-
Posts
749 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Samba
-
Goldki & Labki offowo :) ich właściciele też mile widzi
Samba replied to Thaned's topic in Golden retriever
No moze zmiksowanie "przed" byloby zbyt dramatyczne, ale moze po podduszeniu na maselku z jablkami dopiero zmielic. To foie gras, ktore ja jadlam, bylo o konsystencji pasztetu. Nie wiem, czy to stadndard, czy jest tez w jakichs bardziej kawaleczkach... Mniam mniam mniam... Wlasnie, jeszcze zapach pomaranczy... Owockow obieranych znaczy sie :D -
Goldki & Labki offowo :) ich właściciele też mile widzi
Samba replied to Thaned's topic in Golden retriever
I niepoprawne politycznie 8) Ale faktycznie nieziemsko dobre... Stale zapominam zrobic "home made podrobke", bo smak foie gras (tak to sie pisze??) troche przypomina mi kurze watrobki z jablkami. Tak sobie pomyslalam, ze jakby je zmiksowac i poddusic zmiksowane na maselku z jablkami, to moze by troche prztpaminaly oryginal :D Francuzi to chyba dodaja jeszcze do tego jakiegos alkoholizmu, nie? A u nas na Wigilie zawsze jest karp w galarecie, sledzie marynowane, sledzie w smietanie (takiej z pokrojonym w kosteczke jablkiem i cebulka), karp smazony, kapucha z grzybami, paszteciki z pieczarkami, barszcz czerwony, kompot z suszu, makowce, keks i piernik. Ale jestem glodna!!! Ach i jeszcze salatka jarzynowa. I to wychodzi rowne 12 potraw, bo ich powinno byc 12, prawda? :oops: Zawsze jest to samo i zawsze tak samo pachnie, uwielbiam ten zapach... -
Goldki & Labki offowo :) ich właściciele też mile widzi
Samba replied to Thaned's topic in Golden retriever
Ja sie boje takich pajakowato-ksztaltnych cosiow i chocby dla tego bym ich nie tknela :D A co do rybek, to jestem calkowita entuzjastka w sensie patrzenia, natomiast jak musze to zjem. Ale mi od razu moje bocje i pyszczaki przed oczami stoja i jakos sie ciezko przelyka... -
Goldki & Labki offowo :) ich właściciele też mile widzi
Samba replied to Thaned's topic in Golden retriever
Bo to jest tak, ze karp od wrzesnia przestaje zerowac i nic nie je, tylko sie pozbywa toksyn z organizmu na zime. No i jak sie tego karpia wszamie zima (na ten przyklad w Wigilie), to on jest odtoksyczniony i slodki i smaczny. A w wakacje jest bueee. Moja tesciowa kupila raz karpia w lipcu i twierdzila, ze byl paskudnie paskudny w smaku. A w ogole, to zeby bylo humanitarnie i zdrowo (humanitarnie dla ryby, a zdrowo dla ludzia), to trzeba karpia ciachnac szybko, a nie kazac mu sie dusic przez dwa dni w wannie. Karp duszony tez wytwarza toksyny i jest mniej zdrowy i mniej smaczny. -
Goldki & Labki offowo :) ich właściciele też mile widzi
Samba replied to Thaned's topic in Golden retriever
Kurcze, od stolu wstalam, a od razu zrobilam sie glodna :D Argo, jak Ty to robisz??? 8) :o :oops: :wink: :roll: :) :D -
Goldki & Labki offowo :) ich właściciele też mile widzi
Samba replied to Thaned's topic in Golden retriever
No ja wiem, że do fryzjera powinnam iśc, :roll: ale mówisz, że jest az tak źle :o Mowi sie, ze to tworczy nielad, a nie, ze jest zle. Moja ciocia-babcia kiedys przed wojna byla swiadkiem zarzegnywania koltuna. Ma nawet jeszcze zdjecie tego dzieciaczka z koltunem. Imponujace... :o -
Goldki & Labki offowo :) ich właściciele też mile widzi
Samba replied to Thaned's topic in Golden retriever
