Jump to content
Dogomania

AMIGA

Members
  • Posts

    19549
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by AMIGA

  1. Grosziwo całuję je bez przerwy. Nie da się inaczej, one sie tego wciąż domagają :-) Jutro idziemy z Agamiką na wizytę przedadopcyjną do kolegi syna. Sytuacja wygląda całkiem obiecująco. Mialabym maluszka "na oku". Zatem jutro koło 21 godz, bardzo proszę o kciuki
  2. [quote name='Nutusia']Czyżby już się "zaopatrzył" w szczeniaczka?... :([/QUOTE] Kto wie, kto wie. Tak w sumie to piesek u tego pana nie miałby źle. Widać było, że on na swój sposób swojego poprzedniego psiaka kochał. Miał jego zdjęcia w komórce, podobnonpies spał z nim razem. No ale to ogrodzenie, no i perspektywa nowych domowników, z małymi dziecmi, którzy nie do konca mogą zaakceptować "mojego" Shogunka sprawiła, że Shogun nadal siusia na moje panele :-)
  3. [quote name='Agucha']Uważajcie, bo prawdopodobnie w Połomi jest rozmnażaczka shih-tzu... --------------------- EDIT: doczytałam, że domek nie wypalił :)[/QUOTE] Upssss a facet w trakcie wizyty przedadopcyjnej coś wspominał, że jakby nie dostał Shogunka, to gdzies w sąsiedztwie są, czy będa jakieś szczeniaczki. Usiłuję się do pana dodzwonić z wiadomoscią, że jednak nie dostanie Shogunka, ale albo nie odbiera (pan, a nie Shogunek) albo jest poza zasięgiem
  4. A to dziwne, bo mnie wet zawsze powtarzał, że ten lek trzeba podawać stale. Najwyzej można zmnieszać dawkę
  5. [quote name='Nutusia']Aj tam problem - przejedź przez Sowią Wolę i zostaw towarzystwo u Ciotki - zapewniam, że będą się dobrze bawić! :)[/QUOTE] W to nie watpię, tylko jakoś tak nie bardzo mi po drodze Kraków - Sowia Wola - Rzeszów
  6. Ona jest prze- prze- prześliczna:loveu::loveu: Nutusiu - co za chorowanie????Kurować się proszę, bo pieski przecież nie mogą spać koło chorej osoby na podusi ;)
  7. Je też w to wierze, tylko zbliża się mój wyjazd na Wszystkich Świętych i będę miała problem
  8. I znów wychodzi pewnie moje przewrażliwienie i nadopiekuńczość, ale po wizycie Grosziwo {:loveu: wielkie dzięki } zdecydowalam, że Shogunek nie pojedzie do Połomii. Niby pan jest calkiem ok, pokazywał zdjecia swojego poprzedniego psiaczka, który z powodu raka musiał być uśpiony. Ale... No właśnie - po pierwsze dom jest ogrodzony tylko z boków i z tyłu, a wejście do domu jest nieogrodzone, an do ulicy jest jakieś 200 m co dla psa nie jest żadną przeszkodą. Pan wcale nie ma 60 lat (jak to zeznała pani, która w jego imieniu do mnie dzwoniła) tylko ma 66 lat. W tej chwili pan mieszka sam i obawiam się, że nie zawsze będzie mu się chciało wyhcodzić na spacer, tylko psa wypuści na siusianko. No i gwoździem do moich wątpliwości byłmoment, kiedy to Grosziwo usłyszala głos córki pana, która coś robiła na piętrze "Tylko żeby ci nie przyszło do głowy brać jakiegoś psa" Wprawdzie ta córka tam nie mieszka. Pan szybko zamknął drzwi, ale slowa już padły. Za jakiś czas ma się do pana sprowadzić inna córka i bedą te z dzieci, ale wiadomo to, czy akurat ta córka będzie przychylna Shogunkowi? No i Shogunek narazie nie ma nadal domu :-(
  9. Czasem nie ułatwia, a czasem bardzo ułatwia.Tylko bądź tu mądry i pisz wsiersze kiedy utrudnia a kiedy ułatwia
  10. Jutro wieczorem kciuki baaaardzo potrzebne - Grosziwo będzie na wizycie w Połomii
  11. No ewnie, że po nocy nie wypada. Zresztą po nocy nie widać dziur w ogrodzeniu, czy nie domykającej się bramki ;)
