Jump to content
Dogomania

waldek2

Members
  • Posts

    405
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by waldek2

  1. znaki ropoznawcze były juz dawno opracowane i uzywane. Dalej można je pobrać z mojej stronki.Są dostępne pod [I][COLOR=red]download/wizytówki[/COLOR][/I]
  2. waldek2

    .:: A X E L ::.

    Cześć Gosiu - wspaniałe fotki. A nie możesz pojeździć odrobine po wystawach:diabloti: i zrobić tak wspaniale foty moim psom?:placz: One nic ciekawego nie mają. Na mojej stronce z powodu braku fotek zastuj.
  3. [quote name='edi,feti,gusia']Waldku,to fajnie,wreszcie sie spotkamy w Gdansku i bede miała okazje zobaczyc na zywo Twoja sliczna sunie?Wystawiasz Ja prawda? Mariolko-na Ciebie zawsze mozna liczyc!Kogo wystawiasz?i w jakich klasach?pewnie spotkamy sie na ringu:razz: bardzo sie ciesze[/quote] Tak, będę z Holly. Teraz szykujemy się do Bydgoszczy.
  4. [B]['[/B][B]][/B] waldek
  5. waldek2

    .:: A X E L ::.

    Cześć dziewczyny. Ja dzisiaj siedze jak zwykle w pawilonie Biedronki gdzie wynajmuje pomieszczenie. Jakś tak dziwnie ale nikt nie sprawdzał ile jest śniegu na dachu. Zostały mi jeszcze 2 godziny.
  6. [quote name='edi,feti,gusia']kto sie wybiera na wystawe w Gdansku 19 lutego?Czy spotkam jakiewgos yorkofołka?[/quote] Tak my z Holly będziemy.
  7. [IMG]http://www.kwidzyn.mm.pl/~yorkshire/dog2/mikolaj500.jpg[/IMG]
  8. Wychodzę właśnie na zajęcia , a tu taka niespodzianka. Wielkie, wielkie gratulacje - wpaniała stronka. :)
  9. Witam Ponieważ mój serwerek się kurczy postanowiłem nie dublować fotek. Relacje z wystawy możecie zobaczyć od teraz na mojej stronie pozdrawiam
  10. witam Zodiak zdobył 4 lokatę. [img]http://www.kwidzyn.mm.pl/~yorkshire/dog2/poz1.jpg[/img]
  11. :crazyeye: [b]cocco[/b] :BIG: witamy
  12. [quote name='Lilu'] Hodowca nr 3 - pażdziernik 2005 Po 6 tygodniach dojrzewam do zakupu kolejnego psa. Ostrożnie podchodzę do tematu. Bardzo wnikliwie studiuję oferty i analizuję rozmowy z HODOWCZYNIAMI (to dziwne ale zawsze są to kobiety!!!). Odrzucam wszystkie które wzbudzają jakiekolwiek podejrzenia i po przprowadzeniu wielu rozmów - mam... Jadę na ulicę X. Są tam dwie suczki mini, rodzice do obejrzenia na miejscu pieski zaszczepione - 7 tyg. Blok z wielkiej płyty, przerażający, trzęsaca winda wiezie mnie i męża na ...piętro. Krata - pani HODOWCZYNI żąda od nas zdięcia butów jeszcze na krytarzu!!! Mieszkanie strylne jak laboratorium, siadamy nieśmiało na knapie - zaraz przyniesie nam pieski. !!! Przynosi psiaki !!!! nie większe od dłoni !!! nie pozwala nam ich dotknąć !!! pokazuje zęby - siekacze jeszcze nie wyrżnięte !!! na moje oko psy mają 3-4 tygodnie !!! Nie zobaczyłam rodziców, ani książeczek zdrowia, wysłuchałam za to opowieści o szczepionce w surowicy podanej doustnie, nie wiem czy to prawda. Nie mogłam dotknąc psów bo "to delikatna rasa" . Boże, co za absurd , nawet nie wiem czy te maleństwa już chodziły - podejrzewam że nie. .