Jump to content
Dogomania

AMIGA

Members
  • Posts

    19549
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by AMIGA

  1. To ja bardzo proszę o zagłaskanie i Gapiszonka i strachulca (no może nie na smierć) i trzymam kciuki za powodzenie eskapady po wyniki no i oczywiście za powodzenie akcji weekendowej - ma się rozumieć za chemię :-)
  2. Sarunia - za Twoją Mamę też będę dzisiaj mocno trzymać kciuki, I za Ciebie także, bo sama wiem co się w takich cieżkich chwilach przeżywa
  3. Możesz się bać, ja to rozumiem. Ale za to jest nadzieja, że dalej będzie juz tylko lepiej i lepiej
  4. To pożywiom i uwidim i trzymiom kciuki. A czy wyniki ostatniego badania (Twojego tym razem) już są znane?
  5. Nutusiu - ta alternatywa też pracuje, ma malutkie dziecko i swojego dość żywiołowego psa. A Amiga "w odosobnieniu" nieźle potrafi porysować drzwi i nieźle postawić płaczem i wyciem cały blok. Jak będzie rzeczywiście konieczność, to nie omieszkam dopytać, czy "oferta" jest aktualna .
  6. My też ubóstwiamy wizytację w Waszym cudownym domu, tylko gorzej z Amigą. Dziewczynka, do której wywożę Amigę - jak ja to określam "do Baden-Baden" od niedawna pracuje po 12 godz, a Amiga pozostawiona sama w obcym miejscu niestety zachowuje się okropnie:-(
  7. Aga, jestem jutro gotowa na bezbłędne pokonanie naszej nocnej trasy ;-) Tylko daj znać o której mamy jechać
  8. Każda strona Hopencji jest baaaaardzo fotogeniczna :-)
  9. I ja zaglądam do Hopencji i pozdrawiam calutką Rodzinkę :-)
  10. Nazywasz to "pobłądziły trochę"? Dla usprawiedliwienia tylko mogę napisać, że mgla byla jak mleko no i te nieszczęsne objazdy w Krakowie :-( Co do korków to niczego nie można być pewnym.
  11. Cioteczko, nie mów tego za głośno, bo nie omieszkam wykorzystać :jumpie: Przekażę jak tylko jutro się z Nuraskiem spotkam. Tymczasowo Nurasek z babcią Amigą przebywa na weekendzie wyjazdowym u dwóch kumpli sznaucerków
  12. Udało mi się dorwać do kompa i przeczytać o postępach Kosmitka. Aguś, jak wszystko dobrze pójdzie, to we wtorek mogę służyć "jako kierowca" No chyba, że nagle będę musiała iść do pracy, no i chyba że po ostatnich doświadczeniach nie odważysz się już ze mną jechać :-)
  13. Bogowie, serce się kraje jak się czyta o maluszkach:-( Niestety nie mam możliwości dania im dt :-(
  14. Pewnie, że najlepiej by było, ale to nie takie proste. Ja nie mogę tak w każdym momencie jechać bo to nie jest parę kilometrów. Musialabym znowu nadużywać gościnności Nutusi, no i musiałabym znowu załatwiać jakieś lokum dla babci Amigi. O matkoooooooooo końca nieszczęściom i potrzebom nie widać :-(
  15. Biedny Gapiszonek. Strasznie mi szkoda jak widze takie przywarte do podłoża futerka. I tak zawsze sobie myslę - co i ile takie biedactwo musiało w swoim życiu przeżyć, że nie jest w stanie pozbyć się po takim czasie strachu :-(
  16. Co tam wierszyki. Najważniejsze, żeby wszystkie sprawy się pozytywnie zakończyły.
  17. I ja mocno, mocno zaciskam kciuki Jestem teraz u rodzinki w Rzeszowie, ale mam nadzieję, że moje ciepłe myśli i życzenia dotrą do Was.
  18. Nieee, nie trzeba. Będę chciała zrobić dokładny filmik i wysłać Złotemu Doktorowi, żeby zlecił może jakąś specjalną rehabilitację, albo może każe nam przyjechać na konsultację, albo mnie panikarę uspokoi, że tak ma być i już
  19. Ja bym się kłóciła z doktorem, że Nuraska nic nie boli, bo przecież ona wciąż byla w ruchu. Szalała jak pijany zając na wybiegu z innymi psami. Ale jak na własne oczy zobaczyłam, że ona pod narkozą wystawia ząbki na palce macające jej biedne stawy biodrowe , to spuściłam z tonu. Ludzie, przecież pod narkozą się ciało kroi, grzebie w środku ciała i się tego nie czuje!
  20. Wiem że i dla Feniutka i dla Ciebie Aga to stres, że on tam musi sam zostawać. Ale jednak najważniejsze jest to, że jest pod opieką lekarza i że mogą na bieżąco decydować o wszystkim. Cudownie, że zaczął jeść i pić (mam nadzieję). Wydaje się, że to oznaka tego, że już go tak ten biedny pycholek nie boli
×
×
  • Create New...