nakarmic, zeby sie biedaczek przy wysilku nie pochorowal, a karmi sie zaraz po jezdzie. Ale nie trzeba bylo odczekiwac. Czemu trzeba odczekac? Zle sie wchlania papu w zmeczonego psa?
  9. Ja bym te kanape odpuscila... Labki tak ladnie wygladaja na meblach :wink:
  10. Ty nie masz sklonnosci sadystycznych. Ty masz racje! 8)
  11. To nie tak. Pies nie robi sobie podzialow: tu ja jestem przywodca stada, a tam pancia. Albo czuje sie przywodca wszedzie, albo wszedzie uznaje Twoje zwierzchnictwo. Bardzo mozliwe, ze w Waszym przypadku jest to pierwsze :-? Ale, jezeli nie, to na spacerze tez uzna Twoje dowodztwo, jezeli mu o tym nie dasz zapomniec 8) Znasz go najlepiej, wiesz, co go najbardziej neci, sprobuj tym zwrocic na siebie uwage (nie mowie, zebys sie przebierala za innego psa czy pilke :o ale moze sama pobaw sie z nim pilka na spacerze, albo zacznijcie od obszarow, gdzie nie ma zbyt duzo "rozpraszaczy", jakies spokojniejsze miejsca: psa w samochod i w jakis cichy zakatek). Mnie sie udalo, wiec sie madrze :P ale na poczatku tez mialam z Samba problemy. Nikomu nie przepuscila, leciala do kazdego czworonoga, dwunoga (kura), rowerzysty, przechodnia. I to bylo jeszcze tej zimy. Teraz patrzy na mnie czy moze poleciec za innym psem, wrecz ja do tego zachecam. A uzywalam tylko "pozytywnego" szkolenia. Ona mnie po prostu pilnuje, mnie i smakolykow :D
  12. Ja sprobowalam klikerem i dziala super, zaczynalam z Samba dopiero jak miala dwa lata (tak pozno z powodu jej klopotow zdrowotnych). Zaczelam od porady: zeby sie kliker udal, musisz byc bardziej atrakcyjna dla psa, niz cala reszta. Smakolyki szeleszczace w kieszeni 8) i jestes bardziej atrakcyjna niz dowolny rowerzysta grajacy w pilke palantowa ze stadem psow :wink: Rezultaty (chodzenie na luznej smyczy oraz przy nodze na krotkich odcinkach, np. przy przechodzeniu przez ulice) mialam juz po dwoch tygodniach codziennych, polgodzinnych treningow.
  13. Samba

    No i szlaban

    Chwała Bogu, że są ludzie, którzy tak myślą. :P No dobra, również nie wyobrazam sobie pozniejszego wydawania szczeniaczkow :D :D :D
  14. Hej :D Mam cztero i pol letniego synka i 2.5 letnia labradorke, jednym slowem psice kupilismy, jak Mikolaj mial wlasnie dwa latka. Wspolpraca od poczatku ukladala sie bardzo dobrze (laby maja swieta cierpliwosc do dzieci), zwlaszcza, ze Samba uwielbiala za mlodu gryzc samochodziki, a Mikolaj mial pretekst, zeby upomniec sie o nowe, nie pogryzione :) Rozwiazanie male dziecko + labrador jest o tyle dobre (z punktu widzenia psa), ze male labki baaaardzo potrzebuja obecnosci czlowieka w domu, najlepiej przez caly czas. Gdy siedzisz z dzieciaczkiem, to i tak jestes w domciu, wiec sprawa rozwiazana. Male labradory sa mocno absorbujace, glownie przez to, ze maja ogromna potrzebe zwracania na siebie uwagi. Wszystko zrobia, nawet, jezeli mialyby dostac po uszach za niegrzeczne zachowanie. Lepiej dostac bure, niz byc niezauwazanym. Na poczatku z malym brzdacem (tu mam na mysli Dzidziusia, a nie pieska :) ) jest troche spokoju, przez pierwsze trzy miesiace glownie cycusia i spi. Potem, jak zaczyna sie rozlazic, trzeba miec oczy dookola glowy i nie starczy biednej mamie (czytaj Tobie) sily, zeby jeszcze dopilnowac malego pieska. Rozwiazania widze dwa: 1. kupujesz laba natychmiast, okres siusiania, nie wychodzenia przed ostatnimi szczepieniami na dwor (ryzyko zlapania chorobska) i aklimatyzacji przechodzisz teraz, przed urodzeniem Malenstwa i w okresie, kiedy Malenstwo jest jeszcze malutkie. Wada rozwiazania: nie przewidzisz, czy Malenstwo nie bedzie zarywac nocy i czy faktycznie dasz fizycznie rade podolac wszytkiemu. 2. czekasz, az Malenstwo skonczy poltora roku, moze dwa i wtedy kupujesz laba. Ja przetestowalam drugie rozwiazanie, sprawdza sie. Co do pierwszego, to pewnie zalezy od tego, jaka masz pomoc w rodzinie, z pieskiem trzeba wyjsc na spacer, a z kim zostanie Maluch? Na poczatku po piesku trzeba sprzatac dosc czesto (nie usuwajac dywanow, niestety, bo inaczej labek moze miec problemy ze stawami), a im starsza ciaza, tym trudniej sie schylac. Itd. ALe generalnie pod pomyslem Dziecko + Lab podpisuje sie wszystkimi czterema lapkami :D :D :D
  15. Samba