  12. Grosziwo obiecala mi zrobić wizytę przedadopcyjną w miejscowości Połomia - to gdzieś koło Wodzisławia i Jastrzębia. Czekamy na informacje o chętnym na Shogunka domu.
  13. Chłopaczek "pudzianek" nadal nie ma domku. Ma być sprawdzony dom w Połomii - to jest gdzieś w okolicy Jastrzębia i Wodzisławia. Ale nawet jak wizyta wypadnie ok, to jeszcze nie wiem jak będzie wyglądala podróż Shogunka
  14. Nie Ty jedna tego nie możesz pojąć. Zdrowe, piękne, docelowo nieduże!
  15. [URL]http://www.dogomania.pl/threads/215433-Dwa-małe-puchate-szczeniaczki-szukają-super-domu-prosimy-o-pomoc-w-ogłoszeniach[/URL] Tu sa watki dzieciaczków :-) Zapraszam :-)
  16. Dzisiaj podalam jakiejś pani chętnej na moją Oshin namiary na Ciebie. Jacy to ludzie są - przecież widzą, że sytucj się rozwiązuje. Powoli, bo powoli, ale jednak już chłopaki poszły z ich domu
  17. [quote name='Ellig']Z wizyta "chlopaczka" moze byc problem, Lesio tylko "panie" akceptuje:)[/QUOTE] Ale może Terapeutka jakoś zadziała. Zresztą "chłopaczek" ma dopiero jakieś 11 tygodni, to może jakoś się go da przemycić;)
  18. [quote name='Nutusia']Przyjeżdżaj! Na ludzkiej terapii też się Kresia zna, oj jeszcze jak się zna! :)[/QUOTE] OKIEJ, ale jako promocję przywożę chłopaczka plaskacza, bo on jakoś jeszcze nie ma domku
  19. [quote name='M&S']Wony człowiek, ale masz fajnie:)[/QUOTE] Hmmmmmmmmmmmm już tam cioteczki dbają o to, żebym za wolnym człowiekiem nie była :mad:;) [quote name='Nutusia']Amiga, nie martw się! Jak nas bieda przyciśnie, zaczniemy z Krechą pobierać opłaty za "leżenie na kozetce" i z Ukochaną Ciocią się podzielimy ;) Tak czy siak, baaaaaaardzo się przyczyniłaś do jakości i skuteczności mojego DT :)[/QUOTE] To ja może pierwsza na tą kozetkę przyjadę. Np jak oddam "moje" plaskacze.
  20. Phiiii, ja tam nie pracuję :-) Pobieram zasłużoną emeryturę (dodam, że wcześniejszą) Ile razy czytam o "mojej" terapeutce bohaterce to mi łzy staja w oczach. Jak ja moglam taki skarb oddać???? Dobrze choć, że do TAKIEGO domu ja oddałam :loveu:
  21. [quote name='M&S']My cały czas myślimy........[/QUOTE] Myślenie ma przyszłość, byle Ci ktoś szybciej myślący Ci jej nie sprzątnął sprzed nosa.;) Nutusiu, jak tam wyniki Narady Wrocławskiej?
  22. Zbliżają się 3 miesiące odkąd nie ma z nami Bonusia [*] Wujaszku Samo Zło - jak mi nadal Ciebie brak :-(
  23. Uffffffffffffffffff dom w Rzeszowie sprawdzony i okazał się, mimo wczesniejszych nieporozumień zupełnie OK Mała więc albo w tę niedzielę zostanie odebrana osobiście przez nowych właścicieli, albo ja, jak będę jechać do Rzeszowa na Święto małą dowiozę. Oshin będzie miala kotka jako towarzysza do zabaw. Oj będzie ciężko, będzie ciężko. Beciu66 :loveu: wielkie, wielkie dzięki za pomoc i cierpliwosc
  24. [quote name='AgaG']. mam teorię, że to miejsce nad noskiem między oczkami to mają specjalnie ukształtowane do buziaków. Pomponio uwielbia jak się go całuje..[/QUOTE] Ja też właśnie odkrylam to miejsce nad noskiem. Wprawdzie jest ono stale mokre, ale idealnie nadaje się do całowania. One też nadstawiają szyjki do całowania - zwlaszcza chłopczyk zadziera brodę żeby go pod bródką pomiziać i wycałować. Oj ciężkie będzie z nimi rozstanie, ciężkie :-(
  25. Tak dalej wydają takie cudowne dźwięki. Jak się je całuje, jak śpią a jeszcze śmieszniej jak się wytężają przy robieniu koopencji. Patrzą mi wtedy głęboko w oczy z takim napięciem i wydają te swoje chrumkania. :loveu:
×
×
  • Create New...