Jake ladne! Skomdt mash? A Wy tu przez caly dzien o liczbie diablow na lebku od szpilki? Znaczy siem na lebku od PIKI :D ps1. Symulatora jush nie mam, kunaaaaa... ps2. Ile ja siem naszukalam, co to znaczy weredyk... -
Goldki & Labki offowo :) ich właściciele też mile widzi
Samba replied to Thaned's topic in Golden retriever
Ty sie znasz na rozdzkach jak leprokonusy na czyrakobulwach aurora! Oj bo mi sie przypomnialo, jak w drugiej klasie liceum pochwalilam sie, ze "mam nowy symulator lotu na kompa" 8) No i jeden kolega wypalil bez zastanowienia: "Dasz sie przeleciec?" Myslalam, ze sie ze wstydu spale :lol: :lol: :lol: -
Goldki & Labki offowo :) ich właściciele też mile widzi
Samba replied to Thaned's topic in Golden retriever
No pebnie, przynajmniej nudno nie jest :wink: Jakbym byla chlopczykiem, to bym zapytala, czy dasz sie przeleciec :lol: :lol: :lol: -
Goldki & Labki offowo :) ich właściciele też mile widzi
Samba replied to Thaned's topic in Golden retriever
A nie jezdez???? :o :o :o :o :o Ja nie jezdez, to ja sie nie bawie, zabieram swoje wiaderko i ide do swojej piaskownicy! :wink: -
Goldki & Labki offowo :) ich właściciele też mile widzi
Samba replied to Thaned's topic in Golden retriever
Swiete slowa. W swojej karierze mialam dwa psy, Samba jest pierwsza dziewczynka i jezeli bede o tym decydowac, to zawsze wybiore dziewczynke. Psy to lajzy :lol: :lol: :lol: Moj foxterier potrafil i trzy dni balowac, a potem wracal, brudny jak prosie, pies, kuna, marnotrawny... Moj wet ma inna technike, stosuje ja od zarania dziejow i sie ona sprawdza. Jest skuteczna, ja sie na tym nie znam, ale on twierdzi, ze duzo lepiej trzyma, natomiast kwestia blizny... Po pierwsze po tej jego technice tez zostaje jedynie cieniutka kreska, a po drugie moje kocice nie chadzaja w bikini :D Jak slad zarasta futerkiem, to kompletnie nic nie widac. A szwy tez sama usuwalam, bo sie uparlam, ze tez chce sprobowac :o I nawet nie zwymiotowalam w pacjenta!!! Jestem bardzo dzielna 8) Ten psiur to jak najbardziej Samba. Sesja byla wykonana przez jednego znajomwgo w listopadzie, zdjatka sa nieco nieostre, wiec do galerii ich nie pchalam. Zgapilam sie, ze nie zrobilam Sambie sesji teraz, co to bylo te 5 minut sniegu. Biszkopty fajowsko na sniegu wychodza, a zdjecia sa zwykle ostre, bo jest przy jasnym duzo swiatla. Jak tylko cos spadnie, to koniecznie napstrykam i poumieszczam. Samba ma charakter anielski. Zaczynala od totalnego diabla, ale laby zwykle tak zaczynaja. Jest bardzo madra i cwana, ale jednoczesnie niesamowice pogodna i zyczliwa swiatu. Moj pierwszy pies (ten foxterier) tez byl bardzo inteligentny, ale mial paskudny charakterek :evilbat: Obrazal sie o byle g., byl pamietliwy, zlosliwy i gryzl wszystkie napotkane czworonogi. No i jeszcze co chwila zwiewal. A w 81 roku, kiedy wszystko bylo na kartki, upaplal sie w cieplej smole i trzeba go bylo doczyszczac maslem... Taki byl Protek :D Samba jest suuuuper, na spacerach bardzo wesola, nikogo i niczego nie zaczepia (Protek wyrwal kiedys staruszce laseczke, ale o tym pisalam), biega blisko, nie ciagnie na smyczy, chetnie pracuje z czlowiekiem. Jedyny zgrzyt to fotel telewizyjny. Jak chce na nim usiasc, a fotel jest zajety, to sie nie obcyndala, tylko siada na delikwencie, a jak delikwent omdleje z przygniecenia, to go strzasa na dywan i z glebokim westchnieniem nareszcie wygodnie sie usadawia... -
