Jump to content
Dogomania

AMIGA

Members
  • Posts

    19549
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by AMIGA

  1. Nusia już chodzi "na golaska". Wyjmowanie szwów zniosła ze stoickim spokojem, wpatrzona głęboko w moje oczy. Po raz enty stwierdzam, że ktoś, kto ją dostanie, dostanie największy skarb. To pies do kochania, całowania i przytulania, sam oddaje wszystko w dwójnasób albo i więcej. Aż dziw, że jest taka wspaniała po tylu przejściach, które już w swoim krótkim życiu miala
  2. A ja bym tu jeszcze dodała kawałek "mojego" Kropka :-)
  3. Przede wszystkim która kobieta by się zgodziła nosić jedną kieckę przez 10 dni i nocy?
  4. No niestety, chyba nad "wciskiem" trzeba będzie jeszcze mocno popracować:-) Dziś jedziemy się rozpruć. Wreszcie będzie można paradować bez gustownego kubraczka, który po tygodniu zaczyna wykazywać dość solidne cechy zużycia.
  5. Ale slicznota. Ludziom to ja bym coś powyrywała na żywca !!!!
  6. [quote name='missiaa']ona dzowniła już do kilku osób, uważajcie na nią, nie obchodzi jej nic, nie ważne jaki pies itd, tylko czy dowiezie się jej psa. Przydałby się adres, żeby wiedzieć dokładnie gdzie kobieta mieszka, aż boję się gdy ktoś jej da psa :( bo jakaś dziwna jest.[/QUOTE] Masz przepełnioną skrzynkę. Bardzo proszę o podanie mi na pw numeru tel. tej kobiety, ponieważ mam młodą sunię "na wydaniu" i wolę na zimne dmuchać
  7. Jedziemy dzisiaj odwiedzić nasze kochane panie rehabilitantki, bo się za Nuśką stęskniły. Jedna z nich wciąż powtarza, że gdyby nie to, że ma już psa i przy swoim trybie pracy i tak mu poświęca zbyt mało czasu, to by zaraz Nusię wzięla do siebie. Ona jest w Nusi zakochana, a Nusia w niej. Całą rehabilitację (oczywiście oprócz bieżni wodnej) Nusia spędzała u pani na kolankach. Ja wciąż delikatnie sugeruję, że Nusia nie musiałaby siedzieć godzinami sama w domu, tylko moglaby być maskotką gabinetu rehabilitacyjnego. I to maskotką - dowodem że gabinet ma osiągnięcia. Panie z kolei caly czas sugerują, że młoda już chyba zostanie u mnie, że jest już taka przywiązana, a i ja jestem już zakochana w łobuzicy. I tak sobie wciskamy :-)
  8. [quote name='gluchypies']Może chodzi Wam o dr Szpeyera?? My własnie do niego chodzimy, nawet nie wiedziałam, że robi takie tańsze sterylki dla psów ze schroniska :) Zapamiętam to sobie. A tak w ogóle to bardzo miły weterynarz, czasem nawet brałam coś u niego na "kreskę" ;)[/QUOTE] Psy z naszego schroniska opuszczają schronisko już wysterylizowane czy wykastrowane. No chyba, że są to szczylki, wtedy schronisko za darmo wykonuje zabiegi w odpowiednim czasie. A dr Szpeyer "uszczęśliwia" psiaki polecane przez KTOZ
  9. No właśnie - pani mogłaby napisać podanie do KTOZ-u , może choć częsciowo uzyskać wsparcie na zabieg, zwłaszcza, że to piesek adoptowany. Jest taki dr Speyer, który bardziej ulgowo traktuje pieski bezdomne i adoptowane. I chyba KTOZ poleca wykonanie zabiegów własnie u niego
  10. A żebyście słyszały jaka z niej labiedząca psina jak chce wyjść. To pierwszy okaz, ktgóry mi tak wyraźnie pokazuje - no chodź, bo ja muszę. Staje koło mnie j jojczy i labiedzi jakby już, już już było za późno. I zawsze jak ją posłucham, to jest pełny komplet na trawniczku (tylko dlaczego dziś tak u nas leje deszcz?????)
  11. No bo te worki mają kolory kopiące po oczach, więc szybciutko trzeba je było "wrzucić do niszczarki"