[/quote] Nie wnikam w pozostałe szczegóły Twojej wypowiedzi ale te wyżej mnie "zaciekawiły" -"zawsze są to kiebiety' no chyba przesada ja jestem facetem :D -"żąda od nas zdięcia butów " i zrobiła dobrze. Najłatwiej wnieść do mieszkania wirusa nosówki , parwowirozy itp. na podeszwach butów. Sami hodowcy czesto przed pokojem, w którym są szczeniaki kłada na podłodze szmate ze środkiem dezynfekującym albo do legowiska jeżeli jest duże wchodza w skarpetach. -"opowieści o szczepionce" tak coraz częściej ostatnio się mówi o niecelowości podawania pierwszej szczepionki w wieku 4-6 tygodni próbuje się ją zastąpić surowicą. Co do trzymania szczeniaków na rękach to powiem tak - mam znajomą której nie lubie dawać swoich dorosłych yorków na ręce, a co dopiero szczeniaków ale to tylko dygresja. Waldek
  13. ........[b]Yorkina[/b] Twój identyfikator będzie gotowy wieczorem na mojej stronie w dziale download/wizytówki ..................
  14. Wstawiłem fotki z wystawy - Warszawa 2005 na swoją stronkę - zapraszam.
  15. [size=6][color=red][b]Daga[/b][/color][/size] wszystkiego najlepszego :new-bday:
  16. Niestety dobije Ciebie. W Gdyni nic innego nie żądano jak świadectwa lekarskiego i bez niego chyba nie dało się wejść. W Sopocie pamiętasz - przynajmniej ja i Kasia nie byliśmy praktycznie o nic proszeni.
  17. [quote name='Yorkies'][quote]A na Chorzów nie trzeba zaświadczeń A poza ty mnie to nie przeszkaza, bo nasz kochany wet drukuje je nam [b]za darmo [/b] [/quote] Taki wet to prawdziwy skarb... :wink: :D niestety takiego to ze swieca poszukać... :roll: :-? [/quote] Czy ja wiem. Mój wet prowadzi kompleksową obsługę. Poza leczeniem, szczepieniem, prowadzi sklep, w którym kupuje karme i na zamówienie ściąga mi kosmetyki. Jego żona (też wet) strzyże mi uszka, łapki i skraca pazurki. Za te dodatkowe zabiegi pobiera grosze jak dla każdego sałego klienta. Wszelkie papiery wystawowe ostęplowuje za darmo choć aby nie stwarzać problemów to ja mam zawsze wszystko wypisane wystarczy pieczątka i podpis
  18. [quote name='NNikka']A jak można prześledzić? Przecież nie ma na to dokumentów? Nie wiemy jak i z kim są rozmnażane psiaki? Czy nie są imbretowane? [/quote] Tutaj mam problemy ze zrozumieniem NNikki czy inbred to dobrze czy żle. Najogólniej hodowca, który posiada lub ma dostęp do dobrego reproduktora dąży zdecydowanie do inbredu. W yorkach tego nie zauważyłem ale w innych rasach często przy sprzedaży szczeniąt podkreślane jest poza zdobytymi tytułami rodziców również z którym mamy doczynienia inbredem.
  19. Piszemy [b]inbred[/b] najprościej jest to metoda hodowli polegająca na kojarzeniu ze sobą psów bardzo blisko spokrewnionych. Czasami mówi się o "hodowli w pokrewieństwie". W przypadku psów rasowych pojęcie inbredu jest względne, ponieważ w zasadzie wszystkie psy jednej rasy są ze sobą spokrewnione, ponieważ mają jednego wspólnego przodka, którym jest założyciel rasy. Jednakże o inbredzie mówimy jednak wtedy, kiedy stopień pokrewieństwa jest znaczny. Dopuszczalny jest "mocny imbred": Tworząc trzecie pokolenie nowej rasy siłą rzeczy mamy do wyboru krzyżówki: ojciec x matka matka x syn córka x ojciec siostra x brat Reszte znajdziesz w literaturze.