Goldki & Labki offowo :) ich właściciele też mile widzi
Samba replied to Thaned's topic in Golden retriever
-
Goldki & Labki offowo :) ich właściciele też mile widzi
Samba replied to Thaned's topic in Golden retriever
Dobra :wink: to ktore z nas bierze na siebie odpowiedzialna role nudziarza? :lol: :lol: :lol: -
Goldki & Labki offowo :) ich właściciele też mile widzi
Samba replied to Thaned's topic in Golden retriever
A Samba jest w sposob normalny jedzaca boby 8) :D :P :evilbat: -
Goldki & Labki offowo :) ich właściciele też mile widzi
Samba replied to Thaned's topic in Golden retriever
Nasz wet dawal jakies albo hormony, albo to bylo ziolkowe, w kazdym razie w zastrzyku i jednorazowo, musze go zapytac co to bylo, ale na 30 kg zywej Samby na pewno to bylo duzo tansze niz 70 zlotych... -
Goldki & Labki offowo :) ich właściciele też mile widzi
Samba replied to Thaned's topic in Golden retriever
Zupelnie nie jak blabladol. Moja zje wszystko co sie rusza i sie nie rusza :lol: Ja z definicji tez nie daje mielonego, bo powinna jak najwiecej gryzc i sobie zeby czyscic. Mielone dostaje tylko w spadku po wybrednych koteckach 8) A Sambe surowe jabluszka kluja w zabki. Natomiast jak zmiele i dodam do papy, ktora sie wtedy samoczynnie robi calkiem slodka (wiem, bo probowalam blehhh...) to przechodza bez bolu. Unikam wypelniaczy, makaronow, kasz, ryzu, pieczyw, bo sie moja psica szybko od tego robi puszysta... Ze wzgledu na to, zeby przeciazony zoladek sie nie nadwyrezyl szalenstwami spacerowymi? Samba jest bardzo spokojna, nie dostaje na spacerkach glupawki, wiec sie tym nie martwie. Natomiast zaraz po posilku lubi sie zalatwic, wiec sa dwie pieczenie przy jednym ogniu 8) (alesmy temat podlapali...) No tak, o tym zapomnialam :oops: Tez dodaje siemie i co jakis czas dodatkowo troche orzechow, jakie podleca pod reke. Zaraz, niech no policze... Kurcze to bylo na pewno w pazdzierniku, tak, mniej wiecej kolo pierwszego sie zaczela. Kuna, to by sie zgadzalo, te swirowania to moze byc ciaza urojona. Nic, bede sprawdzac, czy mleka nie dostala, a jak dostanie, to pojedziemy na zastrzyk z hormonkow :-? W tym roku Samba miala az trzy razy cieczke :o Dwa razy planowo, a raz dodatkowo zaraz po tym, jak sie urodzily male kotki. Wtedy tez niezle swirowala. Ech... W zeszlym roku na wiosne Samba byla tak oslabiona urojona ciaza, ze zlapala infekcje gardla. Dostala antybiotyk (ale nie pamietam jaki) i przy okazji ten antybiotyk rozpedzil ciaze urojona (w ciagu doby stracila mleko). Ale zdaje sie, ze nie wszystkie antybiotyki tak dzialaja. Chyba bede tez musiala tak zrobic... -
Goldki & Labki offowo :) ich właściciele też mile widzi
Samba replied to Thaned's topic in Golden retriever