  12. [quote name='Mattilu'] Nie, remont ja ZASKOCZYL :evil_lol:[/QUOTE] Dokładniej mówiąc fundusze na remont mnie zaskoczyły, no i przewspaniały pan majster mnie też zaskoczył.
  13. Można na 2 dni przed wyjazdem wysłać Sobie paczkę do sanatorium. Moja koleżanka tak robi :-) Nusia znosi "kalectwo" i kubraczek wyjątkowo bezproblemowo. Aż się dziwię, jak jej to jest kompletnie obojętne. Owszem, jak jej zdejmuję kubraczek na spacer, to usiłuje się podrapać po brzucholku, ale najczęściej robi to swoją usztywnioną jeszcze łapeczką, więc do szwów nie dosięga. Ale jak tylko jej założę kubraczek, to nie ma tematu. W sumie jak robię "rachunek sumienia", to oprócz sterylki Amigi, która już byla starsza w momencie zabiegu, to miałam dotąd same szczylki do kastracji. Więc sterylki się bardzo bałam,bo to jednak gorszy zabieg niż kastracja. Ale Nusia to po prostu psiak cudowny i bezproblemowy w każdym calu.
  14. Oj, mam tak samo. A przede wszystkim notorycznie go nie mam
  15. [quote name='Nutusia']Uś tak szybko?!!?!? No dobra - twarda bądź! Dam Ci znać jak ponownie wystawię serduszkowy zegareczek ;) :)[/QUOTE] Ooo super, Teraz znowu pasę oczy na bazarku biżuteryjnym Ewy Marty i biję się po łapach, żeby się nie złamać. A co jest za szybko? Przecież w piątek była sterylka, to do wtorku bedzie 12 dni
  16. Dam sobie tym razem spokój (trzeba być twardym a nie mientkim) Byłysmy dziś z Nusią na kontroli. Brzusio się pięknie goi, nie ma żadnego zaczerwienienia. Dziś dostała jeszcze strzała antybiotykowego w dupkę (bardzo jej się to nie spodobało, bo to podobno jakiś bolący antybiotyk) Teraz mamy iść na kontrolę i wyjecie szwów w poniedziałek/wtorek
  17. [quote name='Nutusia']Nie mogę, bo jeszcze nie rozliczony, a potem nie mogę znaleźć. A napaliłaś się na coś, co nie było licytowane?... ;)[/QUOTE] Niee, no pewn[I]e by[/I]m powalczyła o skakankę no i podoba mi się zegareczek wisioreczek (on jest chyba nie licytowany)
  18. Proszę Sobie skasować reklame bazarku z podpisu, bo się napalilam na kilka rzeczy, a tu już po bazarku :-(
  19. [quote name='asiuniab']t no i może jakiś choć cegiełkowy bazarek na sterylkę zorganizować,[/QUOTE] Niestety na "domnego" psa nie można robić bazarków a i skarpeta chyba ma za mało funduszy na sterylizowanie "domnych* psów
  20. Ale Wam tam fajnieeeeeeeeeeee:-)
  21. Miło Was znowu móc odwiedzić, poczytać i pooglądać :-)
  22. [quote name='Nutusia']Nio, to teraz w pałacu jakowymś mieszkacie ślicznie sobie, tak? :) Nuśkowi trzeba szukać domku. A jak się dobry znajdzie, to się... pomyśli ;) A jak odnóże rehabilitowane? Śmiga już jak 3 pozostałe?...[/QUOTE] Hmmmmmmmmmmm ten pałac jeszcze trochę zagracony jest tobołkami. Z łapeczką jest wiele, wiele lepiej, ale jeszcze nią trochę pociąga i szura. Ale już nawet jej pazurki odrastają, widać, że jej już nie zawija. Teraz niestety będzie trochę przerwy z rehabilitacją bo nie chcę jej nadwerężyć pociętego brzuchola.
  23. [quote name='malagos']Krótka piłka - musisz ją oddać? Tak sobie tylko pytam... :siara:[/QUOTE] Teoretycznie nie muszę. Ale praktycznie to już więcej bym nikomu nie mogla pomóc. Bo z trzema psami w mieszkaniu w bloku (praktycznie w jednym pokoju) to tak nie za bardzo :-(
  24. Dawno Was tu nie odwiedzałam, ale miałam w ogóle przerwę od netu. Tak jak się spodziewałam - zdjęcia i fantastyczne teksty do poczytania. Co tam Chmielewska i Agata Christie jak tu można sobie siąść i czytać i oglądać i nacieszyć wzrok:-)
×
×
  • Create New...