    No i szlaban

    Myslimy i najprawdopodobniej przeprowadzimy ja jakos w te wakacje. Mamy trzy dorosle koty (dwie dziewczynki i jeden facet) i wszystkie sa wysterylizowane (kot nawet bardziej, bo wykastrowany) i zdecydowanie polecam sterylizacje, jezeli nie planuje sie kociat/psiat. Znacznie mniej choruja, a w przypadku Samby odpadlyby problemy z konsekwencjami tych urojonych ciaz. Na poczatku przechodzila je duzo lagodniej. Kiedys myslalam o wyrobieniu jej papierow hodowlanych, ale po tych klopotach z noga byloby to nieetyczne - nie mam pewnosci czy to Eukanuba, czy uwarunkowania genetyczne. Bo pewnie papiery bym dala rade wyrobic - psica ladna :D a oznak po klopotach z lapa nie widac.
  16. Samba

    No i szlaban

    TFU! Wypluj te slowa!!! Dwa razy do roku trzytygodniowy szlaban na spacery (dobrze, ze mamy ogrodek), a po dwoch miesiacach urojona ciaza, mnostwo smuteczkow, poplakiwania i snucia sie po domu z kata w kat. Serce sie kraje, jak sie na psine patrzy. Na dodatek ostatnio dostala "przyspieszonej" cieczki, powinna miec ja w lipcu, a miala miesiac temu, bo poniewaz :) mamy male koty. Kotka sasiadow okocila sie u nas i juz po tygodniu Samba dostala cieczki. Kociokwik i psikwik w jednym. :o Tylko sie :drinking: :drinking: :drinking:
  17. Samba

    No i szlaban

    Teraz szanowna psica ma juz prawie 3 lata (konczy w serpniu) i wszystko wrocilo do normy, na szczescie :D Bardzo w tym dopomogl wiek, bo zrobila sie mniej postrzelona. Labrador z glupawka, odbijajacy sie od scian potrafi sobie zrobic sporo kuku, you know 8) Ale Samba z cieczki na cieczke robila sie coraz bardziej dystyngowana. Chociaz do tej pory, jak zobaczy klikera, to wskakuje z radosci na sosne... W jej miocie jeszcze dwie inne suczki mialy identyczne problemy. Tak myslalam sobie, ze moze polaczenie genetyczne jakies takie felerne, ale pozostala piatka (lacznie bylo ich osmioro) nie miala takich klopotow. Hodowca w wyprawce dal Eukanube, bo do Eukanuby przyzwyczail maluchy i mysmy te Eukanube pociagneli dalej. Musze sie go zapytac czy te pozostale dwie suczki tez byly na Eukanubie Junior, moze pozostale piec nie? I tu (pardon my french) lezy pies pogrzebany?
  18. Samba

    No i szlaban

    I cale szczescie. Ja mialam z Samba w okresie rosniecia gorsze klopoty (zdaje sie, ze wszystko przez wysoko proteinowa Eukanube dla juniorow...). Bidula miala non stop mlodziencze kulawizny, w koncu zerwala sobie wiazadlo w kolanie i musiala miec wstawiane nowe, pobrane z uda. Brrrr... Miala szlaban nie na kilka dni, a na POL ROKU. Mozecie to sobie wyobrazic... A przez pierwsze trzy miesiace wychodzenie na reczniku (pod brzuchem, zeby odciazyc psice). W koncu uszylam taka torbe-trzymajke z raczka i wychodzilam z psem na siusiu jak z walizka :-?
  19. Naczytal sie w prasie fachowej o SPA i innych takich roznych (wlasciwosci lecznicze blota, alg i surowych ogorkow w zyciu czlowieka i nie tylko) i testuje! Madra psina! :hmmmm:
  20. Dorzucam sie do zyczen i Usciskuje Przesylki :new-bday: I jeszcze do statystyk: Samba urodzona 31 sierpnia, a ja zupelnie tak samo, jak ingridr, 21 lutego :D
  21. Moze sie jeszcze zmienic. U nas po dwoch pierwszych cieczkach tez nie bylo ciazy urojonej. Po nastepnych juz byly. I mam wrazenie, ze sa coraz silniejsze. Wlasnie sie chwalilam w watku "cieczka na zamowienie", ze moja psica dzis dostala cieczke "wywolana" obecnoscia malutkich kotkow, urodzonych tydzien temu. A powinna miec cieczke w czerwcu... Cos czuje, ze tez bede musiala ja "ciachnac", ma teraz 2.5 roku, nie planujemy szczeniat. Zobacze jak bedzie tym razem i w przypadku silnej ciazy urojonej chyba zdecyduje sie na sterylizacje...
  22. A to, to akurat ja wiem 8) Trzeba takiemu rzucic schabowego (kapustka opcjonalnie). Jak nie zjadl, to wielblad. Jak nie zjadla, to wielbladzica. Ale mi, kuna, ten wielblad nie przypomina tego czerwonego... Moze to lama byla...?
  23. :oops: :oops: :oops: :oops: :oops: :oops: :oops: ...a jak sie rysuje dromaderami...? :oops: :oops: :oops: :oops: :oops: :oops: :oops:
×
×
  • Create New...