Oupsss... Nasz ogrod wyglada na dosc szczelny, ale faktycznie przy cieczce Samba wylatuje tylko na sik rozpoznawczo zaczepny i wraca do domciu na kanape... Co do weta, to mamy akurat fajowego, nigdy nie wypuszcza niewybudzonego zwierza. Operowal wszystkie nasze koty, ktore mielismy do tej pory. Samby na noge akurat nie operowal, tylko robil to chirurg w innej lecznicy, ale tez nam zwrocili wybudzona psice. Bylam zaskoczona, gdy sie dowiedzialam, ze podczas tej operacji wstawienia nowega wiazadla do kolana, Samba miala taka narkoze, co to sie ma rurke w gardle, zeby aparatura oddychala sama za pacjenta. Respirator to jest? Dzisiaj Samba cos dziwnie zaczela swirowac (wbija sie wtedy pod pietrowe lozko mojego dzieciecia i potem nie moze wyjsc - trzeba ja wyciagac za uszy...). Na ciaze urojona to troche za pozno, zwlaszcza, ze w zeszlym tygodniu brala antybiotyk na skaleczona spacerem lape, a kazdy taki antybiotyk ciaze urojona "rozpedza" wiec nie wiem o co chodzi z tym swirowaniem... Ale musze faktycznie przeprowadzic kampanie "na rzecz" i pewnie jakos po nowym roku, albo najpozniej na wiosne zrobimy ciach. Argo co papu, to zapomnialam dodac, ze nie daje Sambie "prosto z lodowki". Pape roslinna podgrzewam w mikrofalowce na tyle, ze pomieszana z zimnymi podrobami i jogurtem (tez z lodowki) jest akurat w temperaturze ciala. Znaczy na oko 36 i 6 :lol: Mieso kostne tez przepukuje w cieplej wodzie, zeby nie bylo zimne. Polaczenie podrobow i kosci w jednym posilku powoduje, ze pies nie ma zaparc, ani wrecz przeciwnie :) -
Goldki & Labki offowo :) ich właściciele też mile widzi
Samba replied to Thaned's topic in Golden retriever
U samiczek to jest ingerencja w jame brzuszna. Usuwa sie narzady rodne wraz z jajnikami. Trzeba sie przeciac przez te wszystkie warstwy i warstewki, potem to wszystko pozaszywac, pilnowac przez conajmniej tydzien, zeby kotka/psica sie nie poprula, zeby sie szycie nie rozlazlo. I kotow (mysle sobie, ze u psow podobnie) najwiekszym problemem w calym zabiegu jest wyjscie z narkozy. Kastrowalismy dwa koty w naszej kociej karierze i za kazdym razem po kilkugodzinnym okresie "kolowacizny" po wyjsciu z narkozy kot wracal do normalnej egzystencji KOMPLETNIE nie zauwazywszy, ze cos sie stalo. Sterylizowalismy takze w sumie szesc kotek i za kazdym razem, tak jak juz wczesniej pisalam, bylo ze dwa tygodnie uwazania. Mysle, ze u suczki to wyglada podobnie. Co do kacow moralnych po, to oczywiscie byly, ale tylko po pierwszej sterylizacji kotki i po pierwszej kastracji kota. Jak sie okazalo, ze post factum sa dokladnie takie same charakterologicznie, jak przed, to mi przeszly wyrzuty sumienia. Jak sie do tego jeszcze doda swiadomosc o pozystywnych skutkach sterylki (brak zmian nowotworowych w narzadach rodnych i sutkach na starosc kotki i brak jeszcze kilku innych dolegliwosci, brak hustawek hormonalnych, ktore kotke oslabiaja i wpedzaja w zwykle infekcje, przeziebienia, brak antykoncepcji hormonalnej, rozwalajacej watrobe) i kastracji (brak agresji, znikania z domu na cale tygodnie, lapania infekcji, leczenia ran, no i wydluzone zycie - mielismy cztery koty NIE kastrowane w przeszlosci. Zaden nie dozyl siedmiu lat...), to sie w ogole nie ma nad czym zastanawiac. Te rozmyslania o tym, jak to kot/kotka traci najwazniejsza czesc swojego zycia wydaja mi sie zwyklym przelozeniem naszych obaw na zycie zwierzat. Wg mnie suczka, ktora regularnie przechodzi ciezkie przypadki ciazy urojonej i nadal nie ma szczeniakow cierpi wiecej, niz suczka, ktora tej ciazy urojonej po prostu nie ma. A co do panow, coz moj kocurek Krakers juz po kastracji upolowal sikorke, mysikrolika (najmniejszy ptak Europy) i wiewiorke. DOROSLA wiewiorke... Jest pelen werwy, zycia, goni