  20. Troche fotek Megan i Holly na działce [img]http://www.kwidzyn.mm.pl/~yorkshire/dog2/d1.JPG[/img] [img]http://www.kwidzyn.mm.pl/~yorkshire/dog2/d2.JPG[/img] [img]http://www.kwidzyn.mm.pl/~yorkshire/dog2/d3.JPG[/img] [img]http://www.kwidzyn.mm.pl/~yorkshire/dog2/d4.JPG[/img]
  21. No troche chyba przesadzasz szczeniak ma tatuaż czyli numer, numer musi się zgadzać z numerem na metryce. Jeżeli mówisz o podmianie szczeniąt to było by to mozliwe pod warunkiem ze w tym samym czasie inna suka też będzie miała szczeniaki. Nie da rady wepchnąć jednego czy dwóch szczeniat na podmiane (różniących sie powiedzmy wiekiem 2 miesięcy) komisji zajmującej się przegladem miotu. Nie wierze ze wszyscy w Polsce i w ZKWP od razu spiskują.
  22. Czy jesteś pewien że istnieje konflikt. Mnie się wydaje ze w stosunku do osób które dopiero zamierzaja kupić sobie pieska wszyscy a to wszyscy pouczaja ewentualnego przyszłego właściciela ze warto pomyśleć o rodowodzie. W naszym gronie chyba więcej jest osób które maja psa, psy bez rodowodu - widzisz nawet dokładnie nie wiem bo nigdy nie prowadziłem takiej statystyki. Ja oceniam psa po wyglądzie i budowie. Rodowód jest mi potrzebny jeżeli myśle o ewentualnym nabyciu czy tez raczej zainteresowaniu sie jakąś hodowla
  23. Chciałem nie komentować ale niestety. Popierwsze tak naprawde to tylko kilka hodowli tych z najwyższej półki woła 3000 zł za suke (jedna nawet chciała 4000 zł) W większości suki z domowych - tych bez wiekszych osiagnięć chcą od 1500 zł do 2000 zł. Jest również prawdą ze jak komuś proponuje (mam wiele kontaktów na email i gg) hodowle z tańszymi psami to odrazu jest pytanie czy aby zdrowe zwierzaki bo coś za tanie. Tak więc to sami kupujący często dyktuja ceny. Co do cen na południu to jak dla mnie po doliczeniu kosztów transportu i ewentualnego hotelu cena wychodzi na poziomie 2000-3000 zł czyli podobnie i w dodatku nie znam hodowców. Czyli Czechy, Słowacja to tylko zabawa dla ludzi z południa kraju. Co do cen u naszych sąsiadów psów z wyższej półki z osiagnięciami międzynarodowymi to kwota jest podobna ale wyrażona w EURO.
  24. Witam, Ja podaje żelantyne spożywczą szczeniakom. Nie na stawy ale na cięgna. Małym Yorką często nie stoja uszka. Jeli klejenie nie pomaga to podaje preparaty wapna i żelantyne w iloci 1/4 łyżeczki na yorka czyli 1-2 kg masy ciała
  25. waldek2

    PCHŁY

    Z moich obserwacji i opisu specyfiku wynika, że Frontlin to nie preparat odstraszający robale ale przedostajacy się z posiłkiem do krwioobiegu robala i porażajacy jego układ nerwowy. To znaczy ze najpierw musi się bandyta znaleźć w futsze naszego biednego psa, potem pożywić zeby zakończyć swój żywot. Czesto znajduje na podłodze małego kleszcza. Oznacza to ze bandyta na spacerze sie przyczepił ale frontline zareagował.
×
×
  • Create New...