kota sasiadow, ktoren to kot sasiadow jeszcze do niedawna probowal przejac krakersowe terytorium (i sie baaaardzo zdziwil - teraz sie nie zbliza na odleglosc 50 metrow 8) ). I moj kocurek nadal jest chudy jak szczapa, widac taka jego natura. Oupsss... To faktycznie miales fajnie z takim budzikiem :lol: Co do BARF'a tosmy juz doszli do szalonej wprawy, juz wiem co ile gdzie dlaczego po co i jak. Otoz Samba rano dostaje suche boby, dokladnie pol porcji dziennej, przewidzianej na dorosla Sambe. Natomiast po miom powrocie z pracy, a przed glownym spacerem, dostaje BARFowy obiad. Obiad jest zawsze taki sam: ok 200ml papy roslinnej pomieszanej z 100g papy podrobowo-wolowej i dwiema lyzkami jogurtu naturalnego (raz, dwa razy w tygodniu zamiast jogurtu daje cale surowe jajko, ale bez skorupki, bo skorupki ni w zab, psica nie chce i jush!). Jak zje pape, to juz czekaja na nia kosci miesne, czyli korpus kurzy, ktora to porcja wazy pomieszy 250 a 300g. Pape podrobowo-wolowa robie raz na 50 dni, pape roslinna mniej wiecej raz na miesiac, korpusy porcjuje po zakupie i mroze. Papy obie tez mroze. Papa roslinna (wersja zimowa): 4 marchwie 4 pietruszki 1 duuuuzy seler 1 kg burakow cala reklamowka szpinaku (albo biala kapusta) 1.5 kg jablek Lisciaste siekam w takim kreciole, a te twardsze miele w sokowirowce, znaczy sie ksiaze malzonek miele :D Potem calosc mieszam lapa, pakuje w 400ml naczynka po jogurtach i mroze. W papie roslinnej letnio wiosennej kapuste badz liscie szpinaku zastepuje wiechciami od wloszczyzny (liscie selera, marchwi i jakie sie tylko trafia). Natka selera jest genialna, bo calkowicie niweluje zapach mokrego psa. Seler w korzeniu az tak skutecznie nie usuwa zapachow. Papa podrobowo-wolowa: 1 kg drobiowych watrobek 1 kg drobiowych serduszek 1 kg drobiowych zoladkow 2 kg tzw. dwojki wolowej (takie wolowe scinki) Calosc miele w paszynce do miesa, mieszam i pakuje w torebki, po 300g kazda. Torebki zamrazam i rozmrazam jedna co trzy dni. Z tych 5 kg papy (starcza na 50 dni) wychodzi 17 porcji do mrozenia. Troche paprania sie z tym jest, ale Wam powiem, ze Samba ma taaaaaka usmiechnieta gebe na slowo "obiadek" . Ladnie pachnie, ma ladna siersc, wyleczyly jej sie takie zmiany na lokciach, z ktorymi wojowalam od ponad roku. Nie ma problemow z kupkaniem i jest okazem zdrowia. Nie przytyla. Porcje BARFowa wyliczylam wg wskazowek barfowych i ilosc, jaka mi wyszla podzielilam na pol. No bo drugie pol dostaje rano w bobach. I tyle :D Acha, czasem zamiast korpusow dostaje szyje indycza, albo zmielone korpusy. Zmielone je wtedy, jak kotecki dochodza do wniosku, ze im to mielone pachnie brzydko i one tego jesc nie beda. Samba wcina takie lekko "tchniete", az jej sie uszy trzesa 8) -
Goldki & Labki offowo :) ich właściciele też mile widzi
Samba replied to Thaned's topic in Golden retriever
Zgadzam sie z Toba w calej rozciaglosci, tylko, ze stale nie ma czasu, zeby sobie to zaplanowac. Kotow sie nie upilnuje, a przy naszych siedmiu kotach (w tym piec dziewczynek) w szybkim czasie mielibysmy 1000 koteckow. Ostatnio dwa tygodnie byly z glowy przez sterylizacje 4 kotow, you know, to latanie ze sciera, jak sie probowaly popruc, wybudzanie sie z narkozy, inna dieta przez tydzien... A z Samba kiedys planowalam jej zrobic papiery hodowlane, wiec nie byla sterylizowana od nowosci. Potem pochorowala sie na lape, miala operacje i prawie rok wyjety z zyciorysu, wiec co innego bylo na glowie... Probuje od jakiegos czasu urobic rodzine, zeby ja wysterylizowac (Sambe, nie rodzine 8) ), ale stale kiwaja glowka, tak, tak, ale nie teraz, bo teraz nie ma na to czasu. I tak w kolko od roku, kuna. Gdyby nie to, ze mamy ogrodek i w czasie cieczki Samba ma gdzie wychodzic bezpiecznie, to by pewnie latwiej ich bylo na to namowic. Jakby trzeba bylo z flinta chodzic na spacerki wokol bloku 8) to by sie szybciej przekonali 8) -
Goldki & Labki offowo :) ich właściciele też mile widzi
Samba replied to Thaned's topic in Golden retriever
Ile Saba ma latek? Bo ja sie zastanawiam czy w przyszlym roku Sambie takiego prezentu tez nie zrobic... Koteczki juz wszystkie sa upgrade'owane. A co do Samby, to bije sie z myslami, bo szczeniakow miec nie bedziemy na pewno, ale ostatnio ciazy urojonych po cieczce nie miala. Kiedys miewala i to ostre, wiec wtedy myslalam o sterylce. Teraz sama nie wiem... -
Goldki & Labki offowo :) ich właściciele też mile widzi
Samba replied to Thaned's topic in Golden retriever
Argo wystrzalowy z Ciebie facet! 8) -
Goldki & Labki offowo :) ich właściciele też mile widzi
Samba replied to Thaned's topic in Golden retriever
A co ma ten ktory sie smieje z takiego dowcipu ? 8) :P :P :P :P :P :P :P :P :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: Kumpel do kumpla ze zmartwiona mina: - Wiesz? Martwi mnie Honduras... - Moze za czesto go myjesz...? -
Goldki & Labki offowo :) ich właściciele też mile widzi
Samba replied to Thaned's topic in Golden retriever
Nie wiem... Ale na wszelki wypadek moznaby cos wymyslec... Jakas mala bombka w ksztalcie bialej bili... Albo lepiej czarnej... O jenyy, usmialam sie do lez, a potem przeczytalam komentarz (ten nie boldowany) i jeszcze raz sie usmialam. Najgorsze jest to, ze ten dowcip znam od stu lat (z tego tez sie usmialam). Wszystko przez przeziebionko + rutinoskorbin + inne syphexy lecznicze. Dzisiaj jestem chora, siedze w domciu i moge zagladac na DoGo!!!!! yesss yesss yesss Faktycznie, faktycznie, faktycznie, faktycznie, faktycznie, faktycznie, faktycznie, faktycznie, faktycznie, faktycznie, faktycznie, faktycznie, faktycznie, faktycznie, faktycznie, faktycznie, faktycznie, faktycznie, faktycznie, faktycznie, faktycznie, faktycznie, faktycznie, faktycznie, faktycznie, faktycznie, faktycznie, faktycznie, faktycznie, faktycznie, faktyfaktycznie, faktyfaktycznie, faktyczfaktycznie, faktyfaktycznie, faktycznie, cznie, nie, cznie, cfaktycznie, faktycfaktycznie,faktycznie, faktycznie, faktycznie, znie, znie, faktyfaktycznie, faktycznie, cznie, faktyfaktfaktycfaktycznie, faktycznie, znie, faktycznie, ycznie, faktycznie, cznie, -
Goldki & Labki offowo :) ich właściciele też mile widzi
Samba replied to Thaned's topic in Golden retriever
O mamo, chyba nie chodzi o zwijanie papierosow? :o :o :o -
Goldki & Labki offowo :) ich właściciele też mile widzi
Samba replied to Thaned's topic in Golden retriever
Wlasnie, jak dodac kolorek? Z buraczkow czy jakies E182673573? Bo ja czytalam o metodzie na syrop. ps. Krecilam w szmatkach. Tom doopkom. Az mi kapcie pospadaly... To sie nazywa namietnosc... do slodyczy :lol: